loverove

Loverove 13.04.2017

Czwartkowe loverove z przeglądem wyników, newsów i topowego sprzętu!

1. Torowe MŚ – bilans dnia pierwszego

Drużyna polskich sprinterów na czwartym miejscu, zespół mężczyzn na 4000m z dziewiątą lokatą a kobiet z ósmą i Justyna Kaczkowska 19. w scratchu. Zgodnie z oczekiwaniami, po Igrzyskach Olimpijskich Brytyjczycy już tak nie dominują i schowali się do nory, z której wychodzą tylko raz na 4. lata.

Dziś w planie keirin i scratch mężczyzn, sprinty indywidualne kobiet oraz walka o medale na 4000m mężczyzn.

2. Zwycięski rower z bruków Roubaix. I wiele innych propozycji dla fanów “bikeporn”.

Zobaczcie, jak skonfigurowany był BMC Granfondo RBX, na którym Greg van Avermaet wygrał swój pierwszy “monument”, czyli tegoroczny Paryż-Roubaix.

Natomiast więcej technicznych ciekawostek z trasy “piekła północy” znajdziecie w tej, szczegółowej galerii cyclingtips. “Custom” posuwa się na tyle daleko, że niektórzy zawodnicy mają drobne komponenty wykonywane tylko dla nich przy pomocy druku 3D…

3. Kolarze na L4

Tych gwiazd nie zobaczymy w nadchodzących, ważnych wyścigach. Po pierwsze, Fabio Aru (wstępnie) rezygnuje z Giro d’Italia. Najpierw był chory a teraz boli go kolano. Mimo to, Vincenzo Nibali wysłał do niego list, w którym namawia młodszego rywala do startu. Włochy potrzebują ich obu!

Do tego Wout Poels i Julian Alaphilippe nie pojawią się na trasie ardeńskich klasyków. Zwycięzca zeszłorocznego Liege-Bastogne-Liege i drugi kolarz Walońskiej Strzały mają problemy z kolanami. Stromizny ardeńskich podjazdów tylko pogłębiłyby problem.

Z kolei Mark Cavendish zachorował na mononukleozę. By wyleczyć wirusa i pozbyć się związanego z nim osłabienia, musi pauzować przez kilka tygodni.

4. Sonny Colrbelli błyszczy dla Bahrajnu

Najjaśniejszym punktem powołanego do życia przed tym sezonem zespołu z Bahrajnu, którego znakiem rozpoznawczym są złote kaski, jest Sonny Colrbelli. Włoch wygrał już etap Paryż-Nicea, był siódmy w E3 Harelbeke i dziesiąty we Flandrii. Wczoraj dołożył do tego zwycięstwo w Brabanckiej Strzale, klasyku będącym prologiem do “ardeńskiego tryptyku”. Choć przed zbliżającym się Amstel Gold Race uwagę przykuwają bardziej nazwiska takie jak Kwiatkowski, Valverde czy Mathews, zwycięstwo dwudziestosześcioletniego Colrbellego nie będzie niespodzianką.