Tag: naleśniki

  • Jedz normalnie – krokiety z zielonymi pomidorami

    Jedz normalnie – krokiety z zielonymi pomidorami

    Pomidorowe szaleństwo trwa w najlepsze. W końcu mamy najfajniejszą porę roku! Zanim się z nimi pożegnamy i jedyne, co pozostanie przez długie, złe miesiące to wspomnienie zapachu, można wybrać najciekawsze, czyli zielone, ugrillować i zawinąć w krokiety.

    zielone-pomidory (1 of 7)

    Aby pomidorom nie było smutno, będziemy je jedli z marchewką i kalarepą. Będzie więc słodko-kwaśno, czyli tak, jak smakuje jesień.

    Jarzyny obieram i tnę w sporej wielkości słupki. Na zdjęciu powyżej znajdziecie cukinię, ale postanowiłem z niej zrezygnować, by nie mieszać za bardzo smaków. Poza tym wystarczy, że nieco pestek ma pomidor, nie chciałem dokładać kolejnych z cukinii.

    zielone-pomidory (2 of 7)

    Marchewkę i kalarepę zalewam oliwą, dodaję posiekaną, świeżą kolendrę (bardzo pasuje do marchewki), dodaję kilka kropel octu balsamicznego i pieprz ziołowy. Zostawiam w lodówce na ok. 20 minut, następnie zawijam wszystko w folię i kładę na patelni grillowej by się nieco przypiekło.

    zielone-pomidory (3 of 7)

    Grilluję również głównego bohatera dnia, czyli zielone pomidory (pokrojone w plastry, razem ze skórką). Tym samym danie robi się nieco popkulturowe, w związku z popularnym w erze wypożyczalni wideo filmem „Smażone zielone pomidory”. Ogólnie rzecz ujmując, nieco podpieczone, zielone pomidory zyskują odrobinę słodkości, tracą cierpkość, nieco miękną, ale się nie rozpadają. Po obróceniu, posypuję je solę.

    zielone-pomidory (4 of 7)

     

    Naleśniki robię według proporcji podanych tutaj (pół litra mleka dwie szklanki mąki, jajko, szczypta soli, można dodać łyżkę oleju, by ciasto było bardziej elastyczne). To żadna filozofia a placki nie są wysuszone, łatwo też zrobić je odpowiednio cienkie. Na rozłożony naleśnik nakładam kilka pasków marchewki i kalarepy, dodaję pomidory i kilka kostek sera. Idealnie sprawdził się bundz z czosnkiem niedźwiedzim. Nieco zaostrzył i wzmocnił smak całości. Naleśnika przygotowuję jak krokiet, a więc zakładając brzegi do środka a dopiero potem zwijając. Taki pakiet podpiekam jeszcze chwilę na patelni grillowej, by ser nico się rozpuścił a na wierzchu pojawiły się charakterystyczne paski i gotowe.

     

    zielone-pomidory (5 of 7)

     

    zielone-pomidory (6 of 7)

    Wypadałoby na koniec podać wartości odżywcze. Nie zrobiłem tego przy ostatnich naleśnikach, więc teraz mam pod górkę i muszę policzyć. Zatem:

    Z podanych proporcji wychodzi ok 12 naleśników, duża porcja, czyli cztery placki mają ok. 450kcal, 17g białek, 8g tłuszczy i 23g węglowodanów. Jarzynowe nadzienie, które w nich znajdziecie to ok. 175kcal, 12g białek, 7g tłuszczy i 30g węglowodanów.

  • Jedz normalnie – ostre naleśniki ze szpinakiem

    Jedz normalnie – ostre naleśniki ze szpinakiem

    Danie zgrane do bólu, ale trudno mu się oprzeć, gdy wielkie pęczki świeżego szpinaku atakują z każdego straganu. Ponieważ jest sezonowe, spełnia kryteria „jedz normalnie” a do tego nieco je urozmaiciłem.

    Buro-zielona papka zaprawiona śmietaną i czosnkiem to przekleństwo z dzieciństwa. Odpowiednio przyrządzone, zielone liście przeżywają renesans, gdy już jesteśmy dorośli. Wokół szpinaku urosło wiele mitów, m.in. o gigantycznych ilościach żelaza, które ma zawierać, ale mimo to jest on niezłym źródłem witamin i minerałów. Choć mam do niego sporo szczerych i ciepłych uczuć, nie należy przesadzać. Zawarte  szczawiany nie zabiją ani nie uszkodzą stawów przy okazjonalnym spożyciu, ale regularne, długotrwałe i nadmierne dostarczanie może być jednak szkodliwe. Tak jak niemal wszystkich substancji zawartych w każdym innym składniku ;-)

    nalesnik-szpinak (1 of 4)

    Aby nie przedłużać, mój pomysł na naleśniki ze szpinakiem prezentuje się następująco:

    Na 12 sztuk potrzebne będą:

    – Pół litra mleka
    – Dwie szklanki mąki
    – Jajko
    – Szczypta soli

    Taka proporcja pozwoli na uzyskanie elastycznego ciasta, z którego wyjdą smaczne placki. Smażę je na płaskiej patelni minimalnie posmarowanej kilkoma kroplami oleju. Ciasto jest możliwie jak najprostsze i w tym tkwi tajemnica jego sukcesu. Zamiast białej mąki można użyć razowej lub gryczanej, zmienią się wtedy proporcje potrzebne do uzyskania właściwej konsystencji. Składniki miksuję dość długo, by ciasto było jak najlepiej napowietrzone. Dzięki temu naleśniki będą elastyczne.

    A co do środka?

    Oczywiście szpinak. Na 12 naleśników spokojnie wystarczy pół obecnie sprzedawanego pęczka. Liście dokładnie płuczę i odcinam końcówki. Szklę na oliwie z dodatkiem sporej ilości pieprzu cayenne. Bardzo fajnie komponuje się z zielonymi liśćmi, wydobywa ich smak a nie dominuje jak czosnek. Nie solę.

    nalesnik-szpinak (2 of 4)

    Na suchej patelni prażę płatki owsiane, pestki słonecznika, dyni i niesolone orzeszki ziemne. Gdy lekko się zrumienią wrzucam je do kubka i miksuję razem z „serkiem kanapkowym typu feta” i dwiema łyżkami jogurtu naturalnego na gładką masę.

    nalesnik-szpinak (3 of 4)

    Nią właśnie smaruję naleśniki a następnie na środku kładę kilka liści szpinaku i zawijam. Masa jest słona od serka a szpinak ostry, co razem dobrze się uzupełnia. Dodatkowo uprażone orzeszki z płatkami sprawiają, że całość nie jest nudna.