Vuelta a Espana pełna nerwów, Alexander Kristoff odbudowuje formę, mistrzostwa świata MTB za pasem, transferowa karuzela nabiera rozpędu i wiele innych wydarzeń skomentowanych w poniedziałkowym skrócie.

Sagan out, Majka in?

Peter Sagan musiał pożegnać się z hiszpańską Vueltą po tym, jak został potrącony przez motocyklistę a potłuczenia i szlify okazały się na tyle poważne, że dalsza jazda przestała mieć sens. Choć Słowak miał w tym wyścigu swoje cele, każdy kolarz w drużynie mniej to osłabienie i mniejsza pomoc dla Rafała Majki. Sprawa jest o tyle istotna, że nasz zawodnik radzi sobie coraz lepiej. W pierwszych dniach, gdy był daleki od właściwego rytmu na szczęście nie stracił wiele a na stromych “ściankach” kończących kolejne etapy spisuje się świetnie. W niedzielę na mecie zameldował się piąty, tuż za rewelacją Vuelty, Tomem Dumoulinem, Chrisem Froomem, “Purito” Rodriguezem i Fabio Aru a przed m.in. liderami Movistaru: Quintaną i Valverde.

Główny test dla wszystkich, którzy myślą o dobrym wyniku w klasyfikacji generalnej już we środę. Morderczy etap w Pirenejach to zaledwie 138km, za to z gargantuicznym przewyższeniem sięgającym 5000m. Chris Froome narzeka na “pusty bak”, ale zeszłoroczna Vuelta pokazała, że potrafi właściwie rozkładać siły. Z kolei Fabio Aru podczas Giro zaliczył kilka gorszych dni. Kto wie, może do głosu dojdą “pancerni” Hiszpanie: Valverde i Rodriguez?

A może to Kristoff będzie kolarzem sezonu?

Norweski sprinter i specjalista klasyków zanotował gorszy występ w Tour de France, ale na trasie Arctic Race of Norway odbudowal dyspozycję, dzięki czemu zajął drugie miejsce w Vattenfall Cyclassic a w ostatnią niedzielę triumfował w klasyku w Plouay (tak, to te wyścigi, które w natłoku imprez rowerowych łatwo przeoczyć a mają najwyższą kategorię i dostarczają wielu punktów do rankingów). Dzięki temu Kristoff ma już na koncie 20 zwycięstw w tym sezonie, w tym tak cenne jak Dookoła Flandrii, Scheldeprijs, 3 dni De Panne, etapy w Paryż-Nicea i Tour de Suisse oraz właśnie klasyk w Plouay.

Rywalizacja o Velo d’Or, prestiżową nagrodę dla najlepszego kolarza sezonu jest więc w tym roku wyjątkowo wyrównana. W kolejce czekają przecież Alejandro Valverde (wiele zależy od tego, z jakim wynikiem ukończy Vueltę) i John Degenkolb, który ma na koncie Mediolan-Sanremo i Paryż-Roubaix. Wygląda na to, że ta sprawa rozstrzygnie się dopiero po mistrzostwach świata w Richmond!

Dwóch Martinów u Lefevere’a

Do Tony’ego Martina, wybitnego specjalisty jazdy na czas i super-pomocnika dołącza Dan Martin, wciąż obiecujący i częściowo spełniony kolarz klasyczny o aspiracjach sięgających wielkich Tourów. Siostrzeniec wybitnego, irlandzkiego mistrza, Stephena Roche’a przez całą swoją zawodową karierę był związany z ekipą Jonathana Vaughtersa (obecnie pod nazwą Cannondale-Garmin), jednak po ośmiu latach zmienia barwy klubowe. Swoją przyszłość wiąże z drużyną Etixx-Quickstep, gdzie z pewnością dostanie właściwe wsparcie w ardeńskich klasykach i wypełni lukę po Michale Kwiatkowskim oraz Rigoberto Uranie. Kolumbijczyk prawodpodobnie zamieni się z Martinem koszulkami i od przyszłego roku będzie reprezentował team Vaughtersa. Z kolei z Etixxem pozostaje, na dobre i na złe, Tom Boonen. Ikona belgijskiego kolarstwa nadal będzie główną postacią podczas brukowanych wyścigów w Belgii i północnej Francji.

Dodatkowo do Garminu z Europcaru przechodzi Pierre Rolland a do Treka (tak jak Martin po ośmiu latach) odchodzi Hesjedal.

Wygląda więc na to, że główny ruch w interesie nakręcają grupy amerykańskie, lecz na tapecie wciąż pozostaje temat Vincenzo Nibalego. Włoch po nieudanym sezonie i wykluczeniu z Vuelty jest zdegustowany sytuacją w drużynie Astany, ale jego kontrakt nie dość, że opiewa na kilka milionów Euro to jeszcze obowiązuje do końca 2016r. Jeśli będzie zdeterminowany do zmiany otoczenia, może to poruszyć lawinę innych transferów.

Czy Maja pojedzie po medal?

Rozpoczynają się mistrzostwa świata mtb w Andorze. Kandydatką do medalu jest Maja Włoszczowska. Nie chodzi o wywieranie presji czy nadmierne oczekiwania, ale należy nazwać sprawę po imieniu. Zawodniczka Kross Racing Teamu jest jedną z najbardziej doświadczonych i utytułowanych zawodniczek cross country, szczególnie jeśli chodzi o imprezy mistrzowskie. Co więcej, w finałowych zawodach Pucharu Świata w Val di Sole zajęła po dobrej jeździe czwarte miejsce, zatem można mieć dobre przeczucia dotyczące jej formy. Dla jej sponsora, polskiej marki Kross, medal mistrzostw świata byłby czymś wyjątkowym. Z ciekawością będziemy też przyglądać się poczynaniom jej kolegi klubowego, Bartłomieja Wawaka, który powinien powalczyć o top10 wśród młodzieżowców. Niewiadomą jest postawa Marka Konwy (elita), dla którego ten sezon ewidentnie jest okresem przejściowym. Jego brat Piotr sprawdzi się, jak Wawak, wśród orlików a biało-czerwone barwy w cross country reprezentować będą również Monika Zur, Paula Gorycka, Aleksandra Dawidowicz i Filip Helta.

lublin pp dekoracja elita kobiet fot. controversy art

Anna Szafraniec powróciła!

Przedostatnie zawody Pucharu Polski XCO rozegrano w Lublinie. Trasa podobno była o wiele bardziej wymagająca niż można wywnioskować ze zdjęć. Za najważniejsze wydarzenie można zdecydowanie uznać powrót Anny Szafraniec, która po problemach zdrowotnych znów się ściga i to na wysokim poziomie. Doświadczona zawodniczka zwyciężyła z dużą przewagą nad Aleksandrą Podgórską.

 

CCC Sprandi Polkowice skuteczne w World Tourze

Ekipa Piotra Wadeckiego zaliczyła kolejny, udany start w wyścigu zaliczanym do World Touru. Zawodnicy w pomarańczowych koszulkach w tym roku mają już na swoim koncie wygraną Macieja Paterskiego na etapie Dookoła Katalonii, 9. jego miejsce w Amstel Gold Race a teraz Grega Bole zameldował się na czwartym miejscu w wygranym przez Alexandra Kristoffa klasyku w Plouay. W CQ Rankingu CCC Sprandi Polkowice zajmuje 23. miejsce i szóste w gronie ekip Pro Continental. Co więcej, Paterski, Bole i Davide Rebellin zajmują miejsca w pierwszej setce rankingu indywidualnego. Drużyna wystartuje jeszcze w Giro di Lombardia i w ten sposób zakończy udany sezon.

W tym kontekście warto już teraz zapytać, jakie są plany CCC na kolejny rok? Czy możliwa jest poprawa i tak już dobrych rezultatów? Jak będzie z dziką kartą na Giro d’Italia? Kogo pozyskają a kogo stracą przed sezonem 2016? Czy będą to kolejni zawodnicy zagraniczni, a może następny Polak, jak w tym roku Paterski zaskoczy nas swoimi wynikami?

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments