loverove

Loverove 25.09.2017

Saganowe loverove. Rekord, historia, legenda.

Szkoda, że Państwo tego nie widzą

Czyli realizatorzy transmisji z Mistrzostw Świata dali plamę. Na decydujących kilometrach rozgrywki w wyścigu elity mężczyzn oglądaliśmy obraz z kamer stacjonarnych, czekając aż kolarze wyłonią się zza zakrętu kilkaset metrów przed metą. Na szczęście post factum dostępny jest obraz z helikoptera:

Trzeba przyznać, że niepewność i oczekiwanie na rozwój sytuacji (czy Alaphilippe dojedzie, czy ktoś skontruje, co się dzieje z Michałem Kwiatkowskim) skutecznie podbiła emocje w zawodach, które z perspektywy czasu były dość przeciętne.

Z helikoptera dobrze widać, jak Peter Sagan zdobywa perfekcyjną pozycję do wykończenia sprintu, ogrania Alexandra Kristoffa i wygrania trzeciego z rzędu tytułu mistrza świata. Dzięki temu Słowak ustanowił specyficzny rekord, który będzie trudny do pobicia.

Co więcej, Sagan może pobić kolejny. Bo o ile trzy tytuły dzieli z czterema, innymi kolarzami (Alfredo Bindą, Rikiem Van Steenbergenem, Eddym Merckxem i Oscarem Freire), o tyle czterech tęczowych koszulek na szosie nie wygrał jeszcze nikt.

A poniżej czeka na Was skrót z wyścigu mężczyzn oraz najważniejsze wydarzenia ze zmagań elity kobiet, gdzie wygrała Holenderka Chantal Blaak a Katarzyna Niewiadoma zajęła bardzo dobre, piąte miejsce:

Z jednym medalem, ale z nadzieją

Brązowy medal Filipa Maciejujka w jeździe indywidualnej na czas juniorów daje Polsce 12. miejsce w klasyfikacji medalowej mistrzost w Bergen. 5. lokata Katarzyny Niewiadomej i 11. Michała Kwiatkowskiego w zawodach elity ze startu wspólnego to cenne rezultaty, choć po wystepie “Kwiato” można mówić o poczuciu niedosytu. Sześcioosobowa drużyna pokazała się jednak z dobrej strony, w kluczowym momencie biorąc na siebie odpowiedzialność za przebieg wyścigu, nadając tempo i nie pozwalając na zwiększenie przewagi przez taktyczną ucieczkę, w której jechał Tim Wellens. W zawodach orlików ósme miejsce Michała Paluty również napawa optymizmem, podobnie jak skuteczna jazda CCC Sprandi Polkowice w drużynowej czasówce (również 8. lokata, przed kilkoma drużynami World Touru).

Krótko mówiąc, występ naszej reprezentacji mógł się podobać!

Zdjęcia, zdjęcia!

Kristof Ramon dostarczył do cyclingtips świetny materiał. Jego styl jest znany i świetnie pasuje do scenerii Bergen. Zobaczcie galerię z wyścigów mężczyzn: od czasówek przez młodsze kategorię po elitę i wygraną Petera Sagana. Klik :)

3600m w pionie to za mało, by zrobić selekcję

Wyścig elity w Bergen był jednym z najmniej selektywnych w XXIw. Większy peleton finiszował tylko w Kopenhadze w 2011r (wygrał Mark Cavendish) i Lizbonie w 2001 (Oscar Freire) a w mocno “sprinterskim” Zolder, gdzie triumfował Mario Cipollini (2002) do mety dojechała podobnych rozmiarów grupa co wczoraj. Co ciekawe, nawet na płaskiej trasie w Katarze wiatr i mocne tempo spowodowały większe spustoszenie w peletonie niż rudna prowadząca przez “Łososiowe Wzgórze” w Bergen. Jak widać 3600m przewyższenia i 270km do przejechania to zbyt mało, by dokonać selekcji wśród zawodowców.

Tymczasem w Stanach…

…tak, przełaje! Druga eliminacja Pucharu Świata w stanie Iowa, tym razem w Waterloo. Drugi raz z rzędu triumfował Mathieu Van Der Poel a wśród kobiet najszybsza była Sanne Cant. Było sucho, ciepło i słonecznie. Z daleka nie powiedzielibyście, że to cyclocross ;) Skróty wyścigów zamieszczam poniżej: