Tag: Piwo

  • Loverove 03.03.2016

    Loverove 03.03.2016

    Medalowe loverove a z każdym kolejnym punktem atmosfera jest coraz weselsza :)

    1. Srebrna Małgorzata Wojtyra

    Wicemistrzostwo świata w wyścigu indywidualnym na dochodzenie to wielkie osiągnięcie reprezentantki Polski. Małgorzata Wojtyra zasłużyła sobie nawet na wzmiankę na stronie głównej gazeta.pl
    malgorzata-wojtyra-srebro

    Finał z Australijką Rebeką Wiasak wyglądał tak:

    2. Piwny wynalazek dnia

    Kibicowanie kolarzom torowym bez piwka? Czemu nie. Ale czemu nie z piwkiem. Podczas mistrzostw świata w Londynie można łatwo przenieść więcej kufli, dzięki innowacyjnym uchwytom. Genialne w swojej prostocie!

    3. Fryzura dnia

    Peter Sagan pozbył się połowy włosów z głowy:

    Nie do końca wiadomo, co mistrz świata miał na myśli. Więcej zdjęć z wizyty Petera Sagana u bratysławskiego  fryzjera znajdziecie tutaj.

  • Piwny snobizm w 5 krokach

    Piwny snobizm w 5 krokach

    Kawa to konieczność przed przejażdżką, to już ustaliliśmy. A co po jeździe? Zwłaszcza, gdy żar leje się z nieba? Zimne piwko oczywiście.

    Niezawodny wideoporadnik ?Jak być kolarzem górskim? w 13. punkcie radzi ?Zostań piwnym snobem?. Tak jak właściwie przyrządzone espresso, tak i odpowiednie piwo jest nieodłączną częścią zabawy w kolarza.

    1. Eurolager twój wróg

    Jeśli do tej pory po treningu podjeżdżałeś pod ulubioną knajpkę, zamawiałeś ?jedno lane?, wykładałeś nogi na stół i cieszyłeś się złocistym napojem w promieniach zachodzącego słońca, musisz z tym skończyć. Zmień lokal albo porozmawiaj z właścicielem. Prawdziwy piwny snob nigdy nie skala swego podniebienia efektem masowej produkcji, rozlewanym w wielkiej fabryce do milionów beczek. Uważaj też na podróbki – duże browary w pogoni za trendem na ?piwa rzemieślnicze? próbują sprzedawać ?limitowane? serie, które choć aromatyzowane na modłę szlachetniejszych napojów, nadal są tylko atrapą.

    2. Im większa nisza, tym lepiej

    Kilku producentów mniejszych browarów odniosło rynkowy sukces. W poszukiwaniu zysków zaczęli warzyć więcej piwa, przez co efekt końcowy zaczął upodabniać się do produkcji światowych gigantów. Krótkie serie przyrządzane przez małych producentów lub browary kontraktowe cechuje zazwyczaj użycie nietypowych słodów oraz nieoczywistych sposobów fermentacji. Efekty są często zaskakujące. Zabawa jest lepsza o tyle, że często na kolejną dostawę trzeba czekać nawet kilka miesięcy, w czasie których będziesz próbować kolejnych wynalazków.

    Chmiel, fot. epicbeer / flickr CC BY 2.0
    Chmiel, fot. epicbeer / flickr CC BY 2.0

    3. Szukaj smaków

    Ale, IPA, AIPA, Stout, Weissbier i inne dziwne nazwy mają swoje uzasadnienie. Po pewnym czasie zaczniesz się obracać w swoim ulubionym klimacie, ale nie bój się ryzykować i poszukiwać. Smak, zapach czy konsystencja nawet teoretycznie tych samych gatunków, ale pochodzących od różnych producentów potrafią zaskoczyć. Poza wynalazkami, szukaj piw typowych dla danego regionu. Mniejsi producenci zaczynają wracać do dawnych receptur, ich eksperymenty często prowadzą do intrygujących efektów.

    Słód, fot. epicbeer / flickr CC BY 2.0
    Słód, fot. epicbeer / flickr CC BY 2.0

    4. Skróć ślad ekologiczny

    O ile w przypadku kawy jest to trudne, w przypadku piwa jest możliwe do osiągnięcia. Pij piwa produkowane najdalej sto kilometrów od domu a w podróży szukaj lokalnych produktów.
    Choć belgijskie, czeskie, amerykańskie czy nawet palestyńskie wynalazki kuszą w coraz większej ilości sklepów, poznawanie miejscowego kolorytu i kultury to zdecydowanie lepszy pomysł. Nie zwiększasz emisji CO2 do atmosfery, twoje podatki zostają na miejscu, ludzie mają pracę a Ty uchodzisz za patriotę. Zobacz, ile pozytywów może mieć wychylenie jednego browarka ;)

    Fot: CC BY 2.0 2009 J. Ronald Lee /flickr
    Fot: CC BY 2.0 2009 J. Ronald Lee /flickr

    5. Rozpocznij własną produkcję

    Najwyższy stopień wtajemniczenia. Połączenie magii, chemii, rzemiosła i mody. Początki pewnie będą trudne, podobnie jak zdobycie odpowiednich słodów czy chmielu, ale satysfakcja z wypicia własnoręcznie przygotowanego napoju musi być wielka. Jeszcze nie próbowałem, ale kto wie?

    Łączenie piwa i kolarstwa nie jest takie oczywiste. Nowe przepisy Prawa o Ruchu Drogowym dopuszczają jazdę rowerem pod niewielkim wpływem, ale nawet nie w tym rzecz. Przejeżdżając rocznie odpowiednią ilość kilometrów i tak nie będziesz w stanie wypić zbyt wiele. To dobrze, bo nawet, jeśli piwo ma wiele zalet, dostarcza minerałów, witamin i węglowodanów, alkohol nie działa pozytywnie na dyspozycję fizyczną. Ograniczenie ilości śmiało można więc przekuć w skupienie się na jakości i zostać pełnoprawnym, piwnym snobem.

    Zdjęcie okładkowe, „Amber Ale” fot. Michael Fajardo / flickr CC BY 2.0

    Zobacz też „Jak zostać kawowym snobem w pięciu krokach”