Dla niektórych rowerzystów poruszone tu zagadnienia prawidłowej jazdy miejskiej to oczywiste oczywistości, ale dla niektórych artykuł ten może okazać się odkrywczy... :)
Posted by Polska na Rowery on Tuesday, 5 April 2016
Zakładam, że skoro tu zaglądasz, to jeździsz rowerem regularnie i co do zasady wiesz, jak poruszać się w ruchu drogowym. Ten poradnik możesz więc podesłać swoim znajomym (link bez slajdów :) ), którzy w przypływie wiosennego entuzjazmu właśnie zastanawiają się, czy wybrać się na rowerową wycieczkę albo czasami dojeżdżać do pracy o własnych siłach.
3. Co robi rowerzysta przed wjazdem do lasu
Kilka minut wygłupów na parkingu a potem już nie starcza sił na wycieczkę ;)
https://www.youtube.com/watch?v=Ca4IneT0740
To był weekend polskich kolarek. Loverove na nowy tydzień pełne wideo i zdjęć z sukcesami Katarzyny Pawłowskiej, Katarzyny Niewiadomej i Mai Włoszczowskiej!
1. Trzykrotna mistrzyni świata, Katarzyna Pawłowska
Polka miała już na swoim koncie dwa złote medale w scratchu (2012, 2013). Do swojej kolekcji dodała tęczową koszulkę w wyścigu punktowym. Trzy tytuły mistrzowskie w dowolnej dyscyplinie sportu to naprawdę wielkie osiągnięcie. Zdobyte przez Polkę w kolarstwie cieszą jeszcze bardziej!
2. Katarzyna Niewiadoma druga w inauguracji kobiecego World Touru
— Extras Du Cyclisme (@Extras_cyclisme) March 5, 2016
Michał Kwiatkowski dwa lata temu zwyciężył na toskańskich „białych drogach”. W tym roku Strade Bianche zainaugurowało kobiecy World Tour. Katarzyna Niewiadoma pojechała rewelacyjnie, zajmując drugą lokatę. Na podium stanęła z największymi gwiazdami damskiego peletonu: Lizzie Armistead i Emmą Johansson. Klasa! Skrót wyścigu znajdziecie tutaj:
Adaptująca się do południowoamerykańskich warunków w ramach przygotowań do Igrzysk w Rio Maja Włoszczowska zdominowała mini etapówkę (3 dni) Copa Internacional MTB. Polka wygrała wszystkie etapy i klasyfikację generalną. Impreza miała najwyższą kategorię UCI dla tego typu imprez, czyli SHC. Niestety oficjalny ranking wciąż nie jest zaktualizowany.
Wyścigiem Strade Bianche rozpoczyna się kobiecy UCI WorldTour. To nowy rozdział w historii damskiego kolarstwa, pytanie tylko, czy ta chwila będzie w jakikolwiek sposób przełomowa?
Poza tym, że rower jako taki, nazywany nawet ?maszyną wolności? był jednym z symboli emancypacji kobiet na przełomie XIX i XXw, współcześnie sytuacja nie jest szczególnie ciekawa.
Damskie wyścigi są słabo eksponowane, sytuacja finansowa zarówno imprez jak i grup zawodowych jest nieciekawa, a korporacyjnych sponsorów chcących wydawać pieniądze i reklamować się dzięki tej dyscyplinie można szukać ze świecą.
Nagrody, o jakie walczą panie na swoich zawodach są niemal anegdotyczne. W 2014 główną nagrodą w ?Giro Rosa? czyli najważniejszej etapówce dla kobiet było? 500? (tak, pięćset euro). Dla porównania jeden dzień w koszulce lidera męskiego Giro d?Italia przynosił jej właścicielowi 1000?.
Całe szczęście zawodniczki zaczęły się upominać o swoje i od niedawna widoczne jest pewne ożywienie. Od dwóch lat w dniu zakończenia Tour de France, przed finiszem zwycięzcy ?Wielkiej Pętli? rozgrywany jest ?La Course?, czyli kobiecy wyścig, transmitowany przez telewizję, z uczciwą obecnością w branżowych mediach, sponsorami i nagrodami. W cieple żółtej koszulki i letniego słońca szansa na to, że kobiece kolarstwo nieco się ożywi zdecydowanie rośnie.
La partenza della corsa ciclistica Strade Bianche Women Elite da San Gimignano a Siena, 7 marzo 2015. ANSA/CLAUDIO PERI
Podobny projekt powstał przy okazji Vuelta a Espana (?La Madrit Challenge?, właścicielem Vuelty jest ASO, odpowiedzialne za Tour de France i ?La Course?), w Polsce Czesław Lang ?wydłuża? Tour de Pologne o kobiecą wersję swojego wyścigu.
Dla podtrzymania trendu i dalszego rozwoju damskiego kolarstwa, władze dyscypliny podjęły decyzję o powołaniu marki UCI Women?s World Tour. Choć idea ?męskiego? World Touru w zasadzie upadła, w przypadku wyścigów kobiecych wydaje się być sensowna.
Kobiecy World Tour zastępuje i rozwija Puchar Świata, rozszerzając klasyfikację, prestiż i obecność w mediach z dziesięciu jednodniówek na większą liczbę, bardziej różnorodnych imprez.
W skład wspólnie punktowanej, nazwanej i posiadającej spójną identyfikację wizualną serii wejdzie 17 wyścigów: 4 etapowe, 12 jednodniowych oraz drużynowa czasówka.
W kalendarzu znajdą się uznane imprezy takie jak Walońska Strzała, Dookoła Flandrii czy kobiece Giro, ale też, napędzane entuzjazmem Anglosasów Dookoła Kalifornii, brytyjski Aviva Tour czy Prudential Ride London.
Pełny terminarz UCI Women’s WorldTour prezentuje się tak:
1 – Strade Bianche, ITA – 05/03/16
2 – Women’s WorldTour Ronde van Drenthe, NED – 12/03/16
3 – Trofeo Alfredo Binda – Comune di Cittiglio, ITA – 20/03/2016
4 – Gent-Wevelgem In Flanders Fields, BEL – 27/03/16
5 – Ronde van Vlaanderen / Tour des Flandres, BEL – 03/04/16
6 – La Fl?che Wallonne Féminine, BEL – 20/04/15
7 – Tour of Chongming Island, CHN – from 06/05/16 to 08/05/16
8 – Amgen Tour of California, USA – from 19/05/16 to 22/05/16
9 – Philadelphia International Cycling Classic, USA – 05/06/16
10 – Aviva Womens Tour, GBR – from 15/06/16 to 19/06/16
11 – Giro d’Italia Internazionale Femminile, ITA – from 01/07/16 to 10/07/16
12 – La Course by Le Tour de France, FRA – 24/07/16
13 – Prudential Ride London, GBR – 30/07/15
14 – Crescent Vargarda UCI Women’s WorldTour, SWE – 19/08/16
15 – Crescent Vargarda UCI Women’s WorldTour TTT, SWE – 21/08/16
16 – GP de Plouay-Bretagne, FRA – 27/08/16
17 – LA MADRID CHALLENGE By La Vuelta, ESP – 11/09/16
W każdej z imprez ma wystartować przynajmniej 20 zespołów, jednym z celów serii World Tour jest włączenie do ścigania na wysokim poziomie możliwie dużej liczby kolarek.
Osiem z tych wyścigów ma być transmitowana na żywo przez telewizję, pozostałe UCI zaprezentuje na swoim kanale youtube. Póki co będzie to więc porównywalne bardziej z oprawą, jaką dostają wyścigi mtb niż męskie imprezy szosowe, ale od czegoś trzeba zacząć.
Tour de Pologne kobiet póki co nie ma w World Tourze, ale znając Czesława Langa, należy się spodziewać rychłego awansu naszego wyścigu do tego grona.
Biorąc pod uwagę, że możemy się pochwalić sporą grupą utalentowanych zawodniczek, nasze damskie kolarstwo ma szansę stać się znaczącą siłą w zawodowym peletonie, zatem wsparcie w postaci wyścigu z kalendarza World Tour będzie mile widziane.
Sezon 2016 panie rozpoczynają z ?wysokiego C?. Choć mają już za sobą kilka niżej punktowanych wyścigów, pierwsza edycja World Touru debiutuje w pięknych okolicznościach przyrody, czyli na toskańskich ?Białych Drogach?.
La moto della tv alla partenza della corsa ciclistica Strade Bianche Women Elite da San Gimignano a Siena, 7 marzo 2015. ANSA/CLAUDIO PERI
?Strade Bianche? to impreza, która mimo krótkiej historii (pierwszy, męski wyścig zawodowców zorganizowano w 2007r, kobiecy rok temu) budzi wielkie emocje ze względu na nietypową trasę w stylu vintage. Poprowadzona jest po wzgórzach w okolicach Sieny, wykorzystuje charakterystyczne, szutrowe drogi w tym rejonie. Dzięki temu Strade Bianche szybko awansował do grona klasyków, interesują się nim media, kibice a na starcie chętnie staje wiele gwiazd.
W tym roku wśród mężczyzn zobaczymy m.in. Michała Kwiatkowskiego, Zdenka Stybara, Petera Sagana, Alejandro Valverde, Vincenzo Nibalego, Fabiana Cancellarę czy Grega Van Avermaeta. Z kolei damski peleton poprowadzą Katarzyna Niewiadoma, Lizzie Armistead, Pauline Ferrand Prevot, Anna Van Der Breggen, Eva Lechner, Elisa Longho Borgini. Prowizoryczną listę startową znajdziecie tutaj.
Pula nagród wciąż jest niewielka, ale zwyciężczyni zabierze do domu 1128?. Zawsze to jakiś krok do przodu.
Evelyn Stevens z rekordem godzinnym, Greg Van Avermaet po długiej przerwie wygrywa ważny klasyk, sensacyjny Jasper Stuyven, znakomity Łukasz Wiśniowski i Kross Racing Team w wysokiej formie. Działo się w ten weekend!
Świetna Evelyn Stevens
O rekordzie Amerykanki było już w dzisiejszym loverove. Dystans 47,980km robi wrażenie, ale w całym wydarzeniu ważny jest inny element. W przeciwieństwie do Sary Storey, Molly Shaffer Van Houweling i Biridie O?Donell, Stevens jest czynną zawodniczką elity i ma kontrakt w jednej z najlepszych grup zawodowych (Boels Dolmans). To oznacza, że kobiecy rekord godzinny wszedł na inny poziom sportowy, o czym świadczy choćby przewaga ponad 1km nad O?Donell. Pytanie, która kolejna z pań podejmie się wyzwania i czy do takiej próby zdecyduje się podejść jedna z mocnych i utalentowanych Polek?
Istotnym elementem rekordu Stevens była wysokość, na której walczyła z dystansem w ciągu regulaminowych 60 minut. Betonowy (sic!) tor w Colorado Springs położony jest na wysokości 1800m n.p.m.
Z pary ?wiecznie drugich? wygrywa Van Avermaet
Greg Van Avermaet to jeden z bardziej doświadczonych specjalistów wyścigów klasycznych, ale w swojej karierze więcej ma wygranych etapów oraz całych etapówek niż imprez jednodniowych, na których zależy mu szczególnie.
Wraz z Peterem Saganem stał się pewnego rodzaju specjalistą dobrych wyników nie będących zwycięstwami. Mimo ogromnego potencjału, do tej pory na swoim koncie miał ?tylko? Paryż-Tours w 2011r. W międzyczasie stawał już na podium Paryż-Roubaix, Dookoła Flandrii, Paryż-Roubaix, Gandawa-Wevelgem a zwycięstwo w Classica-San Sebastian odebrał mu szarżujący motocyklista.
Sezon klasyków 2016 rozpoczął od ważnego zwycięstwa w Omloop Het Nieuwsblad. Po selekcji na kolejnych podjazdach i odcinkach brukowanych Van Avermaet znalazł się w pięcioosobowej czołówce wraz z Peterem Saganem, Lukiem Rowe i Tiesjem Benootem oraz Alexisem Gougeardem.
Na finiszu Van Avermaet dał pokaz siły, pewnie ogrywając zmęczonych Sagana i Benoote?a. Nawet, jeśli w kolejnych klasykach Van Avermaet nie będzie błyszczał, wygrana w OHN do pewnego stopnia rozlicza go z wiosny i, co najważniejsze, częściowo zdejmuje piętno ?niespełnionego?, ?wiecznie drugiego? i ?nieskutecznego kolarza?.
Teraz pod presją, nie pierwszy już z resztą raz, będą Peter Sagan a także kolarze Etixx-Quickstep.
Rewelacyjny Jasper Stuyven
Kto taki? Cóż, belgijski zwycięzca niedzielnego Kuurne-Brukesla-Kuurne to od najmłodszych lat nie tylko utalentowany, ale i skuteczny zawodnik. Był. m.in. mistrzem świata juniorów i stał na podium Paryż-Roubaix oraz Liege-Bastogne-Liege orlików. Rok temu wygrał etap hiszpańskiej Vuelty po finiszu z kilkudziesięcioosobowej ucieczki.
W tegorocznym K-B-K również znalazł się w wyselekcjonowanej czołówce, z której samotnie odjechał 20km przed metą, znakomicie ?rozprowadzony? do ataku przez Boya Van Poppela. Kolarze Trek-Segafredo musieli być bardzo pewni swego, inicjując tak śmiałą akcję dość daleko przed metą.
The next "Tomke" – Jasper Stuyven solos away to a fantastic victory in Kuurne… pic.twitter.com/Kby13o5Zu6
Stuyven (rocznik 1992) mocno cisnął nie zważając na wiatr i pościg prowadzony przez Juliena Vermote oraz Toma Boonena. Kolarze Etixx-Quickstep ewidentnie nie byli jeszcze w miniony weekend w optymalmej formie, ponieważ nie zdołali dogonić samotnego uciekiniera.
Ostatecznie Stuyven z wystarczającą przewagą dojechał do mety, z peletonu najmocniejszy był Alexander Kristoff (z tyłu jego koledzy dość długo prowadzili nieskuteczną pogoń) a najlepszym kolarzem Etixxu został tego dnia Łukasz Wiśniowski. Polak pięknie zafiniszował i o ile się nie mylę, ustanowił ?rekord Polski? w tym klasyku.
Z otwarcia sezonu wyścigów jednodniowych jego koledzy wychodzą jednak z podkulonym ogonem. Zarówno w Omloop Het Nieuwsblad jak i w Kuurne-Bruksela-Kuurne zawodnicy Etixx-Quickstep, tradycyjnie mocni w brukowanych, belgijskich wyścigach, nie mieli decydującego głosu i muszą czekać kilka tygodni na odbudowę morale i pozycji, do której przyzwyczaili swoich fanów.
Ciekawie wygląda też sytuacja wśród młodych, belgijskich kolarzy. Oczy specjalistów zwrócone były na Tiesja Benoote?a, który dobrze spisał się w OHN (był trzeci) a od zeszłorocznej ?Flandrii? stawiany jest jako następca Toma Boonena, tymczasem cenne zwycięstwo w Kuurne-Bruksela-Kuurne odniósł o dwa lata od niego starszy (ale wciąż młody) Stuyven.
Jak więc widać, w belgijskim kolarstwie nie ma próźni. Nawet. jeśli Boonen powoli gaśnie, a Sep Vanmarcke czeka na przebudzenie i realizację oczekiwań względem swojej osoby, na horyzoncie wyrasta kolejne pokolenie znakomitych specjalistów wyścigów klasycznych.
@fabian.giger & @bwawak1 We are so proud of You Guys! Fabian wins general classification and Bartek takes great 5th...
Posted by Kross Racing Team on Sunday, 28 February 2016
Wawak z punktami UCI
?Sunshine Cup? na Cyprze po raz kolejny gościł mocnych kolarzy mtb. Ta quasi etapówka dla zawodników XC (a raczej zestaw kilku wyścigów punktowanych wspólnie: czasówki, dwóch jakby maratonów oraz finałowego XCO) cieszy się sporą popularnością, m.in. ze względu na wysoką kategorię UCI.
W tym roku wystartowali tam Marco Aurelio Fontana, Jose Antonio Hermida, planujący start na Igrzyskach w Rio przełajowiec Mathieu van der Poel, Maxime Marotte czy Jaroslav Kulhavy. W tym gronie znakomicie spisali się kolarze Kross Racing Teamu: Fabian Giger wygrał klasyfikację generalną a Bartłomiej Wawak był piąty, co dało mu 110 punktów do rankingu UCI (wciąż niezaktualizowanego) niezmiernie cenne w kontekście kwalifikacji olimpijskich.
Gorzej poszło Pauli Goryckiej, która zajęła 22. lokatę. W kategorii kobiet zwyciężyła ?niezniszczalna? Gunn-Rita Dahle.
47,980km przejechała w sobotę na torze w Kolorado Amerykanka Evelyn Stevens (Boels Dolmans). To pierwszy rekord od „zrestartowania” wyników uzyskany przez czynną zawodniczkę elity. Co ciekawe, rezultat ten jest lepszy od „męskiego” rekordu Polski, którego właścicielem od jesieni 2014 jest Andrzej Bartkiewicz (w Pruszkowie przejechał 47,618).
Wtorkowe loverove. Zaczynamy od kontrowersji, rozrywki i nietypowej „stylówy” a kończymy na przerażającej wizji dotyczącej napędów rowerowych…
1. Plakat dnia
Po seksistowskich plakatach z ubiegłych lat
organizatorzy klasyku E3 Harelbeke kontynuują strategię kontrowersyjnych zapowiedzi swojego wyścigu. Ponieważ w tym sezonie impreza wypada w wielki piątek, zawody promowane są hasłem: „rower jest święty, wygrywanie jest najświętsze”.
2. Strój dnia
Argentyńska, kobieca drużyna Xirayas de San Luis w tym roku startuje w wyjątkowo radosnych barwach. Co sądzicie o takim zestawie?
Świetne zdjęcia z rekordu godzinnego Bridie O’Donnell, kilka słów o rynku rowerowym w Polsce oraz coś z mojego ulubionego działu, czyli zwierzę dnia. Tym razem w roli głównej rowerowe owce. Miłego klikania :)
Jakie typy nowych rowerów sprzedawały się najlepiej w minionym roku? Crossowe czy mtb nie są zaskoczeniem, ale jeden naprawdę zadziwia... :)
Posted by Polska na Rowery on Monday, 25 January 2016
Zestawienie najchętniej kupowanych rowerów w kraju. Dane od importerów i producentów sprzętu zebrała redakcja Polska na Rowery. Dominują wszelkiego rodzaju "crossy" i rekreacyjne "all terrainy". Link do podsumowania, bez slajdów, tutaj.
3. Owca dnia
Jak przewieźć owcę na rowerze? Cóż, da się... A dwie owce? Też się da!
Sabe aquela express?o: "Morro e n?o vejo tudo..."Pois é!
Posted by Studio MTB on Friday, 22 January 2016
Pierwsze sprawdziany na trasach wyścigów zawodowcy mają za sobą. Szczęśliwcami minionego weekendu są Simon Gerrans i Dayer Quintana. Z dobrej strony zaprezentował się też Rafał Majka. Niestety problemy mają zawodnicy Giant-Alpecin, których na treningu potrącił samochód. Komentarz do najważniejszych wydarzeń ostatnich dni w poniedziałkowym skrócie.
Bridie O?Donnell rekordzistką w jeździe godzinnej
Bradley Wiggins przynajmniej na jakiś czas zamknął temat rekordu godzinnego w męskim wydaniu. W kolarstwie kobiet temat jest cały czas otwarty i wierzę, że kolejne zawodniczki będą przesuwały dystans, jaki trzeba pokonać w czasie 60 minut by cieszyć się posiadaniem rekordu świata.
W ostatni piątek z ?godziną? zmierzyła się Australijka Bridie O?Donnell. Wynik 46,882km to o ponad 600m więcej niż rezultat Molly Shaffer Van Houweling z września 2015r i o ponad 800m więcej niż w 2003r ?w stylu Mercxa? (czyli na rowerze o najbardziej klasycznej konstrukcji) uzyskała Leontien van Moorsel.
W tej historii ważne jest, że zarówno Van Houweling jak i O?Donell to kolarki bardzo doświadczone (Van Houweling to mistrzyni świata w jeździe na czas, ale kategorii Masters) a O?Donnell jest de facto na sportowej emeryturze. Obie panie swoje rekordy biły po czterdziestce i choć daleki jestem od wypominania komukolwiek wieku, to trzeba sprawę postawić jasno: jeśli do próby podejdzie którakolwiek z aktywnych kolarek zawodowych, ustanowi nowy, o wiele lepszy rekord.
Tu pojawia się pomysł, by takie wydarzenie zorganizować w Pruszkowie z udziałem jednej z polskich, utalentowanych kolarek. Kto wie, może gdy Igrzyska w Rio przestaną już spędzać sen z powiek zarządowi PZKol, faktycznie do próby dojdzie
Dwa wyścigi, jeden w World Tourze drugi z kategorią 2.1. Jeden w Australii, drugi w Argentynie. Oba z gwiazdami na starcie i oba z dobrym ściganiem już w styczniu.
W Tour Down Under fani czekali na Willunga Hill, ale okazało się, że o wygrnej w klasyfikacji generalnej zdecydowała nie znakomita postawa Richiego Porte na tym podjeździe a bonifikaty czasowe, jakie Simon Gerrans uzyskał na finiszach z grupy. Cały wyścig został zdominowany przez gospodarzy. Cztery odcinki padły łupem zawodników Orica-Greenedge (pierwszy i ostatni dla Caleba Ewana, 3. i 4. dla Gerransa), po jednym zaliczyli wspomniany Porte (BMC) oraz Jay McCarthy z zespołu Tinkowa. W pamięć zapadnie z pewnością imponujący sprint Ewana, który jadąc po wygraną na ostatnim etapie przyjął wyjątkowo aerodynamiczną pozycję.
Z kolei w Argentynie ścigali się bracia Quintana (utytułowany Nairo i mniej znany Dayer), Vincenzo Nibali i Rafał Majka. Z ambiwalentnymi uczuciami wyjadą z Ameryki Południowej kolarze Etixx-Quickstep. Wygrali bowiem jazdę drużynową na czas a ich nowa gwiazda sprintu, Fernando Gaviria triumfował na pierwszym etapie ze startu wspólnego. Niestety solidna kraksa piątego dnia wyścigu wykluczyła go z rywalizacji, co gorsza, Kolumbijczyk złamał rękę, co utrudnia mu przygotowania do europejskiej części sezonu. Z wyścigu musiał wycofać się też jadący w czołówce klasyfikacji Daniel Moreno, co dało Rafałowi Majce awans na siódmą pozycję. Gwiazdą wyścigu był jednak Dayer Quintana. Młodszy brat utytułowanego Nairo powoli zdobywa pozycję w zawodowym peletonie. Ciekawe, jak wpisze się w naszpikowaną znakomitościami ekipę Movistar, gdy przestanie być uznawany tylko za kolarza z dużym potencjałem, ale też częściej będzie chciał jeździć na własne konto.
Start w Tour de San Luis i niezła postawa na górskich etapach są sygnałem, że Rafał Majka szykuje się do Giro d?Italia. Plany Polaka są proste: po Tour de San Luis sprawdzi trasę Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro a następnie będzie szykował szczyt formy na maj. Jego celem jest podium Giro d?Italia. Na włoskich szosach zmierzy się więc z Vincenzo Nibalim, Mikelem Landą czy Tomem Dumoulinem. W ?corsa rosa? Polak był już siódmy i szósty, ale od tego czasu jego pozycja w peletonie i grupie wyraźnie się wzmocniła. Wygrał trzy górskie etapy Tour de France oraz był trzeci w Vuelta a Espana. Póki co firmy bukmacherskie dają Polakowi notowania w okolicach 12:1. Typowany na zwycięzcę Nibali to niemal pewniak.
Choć do Giro droga jeszcze daleka, już teraz można szykować się na nie lada emocje. Co więcej, biorąc pod uwagę doświadczenia z sezonu 2014, gdy Majka po dobrze przejechanym włoskim tourze znakomicie spisał się na trasie ?Wielkiej Pętli?, która i tym razem znajduje się w jego programie startowym – w roli pomocnika Alberto Contadora – mam nadzieję na kontynuowanie dobrej passy związanej z górskimi etapami TdF.
CCC Sprandi Polkowice w Dookoła Flandrii
Powoli zapełnia się kalendarz grupy CCC Sprandi Polkowice. Po zaproszeniach do Mediolan-Sanremo, Tirreno-Adriatico i Strade Bianche przyszedł czas na? Dookoła Flandrii. W ten sposób ?pomarańczowi? zaliczą przynajmniej dwa kolarskie ?monumenty? tej wiosny.
Z jednej strony należy się cieszyć z dobrej pracy menadżerów drużyny i korzystnych powiązań biznesowych sponsorów, z drugiej można nieco obawiać się o postawę naszej ekipy na brukach i wzgórzach Flandrii. O ile Maciej Paterski czy Davide Rebellin dobrze dawali sobie radę na trasach górzystych wyścigów, o tyle na kocich łbach zespół Piotra Wadeckiego spisywał się nienajlepiej. Tak czy inaczej zaproszenie do prestiżowego wyścigu cieszy i tego się na tę chwilę trzymajmy.
Poważny wypadek kolarzy Giant Alpecin, na których najechała brytyjska turystka prowadząca samochód po niewłaściwej stronie szosy w okolicach Alicante po raz kolejny zwraca uwagę na bezpieczeństwo kolarzy i rowerzystów w ruchu ogólnym.
Obrażeń doznało sześciu zawodników zespołu, Johnowi Degenkolbowi grozi nawet amputacja jednego z palców. Kontuzji doznali też Warren Baruil, Chad Haga, Frederik Ludvigsson, Max Walscheid i Ramon Sinkeldam.
Nie wiadomo, czy Degenkolb, bohater wiosny 2015, zwycięzca Mediolan-Sanremo i Paryż-Roubaix zdoła przez ten wypadek zbudować właściwą dyspozycję a wszystko to przez głupotę nierozważnej turystyki. Niestety takie sytuacje zdarzają się na całym świecie, dotyczą zarówno zawodowców, amatorów kolarzy jak i rowerzystów najzwyczajniej w świecie jadących do pracy.
Rowerowy piątek rozpoczynamy od próby pobicia rekordu godzinnego kobiet. Gdy już miną pierwsze emocje, mam dla Was trochę kolarskich grafik oraz ćwiczenia na „core stability”.
1. Kolejne podejście do „godziny”
Australijka Bridie O?Donnell, 41 letnia była mistrzyni swojego kraju w jeździe indywidualnej na czas zmierzy się z rekordem godzinnym należącym do Molly Shaffer van Houweling. By ustanowić najlepszy rezultat na świecie, zawodniczka musi w ciągu 60 minut przejechać więcej niż 46,273km na torze w Adelajdzie. Do próby podejdzie o 9 rano naszego czasu, streaming na żywo rozpocznie się o 8.30:
2. Kolarskie plakaty
30? za gustowną grafikę to nie tak dużo. Kataloński magazyn kolarski „Volata” oferuje je w swoim sklepie. Niektóre są naprawdę świetne!
3. Pięć prostych ćwiczeń na „core”
Mocny grzbiet, brzuch i mięśnie głębokie dobrze zrobią każdemu kolarzowi. Przykłady pięciu prostych ćwiczeń, który każdy może wykonać w domu prezentują prowadzący Global Cycling Network: