Tag: Rafał Majka

  • Top 6 zwycięstw Rafała Majki

    Top 6 zwycięstw Rafała Majki

    Rafał Majka to jeden z najwybitniejszych polskich kolarzy. Choć wygrywa rzadko, jego triumfy należą do szczególnie cennych i są kamieniami milowymi w historii naszego sportu.

    Tour de France 2014, etap 14

    Po znakomicie rozpoczętej karierze w World Tourze u boku Alberto Contadora oraz dwóch miejscach w pierwszej dziesiątce Giro d’Italia, Rafał Majka zadebiutował w Tour de France jako kluczowy pomocnik Hiszpana. Ten jednak wycofał się z wyścigu z kontuzją kolana a polski kolarz zaczął zabierać się w ucieczki, kolekcjonując punkty w klasyfikacji górskiej i próbując wygrać etap. Na odcinku numer 13 niedaleko przed metą w Chamrousse doścignął go będący w świetnej formie Vincenzo Nibali (triumfator całego wyścigu). Dzień później, w Risoul Majka był już najlepszy wprawiając w euforię polskich kibiców i komentatorów Eurosportu.

    Tour de France 2014, etap 17

    Po sukcesie w Alpach, Rafał Majka kontynuował świetną jazdę w Pirenejach. Na górskim finiszu w Saint Lary Soulan, znów był najlepszy, a zgromadzone punkty wzbogacone o te za trzecie miejsce kolejnego dnia na podjeździe Hautacam (gdzie najszybszy był Nibali przed Thibaut Pinot) dały Polakowi wygraną w klasyfikacji górskiej i możliwość zaprezentowania „koszulki w grochy” na podium w Paryżu.

    Tour de Pologne 2014

    Na fali sukcesu podczas Wielkiej Pętli, Rafał Majka przyjechał na Tour de Pologne. Już rok wcześniej dobrze spisał się na trasie TdP, finiszując na czwartym miejscu. Tym razem był najlepszy na górzystych etapach do słowackiego Szczyrbskiego Plesa oraz do Bukowiny Tatrzańskiej a na czasówce ulicami Krakowa obronił się przed Ionem Izagirre. Było to pierwsze zwycięstwo Polaka w Tour de Pologne ery World Touru oraz pierwsze od 2003r, gdy w imprezie triumfował Cezary Zamana.

    Tour de France 2015, Etap 11

    W 2015r Alberto Contador podjął próbę wygrania Giro d’Italia i Tour de France w jednym roku. Na Wielkiej Pętli pomóc miał mu w tym Rafał Majka. Ponieważ jednak znużony walką we Włoszech Contador nie nadążał za kolarzami Team Sky, Majka dostał szansę w Pirenejach na etapie prowadzącym przez przełęcz Tourmalet z metą w Cauterets. Było to jego trzecie zwycięstwo etapowe na górskim etapie Tour de France w karierze. Dwa miesiące później, po znakomitej jeździe, Polak stanął na trzecim stopniu podium klasyfikacji generalnej Vuelta a Espana.

    Vuelta a Espana 2017, etap 14

    W sezonie 2016 Majka ponownie spróbował sił w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia, gdzie zajął bardzo dobre, piąte miejsce. Na Tour de France w obliczu wycofania się Alberto Contadora znów podjął trud walki w klasyfikacji górskiej. Choć tym razem bez wygranej etapowej, to jednak drugi raz w karierze stanął „w grochach” na podium w Paryżu. Zbudowana tam forma pozwoliła mu również wywalczyć brązowy medal Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Po zmianie barw klubowych na Bora-Hansgrohe w 2017r, jako lider ekipy miał walczyć w Tour de France, jednak kraksa na 9. etapie wykluczyła go z wyścigu. Na hiszpańską Vueltę pojechał więc z zamiarem wygrania etapu co udało mu się na ciężkim podjeździe Sierra de la Pandera.

    Vuelta a Espana 2021, etap 15

    Rafał Majka musiał czekać na kolejną wygraną aż cztery lata. W tym czasie cały czas prezentował bardzo wysoki poziom, zajmując szóste miejsca w Giro d’Italia i Vuelta a Espana 2019, trzecie miejsce Tirreno-Adriatico 2020 i czołowe lokaty w wielu tygodniowych etapówkach oraz górzystych klasykach. W sezonie 2021 zmienił pracodawcę i przeniósł się do drużyny UAE Team Emirates. W czasie Tour de France pomógł Tadejowi Pogacarowi w wygraniu całego wyścigu, szczególnie dobrze jadąc w Pirenejach. Na hiszpańską Vueltę pojechał z zamiarem wygrania etapu, co uczynił podczas 15. dnia wyścigu po znakomitej ucieczce dnia i solowym rajdzie zapoczątkowanym ponad 80km przed metą w El Barraco.

    Licznik zwycięstw Rafała Majki póki co zatrzymał się na liczbie „12”.

    Do wygranych wyścigów i etapów należy jeszcze dodać dwa zwycięstwa w klasyfikacji górskiej Tour de France (2014, 2016). Choć na Igrzyskach w Rio de Janeiro zajął trzecie miejsce, które nie liczy się do tych statystyk, zdobycie medalu olimpijskiego niewątpliwe należy dodać do całej puli, podobnie jak trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Vuelta a Espana 2015.

    ZOBACZ TAKŻE:

    Top Zwycięstw Michała Kwiatkowksiego

    Top Zwycięstw Katarzyny Niewiadomej

  • Giro, Vuelta i polskie transfery w World Tourze

    Giro, Vuelta i polskie transfery w World Tourze

    Intensywna końcówka pandemicznego sezonu ucieka przed złą pogodą i zaostrzającym się rygorem sanitarnym w Europie. Jest też sporo dobrych informacji z transferem Rafała Majki do drużyny UAE Team Emirates na czele. 

    Giro jedzie do Mediolanu?

    W Lombardii właśnie wprowadzana jest godzina policyjna w związku z rozpędzającą się epidemią a tymczasem Giro d’Italia zmierza przez Alpy do stolicy tego regionu. W dniu przerwy peleton po raz kolejny został przetestowany na obecność koronawirusa. Pozytywny wynik uzyskał Fernando Gaviria, który jako jeden z pierwszych sportowców w tym sezonie był chory jeszcze w lutym. 

    Zgodnie z komunikatami Gaviria jest jedynym kolarzem z pozytywnym wynikiem, nie wiadomo jeszcze czy faktycznie jest zarażony, czy test dał wynik fałszywie pozytywny. 

    Dobrą wiadomością jest z kolei pogoda. Choć w wysokich partiach gór spadł już śnieg, drogi są przejezdne i niewykluczone, że uda się rozegrać najważniejsze etapy w niezmienionej lub tylko nieznacznie zmienionej wersji. 

    W rozpoczętym właśnie tygodniu zaplanowano trzy, bardzo ciężkie, górskie etapy, każdy z metą na podjeździe. W środę, czwartek i sobotę do pokonania będzie w sumie ponad 15000m przewyższenia. Do tego każdy z tych odcinków ma około 200km a przynajmniej trzy razy zawodnicy wjadą sporo ponad 2000m n.p.m.

    Jakby tego było mało, wtorkowy etap również zapowiada się selektywnie, z wymagającą końcówką na górzystej rundzie i finiszem na niewielkiej, ale stromej “ściance”. 

    Foto: Jennifer Lorenzini/LaPresse 18 ottobre 2020 Italia Sport Ciclismo Giro d’Italia 2020 – edizione 103 – Tappa 15- Da Base aerea Rivolto a Piancavallo Nella foto: Hart Tao Geoghegan Photo: Jennifer Lorenzini/LaPresse October 18, 2020 Italy Sport Cycling Giro d’Italia 2020 – 103 th edition – Stage 15- ITT – from Base aerea Rivolto to Piancavallo In the pic: Hart Tao Geoghegan

    W skrócie plan na końcówkę Giro wygląda następująco:

    • Wtorek: 229km (!) z górzystą końcówką
    • Środa: 203km, cztery premie górskie, meta na podjeździe w Madonna di Campiglio
    • Czwartek: 207km, cztery premie górskie w tym słynne Stelvio (2758m) i podjazd na krótkim, ale wymagającym podjeździe do Laghi di Cancano
    • Piątek: etap całkiem płaski, ale absurdalnie długi 253km
    • Sobota: tu mogą zajść zmiany na trasie w związku z pogodą i wizytą we Francji. W planie są podjazdy na Agnello (2744m), Izoard (2360m), Montgenevre i na metę w Sestriere. 
    • Niedziela: czasówka na ulicach Mediolanu, 15,7km. 

    W klasyfikacji generalnej spodziewane są spore zmiany. Oczy wszystkich skierowane są na ekipę Sunweb, która na podjeździe do Piancavallo pokazała, że jest w stanie przejąć kontrolę nad peletonem i nadać tempo tak selektywne jak Ineos czy Jumbo-Visma na Tour de France. 

    Tak duża kumulacja trudności w trzecim tygodniu wyścigu będzie sprzyjała nie tyle spektakularny atakom, co dalszej selekcji i kryzysom. Biorąc pod uwagę, że wielu zawodników w czołówce to debiutanci a równocześnie starzy wyjadacze jadą na limicie swoich możliwości, sytuacja może być dynamiczna. 

    Na koniec dodam jeszcze, że obserwujemy kontynuację trendu z Tour de France: tempo na Piancavallo oraz krótszych podjazdach jest bardzo wysokie. Nawet ci kolarze, którzy teoretycznie zostają nieco z tyłu, prezentują formę, która do tej pory wystarczała czy to do podium czy nawet do zwycięstwa w wielkich tourach. 

    Cycling: Vuelta Espana 2019 / Tour of Spain 2019/ La Vuelta/ Etapa 20/ Stage 20/ .MAILLOT ROJO LIDER/ RED LEADER JERSEY/ ROGLIC Primoz (SLO)/ QUINTANA Nairo (COL).Arenas de San Pedro – Plataforma de Gredos (190,4 km) 14-09-2019/.Vuelta Espana 2019 / La Vuelta/ Tour of Spain 2019/.Luis Angel Gomez .©PHOTOGOMEZSPORT2019

    Rusza Vuelta – kto by się tego spodziewał!

    Skrócona o trzy dni, za to z niezmienionym charakterem. 13 z 18 etapów będzie górzystych, siedem odcinków będzie się kończyło na podjazdach a jedyna, 34km czasówka finiszować będzie na “ściance” Mirador de Ezaro (niespełna 2km i 14% stromizny).

    W planie takie legendy jak Arrate (już pierwszego dnia), Tourmalet (ekscytujący finisz na słynnej przełęczy w Pirenejach), Angliru czy La Covatilla. 

    Lista startowa jest imponująca. W Jumbo-Visma pojadą Roglic, Dumoulin, Gesink, Kuus, Bennett, w Astanie Vlasov (po szybkim wycofaniu się z Giro wraca na Vueltę), w Ineosie Carapaz i żegnający się z ekipą Brailsforda, wracający do dyspozycji Froome, w Mitchelton-Scott Chaves, w Groupama-FDJ Gaudu i Pinot, w EF pro Cycling Martinez, Carthy i Woods, w Bahrainie Poels, w Cofidise Martin, w Movistarze Valverde, Mas i Soler, w Israel Startup Nation Martin, by tylko wymienić najgłośniejsze nazwiska mogące powalczyć w klasyfikacji generalnej. 

    Do tego sporo obiecujących, młodych talentów i, mimo niesprzyjającej trasy paru sprinterów z Samem Bennettem na czele. 

    Dla patriotów mamy sporą reprezentację kolarzy z Polski. W łabędzim śpiewie CCC udział wezmą Wiśniowski i Paluta (oraz polsko-włoski Mareczko), w Ineosie zobaczymy Gołasia a w Lotto-Soudal Tomasza Marczyńskiego, który właśnie przedłużył kontrakt o kolejny rok. 

    Kontekstem rywalizacji na hiszpańskich szosach będzie pogoń za kontraktami, walka o sponsorów oraz ucieczka przed pandemią i nadchodzącą zimą. Finał w Madrycie zaplanowany jest na 08.11. 

    W tygodniu, w którym Vuelta pokrywa się terminem z Giro, etapy w Hiszpanii będą kończyły się ok. godzinę później, zatem ok. 17.30. 

    W natłoku wydarzeń trudno nadążyć za kolejnymi wyścigami, zatem zapowiedzi Vuelty pojawiają się na ostatnią chwilę. Jeśli szukacie szczegółów trasy czy list startowych, możecie np. zapoznać się z prezentacją autorstwa Aleksandry Górskiej w naszosie.pl

    Majka w Emiratach

    Rafał Majka po czterech latach w Bora-Hansgrohe i czterech wcześniejszych w Tinkoff-Saxo kompletnie zmienia otoczenie. Od sezonu 2021 będzie reprezentował drużynę UAE – Team Emirates. Jego rolą będzie zarówno pomoc Tadejowi Pogacarowi jak i dalszy rozwój w krótszych i dłuższych wyścigach etapowych.  

    Kontrakt z drużyną z drugim, największym budżetem w World Tourze, z wybitnymi dyrektorami sportowymi może dać trzydziestojednoletniemu zawodnikowi “drugą młodość”. Bo choć wszyscy są pod wrażeniem obecnej inwazji dwudziestolatków trzeba pamiętać, że Rafał Majka dopiero co wszedł w wiek uznawany dla zawodowych kolarzy za szczyt możliwości. 

    Ciekawym kontekstem poza powrotem do Włoch (ekipa z Emiratów jest w dużej mierze kontynuacją Lampre Giuseppe Saronniego), gdzie Majka czuje się bardzo dobrze będzie zmiana sprzętu. Przez całą zawodową karierę nasz kolarz jeździł bowiem na rowerach i akcesoriach Specialized. UAE w sezonie 2020 używali Colnago, Campagnolo, pedałów Look, siodeł Prologo i odżywek Enervit. 

    Marczyński w Lotto-Soudal i Eurosporcie

    Kolejna dobra wiadomość to przedłużenie o rok kontraktu z Lotto-Soudal przez Tomasza Marczyńskiego. Cieszy nie tylko dalsza obecność doświadczonego zawodnika w World Tourze, ale też fakt, że dołączy do niego Kamil Małecki, który dostanie szansę rozwoju uratowawszy się z tonącego CCC.

    Z dużym prawdopodobieństwem dla Marczyńskiego będzie to ostatni sezon na tym poziomie, chociaż nigdy nic nie wiadomo. 

    Dla zainteresowanych postacią dwukrotnego zwycięzcy etapowego Vuelty 2017 i trzykrotnego mistrza Polski, Eurosport przygotował krótki, kwadransowy reportaż. Całość ma nieco youtubową jakość produkcji, ale zawsze to fajnie, że taki materiał powstał. Druga emisja zaplanowana jest na czwartek, 22.10 na godz. 17.50. 

    Pożegnanie z klasykami

    Sezon najważniejszych wyścigów jednodniowych kończy się jutro, czyli w środę 21.10 wyścigiem De Panne. Na liście startowej Mark Cavendish, który wciąż nie pożegnał się z zawodowym peletonem, choć na mecie Gandawa-Wevelgem uronił kilka łez, będący w wysokiej dyspozycji Mads Pedersen i Alexander Kristoff oraz wielu innych specjalistów od jazdy na wietrze i po brukach. We wtorek na trasie z Brugii do De Panne swój sezon kończą także kobiety.

    Komentarze teraz też jako podcast

    Codzienne komentarze po etapach Giro d’Italia trafiają zawsze wieczorem na Youtube. Od kilku dni dostępne są również w wersji podcasdtowej na anchor.fm, które propaguje je również np. na Spotify.

    Zatem jeśli taka forma odbioru jest dla Was wygodniejsza, to zapraszam, podobnie jak do subskrybcji kanału na youtube a także do śledzenia konta na Twitterze. To tam a nie na facebooku wrzucam na bieżąco najciekawsze informacje o kolarstwie. 

  • Proszę Państwa, mamy Gwiazdy

    Proszę Państwa, mamy Gwiazdy

    Maja Włoszczowska i Rafał Majka w czołówce plebiscytów popularności? Tak! Doczekaliśmy momentu, gdy nasi kolarze są pełnoprawnymi gwiazdami, idolami tłumów.

    Jeśli mamy dwoje reprezentantów w ?top 10? dwóch plebiscytów, zarówno ?Przeglądu Sportowego? jak i ?Gazety Wyborczej?, to znaczy, że jest dobrze.

    Kolarska społeczność jest zaangażowana i zdyscyplinowana, gdy chodzi o ?kibicowanie naszym?, ale w masowych głosowaniach rywalizacja z przedstawicielami gier zespołowych lub sportów motorowych nigdy nie była łatwa.

    By wejść do pierwszej dziesiątki, trzeba trafić do świadomości szerokiej publiczności, wyrobić sobie nazwisko, zabłysnąć nie tylko wynikami i mistrzostwem, ale też charyzmą.

    W latach olimpijskich o przychylność widzów walczą przede wszystkim medaliści Igrzysk. Najlepiej ci złoci.

    Cóż, w tej kwestii w Rio nie było zbyt dobrze, nasi reprezentanci zdobyli tam zaledwie dwa pierwsze miejsca.

    Najjaśniejszy punkt kadry, Anita Włodarczyk, zdominowała rywalizację o popularność zarówno czytelników ?Przeglądu? jak i ?Gazety?. Kolarze byli natomiast lepsi od ?złotych? wioślarek, Magdaleny Fularczyk i Natalii Madaj.

    Co więcej, wśród gwiazd sportu, często jednym tchem z Majką, Włoszczowską i Michałem Kwiatkowskim wymieniana jest Katarzyna Niewiadoma, która choć nie weszła do pierwszej dziesiątki Przeglądu Sportowego, była w gronie nominowanych.

    Czy można z tego wyciągać jakieś wnioski? Czy to oznacza, że sport rowerowy nareszcie ?przebił się do mainstreamu??

    Wygląda na to, że tak.

    Nasi kolarze są obecni w mediach od wczesnej wiosny, do późnej jesieni. Maja Włoszczowska to, nie licząc regularnych, choć na szczęście rzadkich wpadek, jest gwarancją sukcesu. Szosowcy co chwilę są w czołówce. A to, nawet mając nienajlepszy sezon, prestiżowy klasyk wygra Kwiatkowski, a to Majka będzie przez kilka tygodni dostarczał nam wrażeń na trasach wielkich tourów a to Bodnar zrobi solidną robotę dla Petera Sagana a później powalczy o coś dla siebie.

    Wyniki wynikami, ale miary sukcesu i popularności są tak naprawdę dwie. Pierwsza, to obecność sportowców, w w portalach plotkarskich. Druga to rozczarowanie i hejt, gdy nasi zawodnicy nie spełnią oczekiwań tłumów.

    Majka piąty na Giro? Defensywny nudziarz. Kwiatkowski wygrywa E3? Chłopak się skończył. Włoszczowska przegrywa podium na rowerze? Niech da sobie spokój, bo nie umie jeździć na rowerze.

    Jeśli ?kibice? na onetach, gazetach i w mediach społecznościowych poświęcają swoją energię na hejt a Pudelek zwraca uwagę na sukienkę czy makijaż to znaczy, że jest dobrze.

    ZOSTAŃ PATRONEM XOUTED

    O tym, co to jest Patronite, do czego służy i czemu właściwie proszę Was o wsparcie przeczytacie tutaj. A klikając w banner poniżej możecie zobaczyć mój profil i zrobić zrzutę na dobrą treść o kolarstwie:
    Zostań patronem XOUTED patronite.pl/xouted

  • Rafał Majka Superstar

    Rafał Majka Superstar

    Zaplanowany dla ?górali? wyścig o olimpijskie medale w Rio de Janeiro wygrał specjalista wiosennych klasyków. Rafał Majka był najskuteczniejszym z grona ?wspinaczy? i po świetnej jeździe całej drużyny sięgnął po brązowy medal. Mamy kolejny, rewelacyjny wynik polskiego kolarza!

    Kawał zdrowia zostawił dla Majki Michał Kwiatkowski. Tak jak dwa lata temu w Ponferradzie, gdy ?Kwiato? sięgał po tęczową koszulkę mistrza świata, tak i w Rio medal Majki jest efektem świetnej pracy całej drużyny.

    Nie byłoby oczywiście olimpijskiego brązu, gdyby sam Majka nie wziął w końcówce sprawy w swoje ręce, nie pokazał świetnej formy, dojrzałości taktycznej i nie miał odrobiny szczęścia. Na ostatnim podjeździe kontrolował ruchy faworyzowanego Vincenzo Nibalego, sam jechał aktywnie a w kluczowym momencie uniknął kraksy.

    Na finiszu niewiele mógł zdziałać przeciwko szybszym i mocniejszym na płaskim terenie rywalom, ale przez cały dzień zrobił dość, by znaleźć się w grupie walczącej o medale.

    Zarówno Majka jak i jego koledzy z zespołu: Kwiatkowski, Maciej Bodnar i Michał Gołaś od startu do mety decydowali o obliczu rywalizacji. ?Kwiato? szachował rywali obecnością w taktycznej ucieczce, Gołaś i Bodnar pilnowali Majki a ten w kluczowych momentach zachował się tak, jak na prawdziwego lidera przystało.

    Mamy więc medal i to jest wielka sprawa. Kolejny ważny sukces polskiego kolarza. Po Mistrzostwie Świata Kwiatkowskiego, po etapach Tour de France i tytułach najlepszego ?górala? Majki, po świetnej jeździe Przemysława Niemca w Giro i Vuelcie, klasycznych sukcesach ?Kwiato? i podium Vuelty dla Majki doczekaliśmy się pierwszego od 1988r podium olimpijskiego w kolarstwie szosowym.

    Emocje wokół jazdy Polaków to jedno. Drugie to przebieg rywalizacji i rozstrzygnięcie walki o złoto.

    Greg Van Avermaet uznawany za kolarza częściowo niespełnionego ma w końcu swój wielki sukces. Belg, który bezskutecznie próbuje od wielu lat wygrać jeden z ?monumentów? w tym roku świetnie jechał w Tour de France, był przez kilka dni liderem, uciekał i walczył w górach.

    Droga do podium w Rio zdecydowanie wiodła przez francuskie szosy. Medale zdobyli zawodnicy, którzy na ?Wielkiej Pętli? co prawda nie ścigali się o wygraną w klasyfikacji generalnej, ale odcisnęli piętno na przebiegu najważniejszego touru sezonu.

    Co ważne, zarówno Majka jak i srebrny medalista, Jakob Fuglsang, przejechali już w tym roku i Tour i Giro a Nibali, który pechowo upadł w końcówce potraktował Tour de France jako specyficzny rodzaj przedolimpijskiego zgrupowania.

    Komentując Igrzyska w Rio trzeba też wspomnieć o trasie, która ewidentnie nie przystawała jakością do imprezy tej rangi. Kolarze, i to nie byle jacy kolarze, łapali defekty i przewracali się, co miało niebagatelny wpływ na losy wyścigu. Gdyby CPA czy też inne organizacje zrzeszające zawodowców były silniejsze, organizatorzy olimpijskiego wyścigu mieliby ciężkie życie. A tak, cóż, wiemy, że kolarze to twardy naród, ale nie pierwszy raz fatalne traktowanie ich zdrowia i wysiłku bez żadnego szacunku daje do myślenia.

    Tak czy inaczej, jak mawiają ?szczęście sprzyja lepszym?. Rafał Majka i jego koledzy byli lepsi, mocniejsi, sprawniejsi, czego efektem jest brązowy medal polskiego kolarza! To tym cenniejsze osiągniecie, że do Rio pojechały niemal wszystkie gwiazdy zawodowego peletonu.

    Rywalizacja o olimpijskie medale stała się ważnym wydarzeniem w kalendarzu. Zwycięski Greg Van Avermaet, dla którego złoto to kluczowy moment kariery, będzie zapewne mocno celebrował zdobyty tytuł. I dobrze. Kolarstwo tego potrzebuje!

    Jak potoczył się wyścig:

    Najlepsza taktyka? Przyspieszyć od startu, utrzymać tempo a następnie mocno zafiniszować. Reprezentacja polskich kolarzy w Rio de Janeiro wdrożyła w życie właśnie ten plan. Efekt? W najbardziej prestiżowej konkurencji, szosowym wyścigu ze startu wspólnego Rafał Majka zdobył brązowy medal!

    Zaraz po starcie w ucieczkę zabrał się Michał Kwiatkowski. Wiele kilometrów jechał w niewielkiej grupce, która początkowo odpuszczona, dość szybko została złapana przez peleton na kilkuminutową ?smycz?. ?Kwiato?, Michel Albasini i czy Simon Geschke to nie są zawodnicy, którym w wyścigu o medale ktokolwiek chciałby podarować zbyt dużą przewagę.

    Z tyłu wbrew pozorom działo się sporo. Rafał Majka był bezpieczny dzięki towarzystwu Macieja Bodnara i Michała Gołasia. To był bardzo ważny czas, ponieważ w Rio kolarze mieli ciężkie warunki pracy. Co chwilę ktoś łapał defekt, co chwilę ktoś się wywracał na niebezpiecznej trasie o nieprzystającej do rangi wyścigu jakości nawierzchni. Obecność dwóch, mocnych i zaufanych pomocników była więc w takich chwilach bezcenna.

    Gdy wyścig wkroczył w kluczową fazę, na ostatnich, najcięższych rundach prowadzących przez wzniesienie Vista Chinesa, po całym dniu w ucieczce Michał Kwiatkowski był jeszcze w stanie podkręcić tempo i swoją pracą oddając Majce wiele zdrowia, zostawił lidera naszej reprezentacji w grupie, z której miała rozegrać się walka o medale.

    Przewagę liczebną mieli Włosi. A właściwie nie Włosi, lecz Vincenzo Nibali, który był otoczony nie tylko kadrowiczami (wielką pracę wykonał Caruso, dług z Tour de France względem starszego lidera spłacał Fabio Aru), ale i kolarzami Astany, reprezentującymi w Rio swoje barwy narodowe.

    Majka pilnował Nibalego, jechał czujnie i aktywnie. Na szczycie ostatniego podjazdu wraz z Nibalim i Sergio Henao mknął po medal.

    I wtedy, na karkołomnych zjazdach, na których wcześniej upadł już Richie Porte z trasy wyleciał najlepiej radzący sobie w takim terenie kolarz w peletonie. Szanse faworyta, Vincenzo Nibalego prysły w jednym momencie gdy Włoch wraz Kolumbijczykiem Henao znaleźli się na asfalcie.

    Instynktownie reagujący Majka ominął ich i w tym momencie to on jechał po złoto!

    Greg Van Avermaet i Jakob Fuglsang (mentalnie uwolniwszy się od Nibalego) cisnęli ile mogli, we dwójkę, w płaskim terenie, z lepszą posturą na takie końcówki dogonili Polaka a Van Avermaet, najszybszy z całej trójki pewnie sięgnął po tytuł mistrza olimpijskiego.

    Zmęczony Rafał Majka dojechał trzeci, zdobywając dla Polski brązowy medal, pierwszy na szosie od 1988r.

  • Klub wybitnych górali

    Klub wybitnych górali

    Rafał Majka dołączył do grona kolarzy, którzy wygrywali klasyfikację górską Tour de France więcej niż raz. Choć tym razem bez zwycięstwa etapowego, jest jednym z tych zawodników, którzy zasłużenie sięgnęli po koszulkę w grochy.

    Kropki na kilka sposobów

    Losy klasyfikacji górskiej bywały różne. Czasami wygrywał ją, niejako przy okazji, najlepszy zawodnik klasyfikacji generalnej. Tak było w przeszłości z Coppim czy z Merckxem a niedawno z Froomem.

    Zdarzało się też, że wybitny góral zwyciężał w całym wyścigu tak jak Federico Bahamontes, Lucien van Impe czy o mały włos Michael Rasmussen. Bywały również, może nie fuksy, ale rozstrzygnięcia niespodziewane, gdy faworyci generalki nie byli zainteresowani walką o ?grochy? a specjaliści jazdy w górach albo przegapiali kluczowe ucieczki albo nie nadążali za liderami wyścigu.

    https://twitter.com/GranFondoGuide/status/754763180157599744

    Częstą praktyką jest natomiast, że koszulkę w grochy zdobywa bardzo dobry zawodnik, który niekoniecznie jest w stanie walczyć o wygranie Tour de France, za to jest na tyle mocny, by przez wiele dni jechać przed peletonem i zbierać punkty na kolejnych premiach górskich.

    Powodów może być wiele. Richard Virenque w początkowej fazie swojej kariery walczył na premiach jako dodatek do rywalizacji o ?generalkę?, natomiast po aferze Festiny zmierzył się ze swoimi ograniczeniami i skupił wyłącznie na górskich premiach. Wspomniany już Michael Rasmussen był genialny w górach, natomiast fatalnie jeździł na czas. Nie pozostawało mu więc nic innego niż popisywać się wspaniałymi rajdami na kolejnych etapach. Dla Samuela Sancheza, Thomasa Voecklera czy Laurenta Jalaberta grochy były jeszcze jednym trofeum w długiej karierze w momencie, gdy ich ?silnik? wciąż był wystarczająco mocny, by zapewnić efektowne zwycięstwo, lecz nie na tyle by pozostać w grze o żółtą koszulkę.

    Uniwersalny żołnierz

    Rafał Majka jest wciąż bliżej początku niż końca swojej drogi jako kolarz specjalizujący się w wyścigach etapowych. Póki co jego dominującą cechą jest wytrzymałość, co udowodnił konsekwentną jazdą w Giro d?Italia (7,6 i 5 miejsce w trzech kolejnych startach) oraz Vuelta a Espana (3 lokata). O takim dorobku może pomarzyć większość zawodowców, tymczasem Polak w wieku zaledwie 27 lat może pochwalić się imponującym portfolio.

    Co więcej, pokazał również, że nie straszna jest mu jazda na wysokim poziomie w dwóch wielkich tourach w sezonie. Dwukrotnie po przejechanym na własne konto Giro d?Italia przygotował formę na Tour de France, gdzie miał pomagać Alberto Contadorowi w walce o klasyfikację generalną. Ponieważ jego lider wycofywał się z wyścigu, Majka wdrażał ?plan B?, czyli walkę o etapy i klasyfikację górską.

    W 2014r zaskoczył świat triumfując na dwóch etapach, jednym w Alpach i jednym w Pirenejach. W tym sezonie, gdy poobijany Contador znów musiał zrezygnować z dalszej jazdy, ucieczki Majki nikogo nie zdziwiły. Nasz zawodnik regularnie zabierał się w odjazdy i choć tym razem nie udało mu się wygrać żadnego etapu, o jego dyspozycji i determinacji niech świadczy fakt, że będąc w czołówce wyłącznie na etapach górskich zdołał zająć dziesiąte miejsce w klasyfikacji punktowej. Tej samej, w której rywalizują sprinterzy i którą zdominował Peter Sagan.

    https://twitter.com/RZBERG/status/728316385496059905

    Interesujący jest również styl, w jakim Majka jedzie w Tourze, walcząc o pozycję najlepszego górala. O ile na wyścigach, gdzie rywalizuje w klasyfikacji generalnej (Giro i Vuelta) wielu komentatorów zarzuca mu pasywność i bierność, w czasie Wielkiej Pętli, gdy w grę wchodzą ?grochy? Polak staje się dynamiczną, nie stroniącą od spektakularnych akcji, klasyczną ?kozicą?.

    Potrafi i żwawo zmienić tempo pod górę i w imponujący sposób atakować na zjazdach, jest aktywny, dynamiczny i nie stroni od ryzyka. Trzeba mu jednak przyznać, że w tym wszystkim cechuje się dużą dojrzałością i, mimo wciąż młodego wieku, potrafi korzystać ze zdobytego doświadczenia. W swojej jeździe jest bowiem bardzo skuteczny, gdy trzeba nie zużywa cennej energii, zostawiając ją na kluczowe, najwyżej punktowane premie gdzie zdobywa przewagę nad rywalami.

    Za tydzień, za rok

    Ciekawe, na co zdecyduje się w najbliższej przyszłości. Czy w nowej grupie (gdziekolwiek nie pójdzie po zakończeniu współpracy z Olegiem Tinkowem), uwolniwszy się od cienia Alberto Contadora wejdzie na wyższy poziom jako lider klasyfikacji generalnej wielkich tourów? A może stanie się kolejnym seryjnym zwycięzcą klasyfikacji górskiej i łowcą najtrudniejszych etapów?

    Tak czy inaczej, zanim zakończy ten, już teraz bardzo intensywny sezon, czeka go jeszcze kilka startów, w tym rywalizacja na olimpijskiej trasie w Rio de Janeiro. Ciekawe, czy do 6 sierpnia zdoła odzyskać na tyle świeżości, by włączyć się do walki o medale. Bo poza tym, że potrafi dobrze przejechać wielki tour, zarówno w ?generalce? jak i wygrywając klasyfikację górską, jest też całkiem skutecznym i doświadczonym specjalistą ciężkich jednodniówek. Z miejscami na podium w Giro di Lombardia i Mediolan-Turyn nie będzie zaliczany do ścisłego grona faworytów, ale pozycji ?czarnego konia? odmówić mu nie można.

  • Długa droga po grochy

    Długa droga po grochy

    Rafał Majka po świetnej jeździe na przełęczy Grand Colombier uzbierał dość punktów, by ze sporą przewagą objąć prowadzenie w klasyfikacji górskiej Tour de France. Droga do podium w Paryżu jest dla niego otwarta, ale i bardzo długa.

    Sukces o włos

    Niewiele zabrakło, by Polak cieszył się z czwartego w swojej karierze etapu ?Wielkiej Pętli?. Broni jeszcze nie składa, do końca wyścigu ma trzy szanse by to osiągnąć. Jeśli mu się to uda, będzie to wielka rzecz. Tylko najwybitniejsi zawodnicy są w stanie wygrywać górskie odcinki wielkich tourów trzy lata z rzędu.

    Nawet bez wygrania etapu druga w karierze Majki ?koszulka w grochy?, czyli symbol zwycięstwa w klasyfikacji górskiej będzie sporym wydarzeniem. Ostatnim kolarzem, któremu udało się więcej niż raz wygrać ten tytuł był dekadę temu Michael Rasmussen. To postać niewątpliwie kontrowersyjna, ale w swoich, trudnych (ze względu na powszechne stosowanie dopingu) czasach niewątpliwie wybitna.

    Ciężka praca

    Rafał Majka już kilka dni spędził w ucieczkach a wszystko wskazuje na to, że by zapewnić sobie wygraną w klasyfikacji górskiej, będzie musiał zrobić to jeszcze przynajmniej dwa razy.
    Do końca wyścigu zostały trzy górskie etapy ze startu wspólnego, z czego dwa kończące się na podjazdach.

    We środę w Szwajcarii dwa wzniesienia 3. kategorii poprzedzą finisz złożony z premii 1. kategorii i metą o kategorii HC. To oznacza aż 64 punkty do zdobycia tego dnia. To jest dzień, gdy Polak teoretycznie będzie miał największe szanse na zwycięstwo. Dzień później faworyci ?generalki? będą ścigali się w czasówce, zatem możliwość, że wcześniej pozwolą ucieczce na rywalizację o wygraną etapową jest spora. To ważne o tyle, że gdy meta usytuowana jest na podjeździe, punkty liczą się podwójnie.

    Sprawdź zasady klasyfikacji górskiej

    Choć nie wolno lekceważyć Thomasa de Gendta, prawdopodobnie głównego rywala Majki w walce o ?grochy?, to duże zagrożenie stanowią też faworyci klasyfikacji generalnej. Jeśli Chris Froome zacznie nie tylko kontrolować sytuację, ale i aktywnie atakować swoich rywali lub też np. Bauke Mollema czy Nairo Quintana przełamią hegemonię teamu Sky i dwukrotnie sięgną po etapowe triumfy, niebezpiecznie blisko zbliżą się do Majki w klasyfikacji najlepszego ?górala?.

    Prawdopodobny scenariusz

    Dotychczasowy przebieg wyścigu jest korzystny dla naszego kolarza. Team Sky trzyma w ryzach peleton, o etapy walczą uciekinierzy, skutecznie zabierający punkty Froome?owi, Mollemie czy Quintanie.

    Póki co Rafał Majka zgromadził 127 punktów, najlepszy z kolarzy walczących o wygranie całego wyścigu, Chris Froome, zaledwie 22. To daje Majce bezpieczną przewagę.

    Wiesz skąd się wzięły grochy na koszulce najlepszego górala? Sprawdź się w Quizie Wiedzy o Tour de France!

    We środę na etapie do Finhaut-Emosson do zdobycia są 64 punkty, z czego aż 50 na mecie. W piątek na trasie do Saint Gervais 60, z czego na mecie 40.

    W sobotę, podczas ostatecznej rozgrywki w górach na odcinku do Morzine czeka 50 punktów.

    Pozostałe, dwa sprinterskie etapy oferują symboliczne dwa punkty. Na czasówce do Megeve nie ma premii górskiej.

    Wiele wskazuje na to, że nawet bez wygranej etapowej, Rafał Majka powinien obronić się przed szarżującymi faworytami ?generalki?, zbierając punkty we wcześniejszej fazie górskich etapów.

    Mimo to, patrząc na imponujący styl, w jakim walczy w tegorocznej ?Wielkiej Pętli? wierzę, że Rafał Majka zamiast defensywnej jazdy znanej z Giro d’Italia będzie kontynuował popisy, z których słynie na trasie Tour de France. Na jurajskim odcinku, gdzie dwukrotnie kolarze wspinali się na przełęcz Grand Colombier, Majka jechał aktywnie, atakował z bardzo mocnej ucieczki i kolejnymi szarpnięciami ?odczepiał? najgroźniejszych rywali.

    Obserwowanie takiej jazdy to prawdziwa przyjemność dla fanów kolarstwa, element, który ożywia wyścig i wprowadza dodatkowe emocje. Nie tylko dla kibiców z Polski.

    Klasyfikacja górska Tour de France po 15. etapie:

    1. Rafał Majka (Pol) Tinkoff Team 127 pkt
    2. Thomas De Gendt (Bel) Lotto Soudal 90
    3. Daniel Navarro (Spa) Cofidis, Solutions Credits 69
    4. Serge Pauwels (Bel) Dimension Data 62
    5. Tom Dumoulin (Ned) Team Giant-Alpecin 58
    6. Rui Costa (Por) Lampre – Merida 50
    7. Stef Clement (Ned) IAM Cycling 37
    8. Ilnur Zakarin (Rus) Team Katusha 28
    9. Diego Rosa (Ita) Astana Pro Team 27
    10. Winner Anacona (Col) Movistar Team 26
    11. Sylvain Chavanel (Fra) Direct Energie 24
    12. George Bennett (NZl) Team LottoNl-Jumbo 23
    13. Christopher Froome (GBr) Team Sky 22
    14. Jarlinson Pantano (Col) IAM Cycling 22
    15. Bertjan Lindeman (Ned) Team LottoNl-Jumbo 20

    Zdjęcie okładkowe: Shuichi Kodama, flickr, CC BY 2.o

  • Froome pod ostrzałem, Majka jedzie po grochy.

    Froome pod ostrzałem, Majka jedzie po grochy.

    Bywa tak, że po przejechaniu pierwszych, górskich etapów drugi kolarz w klasyfikacji generalnej Tour de France traci do lidera dwie i pół minuty. Tymczasem w tegorocznej ?Wielkiej Pętli? po przejechaniu Masywu Centralnego i Pirenejów mniejszą stratę do Chrisa Froome?a ma czternasty zawodnik a w minucie mieści się pierwsza jedenastka. Są też pierwsi przegrani: Alberto Contador wycofał się z rywalizacji a Thibaut Pinot zawodzi raz za razem.

    Zmiana planów

    Poobijany, niedomagający i trawiony gorączką Alberto Contador pożegnał się z peletonem Tour de France. Ciekawe, czy jeszcze wróci na trasę ?Wielkiej Pętli? a jeśli tak, to w jakiej roli. W sezonie 2017 ma podobno reprezentować barwy zespołu Trek Segafredo, pytanie tylko, czy w wieku 35 lat i dziesięć lat po swoim pierwszym triumfie we Francji będzie jeszcze w stanie rywalizować o żółtą koszulkę?

    https://twitter.com/EurosportUKTV/status/752117017705123840

    Tak czy inaczej, gdy tylko dojdzie do siebie powalczy o olimpijskie złoto w Rio de Janeiro a następnie o czwarte zwycięstwo w Vuelta a Espana.

    W związku z tym w zespole Tinkoff wdrażany jest plan awaryjny. Peter Sagan w obliczu zaskakującego powrotu do mistrzowskiej formy Marka Cavendisha w swoim stylu zbiera punkty w walce o zieloną koszulkę. Premie lotne warte są tyle punktów, co zwycięstwa na górskich etapach, zatem zabieranie się w ucieczki ma spory sens i jadący w ten sposób mistrz świata powinien odrobić straty i zapewnić sobie bezpieczną przewagę zanim dotrze do Paryża.

    Przed Rafałem Majką równie długa, jeśli nie jeszcze dłuższa droga niż przed Saganem. Polski specjalista od jazdy w górach miał służyć Contadorowi, ale w obliczu porażki Hiszpana wdraża w życie plan znany z sezonu 2014, gdy również Hiszpan nie ukończył wyścigu. Majka zabrał się już w kilka ucieczek i konsekwentnie zbiera punkty do klasyfikacji górskiej, równocześnie polując na etapowe zwycięstwo. Jeśli trzeci rok z rzędu uda mu się wygrać na ciężkim etapie Touru, będzie to wyjątkowe osiągnięcie. Póki co jego głównym rywalem do ?grochów? jest Thibaut Pinot, ale równie mocno musi uważać na faworytów klasyfikacji generalnej, którzy będą zabierali punkty na finałowych podjazdach.

    Drugi przegrany

    Thibaut Pinot zawodzi. Siebie, swoich fanów i swoją drużynę. Podobno, mimo dobrego początku sezonu, w kolejnych tygodniach coś szło nie tak a etapowe zwycięstwo podczas Criterium du Dauphine tylko przykryło problemy z formą.

    Pinot odpadł z peletonu na pierwszym podjeździe w Pirenejach, czyli przełęczy Aspin, póki co nie jest również w stanie skutecznie walczyć o zwycięstwo etapowe. Prowadzi w klasyfikacji górskiej, ale jeśli nie zbierze sił na alpejskie etapy, może przegrać także walkę o grochy.

    Z typowanych przed wyścigiem do czołowych lokat Francuzów, najlepiej spisuje się Romain Bardet, który do Froome?a traci tylko 44 sekundy i zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji generalnej.

    Z kolei Warren Barguil co nie jest w stanie utrzymywać tempa czołówki i po Pirenejach jest 15., niemal trzy minuty za liderem.

    Fabio Aru również nie błysnął formą, ale mając w pamięci, że młody Włoch często jeździ nierówno i miewał słabsze dni w czasie wielkich tourów, strata 1?23? wcale nie oznacza, że nie może skończyć wyścigu nawet na podium.

    Również Richie Porte, którego opóźnienie o dwie minuty to wynik nie słabszej dyspozycji a defektu oraz Tejay van Garderen (1?01? za Froomem) wciąż są w grze.

    Martin i Yates jadą wyścig życia

    Daniel Martin atakuje, jedzie aktywnie i szuka swojej szansy na wygranie etapu. Nie wiadomo, na ile starczy mu energii, ale póki co jest trzeci w ?generalce?, 19 sekund za Froomem a jego ofensywna postawa i stabilność formy są sporym zaskoczeniem. Irlandczyk jest siostrzeńcem wielkiego Stephena Roche?a i od kilku lat zdradza potencjał do osiągnięcia podium wielkiego touru. Czy sezon 2016 to będzie w końcu jego rok i czy zmiana barw klubowych na Etixx-Quickstep zaowocuje przemianą z pechowca w specjalistę trzytygodniówek, tego nie wiemy, ale jazda Martina cieszy oko i wprowadza sporo zamieszania w czołówce.

    Anglojęzyczne podium póki co uzupełnia Adam Yates (rocznik 1992), lider klasyfikacji młodzieżowej, który każdego dnia zarzeka się, że nie jest przygotowany do walki o ?generalkę?. Czy to zasłona dymna, stan faktyczny czy po prostu nieznajomość własnych możliwości? Tak czy inaczej Yates, który póki co zasłynął nie tylko dobrą, stabilną formą, ale też byciem ofiarą upadającej na kolarzy, pneumatycznej bramy ze znakiem „1km do mety” jest jedną z rewelacji wyścigu.

    Kamienna twarz Quintany

    W dwóch poprzednich próbach Nairo Quintana odrabiał czas do Teamu Sky na ostatnich etapach. Tym razem po przejeździe przez Pireneje jest z Brytyjczykiem de facto na remis. 23 sekundy różnicy to w kontekście nadchodzących trudności żadna różnica.

    Co więcej, przyklejony do koła Froome?a Kolumbijczyk póki co tylko straszy lidera swoją obecnością, z kolei Froome w napięciu czeka na atak. Movistar i Team Sky dzielą się pracą na kolejnych przełęczach, dyktując mocne, równe tempo i sprawdzając pozostałych rywali, ale bez żadnych spektakularnych akcji.

    Istotny jest natomiast inny fakt. Pierwszy raz Froome i Team Sky jako taki są pod mocnym ostrzałem konkurentów. Daniel Martin, kolarze BMC czy Bauke Mollema z Treka na podjeździe do Arcalis w Andorze sprawdzali lidera i choć ich akcje nie skończyły się powodzeniem, to jest to wyraźna różnica w stosunku do poprzednich sezonów, gdy peleton był sparaliżowany przez pociąg Sky.

    Co więcej, nie mając możliwości zdobycia przewagi w klasyczny sposób, Froome nieoczekiwanie koszulkę lidera zdobył po ataku na zjeździe. Z jednej strony kończy to spekulacje na temat jego słabych umiejętności w tej dziedzinie, z drugiej, jeśli musiał posiłkować się ryzykowną akcją może to oznaczać, że na karku czuje oddech rywali.

    Nadchodzący tydzień

    We wtorek, po dniu przerwy, na zawodników czeka premia górska pierwszej kategorii, a następnie dla tych sprinterów, którzy nie dadzą się tam ?odczepić? płaski dojazd do mety z niewielką ?hopką? przed metą. Ten etap to dobra okazja dla Rafała Majki, by odrobić straty do Thibaut Pinot w klasyfikacji górskiej.

    W środę na kolarzy czeka malowniczy odcinek z Carcassone do Montpelier, prawdopodobnie do głosu dojadą sprinterzy, chyba, że peleton zdecyduje się dać szansę uciekinierom.

    We czwartek wielkie święto kolarstwa w dniu święta narodowego Francuzów. Finał na Mont Ventoux powinien wprowadzić większe różnice w klasyfikacji generalnej. Mając w pamięci pojedynek z 2013r, gdzie na dobre rozbłysła gwiazda Nairo Quintany oczekujmy sporych emocji!

    Piątek to ciężka, górzysta czasówka, sobota dzień oddechu i płaska trasa a niedziela to początek zmagań w Alpach i dzień, w którym przewagę w klasyfikacji górskiej mógłby spróbować zbudować Rafał Majka, ponieważ po drodze znajduje się premia kategorii HC na przełęczy Grand Colombier.

    Klasyfikacja generalna po etapie 9:
    1 Christopher Froome (GBr) Team Sky 44:36:03
    2 Adam Yates (GBr) Orica-BikeExchange 00:16
    3 Daniel Martin (Irl) Etixx – Quick-Step 00:19
    4 Nairo Quintana (Col) Movistar Team 00:23
    5 Joaquim Rodriguez (Spa) Team Katusha 00:37
    6 Romain Bardet (Fra) AG2R La Mondiale 00:44
    7 Bauke Mollema (Ned) Trek-Segafredo
    8 Sergio Henao (Col) Team Sky
    9 Louis Meintjes (RSA) Lampre – Merida 00:55
    10 Alejandro Valverde (Spa) Movistar Team 01:01
    11 Tejay Van Garderen (USA) BMC Racing Team
    12 Roman Kreuziger (Cze) Tinkoff Team 01:16
    13 Fabio Aru (Ita) Astana Pro Team 01:23
    14 Richie Porte (Aus) BMC Racing Team 02:10
    15 Warren Barguil (Fra) Team Giant-Alpecin 02:51

    Klasyfikacja punktowa:
    1 Mark Cavendish (GBr) Dimension Data 204 pkt
    2 Peter Sagan (Svk) Tinkoff Team 197
    3 Marcel Kittel (Ger) Etixx – Quick-Step 182

    Klasyfikacja górska:
    1 Thibaut Pinot (Fra) FDJ 80 pkt
    2 Rafał Majka (Pol) Tinkoff Team 77
    3 Tom Dumoulin (Ned) Team Giant-Alpecin 50

    Klasyfikacja młodzieżowa:
    1 Adam Yates (GBr) Orica-BikeExchange 44:36:19
    2 Louis Meintjes (RSA) Lampre – Merida 00:39
    3 Warren Barguil (Fra) Team Giant-Alpecin 02:35
    4 Wilco Kelderman (Ned) Team LottoNl-Jumbo 05:12
    5 Emanuel Buchmann (Ger) Bora-Argon 18 08:32

    Klasyfikacja drużynowa:
    1 Movistar Team 133:49:31
    2 Team Sky 02:26
    3 BMC Racing Team 03:28
    4 Astana Pro Team 05:51

  • Poniedziałkowy skrót#45

    Poniedziałkowy skrót#45

    Pierwsze sprawdziany na trasach wyścigów zawodowcy mają za sobą. Szczęśliwcami minionego weekendu są Simon Gerrans i Dayer Quintana. Z dobrej strony zaprezentował się też Rafał Majka. Niestety problemy mają zawodnicy Giant-Alpecin, których na treningu potrącił samochód. Komentarz do najważniejszych wydarzeń ostatnich dni w poniedziałkowym skrócie.

    Bridie O?Donnell rekordzistką w jeździe godzinnej

    Bradley Wiggins przynajmniej na jakiś czas zamknął temat rekordu godzinnego w męskim wydaniu. W kolarstwie kobiet temat jest cały czas otwarty i wierzę, że kolejne zawodniczki będą przesuwały dystans, jaki trzeba pokonać w czasie 60 minut by cieszyć się posiadaniem rekordu świata.

    W ostatni piątek z ?godziną? zmierzyła się Australijka Bridie O?Donnell. Wynik 46,882km to o ponad 600m więcej niż rezultat Molly Shaffer Van Houweling z września 2015r i o ponad 800m więcej niż w 2003r ?w stylu Mercxa? (czyli na rowerze o najbardziej klasycznej konstrukcji) uzyskała Leontien van Moorsel.

    W tej historii ważne jest, że zarówno Van Houweling jak i O?Donell to kolarki bardzo doświadczone (Van Houweling to mistrzyni świata w jeździe na czas, ale kategorii Masters) a O?Donnell jest de facto na sportowej emeryturze. Obie panie swoje rekordy biły po czterdziestce i choć daleki jestem od wypominania komukolwiek wieku, to trzeba sprawę postawić jasno: jeśli do próby podejdzie którakolwiek z aktywnych kolarek zawodowych, ustanowi nowy, o wiele lepszy rekord.

    Tu pojawia się pomysł, by takie wydarzenie zorganizować w Pruszkowie z udziałem jednej z polskich, utalentowanych kolarek. Kto wie, może gdy Igrzyska w Rio przestaną już spędzać sen z powiek zarządowi PZKol, faktycznie do próby dojdzie

    Australia vs Argentyna

    Dwa wyścigi, jeden w World Tourze drugi z kategorią 2.1. Jeden w Australii, drugi w Argentynie. Oba z gwiazdami na starcie i oba z dobrym ściganiem już w styczniu.

    W Tour Down Under fani czekali na Willunga Hill, ale okazało się, że o wygrnej w klasyfikacji generalnej zdecydowała nie znakomita postawa Richiego Porte na tym podjeździe a bonifikaty czasowe, jakie Simon Gerrans uzyskał na finiszach z grupy. Cały wyścig został zdominowany przez gospodarzy. Cztery odcinki padły łupem zawodników Orica-Greenedge (pierwszy i ostatni dla Caleba Ewana, 3. i 4. dla Gerransa), po jednym zaliczyli wspomniany Porte (BMC) oraz Jay McCarthy z zespołu Tinkowa. W pamięć zapadnie z pewnością imponujący sprint Ewana, który jadąc po wygraną na ostatnim etapie przyjął wyjątkowo aerodynamiczną pozycję.

    Z kolei w Argentynie ścigali się bracia Quintana (utytułowany Nairo i mniej znany Dayer), Vincenzo Nibali i Rafał Majka. Z ambiwalentnymi uczuciami wyjadą z Ameryki Południowej kolarze Etixx-Quickstep. Wygrali bowiem jazdę drużynową na czas a ich nowa gwiazda sprintu, Fernando Gaviria triumfował na pierwszym etapie ze startu wspólnego. Niestety solidna kraksa piątego dnia wyścigu wykluczyła go z rywalizacji, co gorsza, Kolumbijczyk złamał rękę, co utrudnia mu przygotowania do europejskiej części sezonu. Z wyścigu musiał wycofać się też jadący w czołówce klasyfikacji Daniel Moreno, co dało Rafałowi Majce awans na siódmą pozycję. Gwiazdą wyścigu był jednak Dayer Quintana. Młodszy brat utytułowanego Nairo powoli zdobywa pozycję w zawodowym peletonie. Ciekawe, jak wpisze się w naszpikowaną znakomitościami ekipę Movistar, gdy przestanie być uznawany tylko za kolarza z dużym potencjałem, ale też częściej będzie chciał jeździć na własne konto.

    Rafał Majka celuje w podium Giro

    Start w Tour de San Luis i niezła postawa na górskich etapach są sygnałem, że Rafał Majka szykuje się do Giro d?Italia. Plany Polaka są proste: po Tour de San Luis sprawdzi trasę Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro a następnie będzie szykował szczyt formy na maj. Jego celem jest podium Giro d?Italia. Na włoskich szosach zmierzy się więc z Vincenzo Nibalim, Mikelem Landą czy Tomem Dumoulinem. W ?corsa rosa? Polak był już siódmy i szósty, ale od tego czasu jego pozycja w peletonie i grupie wyraźnie się wzmocniła. Wygrał trzy górskie etapy Tour de France oraz był trzeci w Vuelta a Espana. Póki co firmy bukmacherskie dają Polakowi notowania w okolicach 12:1. Typowany na zwycięzcę Nibali to niemal pewniak.

    Choć do Giro droga jeszcze daleka, już teraz można szykować się na nie lada emocje. Co więcej, biorąc pod uwagę doświadczenia z sezonu 2014, gdy Majka po dobrze przejechanym włoskim tourze znakomicie spisał się na trasie ?Wielkiej Pętli?, która i tym razem znajduje się w jego programie startowym – w roli pomocnika Alberto Contadora – mam nadzieję na kontynuowanie dobrej passy związanej z górskimi etapami TdF.

    CCC Sprandi Polkowice w Dookoła Flandrii

    Powoli zapełnia się kalendarz grupy CCC Sprandi Polkowice. Po zaproszeniach do Mediolan-Sanremo, Tirreno-Adriatico i Strade Bianche przyszedł czas na? Dookoła Flandrii. W ten sposób ?pomarańczowi? zaliczą przynajmniej dwa kolarskie ?monumenty? tej wiosny.

    Z jednej strony należy się cieszyć z dobrej pracy menadżerów drużyny i korzystnych powiązań biznesowych sponsorów, z drugiej można nieco obawiać się o postawę naszej ekipy na brukach i wzgórzach Flandrii. O ile Maciej Paterski czy Davide Rebellin dobrze dawali sobie radę na trasach górzystych wyścigów, o tyle na kocich łbach zespół Piotra Wadeckiego spisywał się nienajlepiej. Tak czy inaczej zaproszenie do prestiżowego wyścigu cieszy i tego się na tę chwilę trzymajmy.

    Na szosie nawet zawodowcy nie są bezpieczni

    Poważny wypadek kolarzy Giant Alpecin, na których najechała brytyjska turystka prowadząca samochód po niewłaściwej stronie szosy w okolicach Alicante po raz kolejny zwraca uwagę na bezpieczeństwo kolarzy i rowerzystów w ruchu ogólnym.

    Obrażeń doznało sześciu zawodników zespołu, Johnowi Degenkolbowi grozi nawet amputacja jednego z palców. Kontuzji doznali też Warren Baruil, Chad Haga, Frederik Ludvigsson, Max Walscheid i Ramon Sinkeldam.

    Nie wiadomo, czy Degenkolb, bohater wiosny 2015, zwycięzca Mediolan-Sanremo i Paryż-Roubaix zdoła przez ten wypadek zbudować właściwą dyspozycję a wszystko to przez głupotę nierozważnej turystyki. Niestety takie sytuacje zdarzają się na całym świecie, dotyczą zarówno zawodowców, amatorów kolarzy jak i rowerzystów najzwyczajniej w świecie jadących do pracy.

  • Kolarski 2015: Wrzesień

    Kolarski 2015: Wrzesień

    Rafał Majka po 22 latach ?odczarował? dla Polski podium wielkiego Touru zajmując trzecie miejsce w Vuelta a Espana. Z kolei Peter Sagan w końcu zanotował swoje Wielkie Zwycięstwo wygrywając mistrzostwa świata w Richmond. Te wszystkie osiągnięcia bledną jednak przy Pauline Ferrand-Prevot, która w ciągu roku zdobyła cztery tęczowe koszulki, co więcej, w różnych, kolarskich konkurencjach.

    Konsekwencja górą

    Rafał Majka podczas Vuelty jechał nieco defensywnie, ale kilka jego ataków mogło się podobać. Co ważne, zaprezentował taktyczną dojrzałość i skuteczność, poparte wysoką dyspozycją. Choć nieco poniżej (także swoich) oczekiwań pojechał na czas, w ciągu całych trzech tygodni hiszpańskiego touru spisywał się znakomicie. Gdy na ostatnim górskim etapie ekipa Astany ostatecznie rozprawiała się z Tomem Dumoulinem, Majka także wziął sprawy w swoje ręce. Wraz z Nairo Quintaną odjechał z peletonu, razem przeskoczyli do ucieczki, gdzie czekali na nich pomocnicy i w ten sposób Polak wspiął się na podium wyścigu. Niewiele zabrakło by tym ruchem ograł też ?Purito? Rodrigueza, ale trzecie miejsce na mecie w Madrycie i tak jest super.

    Cały wyścig padł łupem Fabio Aru. Włoch wiele zawdzięcza Michelowi Landzie, swojemu górskiemu superpomocnikowi. Nierówna jazda Aru, tak w konkretnych imprezach jak i w czasie całego sezonu budzi pewne wątpliwości co do źródeł eksplozji formy, ale przynajmniej nie można mu zarzucić, że unika konfrontacji i jeździ zachowawczo. Dzięki temu ma na swoim koncie drugie miejsce w Giro d?Italia i pierwsze w Vuelta a Espana w jednym sezonie.

    Tom Dumoulin, choć ostatecznie poległ i wypadł nawet z pierwszej piątki klasyfikacji generalnej, uznawany jest za objawienie sezonu i bohatera Vuelty. Jeden, dwóch górskich pomocników w składzie ekipy Giant Alpecin i kto wie, może to Holender byłby zwycięzcą całego wyścigu.

    Ferrand-Prevot legendą

    Mistrzostwa świata mtb rozegrano w Andorze, większość wyścigów odbywała się przy paskudnej pogodzie. Maja Włoszczowska miała nieco problemów technicznych, ale zdołała ukończyć wyścig elity kobiet na szóstym miejscu. Monika Żur dobrze poradziła sobie wśród orliczek (7. lokata) a Marek Konwa, mimo nienajlepszego ustawienia na starcie zdołał awansować do trzeciej dziesiątki wyścigu mężczyzn, gdzie Nino Schurter zbliżył się do Juliena Absalona i dzięki czwartej tęczowej koszulce przegrywa z Francuzem już tylko 4:5 biorąc pod uwagę zdobyte tęczowe koszulki. Bohaterką mistrzostw i być może najlepszym kolarzem sezonu 2015 w ogóle była rodaczka Absalona, Pauline Ferrand-Prevot. W ciągu roku wygrała cztery tytułu mistrzowskie: na szosie (w Ponferradzie, październik 2014), w przełajach (w Taborze, zima 2015) a w Vallnord triumfowała z kolegami z drużyny w sztafecie a następnie indywidualnie sięgnęła po ?tęczę? w elicie kobiet. Ferrand-Prevot jest prawdziwym, kolarskim omnibusem i jedną z najważniejszych postaci we współczesnym kolarstwie. Pomyślcie tylko, jak wielką gwiazdą byłby mężczyzna z takim dorobkiem.

    Polacy na szosie

    Katarzyna Pawłowska ze srebrem i Katarzyna Niewiadoma z brązem, podobnie jak Michał Kwiatkowski to efekt jazdy Polaków w zespołach Boels Dolmans, Rabo Liv i Etixx-Quickstep podczas mistrzostw świata w Richmond. Jazda drużynowa nie daje tęczowej koszulki, ale obecność w składzie najlepszych ekip zawodowych potwierdza klasę naszych kolarek i kolarzy. Co więcej, Niewiadoma zajęła siódme a ?Kwiato? ósme miejsce w wyścigach ze startu wspólnego a Maciej Bodnar i Marcin Białobłocki zmieścili się w pierwszej dziesiątce jazdy indywidualnej na czas.

    Sagan w końcu wielki

    Wszystkich przyćmił jednak Peter Sagan. Słowach, który od wielu miesięcy szukał ważnego zwycięstwa. Formę i pewność siebie (choć leżał w kraksie) odbudował na trasie hiszpańskiej Vuelty. Na mistrzostwach w Richmond, mimo skromnej drużyny, pojechał po mistrzowsku. Wyczekał, przyczaił się a gdy trzeba bezkompromisowo zaatakował. Znów ważnym elementem decydującym o tęczowej koszulce były zjazdy, a lekko prowadząca w górę szosa do mety musiała być dla Słowaka bardzo bolesna. To był jednak jego dzień i nawet wypięty z pedału but nie przeszkodził mu w odniesieniu pięknego zwycięstwa. Od tego momentu Sagan stara się jak może, by godnie nosić tęczową koszulkę. Największym wyzwaniem będzie dla niego jazda w wiosennych klasykach, gdzie zmierzy się z rolą faworyta, dodatkowo oznaczonego symbolami mistrza świata.