Tag: Polacy

  • Zrozumieć Tour de Pologne

    Zrozumieć Tour de Pologne

    Jeśli kolarstwo jako takie wymaga nieco energii, by je zrozumieć i w pełni cieszyć się kibicowaniem, Tour de Pologne to jeszcze twardszy orzech do zgryzienia. Jak podejść do naszego narodowego Touru, by docenić święto, którym niewątpliwie jest?

    25 lat niepodległości

    71. Tour de Pologne celebruje 25 lat III Rzeczpospolitej. Symbolika narodowowyzoleńcza będzie mocno akcentowana. Gdańsk-Warszawa-Kraków, ?Solidarność? na plakatach, Lech Wałęsa w koszulce z numerem ?1?. To piękne i potrzebne a także typowe dla imprez sportowych. Wyścigi kolarskie chętnie szukają historycznych kontekstów, pisałem o tym przy okazji Giro d?Italia. Bez względu na poglądy polityczne czy społeczne oraz osobiste doświadczenia w minionych 25 latach, jesteśmy teraz częścią najbogatszej i najbardziej rozwiniętej grupy państw świata. Obecność cyklicznej imprezy sportowej z najwyższej półki jest tego potwierdzeniem.

    TdP nawiązuje do obalenia PRL i powstania III RP

    21 lat Lang Teamu

    Czesław Lang przejął organizację wyścigu w 1993r. Od tego czasu, aż do 2005r włącznie impreza regularnie awansowała w hierarchii, zdobywając coraz wyższą kategorię UCI (Międzynarodowa Unia Kolarska). Dziewięć lat temu, wraz z reformą kolarskiego kalendarza nastąpiła ostatnia z możliwych promocji. Wyścig jest teraz punktowany tak, jak imprezy z o wiele większą tradycją w zawodowym peletonie: Paryż-Nicea, Tour de Suisse, Dookoła Kraju Basków czy Tirreno Adriatico. Kolejny istotny fakt, to utrzymanie się na rynku. Tour de Pologne jest faktycznie najważniejszym wyścigiem w regionie. Po upadku Wyścigu Pokoju, jego próby reaktywacji spełzły na niczym. Niemcy kilka razy doprowadzili do bankructwa Deutchland Tour. Tour of Austria, gdzie startują kolarze nie jadący w Tour de France, cieszy się sporym uznaniem, ale jest ligę niżej niż TdP. W pozostałych krajach Europy Środkowej a także w o wiele zamożniejszej Skandynawii mogą tylko pomarzyć o imprezie kategorii World Tour. Trzeba też pamiętać, że wiele wyścigów w Hiszpanii, Francji i Włoszech zniknęło z kalendarza na skutek problemów finansowych lub zostało przejętych przez wielkie korporacje.
    Krakowski Rynek - od kilu lat jeden z symboli Tour de Pologne
    Krakowski Rynek - od kilu lat jeden z symboli Tour de Pologne

    Cena sukcesu

    Niestety za każdy sukces trzeba zapłacić. Tour de Pologne jest niezależny i ma się całkiem dobrze, ale okupione jest to mocno komercyjnym charakterem imprezy. Niczym we wczesnym kapitalizmie lat ?90, na sprzedaż jest niemal wszystko. O ile autentyczny entuzjazm Irlandczyków malujących owce na różowo podczas wizyty Giro d?Italia na prawdziwej ?zielonej wyspie? wydaje się czymś fajnym, o tyle oklejenie logotypem każdego możliwego skrawka ziemi przy trasie TdP doskwiera nawet laikom. Przydomek ?Tour de Balon? przylgnął do wyścigu na dobre, podobnie jak rundy w miastach i trasa mniej atrakcyjna, niż wynikałoby to z realnych możliwości terenu. Wszechogarniające ?lokowanie produktów?: od klasycznego sponsoringu, przez reklamę outdoorową, po spore pieniądze, jakie samorządy płacą za obecność na trasie (stąd zeszłoroczna wizyta we Włoszech i tegoroczna na Slowacji) umożliwia nie tylko utrzymanie się wyścigu na rynku, ale jego ciągły rozwój.
    Zeszłoroczna wizyta Tour de Pologne w Trydencie

    Usilne poszukiwanie gwiazd

    Tak jak w każdym wyścigu różni kolarze mają różne zadania, tak i poszczególne wyścigi są celem dla wybranych zawodników. W każdej z 18 grup Pro Team jeździ przynajmniej 25 kolarzy, każdy z nich zalicza przynajmniej 60 dni startowych w sezonie. Dodajmy do tego specjalizacje: górali, sprinterów czasowców, ?klasykowców?, faworytów wielkich tourów i okazuje się, że znajdzie się miejsce dla każdego. World Tour to faktycznie elita, ale proszę, zapomnijmy o - do bólu zgranym - określeniu ?kolarska liga mistrzów?. Jeżdżą tam wyłącznie znakomici zawodnicy, nie ma miejsca dla słabych. Z natury rzeczy wyścigi takie, jak Tour de Pologne nie są imprezami docelowymi dla największych gwiazd. Jeśli tu startują, to zazwyczaj treningowo. Swoją szansę dostają kolarze młodsi, mniej doświadczeni, ci, którzy na ważniejszych wyścigach pełnią funkcję pomocników. Zdarza się też, że do Polski przyjeżdżają sportowcy próbujący odbudować swoją dyspozycję po kontuzji, szukający kilometrów startowych. Obecność w poprzednich latach Wigginsa, Cancellary, Nibalego, Boonena czy Basso z pewnością podgrzewała atmosferę w mediach, ale o wygraną walczyli Weening, Moser czy van Summeren. Świetni kolarze, ale z drugiego szeregu. To dobra okazja, by ich docenić i poznać zawodników, którzy na co dzień pozostają w cieniu bardziej znanych kolegów i rywali.
    Czesław Lang z polskimi gwiazdami młodego pokolenia

    Wyczekiwanie na polskie zwycięstwo

    Od czasu awansu do World Touru skończyły się polskie sukcesy w Tour de Pologne. ?Biało-czerwoni? zakładali koszulkę lidera, bywali też wysoko w klasyfikacji generalnej, ale od 2004 wyścig wygrywają goście. W tym roku sukcesy Polaków na najważniejszych wyścigach zaostrzyły aptetyty. Nie wątpię, że Rafał Majka odczuwa sporą presję związaną z oczekiwaniami po wygraniu klasyfikacji górskiej Tour de France a Michał Kwiatkowski mierzy się z zalewem internetowego hejtu za wycofanie się ze startu. Jeśli popatrzeć na listę startową, mamy naprawdę świetnych kolarzy: zarówno w grupach zagranicznych (Majka, Poljański, Niemiec, Szmyd), jak i w CCC Polsat Polkowice (Rutkiewicz, Marczyński, Matysiak, Paterski, Stępniak, Taciak) oraz w reprezentacji Polski (Franczak, Gradek, Zieliński, Bernaś, Kasperkiewicz, Cieślik, Dąbkowski, Warchoł). Wygranie całego wyścigu będzie trudne, choć nie niemożliwe, podobnie ma się z etapowym triumfem oraz walką w poszczególnych klasyfikacjach. Trzeba pamiętać, że start w imprezie tej klasy to świetna promocja i szansa na kontrakt w jednym z czołowych, zachodnich zespołów.

    Realna ocena

    Jeszcze niedawno Tour de Pologne był wyścigiem, na który kolarze przyjeżdżali niechętnie. Podłej jakości drogi sprawiały, że łamały się karbonowe koła, zła pogoda pod koniec sezonu męczyła zawodników mających w nogach wiele tysięcy kilometrów. Nadal jest tak, że część zespołów przyjeżdża do nas jak na zesłanie, przywożąc rezerwowy skład, bez choćby jednej gwiazdki. Z drugiej strony większość dróg mamy już lepszych niż w sąsiednich krajach, wyścig przeniesiono na przełom lipca i sierpnia, więc deszcz i zimno przestały doskwierać a i duża ilość punktów do rankingu UCI, jakie można u nas zdobyć są nie bez znaczenia jako motywacja dla kolarzy. Głównym problemem pozostaje wspomniana, nadmierna komercjalizacja oraz nieustająco słaby poziom transmisji telewizyjnej. --- To kolejny rok, gdy przy okazji Tour de Pologne idę pod prąd oficjalnego nurtu komunikacji o naszym wyścigu. Uważam jednak, że jest on dobry sam w sobie i mimo kilku wad zasługuje na uwagę bez dorabiania niepotrzebnej ideologii. Opis etapów, klasyfikacji i zasad rządzących wyścigiem - jutro. Zdjęcie okładkowe: Eric BC Lim, flickr, CC BY 2.0

  • TdF: Na co stać Polaków?

    TdF: Na co stać Polaków?

    Pięciu ?naszych? w peletonie Wielkiej Pętli to rekord. Czy Maciej Bodnar, Michał Gołaś, Bartosz Huzarski, Michał Kwiatkowski i Rafał Majka podbiją francuskie szosy i przyniosą radość kibicom?

    To jeszcze nie ten moment, by nominalnym liderem drużyny podczas Tour de France był Polak, ale kto wie, może wkrótce  doczekamy takiego momentu. Póki co możemy się cieszyć z  zaistniałej sytuacji: reprezentantów naszego kraju na liście startowej widnieje więcej niż Brytyjczyków, którzy mają super gwiazdy a kolarstwo przeżywa u nich prawdziwe odrodzenie. Od 1993r czekamy na zwycięstwo etapowe w wielkim Tourze. Czy któryś z pięciu kolarzy pokusi się o powtórzenie wyczynu Zenona Jaskuły?

    1. Maciej Bodnar – Cannondale

    Znakomity czasowiec to jedna z lokomotyw w pociągu rozprowadzającym Petera Sagana. Słowak pojedzie po trzecią z rzędu wygraną w klasyfikacji punktowej, drużyna de facto ustawiona jest pod jego potrzeby. Ktoś taki jak Maciej Bodnar, potrafiący nadawać mocne, równe tempo w kluczowych momentach, jest bardzo cenionym pomocnikiem. Mimo przegranej z Michałem Kwiatkowskim w Mistrzostwach Polski na czas, Bodnar ma udany sezon: wygrał jazdę indywidualną podczas prestiżowego wyścigu ?3 dni De Panne? a ostatnio podczas Criterium du Dauphine był siódmy podczas podobnej próby. Jest więc w dobrej formie, szkoda, że w tegorocznym Tourze jest tylko jedna czasówka.

    2. Michał Gołaś - Omega Pharma Quick Step

    Drużyna, której liderami będą Mark Cavendish i Michał Kwiatkowski jest bardzo różnorodna i jedzie do Francji przynajmniej po kilka celów. Pierwszy z nich to inauguracja wyścigu, walka o etap i żółtą koszulkę dla ?Manx Mana?. Kolejny dzień to szansa dla ?Kwiato?. Dalej trzeba będzie zbierać punkty do klasyfikacji sprinterskiej, sekundy do młodzieżowej i walczyć o kolejne etapy. Pracy co nie miara, Michał Gołaś będzie jednym z tych, którzy swój wysiłek wkładają by sukcesy odnosili bardziej utytułowani koledzy. Pamiętajmy jednak, że dwa lata temu w Giro d?Italia we wczesnej fazie wyścigu, były mistrz Polski walczył o koszulkę najlepszego górala, potrafi nieźle podjeżdżać a gdy trzeba zafiniszować z niewielkiej grupy. Biorąc pod uwagę różne rozwiązania taktyczne, może i ?Goły? dostanie swoje pięć minut i je wykorzysta?

    3. Bartosz Huzarski - NetApp Endura

    Niespełna trzydziestoczteroletni kolarz ma już na swoim koncie starty w Giro d?Italia i Vuelta Espana. W tym roku dołącza do grona zawodników, którzy wzięli udział we wszystkich trzech wielkich tourach. Zespół NetApp Endura jedzie we Francji z dziką kartą, ich liderem jest Czech, Leopold Konig (rok temu 9. w Vuelcie). Huzarski to niezły góral, który często szuka szans w ucieczkach, ma w swojej karierze wiele cennych wyników w prestiżowych wyścigach. Tour de France do dla niego rodzaj ukoronowania kariery, nie zdziwię się, jeśli kilkukrotnie wystąpi w roli ?Dzielnego Francuza?, czyli spędzi dzień jadąc przed peletonem, polując na premie, wygraną etapową lub czerwony numer dla najbardziej walecznego zawodnika.

    4. Michał Kwiatkowski - Omega Pharma Quick Step

    Największa nadzieja na wygraną etapową, wschodząca gwiazda światowego kolarstwa. Po świetnej wiośnie (wygrany Strade Bianche, udana ?kampania ardeńska? zwieńczona trzecim miejscem w Liege-Bastogne-Liege) zdołał jeszcze wygrać prolog Tour de Romandie. Criterium du Dauphine było dla niego nieudane, jednak na mistrzostwach Polski pewnie wygrał jazdę indywidualną na czas. Biorąc pod uwagę przebieg jego kariery a zwłaszcza tego sezonu, powinniśmy się nastawiać przede wszystkim na drugi etap wyścigu. 201km z York do Sheffield to ciągła jazda góra-dół, niczym podczas belgijskich klasyków. Wymarzona okazja, by odpadli sprinterzy i szansa na pojedynek Kwiatkowski-Sagan. Etap siódmy kończący się zjazdem do Nancy, czy też strome, ale krótkie podjazdy dzień później (Tomblaine-La Mauselaine, 161km) to niezłe okazje dla Polaka. Musimy jednak pamiętać, że numerem jeden w Omedze jest Mark Cavendish i jego wyniki są wyżej na liście priorytetów. Biorąc pod uwagę ilość podjazdów w całym wyścigu oraz fakt, że ?Kwiato? póki co nienajlepiej spisuje się w wysokich górach, trudno rozpatrywać go jako jednoznacznego kandydata do walki o białą koszulkę najlepszego młodzieżowca, ale kto wie, jak będzie naprawdę. Nie bez powodu doświadczone kierownictwo drużyny sugeruje, że Polak może wkrótce odgrywać kluczową rolę w wielkich tourach.

    5. Rafał Majka - Tinkoff Saxo

    Szósty kolarz Giro d?Italia został włączony do składu w ostatniej chwili. Roman Kreuziger, regularnie notujący wyniki w top10 Tour de France, rok temu kluczowy pomocnik Alberto Contadora, został odsunięty od startu w związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie niejasności w jego paszporcie biologicznym w? 2011r. Polski kolarz ma go zastąpić: jest znakomitym góralem, ma również doświadczenie w jeździe dla Contadora (wygrana przez Hiszpana Vuelta 2012). Wątpliwości budzi jego dyspozycja: Giro d?Italia było bardzo ciężkie a do tego w ostatnich dniach wyścigu Majka zmagał się z problemami zdrowotnymi. Pierwsze dni Touru mogą więc być dla niego trudne, ale najważniejsze etapy górskie, gdzie będzie potrzebny swojemu liderowi są dopiero za dwa tygodnie. Co ciekawe, opiniotwórczy ?The Inner Ring? mimo faktu niespodziewanego powołania na Tour i zmęczenia po Giro, stawia wyżej Majkę niż Kwiatkowskieo w typowaniu najlepszego młodzieżowca wyścigu.   Zdjęcie okładkowe: Rafał Majka i Bartosz Huzarski, fot. Piotr Drabik, flickr CC BY 2.0

  • To po prostu miłe

    Kalendarz startów grupy CCC Polsat Polkowice wygląda w tym sezonie imponująco. Młodzi kolarze z Active Jet startują na zachodzie od lutego. Elita z Pro Teams w swoich zespołach pełnić będzie kluczowe funkcje a już w lutym Michał Kwiatkowski odniósł cenne zwycięstwo. Mimo kilku zastrzeżeń rozpoczynający się sezon zapowiada się nad wyraz miło dla kibica polskiego kolarstwa!

    Czytaj więcej w rowery.org