fbpx

In mind

Gdy słyszę rowerzystów, nie wierzę w wiadomości

Wiosna. Rowerzyści wychodzą z nor, wyciągają swój sprzęt z piwnic i balkonów. Oblegają serwisy, kupują lampki, ubierają krótkie spodnie. Media łapią temat i zapraszają rowerowych ekspertów, którzy udzielają ponadczasowych porad. Gdy ich słucham, obawiam się o jakość jakichkolwiek innych wiadomości i głoszonych opinii.

Znane przysłowie głosi: ?Gdy wiem, jakim jestem inżynierem, boję się iść do lekarza?. Gdy oglądam, słucham lub czytam rowerowych ekspertów zapraszanych przez telewizje śniadaniowe, prowadzących popołudniowe audycje w radiu czy udzielających wywiadów tygodnikom, zastanawiam się nad wartością, jaką niosą podobne wystąpienia specjalistów od finansów, polityki zagranicznej lub sztuki współczesnej. Czyli wszystkich tych dziedzin, o których wiem, że są, znam podstawową terminologię, ale zdaję się na opinię teoretycznie lepszych od siebie.

Jasne, mechanicy rowerowi mogą w nieskończoność przywoływać ?kwiatki? takie jak łańcuchy kompletnie zapaćkane smarem stałym, obręcze lub tarcze hamulcowe popsikane WD-40 (bo hamulce piszczały), dospawane rury sterowe itd a kwiecień i maj to dla nich równocześnie czas żniw i załamywania urobionych po łokcie rąk.

Nie zmienia to jednak faktu, że rower jako taki jest urządzeniem prostym a zasady rządzące zarówno jazdą rekreacyjną, kolarstwem wyczynowym jak i podstawowym użytkowaniem sprzętu są nad wyraz proste.

Być może tak działa magia telewizji, czy też magia mediów w ogóle, że publicznie staramy się być mądrzejsi, niż jesteśmy w rzeczywistości. Albo, niczym policjant z drogówki opisujący kolizję, ubieramy proste zdarzenie w wyszukane słowa by nadać sprawie urzędowej powagi.

Tak czy inaczej, rowerowi eksperci (w tym ci z mediów rowerowych i rowerowi blogerzy) plotą bzdury na prawo i lewo oraz robią z igły widły zarówno z powodu tremy jak i własnej indolencji.

Możemy więc się nasłuchać mitów o wielkości ram, kupnie rowerów używanych, sposobach konserwacji poszczególnych podzespołów oraz wyższości jednych rozwiązań nad drugimi. I jak to w przypadku ekspertów, każdy ma inne zdanie, w związku z czym zamiast informacji dostajemy mało wartościowy szum.

Słuchając i czytając tych wszystkich wynurzeń nabieram jeszcze większego szacunku do komentatorów kolarstwa w Eurosporcie. Choć ich praca z pewnością nie spełnia wszystkich oczekiwań najbardziej zaangażowanych fanów wyścigów rowerowych, potrafią prosto i jasno przedstawić sytuację na trasie, przybliżyć najważniejsze zasady i wspomnieć historię bez uciekania w banał. Bo niby kolarstwo to prosty sport dla prostych ludzi a rower to nieskomplikowane urządzenie, ale prosto o nim mówić wcale nie jest tak łatwo.

Related posts
In sport

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie kolarzy

Pierwszy etap Tour de Pologne 2020 zakończony drastyczną kraksą z udziałem Dylana Groenewegena, Fabio Jakobsena i innych kolarzy pokazał, jak bardzo nie potrafimy rozmawiać o takich sytuacjach.
Read more
In sport

Czy Ineos Grenadier zmieni kolarstwo?

Wykorzystanie drużyny kolarskiej do promocji nowej marki samochodu to ciekawe ćwiczenie, które zaplanował sobie koncern Ineos. Czy sponsor, który faktycznie chce coś zareklamować przy pomocy największych gwiazd pomoże zmienić ten sport?
Read more
Bez kategoriiIn mindIn sport

Co zmienić w pro kolarstwie?

Jaka będzie przyszłość kolarstwa zawodowego po pandemii koronawirusa i kryzysie ekonomicznym?
Read more