Tag: Maratony mtb

  • A może by tak osobny sektor dla kobiet?

    A może by tak osobny sektor dla kobiet?

    To nie jest ?List otwarty do organizatorów maratonów?. Raczej rzucam hasło i zwracam uwagę na problem. Kobiety na masowych imprezach kolarskich nie mają lekko. Często wynik ich rywalizacji jest wypaczony przez pałętających się pod kołami facetów. Może by tak więc puszczać panie na trasę osobno, by zapewnić nie tylko równe szanse, ale i większe bezpieczeństwo.

    Niedawno na maratonie w Bukowinie Tatrzańskiej jedna z zawodniczek została potrącona przez innego uczestnika zawodów, upadła i doznała poważnej kontuzji ręki. Pewnie kojarzycie sprawę, bo jest dość głośna. Jeśli nie, szczegóły znajdziecie np. tu:

    Nie był to pierwszy taki przypadek, niestety do takich sytuacji dochodzi dość często, na szczęście nie zawsze kończą się połamanymi kośćmi.

    Na pierwszych kilometrach nawet mocna zawodniczka zazwyczaj jedzie wolniej niż dysponujący większą siłą mężczyzna. W tłoku, gdy w kilkusetosobowym peletonie niemal każdy myśli głównie o tym, by jak najszybciej znaleźć się z przodu stawki, różnica 20 a czasem i więcej kilogramów między mężczyzną a kobietą powoduje, że dziewczyny są spychane i przewracane, żeby nie było wątpliwości, raczej nieświadomie niż z premedytacją.

    Dzieje się tak ?od kiedy pamiętam? a w pierwszym maratonie mtb startowałem 14 lat temu. Niejedna znajoma kolarka ucierpiała w takiej sytuacji, musiała przerwać sezon, zrezygnować z kolejnych, ważnych startów, zmagać się z bólem i polską służbą zdrowia przez to, że jadący obok współuczestnik nie wykazał się ani wyobraźnią, ani umiejętnościami ani ostrożnością.

    Kolejnym elementem, o którym warto wspomnieć, jest specyfika rywalizacji zawodniczek na masowych zawodach ze startu wspólnego. Jednym z istotnych czynników wpływających na wynik jest umiejętność sprawnego pokonania pierwszych kilometrów, złapania się do odpowiedniej grupy z w miarę sensownie jeżdżącymi facetami, uniknięcie upadku, ale też wpadnięcia w część stawki, która jedzie wolniej, zarówno w górę jak i w dół.

    Bywa, że rywalizujące ze sobą dziewczyny pierwszy raz w czasie całego maratonu widzą się? na podium. Oddzielone od siebie stawką kilkudziesięciu a czasem i kilkuset facetów jadą coś pomiędzy kilkugodzinną czasówką a wyścigiem mastersów, do którego zostały dopuszczone w drodze wyjątku.

    W tym układzie pomocna bywa obecność wiernego ?gregario?, często partnera życiowego lub po prostu kolegi z klubu, który ?przeciągnie? kolarkę przez peleton, pomoże złapać koło dobrze jadącej grupy czy też osłoni w postartowym zamieszaniu. Pytanie tylko, czy o to chodzi i czy tak być powinno?

    Idąc dalej, o ile w czołówce mężczyzn co do zasady wiadomo, na jakiej pozycji kto jedzie, o tyle kobiety będące open na miejscach np. 60, 100 i 150 łatwo mogą zostać przeoczone przez obsługę lub kibiców, zatem często nie wiedzą, czy jadą o podium, sławę i nagrody (docenienie wysiłku pań to temat na inną okazję) czy też by to osiągnąć muszą sięgnąć głębiej do swoich rezerw i jeszcze mocniej przycisnąć, bo z przodu znajduje się więcej rywalek.

    Fakt faktem, że najlepsze kolarki w kraju nie mają tego problemu, bo potrafią przyjechać na bardzo wysokiej pozycji open, zwłaszcza na dłuższych dystansach, które nieco niwelują różnice między płciami, gdzie liczą się inne cechy niż tylko brutalna siła, ale co do zasady kobiety na maratonach mają tak trochę jakby przechlapane. Nawet wtedy, gdy nie pada deszcz ;)

    Czy jest na to rozwiązanie? Wydaje mi się, że tak, i to dość proste. Wystarczy puścić panie z osobnego sektora. Dobre rozwiązanie spotkałem na Słowacji (a bardziej obyci ode mnie znają je z wielu, ważnych maratonów w Europie), gdzie kobiety na najpopularniejszym dystansie jadą np. 20 minut przed mężczyznami. Szpica facetów dogania je na drugim podjeździe. Do tego momentu panie wiedzą, z kim się ścigają, na jakiej pozycji jadą, mijająca je część stawki mężczyzn jest już wystarczająco rozciągnięta, by nie istniał problem kraks i przepychanek w postartowym tłumie.

    A może jest tak, że te problemy nie istnieją. Mimo wszystko, choć śledzę kobiece kolarstwo dość wnikliwie, zawsze może być tak, że mam nie do końca właściwą perspektywę.

    Stąd pytanie do was, szanowne Kolarki, jak z Waszej perspektywy wygląda sytuacja kobiet w maratonowym peletonie? I co sądzicie o takim pomyśle jak osobny sektor startowy?

    Czy na maratonach MTB i szosowych kobiety powinny startować z osobnego sektora?

    View Results

    Loading ... Loading …

    Dyskusja na Facebooku

    Zdjęcie okładkowe: youkeys, flickr CC 2.0, Start kobiet na zawodach Pucharu Świata XCO, tam kobiety zawsze jadą swój wyścig. 

  • A może by tak weekend w Gorcach?

    A może by tak weekend w Gorcach?

    Dawno nie jeździłem w Gorcach, dlatego też najbliższy weekend spędzę ścigając się w okolicach Nowego Targu na zawodach organizowanych przez Cezarego Zamanę i Mazovia MTB. W sobotę (25.06) w planach jest coś wyjątkowego, czyli Uphill na Turbacz a w niedzielę (26.06) maraton, którego trasa również zahacza o najwyższy szczy Gorców. Taka kumulacja prezentuje się jak ?mini etapówka? i solidna porcja jazdy w górach.

    Idea, by zawody pod nazwą ?Mazovia? zagościły na Podhalu jest być może trochę pokrętna, ale trzeba przyznać, że przynajmniej nie można będzie zawodom odmówić rangi ?MTB?.

    W napakowanym po brzegi kalendarzu imprez niestety zawsze zdarza się tak, że jakieś zawody ze sobą kolidują. W ten weekend rozgrywany jest Uphill na Śnieżkę, najbardziej klasyczny wyścig tego typu w Polsce, zatem podjazd na Turbacz staje trochę w cieniu ?legendy?. Z kolei w czasie, gdy chętni do wspinania się na szczyt w Gorcach, niedaleko będzie organizowany maraton z serii Cyklokarpaty w Zakopanem.

    Mazovia_Turbacz_plakat

    Tak czy inaczej, po tym, jak sprawdziłem, co miał do zaproponowania Lang Team w Bukowinie Tatrzańskiej, jadę zobaczyć, jak z górami poradzi sobie ekipa Cezarego Zamany.

    Faktem jest, że wyjątkowe imprezy sportowe buduje się latami, zatem przed debiutującym w tym roku podjazdem na Turbacz jeszcze długa droga, za to fajnie będzie pojawić się na pierwszych takich zawodach w Gorcach. 12km pod górę i wjazd na wysokość ponad 1300m n.p.m. brzmi jak spore wyzwanie, tym bardziej, że póki co na uphillach szło mi średnio. Trasę na szczyt Turbacza wytyczono z leżącej niedaleko Nowego Targu miejscowości Waksmund.

    Z kolei w niedzielę w pobliskiej Łopusznej wystartują maratończycy. To będzie kolejna eliminacja Pucharu Polski (druga z rzędu rozgrywana w prawdziwych górach), można się więc spodziewać czołówki specjalistów wyścigów długodystansowych.

    mapka_Łopuszna

    Jeśli nie macie licencji elity, to wyboru poza liczącym 78km dystanem Giga (na którym rozegrany zostanie PP) do wyboru będą jeszcze Mega (48km), Fit (24km) i Hobby (9km). Zawodnicy z Giga i Mega wjeżdżają na Turbacz. Wygląda na to, że będzie to najwyższy szczyt, na który w tym roku wjadą maratończycy u nas w kraju (jeśli się mylę, poprawcie mnie :) ).

    Takie ?combo?: sobotni uphill plus niedzielny maraton składa się na ?mini etapówkę?. Jeśli ktoś planuje starty w tego typu imprezach tego lata (np. w Gwieździe Południa), to może być fajny sposób na sprawdzenie swojej formy, umiejętności regeneracji z dnia na dzień.

    Przede wszystkim weekend w Gorcach to solidna porcja jazdy w górach, na którą nie mogę się doczekać!

    Szczegóły dotyczące Uphillu na Turbacz znajdziecie TUTAJ
    Informacje o Mazovia MTB Martathon w Łopusznej czekają na Was TU

  • Weź rower mtb i pojedź do Trentino

    Weź rower mtb i pojedź do Trentino

    Pierwsze skojarzenie, jakie mam z włoskim regionem Trentino to oczywiście szosa. Pnące się pod niebo serpentyny, na których co roku rozgrywane są decydujące etapy Giro d?Italia. Tymczasem Trentino, czy też po polsku Trydent ma również wiele ciekawych propozycji dla kolarzy górskich.

    Dolomity, czyli wschodnia część Alp ze swoim najwyższym szczytem, Marmoladą zimą są chętnie odwiedzane przez narciarzy: zjazdowych i biegaczy, latem to mekka szosowców, ale przyjrzyjmy się co można zrobić w Trentino na rowerze mtb.

    Najbardziej znaną imprezą w regionie jest oczywiście majowy Bike Festiwal Garda Trentino, który nieprzerwanie od 1994r jest organizowany nad słynnym jeziorem Garda. Co roku rozgrywany jest tam maraton, jego najdłuższy dystans, ?Ronda Extrema? to jeden z wzorców dla długodystansowych wyścigów mtb. Co roku nad Gardę przyjeżdża światowa czołówka, która ściga się w tych prestiżowych zawodach, ale również wielu amatorów, w tym zawodnicy z Polski. Ostatnio maraton nad Gardą jest jednym z pierwszych wiosennych celów Michaliny Ziółkowskiej, która w 2015r wygrała 74km dystans ?Ronda Grande? liczący 3000m przewyższenia.

    Trentino Marketing Photoarchive, Photo ?Pietro Masturzo?
    Trentino Marketing Photoarchive, Photo ?Pietro Masturzo?

    Z kolei dla szosowców – amatorów propozycją jest słynne ?gran fondo? o nazwie ?Maratona?. W tym troku trasa morderczego, 14. etapu Giro d?Italia na którym zabłysnął Steven Kruijswijk była de facto tożsama z ?Maratoną?, zatem biorąc udział w tym maratonie można samemu zmierzyć się z wyzwaniem, z jakimi zmagali się zawodowcy.

    Trentino Marketing Photoarchive, Photo ?Michele Mondini?
    Trentino Marketing Photoarchive, Photo ?Michele Mondini?

    Fani ekstremy mogą się wybrać na przełomie sierpnia i września (29.08-11.09) na mistrzostwa świata w konkurencjach grawitacyjnych, które zostaną rozegrane w Val di Sole. Miejscowość tę możecie kojarzyć z sukcesów Mai Włoszczowskiej w Pucharze Świata XCO (była tam pierwsza w 2010 i druga w 2011r), ale tym razem Val di Sole zaprasza fanów downhillu, 4X oraz trialu. O tęczowe koszulki będą walczyli najlepsi zjazdowcy. Natomiast, i to być może bardziej Was zainteresuje, w tym roku w Val di Sole tytuły mistrzowskie zostaną przyznane także w kategoriach masters, zarówno w DH jak i XCO.

    Val di Sole Bikeland, na terenie którego rozegrane zostaną mistrzostwa będzie również gościł maraton (27-28.08), który choć niezbyt długi (60,8km za to o przewyższeniu 2700m) uznawany jest za najbardziej techniczny maraton we Włoszech.

    Jeśli jednak myślicie niekoniecznie o sporcie a raczej o rowerowych wakacjach, niezłym pomysłem jest eksploracja regionu Trentino na rowerze typu enduro. Okolica ta oferuje setki kilometrów oznakowanych szlaków mtb o zróżnicowanym stopniu trudności.

    Najciekawsze z nich to ?Bear Trails?. W sumie 56km, 1000m w górę i 4000m w dół, po drodze trzy wyciągi i wiele wspaniałych widoków. Cały obszar ?Paganella Bike Area? to 400km tras rowerowych, dwa bike parki dla fanów dh i freeride?u oraz pumptracki .

    Z kolei w okolicach Val di Fassa przygotowano 21km wymagającego szlaku, na którym można zaplanować nawet trzygodzinną wycieczkę.

    Ciekawą propozycją może być też ?Szlak górskich serowarni? (Tour delle Malghe), startujący ze znanej miejscowości Madonna di Campiglio. W przerwach między kolejnymi odcinkami jazdy mtb można zatrzymać się przy kolejnych chat, w których lokalni górale produkują najlepsze, alpejskie sery.

    Trentino Marketing Photoarchive, Photo ?Daniele Lira?
    Trentino Marketing Photoarchive, Photo ?Daniele Lira?

    Dla szukających mocniejszych wrażeń odpowiednie będą szlaki w rejonie San Martino di Castrozza, natomiast bardziej uniwersalne, dostępne także dla początkujących ścieżki znajdziecie w dolinie Valsugana.

    Fajnym pomysłem jest też zapoznanie się z choćby fragmentami szlaku Dolomiti Lagorai Bike, np. z Campelle do Cenon do Levico Terme: 59km i 1964m przewyższenia.

    29128_enduro_Daniele Lira
    Trentino Marketing Photoarchive, Photo ?Daniele Lira?

    W regionie Trentino szlaki i trasy rowerowe są oczywiście odpowiednio oznaczone, znajdziecie przy nich serwisy i ?centra mtb?, możliwe jest też wybranie się na przejażdżkę lub wycieczkę z wykwalifikowanym przewodnikiem znakomicie znającym specyfikę lokalnych ścieżek.

    Trentino to zatem nie tylko ?szosa?, kraina Giro d?Italia, Francesco Mosera i Gilberto Simoniego, ale też świetne miejsce na wyjazd na maraton albo rowerowe wakacje z rowerem mtb. Więcei informacji o rowerowych możliwościach w Trentino znajdziecie na  https://www.visittrentino.it/pl/co-robic/rowery

    Wpis powstał przy współpracy z regionem Trentino, zdjęcie okładkowe: Trentino Marketing Photoarchive, Photo ?Daniele Lira? 




  • Wpadajcie do Bukowiny Tatrzańskiej na Lang Team Maraton

    Wpadajcie do Bukowiny Tatrzańskiej na Lang Team Maraton

    Solidna porcja przewyższenia i Tatry w tle, eliminacja w Bukowinie Tatrzańskiej to najciekawsza propozycja w tegorocznym kalendarzu maratonów organizowanych przez Lang Team. Ja się tam wybieram sprawdzić nogę, odetchnąć świeższym powietrzem i przyjrzeć się z bliska „ściganiu u Langa”.

    foto 1

    Zaproszenie i oficjalna informacja prasowa Organizatora:

    BUKOVINA ? ROWEROWY MARATON DLA TWARDZIELI

    11 czerwca wszyscy miłośnicy rowerów będą mieli możliwość wzięcia udziału w wyjątkowym wydarzeniu ? BUKOVINA Lang Team Maraton MTB. Najtrudniejszy z maratonów organizowanych przez Lang Team będzie jednocześnie kwalifikacją do reprezentacji Polski mistrzostwa świata i eliminacją Pucharu Polski. Wystartować może jednak każdy ? wystarczy rower, kask i dobre chęci.

    Maraton Rowerowy Lang Team wraca do Bukowiny Tatrzańskiej po rocznej przerwie. Ci, którzy startowali w 2014 roku dobrze pamiętają wielkie emocje oraz bardzo wymagającą trasę. Bez wątpienia najtrudniejszą w całym cyklu. Ale ta edycja maratonu jest wyjątkowa nie tylko ze względu na skalę trudności, ale również miejsce jej rozgrywania. ?Bukowina jest miejscem szczególnym. Tu rozgrywa się królewski etap Tour de Pologne, tu w tym roku poznamy zwyciężczynię Tour de Pologne Women, także tu, już po raz siódmy, odbędzie się Tour de Pologne Amatorów. A już 11 czerwca zapraszam serdecznie wszystkich kolarzy górskich, trasa jest wymagająca, ale dystanse są zróżnicowane i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Liczę też na udział najmłodszych, dla których przygotowujemy specjalną Paradę Rodzinną? ? mówi Dyrektor Generalny Lang Team Czesław Lang.

    foto 3

    BUKOVINA Lang Team Maraton MTB to tradycyjnie trzy dystanse do wyboru ? Mini (24 km), Medio (45 km), Grand Fondo (66 km). Wszystkie będą rozgrywane na bardzo malowniczej rundzie z dwoma trudnymi podjazdami pod Brzegi i Wierch Spiski. Dystans Grand Fondo będzie zaliczany do klasyfikacji Pucharu Polski w maratonach i będzie stanowił podstawę kwalifikacji do reprezentacji Polski na mistrzostwa świata. Ale w Bukowinie coś dla siebie znajdą również najmłodsi fani dwóch kółek. Parada Rodzinna to krótka (7 km), łatwa trasa poprowadzona wokół hotelu BUKOVINA, czyli wymarzona okazja do wspólnej rowerowej przejażdżki w pięknym otoczeniu. ?Jestem przekonany, że kolarze pokochali Bukowinę. Opinie, z którymi się spotykamy, a także frekwencja motywują do tego, żeby organizować coraz więcej imprez? ? tłumaczy Edward Kuchta, Członek Zarządu Bukowiańskiego Towarzystwa Geotermalnego ? ?Kolarze chcą coraz częściej przyjeżdżać do Bukowiny, a my chcemy im stworzyć jak najlepsze warunki do uprawiania kolarstwa. Zwłaszcza, że ukształtowanie terenu, widoki i przyroda zachęcają do uprawiania tego sportu.?

    BUKOVINA Lang Team Maraton MTB_afisz_A2

    Na wszystkich chętnych czeka w Bukowinie wiele atrakcji. Najlepsi mają szansę na nagrody, wśród których są: kolarskie stroje Quest, zestawy produktów energetycznych Vitarade, akcesoria i osprzęt rowerowy Shimano, zegarki Festina, opony CST, bagażniki rowerowe Thule i kolarskie nagrody od Harfa Harryson. Podczas edycji w Bukowinie będzie rozgrywana również Premia Shimano będąca dodatkową szansą na nagrody. Nagrodą główną dla najlepszej drużyny w klasyfikacji generalnej Maratonów Rowerowych Lang Team jest skuter Zipp.

    Zapisów do BUKOVINA Lang Team Maraton można dokonywać przez internet na stronie www.maratonylangteam.pl, a także skandiamaraton.pl do środy 8 czerwca. Zapisy będą również przyjmowane w Biurze Zawodów w piątek 10 czerwca w godzinach 16-19 oraz w sobotę 11 czerwca w godzinach 8.00-10.30.

    Zdjęcia, maratomania.pl, materiały prasowe Organizatora. 

  • Pozytywna energia w Krakowie

    Pozytywna energia w Krakowie

    Uczestnictwo w krakowskiej Skandii pod wieloma względami zaskoczyło mnie pozytywnie. Najważniejszy cel, czyli jazda z wychowankami Specjalnego Ośrodka Wychowawczego zakończył się pełnym sukcesem. Chłopaki spisały się więcej niż świetnie!

    Od powrotu na rower w 2013r rzadko pojawiam się na krajowych maratonach w roli uczestnika. Skupiając się na wyścigach cross country częściej obserwuję wyścigi długodystansowe przy okazji startów mojej szanownej małżonki.

    Tak czy inaczej krakowska Skandia wstępnie znajdowała się na mojej liście przed sezonem 2016. W tym terminie nie było innych, ciekawych startów w okolicy a i uczestnictwo w ?domowym? maratonie zawsze było dla mnie czymś szczególnym.

    Gdzieś pod koniec zimy pojawił się pomysł, by z wychowankami Ośrodka, w którym jako wychowawca pracuje Marianna, czyli wspomniana małżonka, i dla których razem prowadzimy zajęcia rowerowe wybrać się testowo na jakieś zawody. Następnie, nieco dla mnie niespodziewanie, dostałem propozycję objęcia patronatu nad imprezami Lang Teamu. Moje synapsy zaczęły dość szybko łączyć co trzeba, po wymianie kilku maili klamka zapadła. Jako przedstawiciele ?Stowarzyszenia Wielkie Serce? wspierającego Ośrodek pojedziemy wraz z wychowankami w krakowskiej Skandii.

    skandia-krakow02

    Idea była dość prosta: każdy z wychowanków pojedzie z opiekunem. Choć nasi zawodnicy w większości są pełnoletni, nie mieli doświadczenia w zawodach, zatem towarzystwo osób, które wielokrotnie startowały w wyścigach rowerowych miało być dla nich odpowiednim wsparciem.

    Do dystansu Mini przystąpiliśmy zachowawczo, ustawiając się na końcu sektora dla debiutantów.

    Pierwsze zaskoczenie, jakiego doświadczyłem dotyczyło ułożenia pierwszych kilometrów trasy. Runda rozjazdowa na Błoniach sprawiła, że nabraliśmy rozpędu, bez problemu wyprzedzając kolejnych zawodników. Także po wjeździe w ścieżki Sikornika i właściwą część Lasku Wolskiego nie mieliśmy problemów z przechodzeniem do przodu stawki, mimo wcześniejszych obaw o tłok na trasie. Od czasów, gdy krakowski maraton zaczynał się brukowanym podjazdem do Zoo nie było równie sensownego początku tej imprezy.

    Dalej było już tylko lepiej. W każdej z par jadącej w koszulkach Stowarzyszenia Wielkie Serce nasi wychowankowie cisnęli ile sił w nogach. To była wielka przyjemność patrzeć na ich zaangażowanie i serce, jakie wkładają w jazdę, mimo niewielkiego doświadczenia radząc sobie więcej niż bardzo dobrze.

    Dariusz Bil, Sylwester Balicki, Jakub Płoszaj i Konrad Partyka nie tylko zajęli miejsca w połowie stawki open to jeszcze w swoich kategoriach wiekowych załapali się do ?top50?. Biorąc pod uwagę, że nie jeżdżą nawet w pedałach zatrzaskowych, na rower mimo wszystko wsiadają tylko w sezonie wiosenno-letnim i dopiero uczą się jeździć, to super wynik.
    Nie on jednak był najważniejszy, lecz sama możliwość uczestnictwa w tak fajnej imprezie, jaką była krakowska Skandia.

    Po ładnych paru latach przerwy pojawiłem się na maratonie Lang Teamu jako uczestnik. Elementy, na które ostatnio najbardziej zwracam uwagę były na wysokim poziomie a biorąc pod uwagę rolę, w jakiej wystartowałem, doceniam je szczególnie. Licznie widoczne osoby techniczne obstawiające trasę to duży plus, o który trudno na rodzimych imprezach mtb a w tym wypadku był on dla mnie wyjątkowo ważny. Sporym plusem był także posiłek regeneracyjny. Smaczny, sporych rozmiarów, przygotowany z dbałością i higienicznie podany. Jak może pamiętacie ?żarcie po zawodach? to od pewnego czasu mój konik.

    foto 2

    Co do samego wyścigu, muszę docenić zwycięzcę. Wojtek Halejak, który niełatwe 90km dystansu / 1900m przewyższenia pokonał z imponującą średnią 27km/h to raczej oznaka dyspozycji, jaką prezentuje niż ?łatwej trasy?. Krakowskie maratony zawsze miały podobną charakterystykę, z ciężkim początkiem i końcem oraz rundą właściwą, połączonych ze sobą płaskimi odcinkami po polnych drogach. Taki ?urok? imprezy startującej z centrum miasta. I choć nie jest to ?ekstrema?, lokalne pagórki i zarośla niejednemu dały już się we znaki a trzeba pamiętać, że maratony z Błoń startują od 2003r (w wydaniu Lang Teamu od sześciu lat).

    Pozytywne doświadczenie z Krakowa powoduje, że chętnie wybiorę się 11.06 do Bukowiny Tatrzańskiej. Tam już jednak pojadę jako zawodnik a nie opiekun. Start z zawodnikami Stowarzyszenia Wielkie Serce zapamiętam jednak na długo jako jedno z cenniejszych doświadczeń w mojej rowerowej karierze i mam nadzieję, że będę mógł je jeszcze nie raz powtórzyć.

    Start młodzieży ze Specjalnego Ośrodka Szkolno Wychowawczego nr 1 w Krakowie na Skandia Maratonie był możliwy dzięki uprzejmości Organizatora, czyli firmy Lang Team a także zaangażowaniu wolontariuszy i ludzi dobrej woli, których pozwolę sobie tutaj wymienić: Tamara i Paweł Werońscy ze sklepu Profidea Body Geometry Fit Studio, Marek Franaszek, Robert Baś i Anna Ziernicka. Dziękuję także redakcjom Velonews i MTB-XC za puszczenie informacji o naszej akcji.

  • Zaproszenie na Skandia Maraton Lang Team w Krakowie

    Zaproszenie na Skandia Maraton Lang Team w Krakowie

    Jako regionalny partner medialny krakowskiego Skandia Maratonu z przyjemnością zapraszam Was na drugą tegoroczną eliminację maratonów Lang Temu. W sobotę 07.05 z krakowskich Błoń wystartują uczestnicy Skandia Maraton Lang Team oraz Pucharu Polski w Maratonach MTB.

    RODZINNA ZABAWA I PUCHAR POLSKI W KRAKOWIE

    7 maja w Krakowie odbędzie się druga edycja Skandia Maraton Lang Team 2016 ? jednego z najpopularniejszych cykli maratonów kolarskich dla amatorów i zawodowców. Na Błoniach Krakowskich będzie można bawić się z całą rodziną, sprawdzić swoją formę i kibicować najlepszym kolarzom w walce o Puchar Polski w maratonach MTB. W Krakowie odbędą się również Mistrzostwa Polski Energetyków w Maratonie Rowerowym MTB TAURON CUP.

    skandia-krakow2

    Skandia Maraton Lang Team w Krakowie to najpopularniejsza edycja w całym kalendarzu Maratonów Rowerowych Lang Team. W zawodach regularnie padają rekordy frekwencji, a przed rokiem na Błoniach Krakowskich wystartowało ponad 1800 uczestników. ?Skandia Maraton Lang Team to impreza, która w Krakowie od razu została bardzo dobrze przyjęta przez uczestników. Przypomnę, że pierwsze zawody tego cyklu zorganizowaliśmy w naszym mieście w 2011 roku.  W sobotę, 7 maja spotkamy się więc już po raz szósty.  Zawsze mamy szczęście do pogody.  Baza maratonu na Błoniach Krakowskich i atrakcyjna trasa ściągają  rzesze miłośników jazdy na rowerze.? ? mówi Krzysztof Kowal, Dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.

    Tradycyjnie już przygotowane zostały trzy dystanse ? Mini (24 km), Medio (64 km) i Grand Fondo (90 km). Wszyscy kolarze wystartują z Krakowskich Błoń i pojadą w kierunku Lasku Wolskiego. Po wyjeździe z lasu w okolicach Kryspinowa jadący na dystansie Mini zaczną powrót w stronę mety, a pozostali pomkną wzdłuż Lotniska Balice aż do rozpoczęcia pętli. W ramach dystansu Medio kolarze pokonają ją raz, a Grand Fondo dwa razy. Na mecie na błoniach można się spodziewać zaciętej walki, zwłaszcza na dystansie Grand Fondo, który będzie zaliczany do klasyfikacji Pucharu Polski. ?To dodaje prestiżu i znaczenia zmaganiom kolarzy. Miło popatrzeć na efekty naszej współpracy z Czesławem Langiem i jego ekipą.  Organizujemy wydarzenie sportowe na bardzo wysokim poziomie, co do tego nikt, kto choć raz wystartował w Krakowie nie ma wątpliwości.? ? dodaje Kowal. Pierwsze miejsce to 100 punktów do klasyfikacji Pucharu Polski oraz nagrody finansowe. Dodatkowo Skandia Maraton Lang Team w Krakowie będzie częścią kwalifikacji do reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy. ?Zakwalifikują się do niej dwie zawodniczki i dwóch zawodników najwyżej sklasyfikowani w rankingu stworzonym na podstawie wyników uzyskanych w trzech maratonach, w tym dwóch Skandia Maraton Lang Team w Krakowie i Gdańsku.? ? tłumaczy Andrzej Piątek, Dyrektor Sportowy Polskiego Związku Kolarskiego.

    Wszyscy startujący w Skandia Maraton Lang Team walczą również o cenne nagrody rzeczowe, wśród których znajdują się kolarskie stroje Quest, zestawy produktów energetycznych Vitarade, akcesoria i osprzęt rowerowy Shimano, zegarki Festina, opony CST, bagażniki rowerowe Thule i kolarskie nagrody od Harfa Harryson. Podczas wszystkich edycji rozgrywana jest także Premia Shimano z dodatkowymi nagrodami.

    Plakat Skandia Maraton Lang Team Kraków 2016
    Plakat Skandia Maraton Lang Team Kraków 2016

    Ale Skandia Maraton Lang Team to nie tylko sportowa rywalizacja, to również wspaniały piknik, na którym świetnie się bawią całe rodziny. Z myślą o najmłodszych przygotowana została Parada Rodzinna ? krótka, ośmiokilometrowa runda wokół błoń, którą maluchy mogą pokonać samemu lub w asyście rodziców. Niezapomniane wrażenia ? gwarantowane. A po rowerowej przejażdżce można odpocząć w miasteczku wyścigu, w którym atrakcji na pewno nie zabraknie. Pojawi się oczywiście specjalna strefa Pozytywnych Obrotów, w której będzie można wykręcić kilometry na trenażerze, a następnie „przekazać je” wybranej szkole podstawowej. Placówka w danym regonie, która zbierze najwięcej głosów otrzyma nagrodę specjalną ? szkolenie z bezpieczeństwa prowadzone przez Dorotę? Stalińską? z fundacji Nadzieja. Wszystkie szkoły biorące udział w akcji  otrzymają natomiast pakiety bezpieczeństwa (zestaw odblasków i materiały edukacyjne) dla młodych rowerzystów i pieszych.

    Do udziału w zawodach można się zapisywać przez internet na stronie www.skandiamaraton.pl oraz www.maratonylangteam.pl do środy 4 maja. Zgłoszeń można będzie również dokonywać w Biurze Zawodów w miasteczku wyścigu dzień przed i w dniu zawodów.

    Zdjęcia: Szymon Gruchalski, materiały prasowe Organizatora

  • Rzutem na taśmę – Puchar Polski w Maratonie MTB

    Rzutem na taśmę – Puchar Polski w Maratonie MTB

    ?Za pięć dwunasta? ogłoszono terminarz oraz zasady rozgrywania Pucharu Polski w Maratonie MTB. Szkoda, że stało się to w ostatniej chwili, z drugiej strony dobrze, że jakakolwiek oficjalna forma rywalizacji w długodystansowych wyścigach na rowerach górskich będzie funkcjonowała w sezonie 2016.

    Najpierw trochę faktów. W skład Pucharu Polski w Maratonie MTB w sezonie 2016 wchodzi osiem eliminacji. Terminarz prezentuje się następująco:

    #1. Miękinia, 16.04 w ramach serii Bike Maraton
    #2. Kraków, 07.05 w ramach serii Skandia Maraton Lang Team
    #3. Gdańsk, 21.05 w ramach serii Skandia Maraton Lang Team
    #4. Bukowina Tatrzańska, 11.06 w ramach Bukovina MTB Maraton Lang Team
    #5. Łopuszna, 26.06 w ramach serii Mazovia MTB Marathon
    #6. Myślenice, 20.08 w ramach serii Bike Maraton
    #7. Ludwikowice Kłodzkie, 24.09 w ramach serii Bike Maraton
    #8. Kielce, finał w czasie Targów Bike Expo, 01.10 w ramach serii Mazovia MTB Marathon

    Ważne są dwa elementy, które nadają wagi Pucharowi.

    Po pierwsze, trzy początkowe eliminacje, zatem Miękinia, Kraków i Gdańsk będą kwalifikacjami do Mistrzostw Europy w Maratonie MTB, które zostaną rozegrane 05.06 na Łotwie. Krótko mówiąc, kto chce jechać jako reprezentant kraju na ME, musi stawać na podium PP. Kryteria kwalifikacyjne możecie znaleźć tutaj.

    Po drugie, na każdej z eliminacji do wygrania będzie żywa gotówka. Pula nagród na każdym z pucharowych maratonów to 7tys złotych. O kasę walczyć mogą (liczeni open) zawodnicy z licencjami Elity, Masters oraz Cyklosport.

    Do klasyfikacji generalnej będzie zaliczanych 6 najlepszych wyników, prowadzona będzie również klasyfikacja drużynowa. Szczegóły znajdziecie w regulaminie na stronie PZKol.

    Niewątpliwie ogłoszenie kalendarza i zasad Pucharu w sytuacji, gdy większość zawodników ma już swoje plany jest średnim pomysłem, z drugiej prace nad kontynuacją Pucharu trwały od grudnia.

    Istotne jest, że udało się utrzymać Puchar przy życiu w formie zawierającej w sobie imprezy z kilku, różnorodnych serii maratonów. Co więcej, w tym miejscu należy docenić tych organizatorów, którzy w kolejnym sezonie podejmują trud finansowania i obsługi Pucharu Polski. Robią to de facto w geście dobrej woli, wspierając wyczynowe kolarstwo górskie, choć mogliby tylko skupić się na kolejnych rekordach frekwencji rowerowych pikników rozgrywanych na przedmieściach kilku aglomeracji.

    Całość nie doszłaby do skutku i nie przyjęła oficjalnej formy, gdyby nie koordynacja ze strony Kamila Dziedzica, przedstawiciela Komisji MTB oraz wsparcia ze strony prezesa PZKol, Wacława Skarula.

    Wydaje się więc, że w tym momencie piłka jest po stronie zawodników. Kolarze elity mają w kalendarzu zestaw oficjalnych wyścigów, w których mogą brać udział nie obawiając o przepis ?1.2.019? (o tzw. „imprezach zabronionych” niezgłoszonych do PZKol). Do tego do wygrania są nagrody godnej wysokości a trasy zaproponowanych przez Macieja Grabka, Czesława Langa i Cezarego Zamanę imprez nie pozostawiają wątpliwości, że konkurencja, w której będą rywalizować maratończycy to faktycznie MTB.

    Dla amatorów: mastersów i tych, którzy decydują się na ?legalizację? swojego kolarstwa, czyli posiadaczy licencji cyklosport, będzie to okazja do porównania swoich możliwości z elitą w oficjalnej konfrontacji.

    Możecie powiedzieć, że to bez sensu, że przecież jest wystarczająco dużo imprez kolarskich otwartych dla wszystkich i Puchar Polski nie jest nikomu do niczego potrzebny, bo przecież najlepiej jest u Grabka/Langa/Gogola/Zamany a tak w ogóle, to prawdziwe mtb było tylko ?u Golonki?.

    Cóż, być może subiektywnie macie rację. Tyle tylko, że sport, zwłaszcza ten wyczynowy ma jednak to do siebie, że jest z natury rzeczy zinstytucjonalizowany. Jakieś 100-150 lat temu Brytyjczycy i Francuzi zaczęli spisywać reguły większości dyscyplin, organizować je w federacje, które przyznają tytuły, medale, punkty i prowadzą rankingi. W ten sposób można odróżnić wydarzenia ważne od mniej ważnych a sukcesy w nich osiągane obiektywnie rangować. Bez tego bylibyśmy wszyscy po prostu hobbystami, którzy poświęcają swoje życie a tak, ci, którzy deklarują swoje zaangażowanie przez zrzeszenie, w naszym przypadku, w Polskim Związku Kolarskim, stają się Kolarzami i uprawiają Kolarstwo a nie zwyczajnie jeżdżą na rowerze.

    Bieżących informacji o Pucharze Polski w maratonie mtb szukajcie na facebookowym fanpagestronie PZKol, a także wkrótce na www wspólnej z Pucharem Polski XCO.

    Zdjęcie okładkowe: materiały prasowe Lang Team, Maratomania.pl. 

  • Dekada wystarczy, by zmienić krajobraz

    Dekada wystarczy, by zmienić krajobraz

    Gdy Czesław Lang uruchomił w 2007r swoją serię maratonów sponsorowanych przez Skandię, byłem niemal pewny, że ten fakt wyraźnie wpłynie na naszą scenę mtb. W międzyczasie ja de facto przestałem jeździć w zawodach długodystansowych za to masowe imprezy Langa rozpoczynają swój dziesiąty sezon.

    Choć tę dekadę temu redagowałem wiele informacji prasowych a w bikeWorld.pl przetwarzałem wiele podobnych materiałów, szczerze wierzyłem, nie tylko zresztą ja, że Lang ze swoją ekipą to będzie prawdziwy ?game changer?.

    Wówczas synonimem prawdziwego ścigania na rowerach górskich było Grand Prix MTB, pod kolejnymi nazwami sponsorów tytularnych (Żywca, Skody, na koniec BPH). To dzięki tym imprezom kadra narodowa zdobywała gros punktów UCI, a co za tym idzie było jej łatwiej na zawodach zagranicznych.

    Początkowo Maratony połączono we wspólne weekendy z wyścigami XCO, splendor gwiazd: Mai Włoszczowskiej, Marka Galińskiego, mocnych Rosjan, Ukraińców czy Czechów spływał na wybierających Skandię amatorów. Chodzież, Szczawno Zdrój czy Jelenia Góra oferowały bardzo fajne warunki do ścigania i tamtejsze eliminacje wspominam naprawdę dobrze.

    Rodzima scena maratonowa cały czas ewoluuje, jedne imprezy pojawiają się, inne znikają, jeszcze inne zmieniają swój charakter. Zawody organizowane przez Lang Team budzą sporo kontrowersji, ponieważ łączą dwa, zupełnie odrębne światy. Z jednej strony to próba realizacji misji ?kolarstwa dla wszystkich?, rekreacyjnych imprez kierowanych do całych rodzin i rowerzystów, którzy nigdy wcześniej nie brali udział w tego typu wydarzeniu. Z drugiej to obecność sportowców wyczynowych, którzy ścigają się przed (de facto nieobecnymi na innych zawodach) kamerami telewizji o nagrody wymiernej wartości.

    Warto podkreślić, że w ramach ?Skandii? przez cztery lata organizowany był Puchar Polski w maratonie mtb z pulą nagród, o ile dobrze pamiętam ok. 50tys zł w każdym z sezonów i to w formie o wiele bardziej przystępnej niż plecaki, druciane opony lub lampki. Do wzięcia była po prostu gotówka, wystarczyło ?tylko? szybko jeździć na rowerze.

    Z perspektywy, której nabrałem będąc poza głównym nurtem, ekhm, dyskursu nad kondycją polskich maratonów widzę jedno. Jeśli zawody nie mają oficjalnej kategorii UCI czy choćby PZKol, bez względu na to, czy mają 3000m przewyższenia po błocie w środku gór, czy są masowym wydarzeniem rowerowym na obrzeżach jednej z aglomeracji, ich ranga jest stricte umowna i zależy od subiektywnej oceny uczestników. Drugim, wymiernym argumentem jest zaangażowanie mediów a Lang Team zawsze ma ze sobą telewizję, dzięki czemu o jego imprezach wiedzą nie tylko uczestnicy.

    W tym roku zostałem zaproszony do grona partnerów medialnych maratonów Lang Teamu. To miłe, jestem jedynym blogerem w tym zestawie. Zapewne więc będę Wam przypominał o kolejnych, nadchodzących imprezach, zarówno mtb jak i szosowych.

    Z mojego punktu widzenia ciekawie zapowiadają się dwie kwestie. Pierwsza z nich to kolejne marki, jakimi operuje organizator w sezonie 2016. Całość nazywa się: Maratony Rowerowe Lang Team. W ramach tej serii wydzielono Skandia Maraton Lang Team a eliminacja w Bukowinie Tatrzańskiej ma swojego sponsora tytularnego: BUKOVINA Lang Team Maraton MTB. Do tego dochodzą zawody dla szosowców-amatorów, czyli Lang Team Race, z których dwa tworzą wspólne weekendy z maratonami mtb. Znalezienie spójnej komunikacji dla wszystkich tych imprez to z pewnością spore wyzwanie.

    Oprócz tego najbardziej wymagające z maratonów mtb (te, wobec których nie ma wątpliwości co do ich charakteru): w Krakowie i Gdańsku (obie Skandia Maraton Lang Team) oraz Bukowinie Tatrzańskiej (BUKOVINA Lang Team Maraton MTB) zaliczane będą do Pucharu Polski w Maratonie MTB. Ponieważ mimo wszystko wierzę w celowość zorganizowanego i zinstytucjonalizowanego sportu wyczynowego, to właśnie tym eliminacjom będę przyglądał się najbardziej.

    Sam planuję pojawić się dwa razy na Maratonach Lang Teamu. W Krakowie pojadę jako opiekun młodzieży niepełnosprawnej na Mini (więc proszę mi tu nie pisać, że ?mini to nie maraton?) a o tym, jak wygląda ściganie na maratonie w Polsce postaram się sobie przypomnieć w Bukowinie, na którymś z właściwych dystansów. Dwie imprezy w niedalekiej odległości od domu to w sam raz, w końcu regionalny patron, to regionalny patron ;).

    Maratony Rowerowe Lang Team_layout edycje 2016

    Poniżej znajdziecie oficjalną notkę prasową i terminarz Maratonów Rowerowych Lang Team:

    ROWEROWA PRZYGODA Z ATRAKCJAMI DLA KAŻDEGO

    16 kwietnia w warszawskim Wilanowie rozpocznie się tegoroczny cykl Maratonów Rowerowych Lang Team. W sumie odbędzie się siedem maratonów, w tym cztery edycje Skandia Maraton Lang Team. Zawody w Krakowie, Gdańsku i BUKOVINIE zostaną włączone do klasyfikacji Pucharu Polski i będą elementem kwalifikacji do reprezentacji Polski na imprezy rangi mistrzowskiej. W uroczystej prezentacji wzięli udział Czesław Lang, Dyrektor Generalny Lang Team, Paweł Ziemba, Prezes Zarządu Skandia Życie TU oraz Dorota Stalińska z fundacji Nadzieja. Prezentację poprowadził spiker Tour de Pologne Dariusz Maląg.

    W tym roku cykl siedmiu maratonów dla amatorów i zawodowców organizowany jest pod nazwą Maratony Rowerowe Lang Team. W ramach cyklu zostaną rozegrane cztery wyścigi Skandia Maraton Lang Team, a także BUKOVINA Lang Team Maraton, Krokowa Lang Team Maraton i Kwidzyn Lang Team Maraton. Idea wszystkich zawodów jest niezmienna od samego początku, czyli od 2007 roku ? promocja kolarstwa i jazdy na rowerze, propagowanie zdrowego trybu życia i aktywnego wypoczynku oraz promocja najpiękniejszych miejsc naszego kraju. W maratonach wystartować może każdy, niezależnie od wieku i umiejętności ? wystarczy mieć rower i kask. Dla wszystkich przygotowane zostały trzy dystanse (Mini, Medio i Grand Fondo), a najmłodsi mogą spróbować sił na Paradzie Rodzinnej ? niedługiej rundzie, którą mogą pokonać sami lub w asyście rodziców. W ubiegłym roku we wszystkich edycjach na starcie stanęło w sumie ponad osiem tysięcy uczestników, co było rekordowym osiągnięciem. ?Bardzo się cieszę z rosnącej popularności kolarstwa. Według badań to właśnie jazda na rowerze jest główną formą aktywnego wypoczynku Polaków. Jestem dumny, że wielu z nich startuje w naszych imprezach, to ogromny powód do satysfakcji. A także dowód na to, że coraz więcej Polaków zaczyna realizować swoje pasje, dbać o zdrowy styl życia i uprawiać sport.? ? mówi Dyrektor Generalny Lang Team Czesław Lang.

    Pierwsza edycja Skandia Maraton Lang Team odbędzie się 16 kwietnia w warszawskim Wilanowie. Ciekawa, nadwiślańska trasa powinna być znakomitą inauguracją sezonu. Kolejne zawody odbędą się w Krakowie, gdzie w ubiegłym roku na starcie pojawiło się około 1800 zawodników. Niezwykle atrakcyjnie zapowiada się maraton w Gdańsku, bo kolarze walczą tam na bardzo wymagającej trasie w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Prawdziwym wyzwaniem nawet dla najbardziej doświadczonych zawodników powinien być BUKOVINA Lang Team Maraton, wyścig w wysokich górach, dobrze znanych uczestnikom Tour de Pologne Amatorów. W lipcu zapraszamy nad morze na wakacyjną edycję Krokowa Lang Team Maraton. Wrzesień to finałowa edycja Skandia Maraton Lang Team w zielonej Dąbrowie Górniczej, a w październiku odbędzie się kończący cały cykl Kwidzyn Maraton Lang Team. ?Skandia Maraton Lang Team to nie tylko wyścigi rowerowe, ale przede wszystkim impreza sportowa na najwyższym poziomie ? stanowiąca rozrywkę, a przede wszystkim promująca aktywny styl życia. Bardzo się cieszę, że Skandia Życie TU po raz kolejny może być współorganizatorem tej wspaniałej imprezy. Trzymamy kciuki za uczestników wyścigu, którzy, jestem pewien, i w tym roku dostarczą nam prawdziwych sportowych emocji.? ? powiedział Paweł Ziemba, Prezes Zarządu Skandia Życie TU.

    Do udziału w zawodach można się zapisywać przez internet na stronie www.skandiamaraton.pl oraz www.maratonylangteam.pl. Zgłoszeń można również dokonywać w Biurze Zawodów w miasteczku wyścigu. Wśród nagród dla najlepszych zawodników są kolarskie stroje Quest, zestawy produktów energetycznych Vitarade, akcesoria i osprzęt rowerowy Shimano, zegarki Festina, opony CST, bagażniki rowerowe Thule i kolarskie nagrody od Harfa Harryson. Podczas wszystkich edycji będzie także rozgrywana Premia Shimano z dodatkowymi nagrodami.
    Trzy z tegorocznych edycji Maratonów Rowerowych Lang Team ? w Krakowie, Gdańsku i BUKOVINIE ? będą zaliczane do klasyfikacji generalnej Pucharu Polski w maratonach MTB. Dodatkowo maratony w Krakowie i Gdańsku będą częścią kwalifikacji do reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy. Jak tłumaczył Andrzej Piątek, Dyrektor Sportowy Polskiego Związku Kolarskiego do reprezentacji zakwalifikują się dwie zawodniczki i dwóch zawodników najwyżej sklasyfikowani w rankingu stworzonym na podstawie wyników uzyskanych w trzech maratonach, w tym dwóch Skandia Maraton Lang Team w Krakowie i Gdańsku. Natomiast BUKOVINA Lang Team Maraton będzie stanowił podstawę do zakwalifikowania się do reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w maratonie MTB.

    Ten sezon Skandia Maraton Lang Team to także kolejna edycja akcji Pozytywne Obroty, która bezpośrednio łączy się z zaangażowaniem Skandii Życie TU S.A. we wspieranie kultury rowerowej w Polsce. W ramach hasła „Nakręć się z nami na bezpieczeństwo” zostaną zrealizowane liczne działania mające na celu promocję odpowiedzialnego zachowania na drodze. W utworzonych podczas SMLT specjalnych strefach Pozytywnych Obrotów, będzie można wykręcić kilometry na trenażerze, a następnie „przekazać je” wybranej szkole podstawowej. Placówka w danym regonie, która zbierze najwięcej głosów otrzyma nagrodę specjalną ? szkolenie z bezpieczeństwa prowadzone przez Dorotę? Stalińską? z fundacji Nadzieja. Wszystkie szkoły biorące udział w akcji otrzymają natomiast pakiety bezpieczeństwa (zestaw odblasków i materiały edukacyjne) dla młodych rowerzystów i pieszych. ?Bardzo cieszę się, że po raz kolejny możemy nawiązać współpracę przy akcji Pozytywne Obroty. Dzięki niej jesteśmy w stanie szerzyć wiedzę na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego wśród najmłodszych. Dodatkowo, w ramach projektu, otrzymują oni od nas także pakiet odblasków – zwiększających ich widoczność.? ? mówi Dorota Stalińska. Akcję można wesprzeć także przez aplikację Endomondo. Do Pozytywnych Obrotów przyłączają się również uczestnicy SMLT ścigający się na trasie. Liczba „wykręconych” przez nich kilometrów zostanie przeliczona na wsparcie ogo?lne fundacji Nadzieja.

    KALENDARIUM Maratonów Rowerowych Lang Team 2016:
    16.04 Skandia Maraton Lang Team Warszawa Wilanów
    07.05 Skandia Maraton Lang Team Kraków
    21.05 Skandia Maraton Lang Team Gdańsk
    11.06 BUKOVINA Lang Team Maraton MTB
    30.07 Krokowa Lang Team Maraton MTB
    17.09 Skandia Maraton Lang Team Dąbrowa Górnicza
    01.10 Kwidzyn Lang Team Maraton MTB

    Zdjęcie okładkowe: materiały prasowe Organizatora, Szymon Gruchalski

  • 13 rzeczy, które Cię nie zaskoczą w tym sezonie MTB

    13 rzeczy, które Cię nie zaskoczą w tym sezonie MTB

    Już za chwileczkę, już za momencik każdy weekend będzie zajęty imprezami mtb. Co się zmieniło na naszym uroczym podwórku a co zostało po staremu? Sprawdź, czy sezon 2016 będzie wyjątkowy. A może nie będzie?

    1. W cieniu Jezusa

    Tego z Rio de Janeiro oczywiście. Kalendarze zawodów: od międzynarodowego po ten w twojej gminie są podporządkowane Igrzyskom Olimpijskim. W sezonie 2016 wszystko kręci się wokół IO, kwalifikacji, punktów, szczytów formy i pieniędzy, jakie Polski Związek Kolarski może dostać z Ministerstwa Sportu i Turystyki, jeśli nasi kolarze przywiozą z Brazylii medale lub choćby ?miejsca punktowane?.

    2. Klęska urodzaju

    Będzie wiele weekendów, podczas których będziesz musiał/a dokonywać trudnych wyborów. Maraton czy XC, ?Grabek?, ?Lang? czy ?Zamana?? Pierwsza kumulacja to już 16-17 kwietnia, gdy swoje zawody organizuje pięć ważnych serii maratonów a takich przypadków będzie jeszcze kilka. Co ciekawe, są też takie terminy, gdy będzie można spokojnie odpocząć, potrenować lub zrobić cokolwiek innego.

    3. Brak porozumienia

    Wygląda na to, że każdy z organizatorów robi swoje i nie patrzy zanadto na konkurencję. Nie liczą się też uczucia uczestników, poza jednym, czyli lojalnością.

    4. Puchar Polski XCO

    Po pilotażowym sezonie 2015 projekt ?Puchar Polski XCO? jest kontynuowany. Jeśli traktujesz kolarstwo górskie jako sport wyczynowy, to jest miejsce dla Ciebie. W tym roku do wyboru będzie osiem wyścigów, szansę startu dostaną także mastersi i amatorzy. Do wygrania będzie sława, chwała, trochę pieniędzy a przede wszystkim regularna możliwość konfrontacji z rywalami podchodzącymi do sprawy poważnie na trasach apisrujących do miana ?prawdziwego XCO?.

    5. A gdzie Puchar w Maratonie?

    O ile reaktywacja PP XCO póki co działa, o tyle Puchar Polski w Maratonie po raz kolejny upadł. Idea, by zawody kilku organizatorów połączyć pod wspólnym szyldem nie sprawdziła się i wygląda na to, że nie ma chętnych by temat pociągnąć. W związku z tym, spośród kilkuset maratonów realnie rzecz ujmując trudno jest wskazać te, które są jakkolwiek ważne. To od widzimisię uczestników zależy, którą serię uznają za prestiżową. Wszystko inne to tylko marketing organizatorów.

    Edit: Wygląda na to, że zgodnie z tradycją, „za pięć dwunasta” czyli na dwa tygodnie przed planowanym rozpoczęciem jakieś ruchy w stronę uratowania PP XCM zostały poczynione. Czyli nihil novi sub sole. 

    Puchar Polski w maratonie MTB 2016 na dobrej drodze. W ciągu kilku dni ukaże się oficjalna informacja. Już teraz możemy... Posted by Puchar Polski w maratonie MTB on Thursday, 31 March 2016

    6. UCI w Jeleniej Górze

    To co napisałem powyżej nie jest do końca prawdą. W Jeleniej Górze (11.09 w ramach Bikemaratonu) zorganizowane zostaną zawody zaliczane do UCI Marathon Series. Obok mistrzostw Polski będzie to więc jedyny wyścig z realnym, wymiernym i obiektywnym prestiżem. https://www.instagram.com/p/4KDF8gp_OX/

    7. Międzynarodowe XCO

    Nie wiem, czy do Tuchowa (05.06) oraz Wałbrzycha (18-19.06) przyjadą zawodnicy z sąsiadujących z nami krajów, ale fakt jest faktem: tamtejsze eliminacje Pucharu Polski zostały wpisane do międzynarodowego kalendarza UCI. Co prawda tylko z kategorią ?2?, ale zawsze to dobry początek. Oprócz tego 10.09 w Jeleniej Górze Maja Włoszczowska firmuje swoim nazwiskiem wyścig XCO kategorii HC, czyli najwyższej. To już poważna sprawa, punkty do rankingu oraz niezłe pieniądze do wygrania, zatem przynajmniej kilka międzynarodowych gwiazd powinno do Polski zawitać, tym bardziej, że w Europie rozegranych zostanie tylko osiem imprez tej rangi.

    8. A może by tak Super Klasfikacja?

    #SKMTB http://skmtb.pl/ to pomysł na ujednolicony ranking zrzeszający większość wyścigów mtb (zarówno XCO jak i XCM) w kraju (plus kilka zaraz za granicą). Zawody podzielone są na kategorie, punkty zbiera się przez cały sezon, z założenia Super Klasyfikacja ma być alternatywą dla Pucharu Polski. Jeśli zastanawiasz się, którą z imprezę w dany weekend wybrać, może to właśnie punkty #SKMTB będą argumentem, który zaważy o twojej decyzji.

    9. Z licencją czy bez?

    W temacie licencji PZKol w zasadzie nic się nie zmieniło. Jej posiadanie umożliwia start w zawodach Pucharu Polski, Mistrzostwach Polski oraz w imprezach zagranicznych z oficjalnego kalendarza. Równocześnie bez licencji można żyć i ścigać się co tydzień.

    10. Imprezy zabronione

    W kontekście licencji ważny jest przepis o ?Imprezach Zabronionych?, czyli niesławny 1.2.019. Wykładnia PZKol na sezon 2016 zabrania zawodnikom kategorii Elita w imprezach spoza oficjalnego terminarza Narodowego, Regionalnego lub Międzynarodowego. Zatem jeśli jesteś w kolarskim wieku produkcyjnym, sprawdź dwa razy, czy możesz i czy warto ścigać się w lokalnym ogórku, bo możesz ponieść karę.

    11. Ci parszywi zawodowcy

    Kolarze elity w ogóle mają ciężko. Nie dość, że muszą sprawdzać, gdzie wolno im startować a gdzie nie, to nawet, jeśli maraton jest wpisany do kalendarza regionalnego związku kolarskiego, i tak znajdzie się kilku hejterów, którzy kilka razy w sezonie rozpętają flejma o parszywych zawodowcach, którzy odbierają lizaki, nagrody i przyjemność z jazdy tym jedynym, prawdziwym amatorom.

    12. Mit Pure MTB

    To samo dotyczy niekończących się dyskusji o wyższości jednych zawodów nad drugimi. Górskości tras, prestiżu związanego z przewyższeniem oraz błotnych pułapek, które długością własnego ciała pokonują niestrudzeni ekstremaliści. Ponieważ, co wykazałem powyżej, nie licząc paru wyścigów i tak nie ma znaczenia, gdzie startujesz, takie dysputy są czcze. Po prostu ścigaj się tam, gdzie chcesz. O ile oczywiście chcesz.

    13. Ten sezon przejdzie do historii

    To, ma się rozumieć, żart i nawiązanie do quasi komunikatów prasowych, które rozsyłają organizatorzy imprez mtb. Każda jest wyjątkowa, każda ?tradycyjna?, w jakimś sensie rekordowa a gdy już się zakończy, przechodzi do historii. Część z nich nie ma na swoich www nawet wyników z zeszłego roku, ale co tam, historia musi być. Krótko mówiąc, ponieważ sezon 2016 będzie taki sam jak 2015, 14 i poprzednie, najważniejsze w całym tym grajdołku jest jedno. Jeżeli gdzieś w międzyczasie podjąłeś lub podjęłaś decyzję, że próbujesz być kolarzem górskim, po prostu baw się dobrze. Zdjęcie okładkowe: zawody mtb, fot. Citizen 4474, flickr CC BY SA 2.0