Tag: Peter Sagan

  • Top 10 kolarskich wydarzeń 2016: Peter Sagan

    Top 10 kolarskich wydarzeń 2016: Peter Sagan

    Jeśli kolarstwo dostało w tym roku dar od losu, to tym darem był znakomity sezon w wykonaniu Petera Sagana. W ciągu kilkunastu miesięcy urósł on od dobrze zapowiadającej się, kontrowersyjnej gwiazdy do prawdziwego mistrza.

    Najpierw portfolio. W sezonie 2016 Peter Sagan obronił tytuł mistrza świata w szosowym wyścigu ze startu wspólnego, wygrał klasyki: Ronde van Vlaanderen, Gandawa Wevelgem i Grand Prix Cycliste de Québec, został mistrzem Europy. Zwyciężył na trzech etapach Tour de France, był liderem tego wyścigu oraz zwyciężył, po raz piąty z rzędu, w klasyfikacji punktowej.

    Do tego był najszybszy na odcinkach Tour de Suisse, Eneco Tour i Tour of California. A do tego stał na podium wielu innych wyścigów, zakończył sezon na prowadzeniu większości rankingów oraz dostał nagrodę ?Velo d?Or?.

    Tyle tylko, że Sagan to coś więcej niż tylko wyniki i zwycięstwa. Sagan to charyzma, charakter, wola walki, dowcip i coraz większa klasa.

    W realiach kryzysu wszelkich autorytetów, w sytuacji, gdy zawodowy peleton cierpi z powodu braku wyrazistych bohaterów, pojawia się on.

    Słowacki kolarz jest najciekawszą postacią od czasów Mario Cipolliniego. Udziela niebanalnych wywiadów, bierze udział w niestandardowych kampaniach reklamowych, zaskakuje strojem, fryzurą czy wypowiedziami udzielonymi tuż za linią mety.

    Do tego jego wybory sportowe powodują, że chce mu się kibicować. Sagan wymyka się schematom. Jest więcej niż klasycznym sprinterem, którym był Cipollini, choć chętnie włącza się do walki podczas finiszu z dużej grupy.

    Choć specjalizuje się w brukowanych klasykach, gdy kończy się sezon wyścigów we Flandrii czy północnej Francji, zaczyna walczyć o wygraną w klasyfikacji generalnej Tour of California, zabierać się do ucieczek podczas Tour de France, pomagać swoim kolegom w walce o żółtą koszulkę (Contador), prowadzenie w klasyfikacji górskiej (Majka) czy wejście do pierwszej dziesiątki (Kreuziger), równocześnie miażdżąc swoich rywali w klasyfikacji punktowej.

    W międzyczasie podejmuje wyzwanie startu na Igrzyskach Olimpijskich w kolarstwie górskim a na koniec sezonu, w wyścigu o mistrzostwo świata, gdzie o zwycięstwie ma decydować siła drużyn, wygrywa mając do pomocy jedynie dwóch kolegów z reprezentacji.

    Jest go wszędzie pełno, stał się idolem fanów i ulubieńcem mediów. Gdy kolarski światek szuka ukrytych silniczków czy śledzi podejrzane przesyłki teamu Sky, spojrzenie w stronę słowackiego mistrza sprawia, że znów chcemy oglądać wyścigi. I za to, Peter, najbardziej Ci dziękujemy!

    Zdjęcie okładkowe: Flowizm …, flickr CC BY 2.0

  • Loverove 08.11.2016

    Loverove 08.11.2016

    W loverove ważne informacje dla zawodników planujących sezon mtb a na koniec chwila relaksu z Peterem Saganem :)

    1. Puchar Polski XCO 2017

    Mamy początek listopada i już teraz możecie zacząć planować kolejny sezon. Znamy już terminy i lokalizacje Pucharu Polski XCO 2017:

    Będziemy się mogli pościgać w następujących miejscach:

    #1 – 29-30.04.2017 – Lublin – 10. Lubelski Festiwal Rowerowy – LKKG Lubelski Klub Kolarstwa Górskiego
    #2 – 06-07.05.2017 – Wałbrzych UCI C2- Górale na Start – KKW Superior Wałbrzych
    #3 – 03.06.2017 – Jelenia Góra Trophy UCI HC Maja Włoszczowska MTB Race – Grabek Promotion
    #4 – 10.06.2017 – Biała UCI C3 – Puchar Burmistrza Białej – White MTB Team Biała
    #5 – 16-17.09.2017 – Boguszów-Gorce – Górale na Start – KKW Superior Wałbrzych
    #6 – 30.09.2017 – Głuchołazy – VI ogólnopolski wyścig CykloOpawy XCO – Klub Turystyki Kolarskiej KTUKOL

    Więcej informacji znajdziecie tutaj a o tym, co się wykluje z Pucharu Masters będę Was informował na bieżąco.

    2. Jeśli nie XC, to może etapówka?

    Etapowy wyścig mtb w górach to pomysł na rowerowe wakacje, rodzaj zgrupowania treningowego lub po prostu ciekawą przygodę. Po tegorocznym pilotażu, Zamana Group zaprasza na drugą „Gwiazdę Południa” w termin ie 13-16 lipca 2017. Zawoja, Stryszawa i Maków Podhalański zapraszają. Zobaczcie zwiastun tej imprezy.

    3. Jest tylko jeden Peter Sagan

    Mistrzowi Świata w offseasonnie ewidentnie brakuje bodźców:

  • Loverove 19.10.2016

    Loverove 19.10.2016

    Loverove na środę, z Peterem Saganem i newsami ze światka mtb:

    1. Dobrze, że idzie zima…

    Bo mimo wielkiej sympatii ileż można ;), czyli Peter Sagan i jego stylóweczka na gali UCI:

    2. Puchar Polski XCO 2017 – ważne informacje

    Nie, nie… jeszcze nie kalendarz, ale już blisko. Komisja MTB nie czeka z założonymi rękami na nowego prezesa i organizuje nam przyszły sezon. Jest jasno, przejrzyście i w miarę wcześnie, zatem, jeśli chcesz organizować eliminację Pucharu Polski cross country, rzuć okiem na tę informację:


    PS Dla mastersów aka emerytów i rencistów kolarstwa górskiego też coś będzie :)

    3.Najlepsi kolarze mtb sezonu 2016

    Global Mountain Bike Network przygląda się najjaśniejszym gwiazdom tegorocznego Pucharu Świata:

  • (pół)Bóg jest Słowakiem

    (pół)Bóg jest Słowakiem

    W koszulce mistrza świata zaliczył najlepszy sezon w karierze tylko po to by? zdobyć kolejną. Po drodze eksperymentował, nie stronił od żartów, wygrywał i pomagał. Peter Sagan jest wielki.

    Czego by nie mówić, jakkolwiek nie doceniać utalentowanych, dobrze zapowiadających się i ambitnych zawodników, wyobraźnię fanów najbardziej pobudzają zwycięzcy. A najbardziej wielcy zwycięzcy.

    Peter Sagan jest jednym z nich. Portfolio ma bogate, 89 zwycięstw to sporo a biorąc pod uwagę jego wiek (urodził się 26.01.1990r) to wyjątkowo dużo. Tym bardziej, że w zasadzie nie znajdziecie w nim osiągnięć z mało ważnych imprez. Właściwie od początku zawodowej kariery Sagan wygrywa w najwyżej punktowanych wyścigach.

    Ostatnim kolarzem, który obronił tytuł mistrza świata ze startu wspólnego był Paolo Bettini w 2007r. Włoch wkrótce potem zakończył karierę, tymczasem Sagan nie jest nawet w połowie drogi do emerytury. Oczywiście wiele może się wydarzyć w najbliższych latach, ale z zadatkiem, jaki zdobył, ma szansę stać się jednym z najbardziej utytułowanych specjalistów wyścigów klasycznych w historii.

    Nie w tym jednak rzecz, by przewidywać jego przyszłe wyniki. Najważniejsze jest to, że Peter Sagan nas obchodzi. Jest jednym z tych sportowców, którzy intrygują. Których jazda, zachowanie, wygrane i przegrane poruszają serca fanów.

    Bywali mistrzowie równie utytułowani. Bywali kolarze skuteczni, zwyciężający w monumentach, mistrzostwach i wielkich tourach. Tych, na których jazdę czekaliśmy wcale tak wielu nie było. Tymczasem Peter Sagan już teraz jest jednym z nich.

    Słowak łączy niebywały talent sportowy z charyzmą, dorasta na naszych oczach, jest wyrazisty a przy tym wciąż ?ludzki? zarówno ze względu na przytrafiające mu się porażki na finiszach i wpadki w wypowiedziach przed kamerami TV.

    Takiej postaci dawno nie mieliśmy i bez względu na to, czy go darzycie sympatią czy też nie, uzyskiwane wyniki uznajecie już za wielkie czy też ?zaledwie? bardzo dobre, a kolejne stylizacje zwracają waszą uwagę lub też celowo je ignorujecie pewne jest jedno: to najbardziej wyrazisty kolarz w zawodowym peletonie XXIw. Szkoda tylko, że ku czci herosów nie piszemy już pieśni, lecz co najwyżej tweety.

     

  • Peter Sagan najlepszym mistrzem świata

    Peter Sagan najlepszym mistrzem świata

    W ciągu ostatnich 12 miesięcy Peter Sagan spisał się lepiej niż jakikolwiek, inny, współczesny mistrz świata w kolarstwie szosowym. Nie tylko uniknął „klątwy tęczowej koszulki”, ale też wygrał więcej niż jego poprzednicy w ostatniej dekadzie.

    Cezurą, od której prowadzę swój „ranking mistrzów świata” jest rok 2006. To wtedy rewelacyjny sezon na pozycji mistrza świata zaliczył Tom Boonen. Belg, który „tęczę” zdobył jesienią 2005 w Madrycie zwyciężył na trzech etapach Paryż-Nicea, wygrał E3 Harelbeke oraz Ronde van Vlaanderen i Scheldeprijs a w Paryż-Roubaix był drugi. Po kampanii wiosennych klasyków było już nieco gorzej, ale Boonen triumfował np. na jednym z etapów Tour de Suisse.

    Niestety „Wielkiej Pętli” nie zaliczył do udanych. Etapy w Eneco Tour oraz Tour of Britian w połączeniu z mniej istotnymi zwycięstwami wczesną wiosną dały mu imponującą liczbę 21 wygranych, największą ze wszystkich kolarzy w sezonie 2006. Liczba zdobytych przez niego punktów CQ Rankingu, sumującego osiągnięcia we wszystkich imprezach kalendarza UCI bez względu na rangę to o niemal 1000 więcej niż drugi, najbardziej skuteczny mistrz świata ostatniej dekady, Cadel Evans.

    Kolejni mistrzowie mieli mniej lub bardziej udane sezony, ale nikt nie był w stanie nawiązać do osiągnięć Boonena.

    I teraz na scenę wchodzi Peter Sagan. Cały na biało ;) A raczej na biało-tęczowo. Słowak, od wczesnej młodości uważany za wielki talent z wielkim potencjałem, wygrywający dużo i jeszcze więcej stający na podium.

    Oczekiwania, z którymi się mierzył spowodowały, że w pewnym momencie został uznany za kolarza „niespełnionego”. Jego „blokada” związana z brakiem zwycięstw w najważniejszych klasykach i na etapach Tour de France musiała zadziałać jako motywator. Sagan w pięknym stylu wygrał mistrzostwo świata w Richmond 2015 a do sezonu 2016 przystąpił niezwykle skupiony.

    Licznik jego zwycięstw zatrzymał się na liczbie 13, drugiej największej w tym roku. Co ważne, w zasadzie nie ma wśród nich imprez słabo obsadzonych czy mniej prestiżowych. O ile Boonen wygrywał w Katarze czy Andaluzji w lutym i marcu (jeśli je odliczyć, będzie tylko o 1. lepszy od Sagana), o tyle słowacki mistrz  swoje tournee rozpoczął na Tirreno-Adriatico gdzie najlepszy był raz a w klasyfikacji generalnej przegrał tylko z Gregiem Van Avermaetem.

    W E3 Harelbeke przegrał tylko z Michłem Kwiatkowskim, ale już w Ronde Van Vlaanderen był najlepszy, notując w ten sposób swój pierwszy triumf w kolarskim „monumencie”. Na brukach wygrał jeszcze Gandawa-Wevelgem, następnie pojeździł trochę na rowerze mtb, pojechał do Kaliforni (2 etapy) i Szwajcarii (kolejne 2 etapy) by zbudować formę na Tour de France. Tam, w imponującym stylu wygrał trzy etapy, pomagał Rafałowi Majce w walce o koszulkę w grochy i Romanowi Kreuzigerowi o „top 10” generalki a sam po raz piąty z rzędu wygrał klasyfikację punktową.

    Po przerwie związanej z nieudanym startem w wyścigu cross country na Igrzyskach w Rio (to swoista ekstrawagancja) wrócił na szosę, pojechał świetnie w klasykach w Kanadzie (2. i 1. miejsce) a na koniec był najszybszy na dwóch etapach Eneco Tour.

    Na płaskiej trasie mistrzostw w Katarze, nieliczną drużyną i bardzo zdeterminowanymi rywalami-sprinterami jest raczej czarnym koniem niż faworytem, ale kto wie, co się tam wydarzy. Tak czy inaczej, Peter Sagan zapisuje się w historii kolarstwa jako jeden z najbardziej skutecznych mistrzów świata!

    Ranking Mistrzów Świata XXIw:

    Sezon Zawodnik Punkty
    2016 Peter Sagan 2907 (I)
    2015 Michał Kwiatkowski 1016
    2014 Rui Costa 1067
    2013 Philippe Gilbert 829
    2012 Mark Cavendish 1150
    2011 Thor Hushovd 794
    2010 Cadel Evans 1596 (III)
    2009 Alessandro Ballan 500
    2008 Paolo Bettini 866
    2007 Paolo Bettini 847
    2006 Tom Boonen 2463 (II)
    2005 Oscar Freire 947
    2004 Igor Astarloa 579
    2003 Mario Cipollini 488
    2002 Oscar Freire 891

     

    W rankingu ujęci są punkty zbierane według zasad CQ Ranking od 1. stycznia do dnia poprzedzającego kolejne mistrzostwa świata.

  • Loverove 22.09.2016

    Loverove 22.09.2016

    Czwartkowe loverove, wydanie rozrywkowe :)

    1. Mojżesz dnia

    „Chyba Bóg otworzył mi drogę. Jak Mojżeszowi przez morze”. Tak Peter Sagan wytłumaczył swoje zwycięstwo w sprincie na trzecim etapie Eneco Tour. Cóż, fryzurę zaczyna mieć zbliżoną.

    Tak czy inaczej, od czasów Mario Cipolliniego nie było w peletonie tak charyzmatycznej postaci!

    2. Jak pozować z rowerem

    W czasach sweet foci z coffee ride’ów, taki poradnik jest wręcz niezbędny!

    3. Nowy rekord prędkości na rowerze!

    A przynajmniej na maszynie napędzanej przy pomocy pedałów. Aerodynamiczna kapsuła AeroVelo w której zasiadł Kanadyjczyk Todd Reicher została rozpędzona do imponujących 144.18km/h.

    Z pewnością jazda takim urządzeniem jest czystą przyjemnością ;)

    4. Wygląda na to, że Kross Road Tour jest całkiem fajny

    A przynajmniej tak wynika z wideo z ostatniej eliminacji w Rawie Mazowieckiej:


     Bywacie tam? Jakie są Wasze wrażenia?

  • Loverove 22.08.2016

    Loverove 22.08.2016

    Poolimpijskie loverove pełne emocji związanych z występami Polaków. A do tego wracamy do tematyki poszukiwania „marginal gains”:

    1. Lider dnia

    Tego jeszcze nie grali. Michał Kwiatkowski jest pierwszym Polakiem, który został liderem Vuelta a Espana. Jest też pierwszym od 1987r, który przewodzi w klasyfikacji generalnej wielkiego touru w ogóle. Wtedy żółtą koszulkę lidera Tour de France zdobył Lech Piasecki.

    Jasne, to wczesna faza wyścigu, ale fakt jest faktem. Następny kawałek historii naszego kolarstwa został napisany!

    2. W poszukiwaniu „marginal gains”

    Aerodynamika robi różnicę. Ekipa GCN porównała, gdzie najlepiej szukać zysków, które nas najbardziej przyspieszą. Wnioski są dość ciekawe, zobaczcie sami:

    3. Sagan vs MTB


    Peter Sagan dobrze wystartował mimo ustawienia w ostatniej linii w olimpijskim wyścigu XCO, ale później popełniał błędy, złapał dwie gumy i dostał dubla.

    Po złoto w pięknym stylu pojechał Nino Schurter, kompletując zestaw medali w swoim trzecim występie na IO.

    4. Gradek o włos w Hamburgu a Bouhanni znów nie fair

    Kamil Gradek (Verva ActiveJet) był bardzo blisko sprawienia wielkiej niespodzianki na worldtourowym klasyku w Hamburgu. Peleton przeliczył się z pościgiem i uciekinierzy: Gradek i De Marchi zostali złapani dosłownie „na kresce”, niespełna 300m przed metą. Końcówka była dramatyczna, na śliskiej szosie doszło do kraksy a Nacer Bouhanni nie pierwszy raz pojechał nie fair, zajeżdżając drogą Calebowi Ewanowi. Francuza z Cofidisu zdyskwalifkowano, zwycięzcą został więc Australijczyk z Orica-GreeBikeExchange:

  • Loverove 21.07.2016

    Loverove 21.07.2016

    Czwartek, Tour w Alpach, Rafał Majka coraz bliżej wygrania klasyfikacji górskiej. W związku z tym, codzienny zestaw newsów z TdF. I nie tylko :)

    1. Dwa dni od podium

    Tour kończy się w niedzielę, ale dla Rafała Majki i losów jego koszulki w grochy ważne są jeszcze tylko dwa dni: piątek i sobota. Dziś bowiem zawodnicy rywalizują na trasie czasówki, która choć rozgrywana jest na górskiej trasie, nie dostarcza punktów w klasyfikacji na najlepszego „górala” TdF.

    Zależnie od tego, ile polski kolarza zachował jeszcze sił, może próbować wygrać jeden z pozostałych etapów lub skupić się na obronie koszulki. Pamiętajmy, że Rafał Majka już cztery razy jechał w ucieczkach, zbierał punkty i walczył na premiach. Mając w nogach Giro d’Italia ma więc prawo czuć się zmęczony.

    Tak czy inaczej w piątek do wzięcia będzie 60 punktów: na kolejnych premiach: 10, 5, 25 i 20 na mecie. W sobotę 50, na które złożą się kolejne premie o wartościach: 5, 10, 10 i 25 (szczegóły punktacji znajdziecie tutaj)

    Klasyfikacja górska po 17. etapie przedstawia się następująco:

    1 Rafał Majka (Pol) Tinkoff Team 173 p.
    2 Thomas De Gendt (Bel) Lotto Soudal 90
    3 Ilnur Zakarin (Rus) Team Katusha 78
    4 Daniel Navarro (Spa) Cofidis, Solutions Credits 69
    5 Jarlinson Pantano (Col) IAM Cycling 63

    17 Christopher Froome (GBr) Team Sky 22

    Ważne jest to, że żaden z zawodników walczących o klasyfikację generalną, nawet wygrywając dwa górskie etapy nie będzie się już liczył w grze o „grochy”. Wyraźna przewaga, jaką Majka ma nad rywalami powoduje, że do obrony tytułu najlepszego „górala” wystarczy zebrać punkty tylko na kilku premiach. O ile Polak ma jeszcze siły, zwycięstwo etapowe jest wciąż możliwe. Ponieważ Rafał Majka brał udział w wielu ucieczkach, ma również szansę na nagrodę dla najbardziej walecznego kolarza wyścigu, czyli czerwony numer startowy.

    2. Po prostu Peter Sagan

    Na etapie do Finhaut-Emosson Peter Sagan najpierw pomógł Rafałowi Majce, potem wygrał lotną premię, powiększając, i tak ogromną, przewagę w klasyfikacji punktowej (zielona koszulka) a następnie zajął się tym, co poza jazdą na rowerze robi najlepiej. Czyli byciem gwiazdą. Czekając aż dogoni go peleton, postanowił w czasie jazdy poprawić schłodzoną wodą koszulkę:

    By na metę wjechać w swoim stylu, czyli na tylnym kole:

    3. Parking dnia

    Jeśli ktoś Wam powie, że nie da się poprowadzić etapu jakimś podjazdem, bo nie ma gdzie zorganizować przestrzeni na metę i parking dla autobusów, pokażcie mu to:

    Tama Emosson stała się wczoraj parkingiem dla kolumny wyścigu. Zdumiewające!

    4. Nie ma dnia bez galerii!

    Ha, myślieliście, że zapomniałem? Galeria z 17. etapu, specjanie dla Was dostarczona przez Cyclingtips. Imponujące widoki, walka kolarzy i tłumy kibiców. Jeden z lepszych zestawów na tym Tourze.

    5. Szacun dla Jolki

    Jolanda Neff wygrywa Tour de Pologne Kobiet. fot. Szymon Gruchalski
    Jolanda Neff wygrywa Tour de Pologne Kobiet. fot. Szymon Gruchalski

    Jolanda Neff pierwszego dnia upadła, wygrała etap, a drugiego obroniła się na czasówce a następnie zwyciężyła na kolejnym odcinku Tour de Pologne Kobiet. W takim stylu i w ten sposób szwajcarska kolarka górska zapisała się w statystykach jako pierwsza zwyciężczyni tego wyścigu.

    Co warto podkreślić, za pierwsze miejsce dostała auto ufundowane przez Hyundaia (model Elantra). Jest to jedna z najbardziej wartościowych nagród, jakie są przyznawane w kobiecym kolarstwie. Istotny jest też fakt, że kompaktowy (dwa dni, trzy etapy) wyścig był zorganizowany de facto według tych samych standardów, co worldtourowy, męski Tour de Pologne. Niestety zabrakło relacji na żywo w telewizji, ale mam nadzieję, że gdy ten błąd zostanie naprawiony, TdP Kobiet szybko stanie się jednym z najważniejszych wyścgów dla pań.

    Jolanda Neff wygrywa Tour de Pologne Kobiet. fot. Szymon Gruchalski
    Jolanda Neff wygrywa Tour de Pologne Kobiet. fot. Szymon Gruchalski

    Klasyfikacja generalna 1. Tour de Pologne Kobiet:

    1 NEFF Jolanda 44 SWI 05h 37′ 11”
    2 OLIVEIRA Flavia 24 BTC 05h 38′ 28” + 01′ 17”
    3 RIABCHENKO Tetiana 52 UKR 05h 40′ 40” + 03′ 29”
    4 BRZEŹNA-BENTKOWSKA Paulina 111 MAT 05h 42′ 09” + 04′ 58”
    5 VYSOTSKA Ievgenia 53 UKR 05h 44′ 44” + 07′ 33”
    6 LELEIVYTE Rasa 1 VAI 05h 49′ 04” + 11′ 53”
    7 PALADIN Soraya 15 TOG 05h 49′ 16” + 12′ 05”
    8 BATAGELJ Polona 21 BTC 05h 49′ 22” + 12′ 11”
    9 RATAJCZAK Alicja 95 UKS 05h 51′ 50” + 14′ 39”
    10 BRZEŹNA Monika 112 MAT 05h 53′ 29” + 16′ 18”

  • Po co Saganowi Igrzyska?

    Po co Saganowi Igrzyska?

    Peter Sagan, szosowy mistrz świata ze startu wspólnego, na Igrzyskach Olimpisjkch w Rio de Janeiro wystartuje w konkurencji cross country na rowerze górskim. Zabiera jedyne miejsce w reprezentacji rodakom: Michalowi Lamiemu lub Martinowi Haringowi. Co oznacza start największej gwiazdy kolarstwa w XCO? Jakie są medalowe szanse Sagana?

    Pomysł Petera Sagana nie jest całkiem oderwany od rzeczywistości. U progu kariery Słowak startował w mtb, odnosił nawet spore sukcesy: w 2008r (czyli osiem lat temu) zdobył mistrzostwo świata i mistrzostwo Europy juniorów w XCO oraz srebro mistrzostw świata w przełajach. W kolejnych sezonach skupił się jednak na szosie, stając się jedną z najjaśniej świecących gwiazd tego sportu. Znany jest nie tylko ze znakomitych rezultatów (w wieku zaledwie 26 lat ma na swoim koncie mistrzostwo świata, Ronde van Vlaanderen, cztery wygrane ?zielone koszulki? najlepszego sprintera Tour de France oraz osiem etapów wielkich tourów), ale też z charyzmy i specyficznego poczucia humoru.

    Po udanej kampanii wiosennych klasyków w tym roku i po zapoznaniu się z charakterem trasy wyścigu szosowego w Rio, Peter Sagan stwierdził, że chce zaryzykować powrót do korzeni, czyli start w mtb. Runda szosowa jest dla niego za trudna, odbierając szanse na dobry wynik, na który Słowak liczy w XCO.

    https://www.youtube.com/watch?v=X7tCBZIokyg

    A conto startu na Igrzyskach Sagan spróbował swoich sił w dwóch wyścigach: w Austrii i Czechach w przerwie między klasykami a przygotowaniami do dalszej części sezonu. Poszło mu średnio, choć widać było potencjał, jaki drzemie w organizmie zawodnika.

    O technikę mistrza nie ma się co obawiać: mimo kilometrów spędzanych na szosie nadal potrafi znakomicie poradzić sobie z trudnościami terenu a i trasa w Rio, choć wymagająca, daleka jest od znanych z Pucharu Świata hardkorów.

    Jeśli Słowak w Rio zmieści się choćby w top10 wyścigu XCO, będzie to mimo wszystko spora niespodzianka. Nawet, jeśli na Igrzyskach paradoksalnie jest nieco łatwiej o dobry rezultat niż na np. Pucharze Świata (ze względu na ograniczoną liczbę startujących, by nie szukać daleko, zamiast sześciu niesamowicie mocnych Szwajcarów, będzie ich tylko trzech), słuszne są obawy, że Saganowi zabraknie specyficzności w przygotowaniach. W wyścigu mtb wystartuje zaledwie cztery tygodnie po Tour de France i choć z pewnością jego ?silnik? tlenowy będzie więcej niż wystarczający, może mu zabraknąć typowej dla współczesnego cross country dynamiki. O tym, że w stawce specjalistów XC nie jest łatwo przekonuje się w tym roku wybitny przełajowiec Mathieu van der Poel.

    Można powiedzieć, że w tej sytuacji cierpią ?właściwi? reprezentanci Słowacji w XC: Michal Lami i Martin Haring, zajmujący odpowiednio 32 i 95 miejsce w rankingu UCI, są przewidziani do rezerwy a Haring pojedzie na szosie. Kto wie, może przy sprzyjających wiatrach Lami mógłby się zakręcić w okolicach top15, czyli uzyskać wynik, który jest realny w przypadku Sagana.

    Tyle tylko, że już sam start szosowego mistrza świata w ?niszowej? odmianie kolarstwa jaką jest XCO nobilituje kolarstwo górskie i zwraca na nie większą uwagę niż rekordzista Julien Absalon czy jego wielki rywal Nino Schurter.

    Pomysł słowackiej super-gwiazdy, jakkolwiek kontrowersyjny a decyzja słowackiego związku kolarskiego jakkolwiek niesprawiedliwa dla ?etatowych? zawodników XC robi więcej dla mtb niż wiele lat promocji przez Red Bulla czy samą UCI. Dzięki swojemu kaprysowi, blask reflektorów skierowanych zazwyczaj na niego, spłynie na pozostałych ?górali? startujących w Rio. Znając Sagana, możemy się spodziewać kolejnych filmików, zdjęć, wywiadów i reportaży, zatem kolarstwo górskie zagości w mediach: kolarskich, szosowych, mtbike?owych a co najważniejsze, tych ?ogólnych?, mainstreamowych.

    Zarówno dla samego kolarza jak i dla dyscypliny, którą wybiera to zatem spore wydarzenie. Jeśli, jakimś cudem, Sagan zdobyłby w Rio medal w XCO, byłaby to wielka sprawa, potwierdzenie znanej już klasy zawodnika i nawiązanie do stylu dawnych mistrzów, którzy chętnie ścigali się w wielu odmianach kolarstwa. Pod tym względem wyścigi rowerowe w Rio będą szczególne, ponieważ na torze o medale chcą walczyć Bradley Wiggins i Mark Cavendish, inni wybitni przedstawiciele ?szosy?. Wygląda więc na to, że kolarstwo czeka dobry czas i choć dla specjalistów XCO czy toru decyzje gwiazd zawodowego peletonu są trudnym wyzwaniem, wygląda na to, że docelowo większość na nich skorzysta.