Tag: urban style

  • Loverove 18.05.2016

    Loverove 18.05.2016

    Zestaw newsów i kolarskich ciekawostek na środowy poranek, specjalnie dla Was:

    1. Bikeporn z Giro d’Italia

    Customowe rozwiązania, topowe, aerodynamiczne rowery i najnowsze trendy wśród zawodowców w galerii sprzętu do jazdy na czas używanego podczas Giro d’Italia.

    2. Wymagana stała czujność

    Startujących w wielkim tourze chwila nieuwagi może kosztować wiele. Przez starcie z Stefano Pirazzim Damiano Cunego być może przegrał etap:

    https://twitter.com/CyclingHubTV/status/732582566176411652

    A Rafał Majka był o włos od nawet wypadnięcia z wyścigu po błędzie Stevena Kruijswijka:

    https://twitter.com/s_kruijswijk/status/732610007225794561

    Holender, bezpośredni rywal naszego zawodnika w klasyfikacji generalnej przeprosił za ten stresujący moment.

    3. Dobry polski design od Carbon Workshop

    Nie jestem „gadżeciarzem”, ale ten drobiazg jest całkiem fajny. zCARBONka, czyli portfel/etui na karty płatnicze i dokumenty wykonany z włókna węglowego to ładny i przydatny drobiazg. W sam raz na prezent dla kolarza, który ma już swoją szosówkę – „pomnik górnika” (w sensie, że cały z węgla) albo przynajmniej o takim rowerze marzy.

    zCARBONka od Carbon Workshop
    zCARBONka

    Dwie płytki z włókna węglowego są wyścielone miękkim materiałem i połączone elastyczną opaską, którą można zamówić z wytłoczonym własnym napisem.

    zCARBONka od Carbon Workshop
    zCARBONka od Carbon Workshop

    Jak przystało na współczesny, „designerski” gadżet, całość dostajemy w ładnym opakowaniu, w środku znajdziemy też zapasową opaskę w innym kolorze.

    zCARBONka od Carbon Workshop
    zCARBONka od Carbon Workshop

    Do „zCARBONki” mieści się kilka kart, ja w niej noszę tę z banku, dowód i 20zł w gotówce wsunięte między dwa „plastiki”. Całość nie wypycha kieszeni, mieści się zarówno w casualowych spodniach jak i w koszulce kolarskiej. Ma sportowo-outdoorowy klimat i podoba się nie tylko moim rowerowym znajomym.

    Argumentem, który może przekonać paranoików ceniących sobie bezpieczeństwo jest fakt, że włókno węglowe chroni karty zbliżeniowe przed niechcianym zeskanowaniem przez złodziei.

    A teraz uwaga, mały bonus :) Śledźcie uważnie blogaska, bo już za chwilę taki właśnie carbonowy portfelik będzie można wygrać w Quizie o Giro d’Italia.

    4. Tom Dumoulin w Tour de Pologne

    Tom Dumoulin na etapie Giro d'Italia - fot. materiały prasowe Lang Team, Roberto Bettini/BettiniPhoto?2016
    Tom Dumoulin na etapie Giro d’Italia – fot. materiały prasowe Lang Team, Roberto Bettini/BettiniPhoto?2016

    Holender, zwycięzca prologu Giro d’Italia i były lider wyścigu pojedzie w 73. Tour de Pologne. Biorąc pod uwagę charakterystykę trasy oraz fakt, że Dumoulin będzie przygotowywał się do czasówki na Igrzyskach w Rio, kolarz Giant-Alpecin będzie jednym z faworytów imprezy. Z podhalańskimi podjazdami powinien poradzić sobie bez problemu a 25km jazda indywidualna na ulicach Krakowa to próba w zasadzie stworzona dla niego.

    5. Uśmiech dnia

    Dla niektórych koszulka lidera to albo codzienność albo spodziewana kolej rzeczy. Dla Boba Jungelsa prowadzenie w Giro d’Italia to jak widać wyjątkowe wydarzenie. Tak trzymać. Zblazowanym gwiazdom mówimy stanowcze nie!

    https://twitter.com/BobJungels/status/732654748965441536

  • 6 procent rowerowych entuzjastów

    6 procent rowerowych entuzjastów

    Zaledwie sześć procent uczniów i pracowników dociera do swojego miejsca przeznaczenia na rowerze. W niespełna czterdziestomilionowym kraju jest nas zatem milion. Badanie wykonane przez TNS Polska zostało zlecone przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.

    Oznacza to tylko jedno: rowerowymi ?dojeżdżaczami? (po raz kolejny zapytam, czy macie jakieś lepsze określenie na ?commutera??) są de facto zdeterminowani entuzjaści. Choć z perspektywy centrum Krakowa wydaje się, że cyklistów, nawet zimą jest sporo, twarde dane mówią co innego. 70% uczniów, studentów i pracowników porusza się samochodami lub komunikacją zbiorową.

    Zgodnie z wynikami badania miejski rowerzysta jest całkowicie ?przeciętny?, nie wyróżnia się statusem materialnym, czy zobowiązaniami rodzinnymi spośród innych uczestników ruchu w mieście, choć faktycznie rzadziej posiada samochód.

    Głównymi przeciwnościami, z którymi mierzą się rowerowi ?dojeżdżacze? są ?niekorzystne warunki pogodowe (zdecydowany lider rankingu), niewygoda związana z ubiorem oraz obawa o własne bezpieczeństwo?.

    Z kolei miejscy rowersi najbardziej cenią sobie ?przyjemność z jazdy oraz dbałość o zdrowie i kondycję fizyczną (za ważne uznaje je ponad 90 proc. osób)?.

    To ciekawe, ponieważ sam, jeszcze od czasów liceum korzystam z roweru jako środka komunikacji w mieście i przyjemność oraz zdrowie postawiłbym bardzo daleko w hierarchii pozytywnych aspektów tego procederu.

    Podstawowe zalety jazdy rowerem w mieście są trzy:

    • oszczędność pieniędzy
    • oszczędność czasu (omijanie korków i problemów z parkowaniem)
    • maksymalna elastyczność i niezależność

    Dla zdrowia, kondycji i przyjemności jeżdżę zanim wsiądę na „mieszczucha„.

    Poruszanie się w krakowskim smogu (a nie jest to problem wyłącznie CK miasta) ze zdrowiem nie ma zbyt wiele wspólnego, podobnie jak jazdę zatłoczonymi ulicami (a coraz częściej zatłoczonymi drogami dla rowerów) trudno nazwać przyjemną.

    Jeśli zaś chodzi o wspomniane 6% rowerzystów, to korzystając z własnych, anegdotycznych pomiarów, wygląda na to, że się zgadza. W każdej z firm, w których pracowałem, stanowiłem mniej więcej te 6%. Jestem ciekaw, jak to wygląda u Was?

    Co ciekawe, nadal niewielka grupa osób chce dołączyć do grupy miejskich rowerzystów. Taką możliwość dopuszcza 20% ankietowanych.

    Fakt, że Ministerstwo Sportu i Turystyki zleciło takie badanie cieszy. To może oznaczać większe zainteresowanie tematyką rowerową. Warto w tym miejscu podkreślić, że w naszych realiach Polski Związek Kolarski, działający zgodnie z Ustawą o Sporcie skupia się niemal wyłącznie na kolarstwie wyczynowym.

    Tymczasem British Cycling, federacja, którą można postawić za wzór, zajmuje się całością ruchu rowerowego w Wielkiej Brytanii: od celującego w olimpijskie złoto Bradleya Wigginsa, przez amatorów mtb a na drogach rowerowych w małych miejscowościach kończąc.

    Co więcej, ciekawą rolę odgrywają też media. Mam wrażenie, że naszą prasę rowerową (zarówno elektroniczną jak i tradycyjną) dość łatwo można podzielić na ?sportową? i ?miejsko-turystyczną?. By znów spojrzeć na Brytyjczyków, tamtejsze portale i wydawnictwa pochylają się nad większością aspektów cyklizmu. Za przykład weźmy zdobywający coraz większą popularność portal road.cc, który dostarcza newsy zarówno ze świata zawodowców jak i informuje o wypadkach z udziałem rowerzystów, kradzieżach czy też planach urbanistów dotyczących rozwiązań komunikacyjnych.

    Wygląda więc na to, że zanim rower jako środek transportu a nie fanaberia grupy entuzjastów stanie się powszechny, musi jeszcze upłynąć wiele czasu.

  • Loverove 10.09.2015

    Loverove 10.09.2015

    Loverove na czwartek: praktyczny poradnik, odrobina bikeporn a na koniec historyjka o miejskim nastolatku, który lubi rowery.

    1. Jak profesjonalnie zawinąć owijkę?

    To proste, zwłaszcza, jeśli prezentuje zawodowy mechanik zawodowej ekipy. Dodaj do ulubionych i skorzystaj przy najbliższej okazji :)

    How to install the handlebar tape? We show you, how to do it!??? ???????? ??????? ?? ????? ?? ??????? ???! Posted by Team Katusha on Tuesday, 8 September 2015
     

    2. Super rower od Super Mario

    NK1K to nowy, aerodynamiczny sprzęt firmowany przez byłego, wybitnego sprintera. Jest szybki, jest wulgarny i jest prawdziwie włoski. Tak jak sam Mario Cipollini. https://vimeo.com/137146295

    3. Poznajcie Antka

    https://www.youtube.com/watch?v=NjrWak6tLyY Jeździ na rowerze. Jest hispterem Vice zrobił o nim materiał z serii True Teens.

  • Cycle to work day – dzień jak co dzień

    Cycle to work day – dzień jak co dzień

    Dziś Brytyjczycy świętują ?Narodowy Dzień Dojazdu Rowerem do Pracy?. Dla mnie to dzień jak co dzień, od wielu lat ?mieszczuch? jest głównym środkiem transportu.

    Kraków, który ponoć jest piękny a z pewnością trochę śmierdzi to w kwestiach rowerowych specyficzne miasto. Większość ważnych spraw można załatwić w ścisłym centrum, które jako takie jest niewielkie. Dzięki temu odległości, jakie trzeba codziennie pokonywać faktycznie preferują rower.

    Z tego powodu nienajgorzej podróżowało się nawet w czasach, gdy infrastruktura rowerowa była w powijakach a istniejące od dawna strefy ograniczonego ruchu samochodowego sprawę wyraźnie ułatwiały.

    Ostatnich kilka lat to prawdziwa eksplozja popularności roweru. Na podmiejskich szosach kolarzy spotykam o każdej porze dnia i roku, z kolei ?na mieście? miejscami robi się tłoczno: w kluczowych punktach rowersów jest więcej niż pieszych czy samochodów!

    Ponieważ od 7-9 rano jestem kolarzem a rowerzystą miejskim staję się pół godziny później, cieszę się, że jako posiadacz licencji PZKol zostałem zmuszony do zakupu ubezpieczenia OC. Przy tak dużym natężeniu ruchu rowerowego czuję się w ten sposób spokojniejszy.

    Miejscy neofici, którzy dopiero co wrócili z wakacji, pełni energii pochodzącej z chorwackiego słońca pędzą, slalomują, skaczą, jeżdżą lewą stroną i robią wszystko, by ich znielubić.

    Rowerowa rewolucja, jak każda inna musi być okupiona ofiarami, ale zdecydowanie nie chcę być jedną z nich. Trochę czasu upłynie, zanim ruch rowerowy stanie się mniej entuzjastyczny i przejdzie w fazę codziennej rutyny.

    Dla mnie ?Dzień dojazdu rowerem do?? trwa już kilkanaście lat. Jeździłem do liceum, na studia, jeżdżę do pracy. Mam w nosie pogodę, potrafię się ubrać jak trzeba i przemieszczać w tempie, które sprawia, że siadając za biurkiem nie utrudniam życia kolegom nadmiernym smrodem ;) Oszczędzam czas, pieniądze i żyje mi się lepiej.

    Co nie zmienia faktu, że czekam na zimę, gdy rowersów na mieście będzie wyraźnie mniej. Ulice będą moje!

  • Loverove 13.08.2015

    Loverove 13.08.2015

    Loverove na środę, specjalnie dla Was:

    1. Nogi Amsterdamu

    „Najlepszą rzeczą w byciu mechanikiem rowerowym jest to, że wypełniasz misję społeczną”. Świetny materiał o działającym od 90 lat serwisie w rowerowej stolicy świata.

    2. Przemysław Niemiec potrącony przez samochód

    Było groźnie, ale na szczęście jesteśmy cali!!! Posted by Przemysław Niemiec on Wednesday, 12 August 2015
      https://twitter.com/naszosiepl/status/631422066424684544 Jeden z najlepszych polskich kolarzy miał wypadek na treningu. Został uderzony przez samochód, przekoziołkował przez maskę i upadł głową na asfalt. Niestety, choć sytuacja rowerzystów ciągle się poprawia, cały czas zdarzają się takie incydenty i jak widać nie omijają nawet doświadczonych zawodowców. Wszystko wskazuje na to, że reprezentujący grupę Lampre-Merida Przemysław Niemiec nie doznał poważnych obrażeń, miejmy nadzieję, że wystartuje w hiszpańskiej Vuelcie. Życzmy mu zdrowia i dobrej nogi! https://twitter.com/Serwanski_P/status/631421677872775168 PS: Uważajcie na siebie!

    3. Pies dnia

    https://instagram.com/p/6NOn6sH-J_/ Nie dość, że Alberto Contador jest świetnym kolarzem, to jeszcze po zakończeniu swojego sezonu cieszy się spacerami z psem. A jak wiadomo psy i kolarze to dobry zestaw!

  • Loverove 11.06.2015

    Loverove 11.06.2015

    Loverove, edycja miejska. Dla równowagi.

    1. Plotka dnia

    6 times Leonardo DiCaprio has found love on a bike: http://vogue.cm/1FJsXmh Posted by Vogue on Wednesday, 10 June 2015
    Leonardo diCaprio ma nową dziewczynę. Tak jak pięć poprzednich partnerek, tak i tę (Kelly Rohrbach, 25l. ;) ) w ramach randki zabrał na przejażdżkę rowerową. Galerię rowerowych podbojów Leo znajdziecie w Vogue.

    2. Straż miejska promuje rower?

    W Krakowie strasznicy miejscy wydali gustowną ulotkę (grafik płakał jak projektował) straz-krakow a w Tarnowie municypalni sami wsiedli na rowery. Koniec świata.  
    Nareszcie mamy kolarską Straż Miejską w Tarnowie. Adrianna Bieniasz , Mariusz Bieniasz , Mirosław Bieniasz , Bieniasz Bike Women , Krzysiek Damian , Bartłomiej Mleczko , Posted by Bieniasz Bike on Wednesday, 10 June 2015

    3. Urban exploration

    Coś dla fanów opuszczonych miejsc. Tyler Fernengel i upadły stadion "Detroit Lions". https://www.youtube.com/watch?v=XpmEaSi5YNw

  • Cycle chic w praktyce

    Cycle chic w praktyce

    Codziennie po rannym treningu zdejmuję lycrę i dokonawszy rytualnych ablucji przebieram się w codzienny strój do pracy. Wsiadam na rdzewiejącego przed kamienicą mieszczucha i jadę do biura.

    Wpis jest efektem współpracy z marką Bristen.

    Przez całą zimę byłem jedyną osobą, która w firmie dojeżdżała na rowerze. Znak, przy którym parkuję jest oparciem dla jeszcze jednego mieszczucha, stojak po drugiej stronie ulicy również nie świecił pustkami. Wraz z ociepleniem w centrum Krakowa zacznie się problem ze znalezieniem miejsca na postawienie i przypięcie roweru co będzie jednoznacznie wskazywało na pełnoprawne nadejście wiosny.

    #bristenbikes #cycling #cap #cyclechic #czapka #rower #urban @bristenbikes

    A photo posted by Marek Tyniec (@xouted) on

     

    Gdy już dotrę za biurko, dość regularnie zdarza mi się odpowiadać na pytania dotyczące ubrania. Koledzy z pracy są zaintrygowani, co robię, jeśli pada deszcz albo śnieg, gdy jest zimno albo gdy żar leje się z nieba. Cóż, potrzeba jeszcze sporo czasu, by rower miejski przestał być traktowany jako narzędzie rekreacji. Moja odpowiedź jest zawsze taka sama. Ubrałem się normalnie, tak samo jak ty. Jeansy, kurtka, jedyną różnicą są szalik, czapka i rękawiczki, które noszę dłużej niż piesi. Bywa, że cały rok. Commuting, czy jak już ustaliliśmy ?dojeżdżactwo? jest mniej energochłonne niż chodzenie a przy tym wolniejsze niż rekreacyjna lub sportowa jazda rowerem. W ?wielokulturowym, tolerancyjnym otoczeniu? każdy ubiera się jak chce. A że wszyscy jesteśmy hipsterami, dominują jeansy i tenisówki ;) Jeśli nie pracujesz w turbokorporacji i nikt nie zmusza Cię do stosowania się do zasad opresyjnego dress-code?u, wygodny ?casual? będzie tym, co ubierzesz na dojazd rowerem do pracy. Gdy zejdziesz z jednośladu, nikt nie zwróci uwagi, że jesteś cyklistą a w głębi duszy pragnącym władzy nad światem masonem.

    #bristenbikes #cycling #cyclechic #urban #czapeczka #rower #commuting #bike @bristenbikes

    A photo posted by Marek Tyniec (@xouted) on

    Jeśli chcesz się wyróżnić, możesz pomyśleć o jakimś rowerowym gadżecie. Jednym z pomysłów może być kolarska czapeczka. Dostałem taką od firmy Bristen. Jest wykonana z nietypowego materiału. Na metce napisane jest, że to wełna, chociaż organoleptycznie bardziej przypomina garnitur. Wybrałem dla siebie szarą, żebym mógł ją nosić do kolorów i pasków, których na co dzień nie unikam. Jest dość nietypowa. To raczej – modne słowo – dekonstrukcja tematu klasycznej czapeczki kolarskiej niż takowa per se. Ma nieusztywniony daszek, i jest uszyta z podłużnych paneli. ?Wełniany? materiał nie jest gruby a mimo to fajnie izoluje w chłodniejsze dni, równocześnie nienajgorzej oddychając (to zaleta wełny). I to właściwie tyle. W końcu to przecież czapeczka. Miły gadżet, który dla przechodniów będzie jednym z wielu nakryć głowy na ulicy a wtajemniczonym powie: ?ten gość jest rowersem?.

    Plusem jest fakt, że Bristen, mimo obcobrzmiącej nazwy, jest polską marką a czapeczki szyte są ręcznie w Łodzi. Demo-eko-fair-traid-cycle-chic w praktyce. Możecie się wpisać w ten trend i kupić sobie podobną za 45-60zł na stronie firmy.

  • L?verove 11.02.2015

    L?verove 11.02.2015

    Masa krytyczna kończy działalnośc w Krakowie, Maciej Bodnar jest drugi w Katarze a w Afganistanie kobiety zaczynają jeździć na rowerze. Codzienny przegląd okołokolarskich newsów, czyli loverove:

    1. Powstaje dokument o afgańskich kolarkach

    https://www.youtube.com/watch?v=RNHDa6i73ss

    Materiał o autorce filmu, Shannon Galpin znajdziecie w cyclingtips. Niemal na zawołanie po rozterkach związanych z kobiecym Tour of Qatar.

    2. Koniec Masy Krytycznej

    Krakowscy rowerzyści dzięki wynikom zeszłorocznego referendum mają teoretyczną gwarancję swoich potrzeb. W związku z tym comiesięczny protest zmienia się w cokwartalną „pokojową manifestację” integrującą środowisko. A jak to wygląda w waszych miejscowościach?

    3. Wynik dnia

    Maciej Bodnar zajął drugie czwarte miejsce w czasówce (rozgrywanej na klasycznych rowerach do etapów ze startu wspólnego!) i jest wiceliderem Tour of Qatar. Taki początek sezonu, to ja rozumiem!

     

  • L?verove 06.02.2015

    L?verove 06.02.2015

    Loverove na piątek. Misz-masz newsów z rowerowego światka. A na końcu mikro konkurs dla hipsterów rowerowego internetu :)

    1. Jeans wiecznie żywy

    Poza tym, że jestem fanem kolarstwa, „w życiu prywatnym” aspiruję do miana „denim geeka”. Jeansowe, limitowane siodło od Brooksa zdecydowanie zaliczam więc do kategorii #chceto

    2. Metro dla rowerów

    CK miasto Kraków marzy o budowie metra. Tymczasem w Londynie chcą udsostępniać rowerzstom nieużywane tunele. To jednak jest przepaść cywilizacyjna.

    3. Tylko dla pań

    Znany i popularny niegdyś blog a obecnie czołowy portal, czyli Cyclingtips wydzielił ze swojej struktury markę poświęconą wyłącznie kolarstwu kobiecemu. Nazywa się Ella i jest dostępna tutaj.

    A teraz mikro konkurs/zagadka w stylu „Jestę Hipsterę”. W latach 1999-2001 na prowadzonych z kolegami (i koleżankami) stronach o rowerach mieliśmy dział dla kobiet. Pierwsi, jedyni, młodzi i piękni ;) To było bardzo dawno, jednak jest prawdą. Stawiam piwo temu, kto pierwszy wklei właściwy link z web-archive.

    Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zagłosuj na mnie w konkursie Blog Roku 2014:

    blogroku

     

     

     


    Dzięki!

    PS Dochód z SMSów organizator plebiscytu przekazuje fundacji „Dzieci Niczyje”.