Tour of Hainan de facto zakończył tegoroczny sezon zawodowców na szosie. W kalendarzu nie ma już wyścigów kategorii 2.1 i wyższej. Kto, według statystyk został najlepszym kolarzem AD 2014?

UCI World Tour

“Kolarska liga mistrzów”, jak zwykł nazywać wspólną punktację najwyżej notowanych imprez Czesław Lang, jest celem samym w sobie dla niewielu zawodników. Mimo to w tym roku Alejandro Valverde i Alberto Contador do końca sezonu walczyli o pierwszą pozycję w rankingu. W pewnym momencie zapowiadało się na ciekawą walkę podczas finału serii, czyli Tour of Beijing, ale gdy Contador zrezygnował ze startu z powodu kontuzji, wycieczkę do Chin odpuścił również Valverde, ponieważ nie musiał się martwić o obronę prowadzenia. Lider drużyny Movistar miał imponujący sezon. Licząc wyłącznie wyścigi World Touru, był piąty w etapówce Dookoła Kraju Basków, czwarty w Amstel Gold Race, wygrał Walońską Strzałę i był drugi w Liege-Bastogne-Liege. Następnie, po przerwie, zajął czwartą lokatę wTour de France, zwyciężył w Classica San Sebastian, wygrał etap hiszpańskiej Vuelty, był tam również liderem a cały, swój narodowy tour skończył na trzecim stopniu podium. Na koniec sezonu zdobył brązowy medal mistrzostw świata i był drugi w Giro di Lombardia. Po drodze zanotował też kilka znakomitych rezultatów w wyścigach niższej kategorii i został mistrzem swojego kraju w jeździe indywidualnej na czas. Imponujące. Zdobyte przez niego punkty sprawiły, że drużyna Movistar pewnie wygrała klasyfikację zespołową. Pełny ranking znajdziecie np. tutaj.

“Toury kontynentalne” UCI

W Europie najlepszy był Tom Van Asbroeck (Topsport Vlaanderen) przed Sonnym Corbellim (Bardiani CSF). Drużynowo belgijska ekipa Topsport Vlaanderen pokonała francuską Cofidis. W Ameryce do rozegrania zostały jeszcze dwie imprezy kategorii 2.2, w rankingu indywidualnym prowadzi Jure Kocjan a w drużynowym Team Smartstop (z USA). W Azji najlepszy był Mirsamad Pourseyedigolakhour (proponuję konkurs na poprawną i sprawną wymowę) z Iranu i jego drużyna Tabriz Petrochemical Team. W Australii i Oceanii triumfował Robert Power oraz Avanti Racing Team. W Afryce numerem jeden został Mouhssine Lahsaini zaś wśród drużyn MTN Qhubeka. Pełne zestawienia dostępne są na stronie UCI.

CQ Ranking prawdę ci powie!

Obecny system punktacji UCI jest nie tylko niezrozumiały, ale i nie do końca sprawiedliwy. Owszem, zasady są takie same dla wszystkich, jednak sztywne ramy przydzielające zespoły do klasy rozgrywkowej (światowej lub kontynentalnej) oraz regionalnej powodują, że często zawodnicy i drużyny o ambicjach oraz możliwościach wykraczających poza schemat znajdują się niżej w tabelach. Dlatego też powstały niezależne rankingi, które kontynuują dawny system punktacji UCI, z niewielkimi modyfikacjami. Jednym z nich, i moim ulubionym, jest CQ Ranking. W nim, tak jak w oficjalnym rankingu World Touru numerem jeden jest Alejandro Valverde. Hiszpański kolarz jest przede wszystkim niezmiernie uniwersalny oraz potrafi utrzymywać wysoką dyspozycję przez wiele tygodni, będąc ważną postacią zarówno etapówek, wielkich tourów jak i klasyków. Co ważne, piątą lokatę w tym zestawieniu zajmuje Michał Kwiatkowski (w World Tourze 16.). Klasyfikacja drużynowa prezentuje się jednak inaczej. Najwięcej punktów uzbierali kolarze Omega Pharma Quick Step przed BMC. Movistar jest “dopiero” trzeci.

Wśród pań zwyciężyła, tak samo jak w rankingu UCI, niezatapialna Marianne Vos. Najwyżej sklasyfikowaną Polką została Eugenia Bujak (43. miejsce). Nie jest dziwnym, że w klasyfikacji zespołowej triumfowały kolarki Rabo Liv.

Pozostałe klasyfikacje

Najwięcej indywidualnych zwycięstw, 16. odnotował Andre Greipel. Zespołem, którego zawodnicy najwięcej razy stawali na najwyższym stopniu podium (62!) jest Omega Pharma Quick Step a narodowością (122) Włosi. Najwięcej kilometrów wyścigowych: 16457 przejechał Tom Veelers z Gianta. Drugi był Adam Hansen, który ukończył trzy wielkie Toury. Również ta dwójka prowadzi w klasyfikacji uwzględniającej dni spędzone na wyścigach: Veelers zaliczył ich 101, Hansen 99.

Tyle suchych faktów. Interpretacja i ocena – wkrótce :).

Zdjęcie okładkowe: Wei Yuet Wong, flickr, CC BY SA 2.0

 

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments