Tag: blogi

  • Loverove 23.03.2017

    Loverove 23.03.2017

    Loverove na czwartek ze sporym zestawem kolarskich newsów, specjalnie dla Was!

    1. Sto dni prezesa


    Dariusz Banaszek przewodzi Polskiemu Związkowi Kolarskiemu już ponad trzy miesiące. Naszosie.pl prezentuje więc rozmowę z Prezesem po przysłowiowych „stu dniach” urzędowania, czyli czasie, po którym zwykło robić się pierwsze podsumowanie rządów nowego premiera. Rozmowę możecie przeczytać tutaj. A teraz najważniejsze: co Wy sądzicie o porządkach w PZKol?

    2. Sylwester Szmyd o wygranej Kwiato

    „Sylwas” rozkręca się w roli blogera rowery.org. Tym razem komentuje wygraną Michała Kwiatkowskiego w Mediolan Sanremo. Obserwacje zawodowca są zawsze w cenie, możecie je przeczytać tutaj.

    3. Co mam w kieszeni?

    To pytanie było kluczowe dla pewnego uniwersum fantasy, ale w tym przypadku nie chodzi ani o biżuterię ani o stwory o kudłatych stopach a o zawartość kieszonek w rowerowej koszulce. Od kilku tygodni Jakub Dominik z blog.bobiko.pl odpytuje rowerowych blogerów o to, co ze sobą wożą. Padło i na mnie, zatem voila, oto zestaw, który mam przy sobie na co dzień i od święta. W sensie na wyścigach.

    4. Brukowane klasyki to nie tylko jazda po bruku!

    Wczoraj po znakomitej jeździe drużynowej ekipy Quick Step, zwycięzcą Dwars Door Vlaanderen został Yves Lampaert. Równie zadowolony co triumfator był jego kolega z ekipy, drugi na mecie Philippe Gilbert, którego forma związana z jazdą po bruku ewidentnie rośnie. Były mistrz świata celuje ze szczytem dyspozycji na Ronde van Vlaanderen i trzeba będzie na niego uważać.

    Teraz jednak ważna uwaga. Brukowane klasyki to nie tylko jazda po bruku, i asfalcie. To także, charakterystyczne dla tych rejonów Belgii drogi z betonowych płyt. Nawierzchnia na nich jest bardziej chropowata, co chwilę przejeżdża się przez łączenia, na środku znajduje się ciągła przerwa a segmenty często są ułożone pod kątem. To dodatkowa trudność, którą często można przeoczyć, a która również jest elementem selekcji.

    Więcej na temat betonowych dróg kilka lat temu napisał niezawodny The Inner Ring.

  • Najpopularniejsze media rowerowe 2017 – raport

    Najpopularniejsze media rowerowe 2017 – raport

    Portale, czasopisma, blogi, vlogi? Jak wygląda rynek mediów rowerowych w Polsce? Postanowiłem to sprawdzić.

    Pomiary

    Od sierpnia 2016 do lutego 2017 gromadziłem dane dotyczące ruchu na stronach internetowych przy użyciu narzędzia SimilarWeb. O ile można mieć wątpliwości co do wartości bezwzględnych podawanych przez tę usługę, o tyle dobrze sprawdza się przy porównaniach. Zatem można dzięki niej ocenić, która strona gromadzi więcej ruchu a która mniej. Posiłkowałem się również narzędziem dla marketingowców internetowych, czyli komercyjną wersją Moz.

    Mrówcza praca przyniosła efekt w postaci tego raportu. To krótki przewodnik po polskich mediach rowerowych, tych największych, najbardziej poczytnych, oglądanych i najbardziej popularnych.

    Branża rowerowa na tle innych mediów

    Razem wzięte media rowerowe gromadzą miesięcznie tyle ruchu, co popularny serwis o nowych technologiach, Antyweb.pl oraz mniej więcej 10-15% ruchu co wybrane serwisy sportowe np. sport.pl czy eurosport.onet.pl a także około 1-2% tego co poszczególne ?portale horyzontalne?.

    Najpopularniejszy portal rowerowy gromadzi około ? publiczności najpopularniejszego portalu o bieganiu.

    Najwięksi

    W branży rowerowej bezwzględnie największy ruch gromadzi? forum. A konkretnie forumrowerowe.org. To na swój sposób fascynujące, że w erze mediów społecznościowych klasyczny ?board? wciąż jest najpopularniejszym źródłem informacji o rowerach.

    Peleton mediów rozumianych klasycznie otwiera bikeWorld.pl. To największy gracz na rynku, kompleksowa propozycja zarówno dla fanów sportu, poszukujących wiedzy i nowości z zakresu sprzętu, treningu czy turystyki.

    Numerem dwa jest, i tu spora niespodzianka, wRower.pl. Jedno z najstarszych mediów rowerowych w kraju, bazujące w dużej mierze na wypracowanej przez lata pozycji w wyszukiwarkach.

    Niemal ex aequo z wRowerem plasuje się portal naszosie.pl. To głównie medium informacyjne, skupiające się, jak sama nazwa wskazuje, na kolarstwie szosowym, szczególnie w wydaniu wyczynowym.

    Czwartą pozycję zajmuje pierwszy blog w tym zestawieniu. To Rowerowe Porady, którego twórcą jest Łukasz Przechodzeń. Autorska strona, prezentuje dokładnie to, co ma w nazwie, swoje treści kierując szczególnie do początkujących użytkowników rowerów.

    Pierwszą piątkę zamyka najstarszy w kraju portal o kolarstwie, rowery.org, który po odświeżeniu wizerunku wyróżnia się wśród pozostałych mediów kolarskich nie tylko sferą informacyjną, ale i pogłębionymi treściami, wzorowanymi na zagranicznych trendach.

    Top 8 polskich portali rowerowych

    Wydzielając z rankingu tylko strony, które można jasno sklasyfikować jako ?portale? czy też ?magazyny? prezentuję pierwszą ósemkę, niczym w wynikach z wyścigu kolarskiego i pierwszą ósemkę na Igrzyskach Olimpijskich dającą finansowanie związkom sportowym z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

    1. Bikeworld.pl
    2. Wrower.pl
    3. Naszosie.pl
    4. Rowery.org
    5. Polskanarowery.sport.pl
    6. Emtb.pl
    7. Dh-zone.com
    8. Mtb-xc.pl

    Ponieważ emtb.pl w dużej mierze opiera swoją pozycję na obecności forum, warto dodać dziewiątą pozycję, którą zajmuje czasnarower.pl, również mający elementy portalu społecznościowego.

    Polska Na Rowery niewątpliwie korzysta z premii, jaką jest przynależność do grupy gazeta.pl. Z kolei dh-zone i mtb-xc.pl to portale specjalistyczne, skupiające się na określonej odmianie kolarstwa: mtb, odpowiednio w wydaniu ekstremalnym i wytrzymałościowym.

    Ze względu na ograniczenia narzędzi, którymi dysponowałem w zestawieniu brak rowerowej strony Red Bulla, choć niewykluczone, że również korzysta ona nie tylko z viralowego ruchu nakręcanego przez atrakcyjne wideo, ale także z siły, jaką daje marka sama w sobie.

    Top 8 polskich blogów rowerowych

    Blogi rowerowe, nie będące ?dzienniczkami treningowymi? to pewnego rodzaju nowość na, konserwatywnym, rynku krajowych mediów rowerowych. Pisane przez pasjonatów i specjalistów są ciekawą alternatywą dla portali. Pierwsza ósemka prezentuje się następująco:

    1. Rowerowe Porady – Łukasz Przechodzeń
    2. Kołem Się Toczy – Karol Werner
    3. Trasy Masy – Marek Masalski
    4. 1enduro – Michał Lalik
    5. Xouted – Marek Tyniec
    6. Blogrowerowy.pl – Content marketing firmy Velo
    7. Hop Cycling – Maciej Hop
    8. Znajkraj – Szymon Nitka

    Ważna uwaga to ta, że blog Rowerowe Porady bez większych problemów konkuruje z dużymi portalami. Spora tu zasługa umiejętnego doboru tematyki, za co, z punktu widzenia specjalisty marketingu internetowego należą się autorowi duże brawa.

    Drugi, najpopularniejszy blog, to z kolei klasyczna propozycja podróżniczo-lifestylowa. Autor Kołem Się Toczy, Karol Werner, podobnie jak Łukasz Przechodzień to de facto jedyni autorzy związani z rowerami, rozpoznawalni i znani w środowisku blogosfery i poza branżą rowerową.

    W zestawieniu znajdziecie też dwie, inne propozycje dla fanów turystyki rowerowej: to Trasy Masy oraz Znajkraj.

    Dla zainteresowanych kolarstwem jako takim: ekstremalnym, wyczynowym i amatorskim fachowymi propozycjami będą odpowiednio: 1enduro Michała Lalika, Xouted Marka Tyńca i Hop Cycling Macieja Hopa. 1enduro jest również stroną rowerową, która w ostatnim półroczu najszybciej zdobywała popularność.

    Wymienieni na liście blogerzy wolumenem ruchu śmiało konkurują ze średniej wielkości portalami.

    Media tradycyjne

    W przypadku mediów tradycyjnych trzeba wziąć pod uwagę nie tylko ruch internetowy, ale też nakład. Ten deklarowany jest na poziomie 7-25tys, zależnie od wydawnictwa, nie jest równy sprzedaży ani czytelnictwu. W większości przypadków czasopisma rowerowe w kraju ukazują się przez 10 miesięcy w roku.

    Stricte w internecie kolejność jest następująca:

    1. Bikeboard
    2. Bike
    3. Rowertour
    4. Magazyn Rowerowy
    5. Szosa

    Co ważne, bikeBoard, jako obecny zarówno na papierze jak i online najdłużej w stawce, plasuje się w top10 ruchu na polskich stronach rowerowych w ogóle.

    Wideo

    Rowerowe wideo po polsku jest w powijakach. Trudno znaleźć choćby namiastkę klasy, merytoryki oraz pomysłowości, które oferuje angielskojęzyczny Global Cycling Network. Dominuje sprzęt, proste porady i średnia jakość realizacji. Zdarzają się również, modne ?dramy?.

    Pod względem ilości subskrypcji wybijają się:

    1. Szajbajk (35k)
    2. United Cyclists (22k)
    3. Rowerowe Porady (12,5k)
    4. Dobrerowery.pl (10k)
    5. onthebike.com (8,5k)

    Liczby są niezłe, natomiast na tle twórczości bardziej tradycyjnej, autorzy rowerowego wideo wypadają jednak blado, jest tu więc spora przestrzeń do zagospodarowania przez kreatywnego, fachowego i doświadczonego w dziedzinie wideo pasjonata rowerów i kolarstwa.

    Słowa kluczowe

    W wynikach wyszukiwania na frazę ?Rower? najlepiej pozycjonowany jest handel rowerami. Wśród mediów rowerowych najwyżej znajdziemy Polska Na Rowery.

    Fraza ?portal rowerowy? to prowadzenie bikeworld.pl, ?magazyn rowerowy? generycznie wygrywa Magazyn Rowerowy, ?strona o rowerach? to z kolei wrower.pl, ?kolarstwo? na pierwszym miejscu wyświetla Eurosport, ?blog rowerowy? to zwycięstwo Rowerowych Porad a ?blog kolarski? to Xouted.

    Najwięksi na facebooku

    Jeśli wziąć pod uwagę rozmiary rowerowych ?fanpage?y?, liderem jest, nie będący de facto ?medium? ?Kocham Rower? (prawie 200tys ?lajków?). Liczną grupę fanów gromadzi również 43ride (ponad 85tys.), Bikeworld (ponad 80tys.), Bike (ponad 55tys) oraz szybko rosnący dzięki magii telewizji i charyzmy prowadzących profil Kolarstwo w Eurosporcie (55tys.)

    W mediach społecznościowych ważne jest oczywiście zaangażowanie, wyraźnie widać trend przenoszenia się niektórych autorów z www wprost do social mediów i działania głównie na facebooku, gdzie o wiele bardziej wchodzą w interakcję z odbiorcami.

    Wnioski i podsumowanie

    Choć ten raport jest daleki od badań i pomiarów, które przygotowują profesjonalne firmy parające się analityką internetową i marketingową, daje pewien obraz mediów rowerowych w kraju.

    Te, suche liczby, bazujące na szacunkach narzędzi do marketingu internetowego pokazują popularność poszczególnych portali i autorów, bez względu na jakość prezentowanych treści.

    Algorytmy wyszukiwarek i mediów społecznościowych premiują treści popularne i choć w ostatnich latach jakość opublikowanego w sieci materiału nabiera znaczenia, przy wąskim i specjalistycznym targetowaniu, jakim charakteryzują się media rowerowe, warto również brać pod uwagę nie tylko czynniki statystyczne, ale też merytoryczne. Na ten temat przygotuję jednak osobny, już nie raport a subiektywny ranking.

    Zachęcam do wyciągania wniosków, jeśli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzach.

  • Loverove 15.03.2017

    Loverove 15.03.2017

    Loverove na środę – sporo się dzieje w rowerowej blogosferze!

    1. Pies dnia

    To oczywisty punkt pierwszy. Peter Sagan na trasie czasówki kończącej Tirreno-Adriatico tylko dzięki umiejętnościom i refleksowi unika zderzenia z psem nieuważnej spacerowiczki.

    https://www.youtube.com/watch?v=0rtjDKbqhOg

    To nie pierwszy raz, gdy Peter Sagan wykazuje się cyrkowymi umiejętnościami. Rok temu dzięki nim uniknął zderzenia z Fabianem Cancellarą na trasie Paryż-Roubaix:

    2. Adam Probosz został vlogerem…

    Znany i lubiany komentator kolarstwa w Eurosporcie próbuje sił na youtube. Zobaczcie sami, jak mu idzie. Póki co mamy do dyspozycji dwa odcinki. Zobaczymy, jak spisze się osobowość telewizyjna w „nowym medium”. Proszę Pańswa oto… „Wykon TV”:

    3. …a Sylwester Szmyd blogerem


    Owszem, wcześniej dzielił się swoimi spostrzeżeniami i wrażeniami z wyścigów na swojej własnej stronie www, ale teraz wziął się za komentowanie i przybliżanie tajników kolarstwa zawodowego w serwisie rowery.org. Znajdziecie tam sporo ciekawych spostrzeżeń i uwag pisanych z perspektywy sportowca, który ukończył 23 wielkie toury!

    A obszerny wywiad z „Sylwasem” możecie przeczytać w najnowszym numerze magazynu „Szosa”.

    Z kolei Bartosz Huzarski, który był prawdopodobnie pierwszym, kolarskim blogerem w Polsce, rozpoczął współpracę ze sponsorowanym przez Skodę portalem We Love Cycling.

  • XOUTED na Patronite – ten blog może być lepszy. Dzięki Tobie!

    XOUTED na Patronite – ten blog może być lepszy. Dzięki Tobie!

    Pisanie o kolarzach, ich dokonaniach, kolejnych pojedynkach herosów, rywalizacji charakterów i zmaganiach indywidualności ma swoją, unikatową dynamikę. W porównaniu do publikowania kolejnych testów sprzętu ma same zalety i tylko jedną wadę: nie działa komercyjnie.

    Od kiedy w 2011r zacząłem, po przerwie, znów pisać o kolarstwie miałem w głowie jedną myśl: robić treść, na którą nie ma miejsca w tradycyjnych portalach. I planuję robić ją nadal, lepiej i ciekawiej.

    O tym, że wytrwałości i kreatywności mi nie brakuje już wiecie. Teraz pora na kolejny krok. Dlatego proszę Was o wsparcie.

    Co to jest Patronite?

    To crowdfundingowy portal umożliwiający wsparcie pracy autorów, których pracę cenimy. Polega na zadeklarowaniu wypłacanej co miesiąc, niewielkiej kwoty, pozwalającej autorowi realizowanie i rozwijanie swojego projektu.

    Zebrane w ten sposób mikropłatności, portal przekazuje autorowi a ten, po odprowadzeniu podatków jedzie za hajs z bloga w ciepłe kraje i tyle go widzieli. A tak całkiem serio, to w tym, konkretnym, czyli moim przypadku, kupuje stabilniejszy, szybszy i lepiej sobie radzący z ruchem serwer (pamiętacie zeszłoroczny Tour de France?), dostęp do bazy aktualnych zdjęć, mikrofon, kamerę i tym podobne gadżety, po to, by dostarczana dla Was treść była coraz wyższej jakości.

    No dobrze, powiecie, ale co w zamian?

    ?Co ja będę z tego miał, że przeleję co miesiąc Tyńcowi dyszkę??.

    Po pierwsze, na profilu Patronite zadeklarowałem kolejne cele. Zależnie od przekazanych środków, będę profesjonalizował bloga. Mniej szarpania się ze sprzętem, internetem i hostingiem to więcej czasu na przygotowanie dobrej treści. Dostęp do zdjęć to mniej straconego czasu na wyszukiwanie materiałów na licencji Creative Commons. Wolne środki to możliwość wyjazdu na ciekawy wyścig i zrobienia materiału na miejscu.

    To wszystko oznacza jedno: lepsze artykuły o kolarstwie. A z tego co wiem, to lubicie dobre artykuły o kolarstwie!

    Ok, niech będzie. Ale tak prywatnie? Wpłacę tę dyszkę, przeczytam teksty i co dalej?

    Dalej? Będzie podziękowanie dla patronów na blogu i na facebooku, co miesiąc. Możliwość spotkania się i porozmawiania o kolarstwie, wspólnej przejażdżki, życzeń urodzinowych w loverove a nawet dedykowanego artykułu.

    Na dziś to tyle :) Więcej szczegółów znajdziecie na moim profilu w Patronite. Jeśli zdecydujecie się wesprzeć ten projekt, będę Wam wdzięczny. I oczywiście dostaniecie dobre, bardzo dobre i jeszcze lepsze, kolarskie treści!

  • Blog kolarski numer 1

    Blog kolarski numer 1

    XOUTED najchętniej czytanym blogiem rowerowym! Wyniki ankiety MTB-XC.pl, którą wypełniło prawie 2000 użytkowników zainteresowanych kolarstwem pokazują, co jest naprawdę warte uwagi!

    MTB-XC.pl to online?owy magazyn, który stawia przede wszystkim na kolarstwo górskie. Jako jedyny niemal bez ograniczeń oddaje przestrzeń zawodnikom, umożliwiając im swobodną wypowiedź po wyścigach, zbierając ?komentarze postartowe? właściwie co weekend. To nie jest największe medium rowerowe w kraju, choć z pewnością najbardziej progresywne. Biorąc pod uwagę statystyki ruchu na stronach, mieści się w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych mediów o kolarstwie i rowerach w Polsce.

    Ich ankieta sprawdza zainteresowania i preferencje rowerzystów i kolarzy deklarujących zaangażowanie w sport. Została udostępniona nie tylko przez sam magazyn mtb-xc.pl, ale też przez największych organizatorów imprez rowerowych, konkurencyjne media oraz blogerów.

    Co w obecnych czasach oczywiste, podstawowym źródłem informacji o kolarstwie jest dla ankietowanych internet. Z mediów określanych jako ?portale? czytelnicy mtb-xc.pl najchętniej wybierają mtb-xc.pl ;), dalej jest bikeBoard, bikeWorld.pl, naszosie.pl i mtb.pl.

    O ile ?portale? na dobre znalazły sobie miejsce na naszym rynku rowerowym, o tyle ?blogi? to ciągle nowość. Śmiem jednak twierdzić, że autorzy tych, które znalazły się w czołówce, w większości dostarczają treści równie dobre a często ciekawsze co bardziej tradycyjne media rowerowe.

    Top5 blogów kolarskich i rowerowych w Polsce to kolejno:

    1. XOUTED.com autorem którego jestem ja, czyli Marek Tyniec
    2. Szymon.bike, Szymon Kotowski/
    3. 1enduro.pl, Michał Lalik
    4. roweroweporady.pl, Łukasz Przechodzień
    5. hop.net.pl, Maciej Hop

    Z mojej perspektywy najważniejsze jest to, że udało mi się dotrzeć i przekonać do swoich treści sporą grupę osób, praktycznie nie pisząc o sprzęcie! O ile drugi na liście ?Szymonbike? to blog typowo ?lajfstajlowy? i w ten sposób wyróżniający się wśród mediów rowerowych, o tyle pozostali blogerzy, podobnie jak spora część magazynów i „portali” bardziej tradycyjnych buduje swoją popularność w oparciu o materiały dotyczące w ten czy w inny sposób sprzętu rowerowego.

    Tymczasem, jeśli wybiorę najpopularniejsze teksty, które napisałem w tym roku, będą to:

    Jak Team Sky zabija Tour de France
    Vuelta a Espana 2016 – nie przegap
    Quiz ?Co ty wiesz o klasykach?
    Top 10 wymówek kolarzy przyłapanych na dopingu
    Kolarstwo torowe wyjaśnione
    Na Mont Ventoux historia w cieniu głupka
    Kolarski Eddie Orzeł
    Sportowiec gorszego sortu
    Top 7 filmów z rowerem w tle
    6 powodów dla których Froome to nie Armstrong

    Krótko mówiąc, kawał solidnej publicystyki o kolarstwie wyczynowym.

    Fakt, że taka treść się przyjęła to dla mnie spora, osobista satysfakcja. Od kiedy znów zacząłem pisać ?w branży rowerowej? wiedziałem, że nie chcę robić tego co wszyscy. ?Testów?, czczych poradników, nic nie wnoszących quasi relacji i przeklejania wyników.

    Chciałem przekazać to, co w kolarstwie interesuje mnie najbardziej: historię, jej kontekst, bohaterów. I choć w statystykach ruchu mój blog nie jest najpopularniejszy, to również i tam mieści się w ścisłej czołówce, mimo, że nie ściąga użytkowników wyszukiwarek popularnymi frazami związanymi z markami rowerów czy prostych napraw, których szukają początkujący.

    To treść dla interesujących się sportem, chcących dowiedzieć się więcej, wymagających użytkowników, którzy sami chętnie poszukują podobnych doznań co wyczynowi kolarze. To najbardziej progresywny z kolarskich blogów dla ambitnych odbiorców. Tym bardziej cieszę się, że taka forma zdobyła popularność wśród rowerowo-kolarskiej publiczności.

    Zatem wielkie dzięki i wracam do pracy. Merytoryczne teksty nie napiszą się same!

  • Ogłoszenia parafialne

    Ogłoszenia parafialne

    Coraz częściej do mnie piszecie. To miłe :-). Zatem kilka informacji organizacyjnych.

    XOUTED robię sam

    Tak, wiem. Mój blog o kolarstwie to nie jest tak stricte blog. Nie męczę Was swoimi relacjami z zawodów, nie wrzucam zapisków z treningów. To rodzaj autorskiego magazynu, gdzie codziennie, ?w dni robocze? prezentuję Wam garść nowości i ?fajnych materiałów? z branży rowerowej a do tego, regularnie publikuję artykuły o kolarstwie.

    Jak na blogera to całkiem sporo treści, w związku z tym część z Was zwraca się do mnie per ?Wy?.

    Otóż, nie, nie jestem redakcją, nie jestem ?portalem?, wszystko robię sam. To takie hobby, dodatek do pracy na etacie marketingowca w firmie IT. Robię to, ponieważ interesuję się kolarstwem i chcę się tym zainteresowaniem z Wami dzielić.

    Zatem jeśli do mnie piszecie, to na imię mam Marek. Najwygodniejszą formą kontaktu jest wysłanie wiadomości na facebookowym fanpage.

    Tak, czasami się mylę

    Nie myli się ten, kto nic nie robi. Staram się sprawdzać swoje teksty, ale czasem zdarza się walnąć jakiegoś babola.

    Bardzo cenię sobie ?korektę obywatelską?, bo nawet, gdy tekst swoje odleży, zostanie przeglądnięty i poprawiony, to czasami coś mi umknie. Liczba błędów jest zdecydowanie większa w porannym ?loverove?, które często robię przed wyjściem na rower, koło 6 rano, więc wybaczcie, ale bywa, że jeszcze śpię ;)

    Jeśli macie jakieś uwagi techniczno-ortograficzno-stylistyczne, to piszczcie proszę ?na priv?. W kwestiach merytorycznych zapraszam do komentarzy na facebooku lub pod tekstem.

    Tak, sporo robię ?pro bono?, ale?

    Zdecydowana większość mojej działalności jest niekomercyjna, robiona z czystej pasji do kolarstwa. Krótko mówiąc, piszę, bo mogę. I sądzę, że wychodzi mi to całkiem nieźle.

    Wiele spraw, jak np. klasyfikację Pucharu Masters prowadzę ?dla wspólnego dobra?, podobnie jak często wrzucam zapowiedzi różnych imprez, wydarzeń, zbiórek crowdfundingowych itd. Nie przypominam sobie, bym komuś odmówił, zwłaszcza, jeśli mam do czynienia z takimi samymi pasjonatami jak ja sam. W tym miejscu jedna uwaga: tak, blog to moja działalność dodatkowa, zatem mam na nią ograniczoną ilość czasu w ciągu doby, tygodnia, miesiąca itd.

    Jeśli jednak Twoja działalność jest stricte komercyjna, jesteś przedstawicielem sprzętu, organizujesz imprezy sportowe na zasadach wolnorynkowych i pytasz o wycenę konkretnego działania, spodziewaj się, że takową dostaniesz. Szanujmy siebie, swoją pracę i swój czas.

    Formularz kontaktowy służący do załatwiania tego typu spraw znajduje się na stronie ?Współpraca?.

    A tak w ogóle, to?

    Wielkie dzięki za czytelnictwo, coraz liczniejsze odwiedziny (mimo gasnącego sezonu statystyki nie spadają!) i feedback, który od Was dostaję.

    Darz bór!

    Zdjęcie okładkowe: ljcurletta, flickr, CC BY 2.0

  • Loverove 28.07.2016

    Loverove 28.07.2016

    Imponujące loverove specjalnie dla Was, imponującej grupy fanów na facebooku!

    1. Team Sky znów pod presją

    Wiadomo, że najbrdziej kłopotliwe pytania zadają dzieci. Po ten znany format sięgnął Team Sky gdy tylko Chris Froome trzeci raz założył żółtą koszulkę zwycięzcy Tour de France. Zobaczicie o co dzieciaki pytają Froome’a, Thomasa, Stannarda i ich szefa, Brailsforda. Jest i śmiesznie i żenująco zarazem ;)

    2. But dnia

    Sidi Shot, wciąż prototyp, ale niedługo pewnie zobaczymy go w sklepach. Chris Froome biegł w nich na szosie prowadzącej na Mont Ventoux, ale nie w tym rzecz. Również nie w tym, że buty mają wbudowaną całą masę opatentowanych systemów, są sztywne i lekkie. Ale uwaga! One świecią w ciemności! Zamiast kilku elementów, spora część powierzchni buta będzie widoczna po zmroku. Albo w tunelu. Albo w kopalni. Czy gdzie tam w nich pobiegniecie.

    3. Rower dnia

    Specialized Venge Vias. „Superrower”, zbudowany z myślą o aerodynamice. O jego wersji z hamulcami tarczowymi plotkowało się od dłuższego czasu, teraz możecie przyjrzeć się detalom. Teoretycznie „tarcze” w zawodowym peletonie wciąż są zabronione, ale nie wierzę, by przy takiej presji producentów sprzętu UCI długo wytrwała w tym postanowieniu. Szczegółową galerię nowego Specializeda znajdziecie tutaj. 

    4. Liczba dnia

    facebook-xouted-6000

    JEST JUŻ WAS 6000!!! Wczoraj wieczorem kolejne osoby polubiły fanpage mojego bloga i liczba śledzących wpisy przekroczyła 6000. A to wszystko bez słit foci, bez testów sprzętu oraz porad pisanych pod wyszukiwarki. Sama „twarda” treść o kolarstwie. Wielkie dzięki za lojalność, i ciepłe słowa. Nieustająco będę się nadal starał dostarczać Wam najlepsze materiały, jakie tylko mogę!

    PS Dla mnie to duża sprawa, ale w sumie to niecały 1% z tego, co ma Maffashion i 10% tego, co ma Tomek Tomczyk aka Jason Hunt aka Kominek.

  • Gdy słyszę rowerzystów, nie wierzę w wiadomości

    Gdy słyszę rowerzystów, nie wierzę w wiadomości

    Wiosna. Rowerzyści wychodzą z nor, wyciągają swój sprzęt z piwnic i balkonów. Oblegają serwisy, kupują lampki, ubierają krótkie spodnie. Media łapią temat i zapraszają rowerowych ekspertów, którzy udzielają ponadczasowych porad. Gdy ich słucham, obawiam się o jakość jakichkolwiek innych wiadomości i głoszonych opinii.

    Znane przysłowie głosi: ?Gdy wiem, jakim jestem inżynierem, boję się iść do lekarza?. Gdy oglądam, słucham lub czytam rowerowych ekspertów zapraszanych przez telewizje śniadaniowe, prowadzących popołudniowe audycje w radiu czy udzielających wywiadów tygodnikom, zastanawiam się nad wartością, jaką niosą podobne wystąpienia specjalistów od finansów, polityki zagranicznej lub sztuki współczesnej. Czyli wszystkich tych dziedzin, o których wiem, że są, znam podstawową terminologię, ale zdaję się na opinię teoretycznie lepszych od siebie.

    Jasne, mechanicy rowerowi mogą w nieskończoność przywoływać ?kwiatki? takie jak łańcuchy kompletnie zapaćkane smarem stałym, obręcze lub tarcze hamulcowe popsikane WD-40 (bo hamulce piszczały), dospawane rury sterowe itd a kwiecień i maj to dla nich równocześnie czas żniw i załamywania urobionych po łokcie rąk.

    Nie zmienia to jednak faktu, że rower jako taki jest urządzeniem prostym a zasady rządzące zarówno jazdą rekreacyjną, kolarstwem wyczynowym jak i podstawowym użytkowaniem sprzętu są nad wyraz proste.

    Być może tak działa magia telewizji, czy też magia mediów w ogóle, że publicznie staramy się być mądrzejsi, niż jesteśmy w rzeczywistości. Albo, niczym policjant z drogówki opisujący kolizję, ubieramy proste zdarzenie w wyszukane słowa by nadać sprawie urzędowej powagi.

    Tak czy inaczej, rowerowi eksperci (w tym ci z mediów rowerowych i rowerowi blogerzy) plotą bzdury na prawo i lewo oraz robią z igły widły zarówno z powodu tremy jak i własnej indolencji.

    Możemy więc się nasłuchać mitów o wielkości ram, kupnie rowerów używanych, sposobach konserwacji poszczególnych podzespołów oraz wyższości jednych rozwiązań nad drugimi. I jak to w przypadku ekspertów, każdy ma inne zdanie, w związku z czym zamiast informacji dostajemy mało wartościowy szum.

    Słuchając i czytając tych wszystkich wynurzeń nabieram jeszcze większego szacunku do komentatorów kolarstwa w Eurosporcie. Choć ich praca z pewnością nie spełnia wszystkich oczekiwań najbardziej zaangażowanych fanów wyścigów rowerowych, potrafią prosto i jasno przedstawić sytuację na trasie, przybliżyć najważniejsze zasady i wspomnieć historię bez uciekania w banał. Bo niby kolarstwo to prosty sport dla prostych ludzi a rower to nieskomplikowane urządzenie, ale prosto o nim mówić wcale nie jest tak łatwo.

  • Blogi kolarskie są super

    Blogi kolarskie są super

    Nie zdziwiłem się, gdy w dorocznym rankingu wpływowych blogerów tradycyjnie zabrakło tematyki sportowej. Oczywiście pierwszą myślą było ?hurr-durr znowu nas pomijają?, ale potem rozejrzałem się po internetach by stwierdzić, że poza blogami rowerowymi tak właściwie to jest bieda.

    W poszukiwaniu treści, które chętnie czytałbym przy śniadaniu albo w ramach chwili relaksu w pracy zapytałem Was o podpowiedzi na facebooku:

    Jakie znacie blogi sportowe pisane po polsku? Mam na myśli nie pamiętniki treningowe w rodzaju bikestats czy popularne... Posted by xouted on Wednesday, 20 January 2016
    Dodatkowe poszukiwania pokazały jasno, że najlepiej w temacie radzą sobie? dziennikarze czy też komentatorzy mediów sportowych, którzy ?blog?, często w obrębie serwisu własnej redakcji traktują jako miejsce do odrobinę bardziej niezobowiązujących wypowiedzi. Jest też niezastąpiona Justyna Kowalczyk, która w osobisty sposób komentuje nie tylko własny trening i starty, ale też sytuację w narciarstwie biegowym i polskim sporcie jako takim i aż dziw, że od lat robi to dla kogoś (najpierw natemat, teraz agora) a nie we własnej domenie. Swoje trzy grosze dorzucają biegacze i triathloniści, ale w tym miejscu trzeba zaznaczyć, że większość stron biegowych czy ?tri? to typowe pamiętniki treningowe z odrobiną porad. A ja chciałbym poczytać fajne treści o sporcie jako takim, tak jak czytam o filmach, muzyce czy polityce. W końcu sport to taki sam element kultury masowej. I tak pogrążony w zniechęceniu na temat tego, jak to jest badziewnie, bo nikt fajnie nie pisze o sporcie uzmysłowiłem sobie, że przecież są blogi rowerowe. Co prawda szukałem czegoś poza naszą kochaną branżunią, no ale muszę docenić treści i autorów, którzy naprawdę wykonują solidną pracę. Owszem, blogi kolarskie wciąż są niewielkie, biorąc pod uwagę liczby bezwzględne, ale jakość i różnorodność oferowanych treści jest bardzo wysoka. Obojętne czy chcecie czytać komentarze do wyścigów zawodowców, wrażenia z imprez amatorskich, oglądać fajne zdjęcia czy szukacie rozwiązania nietypowych problemów, blogerzy rowerowi oferują dobre rozwiązania. Szczerze? Coraz częściej zaglądam właśnie na blogi niż internetowe ?magazyny? czy ?portale?. Być może powód jest taki, że poziom merytoryczny dostaję taki sam a świeżość i autentyczność przekazu połączona z zaangażowaniem przewyższa nieco zużytą, klasyczną formułę. Co więcej, jeśli ktoś poważnie podchodzi do jazdy na rowerze i ma jakikolwiek talent do przelewania swoich myśli na tekst, dźwięk czy obraz, ma spore perspektywy by stać się znakomitym fachowcem. Kolarz-amator wie o swoim sporcie, organizmie i metodach treningowych więcej niż niejeden dziennikarz sportowy piszący o kolarstwie ?z doskoku? i tylko od jego inwencji zależy, jak tę wiedzę przekaże. Pewnym grzeszkiem jest nieregularność publikacji i słomiany zapał niektórych autorów, ale cóż, tak to już jest z blogami. Mały przytyk należy też się tym, którzy jeszcze nie dostrzegli potencjału leżącego w blogach rowerowych, czyli importerom, producentom, dystrybutorom i sprzedawcom sprzętu. Czasy zmieniają się szybko, użytkownicy dojrzewają i stają się coraz bardziej świadomi, zatem prymitywne formy reklamy w postaci sponsorowanych testów i prezentacji w końcu przestaną działać. Jeśli chodzi o ekspozycję marki, produktu czy usługi, konkretną ofertę sprzedażową, promocję czy konkurs blogi są znakomitym medium. Te ?lajfstajlowe?, modowe, finansowe, kulinarne, ?parentingowe?, podróżnicze, dlaczego więc nie rowerowe? Skoro już tak gloryfikuję, na koniec trzeba by wrzucić listę linków do blogów i autorów, których czytam, znam lub zywczajnie polecam. Zatem lecimy, kolejność jest alfabetyczna: Istnieje też cała sfera blogów miejsko-turystycznych, możecie ich poszukać np. w agregatorze blogirowerowe.blogspot.com Polecam ja, Marek Tyniec xouted.com z okazji 5000 fanów na moim fanpage facebook.com/xouted