Froome, Contador, Majka, Sagan… Największe gwiazdy w ten weekend sprawdzają swoją formę. Oman, Andaluzja, Portugalia i Provansja są świadkami początku kolarskiego sezonu.

Nieco mimochodem, w oczekiwaniu na najważniejsze wydarzenia w Europie, miesiąc wcześniej niż jeszcze kilka lat temu, zawodowcy weszli w rytm wyścigowy. Świadczy o tym choćby ilość newsów przetwarzanych przez rowerowe media i tłok w twitterowym strumieniu wiadomości.

Przygotowanie do kolarskiego weekendu zaczynamy od świetnej wiadomości. Rafał Majka już teraz jest w niezłej formie. Na szczycie “zielonej góry”, kończącej królewski etap Tour of Oman finiszował czwarty, tuż za Tejayem Van Garderenem i Alejandro Valverde oraz niespodziewanym zwycięzcą, Rafaelem Vallsem. W klasyfikacji generalnej prowadzi Van Garderen, i jest to o tyle ciekawe, że Amerykanin, piąty kolarz ubiegłorocznego Tour de France już w połowie lutego wygląda na nad wyraz szczupłego, zmotywowanego i świetnie wytrenowanego. Jeśli wyścigi rozgrywane we wczesnej fazie sezonu mogą o czymś świadczyć, to w tym wypadku o tym, że Van Garderen zrzuca masę typową dla specjalisty jazdy na czas, by poradzić sobie z wyjątkowo górzystą w tym roku “Wielką Pętlą”.

Z kolei w Andaluzji, nieco niespodziewanie spotkali się Chris Froome i Alberto Contador. Dziś czeka ich meta na podjeździe Alto de Hazallanas, a jutro kolejny górski etap. I znów, ciekawa obserwacja w kontekście dalszego rozwoju wydarzeń. Alberto Contador pokonał podczas krótkiej czasówki Chrisa Froome’a. Wygląda więc na to, że Hiszpan, który zapowiedział zakończenie kariery po sezonie 2016 kontynuuje dobrą passę z zeszłego roku. Oczywiście w lipcu wyniki z lutego nie będą miały znaczenia, ale w przypadku pojedynku dwóch wielkich rywali każde zwycięstwo lub porażka ma znaczenie i wpływa na relację między oboma zawodnikami. Zbudowana przez cały sezon przewaga psychiczna może mieć kluczowe znaczenie, gdy obaj będą na granicy swoich fizycznych możliwości podczas górskich etapów Wielkiej Pętli.

Idąc tym tropem, interesująco zapowiada się jazda Michała Kwiatkowskiego w Volta a Algarve. Rok temu polski kolarz wygrał ten wyścig w koszulce mistrza kraju. To był i dla niego i dla nas wielki sukces, jeden z ważniejszych rezultatów ostatniej dekady. Tym razem “Kwiato” jedzie w portugalskiej etapówce jako mistrz świata a jego celami są o wiele ważniejsze imprezy. Mam jednak nadzieję, że w Algarve tylko trenuje, w marcu będzie na tyle mocny, by liczyć się w Paryż-Nicea i Mediolan-Sanremo a w kwietniu by zawojować ardeńskie klasyki.

Najmniej eksponowaną imprezą w ten weekend będzie Tour du Haut Var na południu Francji. Pamiętajcie jednak, że startuje tam CCC Sprandi Polkowice a liderem “pomarańczowych” będzie Davide Rebellin. Polska ekipa prokontynentalna zaczęła sezon od kilku dobrych miejsc, m.in. Macieja Paterskiego i Gregi Bole, kto wie, może w Haut Var któryś z kolarzy Piotra Wadeckiego pokusi się o wygraną?

Nie zapominajcie, że do niedzieli trwają torowe mistrzostwa świata. Nawet, jeśli nie kręci was jazda w kółko po nachylonym parkiecie, włączcie relację ze scratchu (torowy wyścig ze startu wspólnego), gdzie jedną z pretendentek do tytułu jest Katarzyna Pawłowska.

Dla fanów mtb pozostaje “górska” wersja etapówki w Andaluzji. Andalucia Bike Race rusza w niedzielę, najwygodniej będzie tę imprezę śledzić przy pomocy twittera i facebooka. Co ważne, na starcie staną dwa mocne zespoły z Polski: Andrzej Kaiser z Dariuszem Mirosławem oraz Arkadiusz Cygan z Michałem Marciniakiem. Konkurencję mają zacną, bo nie tylko oni w Andaluzji przygotowują się do Cape Epic. Jose Antonio Hermida, Karl Platt, Matthias Fluckinger czy Alban Lakata to tylko niektóre z największych gwiazd tego wyścigu.

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments