Peter Sagan trzeci rok z rzędu jeździł w tęczowej koszulce. Dla każdego zawodnika to wielkie wyzwanie. Słowak znakomicie sprostał temu wyzwaniu, choć nie poprawił wyników z sezonu 2016, gdy był najbardziej skutecznym mistrzem świata w XXIw.

Pomysł na podsumowanie sezonu ustępującego mistrza świata pojawił się, gdy z anegdotyczną “klątwą” mierzył się Michał Kwiatkowski.

Niewątpliwie zawodnik prezentujący przez cały rok insygnia zwycięzcy mistrzostw świata zwraca szczególną uwagę. Presja ze strony kibiców, atencja mediów, dodatkowe obowiązki względem sponsorów i zwiększona widoczność w peletonie. To wszystko w efekcie powoduje, że nie każdy kolarz sezon w tęczowej koszulce może zaliczyć do udanych.

Embed from Getty Images

Trzyletnia seria Petera Sagana: od Richmond przez Dohę po Bergen jest bezprecedensowa. Słowak dołączył do Eddy’ego Merckxa, Alfredo Bindy, Rika van Steenbergena i Oscara Freire, którzy również wygrywali mistrzostwa trzykrotnie, ale tylko on zrobił to rok po roku.

W sezonie 2018 lider zespołu Bora-Hansgrohe do imponującej kolekcji swoich sukcesów dodał drugi “monument” w karierze. W koszulce mistrza świata zwyciężył w Paryż-Roubaix, co w połączeniu z triumfem w Ronde van Vlaanderen w 2016r jest pięknym zestawem godnym największych kolarzy w historii. Wyrównał również rekord (trzech) zwycięstw w Gandawa-Wevelgem oraz (sześciu) w klasyfikacji punktowej Tour de France, gdzie po roku przerwy znów założył na podium zieloną koszulkę najbardziej regularnego sprintera. Sukces w Paryżu okrasił trzema wygranymi etapami a w World Tourze dodatkowo był najszybszy na odcinkach Tour de Suisse i Tour Down Under.

Sagan ewidentnie nie chce jeździć w standardowej, klubowej koszulce, zatem zdając sobie sprawę, że szanse na obronę tytułu na dziesiątej, najbardziej górzystej w historii mistrzostw świata trasie w Innsbrucku są właściwie żadne, w czerwcu zdobył tytuł mistrza swojego kraju. Właśnie w stroju mistrza Słowacji będzie prezentował się przynajmniej do końca wiosny.

W sumie daje to osiem zwycięstw, najmniej w czasie trzech lat panowania Sagana na kolarskim tronie. Równocześnie w punktacji “CQ Ranking” (możliwie obiektywny ranking uwzględniający wyścigi zawodowe bez względu na reformy kalendarza UCI) przekładają się one na trzeci najlepszy rezultat uzyskany przez mistrza świata w XXIw. Lepszy sezon miał tylko Tom Boonen (2006) oraz sam Sagan w swoim pierwszym sezonie w tęczowych barwach (2016).

Embed from Getty Images

Przy okazji przedłużania kontraktu z Bora-Hansgrohe wspomniał, że to dobry czas na lekką zmianę priorytetów. Do wygrania zostało mu jeszcze kilka “monumentów” oraz etapy Giro d’Italia. W nadchodzących sezonach Sagan może też pobić kilka ciekawych rekordów. Nie licząc tegorocznego Innsbrucka mistrzostwa świata w kolejnych sezonach wydają się być idealne dla niego, trasa Liege-Bastogne-Liege będzie kończyła się w innym miejscu, zatem jego szanse tam rosną a siódma zielona koszulka Tour de France wydaje się być tylko kwestią czasu.

Bo pamiętajmy, że Peter Sagan wciąż jest przed “trzydziestką”!

Co nie zmienia faktu, że w “rankingu mistrzów świata” w przyszłym roku podsumuję sezon kogoś innego.

Ranking Kolarskich Mistrzów Świata, edycja 2018

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments