Choć Peter Sagan poskromił “klątwę tęczowej koszulki” i ma najlepszą wiosnę ze wszystkich mistrzów świata ostatniej dekady, wciąż nie dorównuje Tomowi Boonenowi, który jako czempion zdobył więcej punktów i wygrał więcej wyścigów niż Słowak.

Rok temu zacząłem analizować sytuację kolejnych mistrzów świata po tym, gdy wielu kibiców marudziło na, według nich, przeciętnie udaną wiosnę Michała Kwiatkowskiego. Tymczasem polski mistrz świata miał najbardziej udaną pierwszą część sezonu od czas Toma Boonena, który w tęczowej koszulce dokonywał rzeczy niezwykłych.

Dla przypomnienia: w sezonie 2006 Boonen wygrywał etapy w Katarze, Andaluzji oraz na trasie Paryż-Nicea. Był czwarty w Mediolan-Sanremo, zwyciężył w Ronde Van Vlaanderen, E3 Harelbeke oraz Scheldeprijs a do tego był drugi w Paryż-Roubaix. Dało mu to imponującą liczbę 1451 punktów w CQ Rankingu (uniwersalnym rankingu zliczającym punkty ze wszystkich wyścigów). Wygląda na to, że jest to otwarcie sezonu, które trudno będzie poprawić jakiemukolwiek, kolejnemu mistrzowi świata.

Rok temu o tej porze najlepszy po Boonenie był “Kwiato”. Polak wygrał prolog Paryż-Nicea a w całym wyścigu był drugi. Drugą lokatę zaliczył również w Algarve a na brukach zajął czwarte miejsce w Dwars Door Vlaanderen. Wystarczyło to na 664 punkty i wyraźne zdystansowanie konkurentów, przynajmniej na tym etapie sezonu.

Peterowi Saganowi bliżej jest do Boonena i prawie dogonił Belga w wyścigu po punkty. Zwycięstw ma mniej: wygrywał w Gandawa-Wevelgem oraz Ronde Van Vlaanderen a w E3 Harelbeke był drugi. Do tego zaliczył drugą lokatę w Tirreno-Adriatico i Omloop Het Nieuwsblad. Daje mu to imponującą sumę 1246 punktów, niemal dwukrotnie większą niż Kwiatkowskiego, ale wciąż nie tak dobrą jak Boonena.

Sezon 2006 był dla Boonena bardzo udany. Zaliczył w nim aż 21 zwycięstw i ugrał 2559 punktów. Peter Sagan być może nie wygra aż tyle razy, ale kto wie, może dzięki swojej regularności okaże się równie dobrym mistrzem świata co “Tornado Tom”

Zdjęcie okładkowe: Tomas-ko0, wikimedia commons, CC BY SA 4.0

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments