loverove

Loverove 24.04.2017

Poniedziałkowe loverove, specjalnie dla Was:

1. Polskie 2×3 w Liege

Michał Kwiatkowski i Katarzyna Niewiadoma zajęli trzecie lokaty w swoich wyścigach Liege-Bastogne-Liege. “Kwiato” nie znalazł sposobu na pokonanie Alejando Valverde a Niewiadoma nie sprostała parze kolarek Boels-Dolmans: Van Der Breggen  Deignan. Nie zmienia to faktu, że oboje pokazali świetną jazdę a podium w “monumencie”, zwłaszcza w połączeniu z pozostałymi wynikami tej wiosny robi wrażenie. Warto też zauważyć dobrą jazdę Rafała Majki, którego 10. miejsce to dobra prognoza przed dalszą częścią sezonu.

Skrót wyścigu mężczyzn:

i wyścigu kobiet:

2. Pożegnanie Scarponiego

Ze zmarłym kolarzem żegnają się jego koledzy, rywale i przyjaciele. W emocjonalnych wpisach swój żal wyrażają Sylwester Szmyd  i Przemysław Niemiec, którzy mieli przyjemność i zaszczyt ścigać się i pracować dla Scarponiego.

Przed startem Liege-Bastogne-Liege peleton uhonorował Włocha chwilą ciszy a zwycięstwo jego pamięci zadedykował poruszony Alejandro Valverde, który zadeklarował również przeznaczenie zdobytej nagrody osieroconej rodzinie.

Również Vincenzo Nibali swoją jazdę i wygraną w Tour of Croatia poświęcił Scarponiemu, z którym się przyjaźnił i dzięki któremu wygrał Giro d’Italia w sezonie 2016.

Najbardziej wymowny wydaje się być jednak obrazek z rodzinnej miejscowości kolarza:

3. Niezwykły “Little 500”

Popularność i emocje, jakie budzi przedziwna impreza “Little 500” przerasta wszelkie wyobrażenia. Ten nietypowy wyścig rozgrywany na Uniwersytecie Indiana, to połączenie kolarstwa torowego, speedroweru i ducha amerykańskiego sportu akademickiego. Stadion, na którym rywalizują kolarze jest wypełniony po brzegi a reakcje publiki… sami zobaczcie:

https://www.youtube.com/watch?v=I1XiX43czTc

Jeśli nie wiecie, o co chodzi, to polecam film “Breaking Away” z 1979r, w którym “Little 500” jest kulminacyjnym momentem fabuły. Możecie o nim przeczytać tutaj.

4. Zatkaliście mi serwer

Popularność wpisu “Drogowy Terroryzm“, który powstał pod wpływem chwili, gdy dowiedziałem się o śmierci Scarponiego przerosła skromne możliwości mojego hostingu. Zatem wybaczcie czasowe utrudnienia w dostępie do treści. Na dłuższą metę muszę coś z tym zrobić.