Tag: Katarzyna Pawłowska

  • Loverove 12.10.2016

    Loverove 12.10.2016

    Środowe loverove z dobrymi newsami z Mistrzostw Świata, popisami Danny’ego MacAskilla, ciekawym wywiadem i kolejnymi zmianami wśród drużyn World Touru.

    1. Pierwszy dobry wynik w Katarze

    Póki co Doha nie była dobrym miejscem dla polskich kolarzy. Katarzyna Pawłowska to jednak nie byle kto, tylko gwiazda zawodowego peletonu. Dlatego też 9. miejsce w jeździe indywidualnej na czas trzeba przyjąć z radością i ulgą. Jest dobrze!

    Złoty medal i tęczową koszulkę wygrała 41-letnia reprezentantka USA, Amber Neben, która poprzednio była mistrzynią świata w… 2008r!

    W czasie wyścigu kobiet temperatura sięgała 42 stopni Celsjusza.

    A dziś do boju stają Marcin Białobłocki i Maciej Bodnar ze sporymi szansami by przynajmniej powtórzyć wynik Pawłowskiej. Białobłocki wystartuje o 12:57 a Bodnar o 14:04. Obrońca tytułu, Wasyl Kirienka ruszy o 14:12. Transmisja live powinna być dostępna na youtubowym kanale UCI.

    2. Danny MacAskill niczym Harry Potter

    Urocze krajobrazy Szkocji a do tego mistrz rowerowego trialu. Czego chcieć więcej? Proszę Państwa, oto nowa produkcja z Dannym MacAskillem w roli głównej:

    3. Za Majką by pomagać


    Paweł Poljański podpisał dwuletni kontrakt z grupą Bora-Hansgrohe. To już wiecie. Wiecie też, że w niemieckiej ekipie poza nim znajdą się Rafał Majka i Maciej Bodnar. Z wywiadu dla rowery.org dowiecie się o kłopotach zdrowotnych w sezonie 2016, realnej ocenie własnych możliwości i miejscu, jakie Poljański chce mieć dla siebie w nowym zespole.

    4. Katiusza po szwajcarsku

    We współczesnym świecie niewiele można ukryć, zatem wczorajsze potwierdzenie przyszłości grupy „Katusha” nie jest zaskoczeniem. Niemiecka firma kosmetyczna Dr. Wolff-Gruppe GmbH i jej marka szamponu Alpecin zmienia obiekt zainteresowania z zespołu Gianta właśnie na Katiuszę. Co więcej, ekipa od sezonu 2017 będzie jeździła ze szwajcarską licencją. Głównym wzmocnieniem jest pozyskany z Etixx-Quickstep Tony Martin. Liderem na klasyki i sprinterem pozostanie Alexander Kristoff a na etapówki Ilnur Zakarin. Nowym dyrektorem sportowym, w miejsce Wiaczesłwa Jekimowa zostanie Jose Azevedo, piąty kolarz Giro d’Italia 2001 i Tour de France 2004, pomocnik Joseby Belokiego i Lance’a Armstronga.

    katusha-alpecin

    Ponieważ zarówno Giant-Alpecin jak i Katusha były zespołami mogącymi pochwalić się ciekawymi i gustownymi strojami, koszulka Katusha-Alpecin będzie jedną z bardziej wyczekiwanych premier sezonu 2017.

  • Loverove 05.08.2016

    Loverove 05.08.2016

    Loverove na piątek, dużo okołoolimpijskich newsów, ale zanim przejdziemy do poważniejszych spraw, coś dla rozrywki:

    1. Co tam Rio… Mistrzostwa Świata Składaków to jest to!

    Finał mistrzostw świata przed Pałacem Buckingham, start w stylu Le Mans, pedały zatrzaskowe do garnituru a podobno ktoś nawet widziałe „carbonowe stożki” w stosownym rozmiarze. Zobaczcie sami relację z tego intrygującego wydarzenia:

    2. Maja Włoszczowska prezentuje:

    domowe sposoby na szybszą regenerację. Czyli co zrobić, gdy jesteś na zgrupowaniu w Kolumbii i chcesz szybko schłodzić zmęczone nogi:

    https://www.instagram.com/p/BIqzseCjHdY/

    3. Tajemnicza „The Secret Pro” o kobiecym kolarstwie

    the-secret-pro-kobieta

    Przedstawicielka kobiecego, zawodowego peletonu znów atakuje. Pisze o marnych zarobkach, dopingu wśród pań, Giro Rosa i ewentualnym, damskim Tour de France oraz o smrodzie wokół Lizzie Armitstead. Jeśli Wasz angielski daje radę, przeczytajcie koniecznie!

    4. Elektryczna grupa FSA z bliska

    Oficjalną prezentację zaplanowano na targi Eurobike, ale wygląda na to, że kompletna grupa jest już przetestowana i niemal gotowa do sprzedaży. Tutaj możemy przyjrzeć się bardziej szczegółowym zdjęciom. Wciąż nie wiadomo, czy FSA będzie działało z czy też może bez kabli.

    5. Bardzo dziwny wpis Katarzyny Pawłowskiej

    Trzy złote medale mistrzostw świata piechotą nie chodzą. Niewielu mamy sportowców, którzy mogą się pochwalić takimi osiągnięciami. Co prawda ani wyścig punktowy ani scratch nie występują solo na Igrzyskach Olimpijskich, ale oprócz toru Katarzyna Pawłowska bardzo dobrze spisuje się także na szosie. Do Rio jednak nie pojechała a dlaczego, można próbować się domyślać z tego wpisu naszej wybitnej kolarki. 

    6. Emeryt dnia

    schleck

    Po Ryderze Hesjedalu ekipa Trek Segafredo będzie żegnała się z kolejnym, doświadczonym zawodnikiem. Zakończenie kariery zapowiedział Frank Schleck, jedna z ważniejszych postaci w wyczonowym peletonie przełomu pierwszej i drugiej dekady XXIw. Luksemburczyk, który przez wiele lat stanowił nierozozłączny duet ze swoim młodszym bratem, Andym, ma na swoim koncie m.in. trzecie miejsce w Tour de France, wygrany Amstel Gold Race i Tour de Suisse a także etap Wielkiej Pętli z metą w słynnym Alpe d’Huez. Po drodze przytrafiła mu się też współpraca z niesławnym Eufemiano Fuentesem. Frank Schleck ogłosił, że kończy z zawodowym kolarstwem po tym sezonie podczas konferencji prasowej poprzedzającej rozpoczęcie Igrzysk w Rio. Tej wiosny zawodnik obchodził 36. urodziny.

  • Loverove 07.03.2016

    Loverove 07.03.2016

    To był weekend polskich kolarek. Loverove na nowy tydzień pełne wideo i zdjęć z sukcesami Katarzyny Pawłowskiej, Katarzyny Niewiadomej i Mai Włoszczowskiej!

    1. Trzykrotna mistrzyni świata, Katarzyna Pawłowska

    Polka miała już na swoim koncie dwa złote medale w scratchu (2012, 2013). Do swojej kolekcji dodała tęczową koszulkę w wyścigu punktowym. Trzy tytuły mistrzowskie w dowolnej dyscyplinie sportu to naprawdę wielkie osiągnięcie. Zdobyte przez Polkę w kolarstwie cieszą jeszcze bardziej!

    2. Katarzyna Niewiadoma druga w inauguracji kobiecego World Touru

    Michał Kwiatkowski dwa lata temu zwyciężył na toskańskich „białych drogach”. W tym roku Strade Bianche zainaugurowało kobiecy World Tour. Katarzyna Niewiadoma pojechała rewelacyjnie, zajmując drugą lokatę. Na podium stanęła z największymi gwiazdami damskiego peletonu: Lizzie Armistead i Emmą Johansson. Klasa! Skrót wyścigu znajdziecie tutaj:

    Świetną galerię (tak, tak, full screen i klik tutaj) znajdziecie w cyclingtips.

    3. Włoszczowska rządzi w Brazylii

    https://www.instagram.com/p/BCoEi7Vp_I7/

    https://www.instagram.com/p/BCl0NwvJ_FV/

    Adaptująca się do południowoamerykańskich warunków w ramach przygotowań do Igrzysk w Rio Maja Włoszczowska zdominowała mini etapówkę (3 dni) Copa Internacional MTB. Polka wygrała wszystkie etapy i klasyfikację generalną. Impreza miała najwyższą kategorię UCI dla tego typu imprez, czyli SHC. Niestety oficjalny ranking wciąż nie jest zaktualizowany.

  • Nie przegap w ten weekend – okno pogodowe

    Niczym himalaiści przed szczytowym atakiem będziemy wyczekiwali przerw w opadach. Jest więc szansa na bliższy kontakt z ekranem TV. A jest co oglądać!

    Wyścig ?ku słońcu? miał być mało interesujący. Więcej obiecywaliśmy sobie po Tirreno-Adriatico. Brak czasówki, brak dużych gór, słabsza obsada? a mimo to dzieje się wiele. Ściganie jest bardzo dynamiczne. Otwarta rywalizacja, która miała być zaledwie pocieszeniem dla faktu, że gros gwiazd wybrało ściganie we Włoszech, okazała się atutem. Kolarze atakuja, walczą o sekundy, szukają szans na zdobycie przewagi. Niestety Rafał Majka na skutek defektu stracił kilka minut u podnóża Mont Brouilly we środę, ale Przemysław Niemiec nadal jedzie czujnie pilnując faworytów. Formę sprawdza Vincenzo Nibali, cenny sukces odniósł Carlos Betancur a liderem jest Garaint Thomas, którego Sky szykuje na następcę Wigginsa i Froome?a. Piątkowy, sobotni i niedzielny etap zapowiadają się więc emocjonująco. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, kto może wygrać klasyfikację generalną, zapewne do ostatnich metrów zjazdu z Col d?Eze w niedzielę będą się ważyły losy żółtej koszulki.

     

    Na trasie znad morza Tyrreńskiego nad Adriatyckie towarzyszą nam innego rodzaju emocje. Michał Kwiatkowski jest realnym faworytem do walki o zwycięstwo a przynajmniej do podium. Podczas drużynowej czasówki z pomocą kolegów wypracował niezłą przewagę nad Porte i Contadorem. Dyspozycja, jaką prezentuje w ostatnich tygodniach sugeruje, że powinien obronić się przed nimi podczas finałowej jazdy indywidualnej we wtorek. Pytanie, czy sprosta gwiazdom Sky i Tinkoff-Saxo podczas sobotnich i niedzielnych zmagań w górach. W sobotę do mety w Cittareale prowadzi bowiem droga pnąca się przez 12km ze średnim nastromieniem 5,3%, zaś w niedzielę na kolarzy czeka końcówka – kat: najpierw Passo Lanciano (11,3 km; 8,5%, max. 13%, to już nie przelewki) a następnie prowadzący do mety Muro di Guardiagrele, krótki ale stromy nawet na 30%. Ciekawe, czy kolarze w dalszej części stawki zejdą z rowerów tak, jak kilka lat temu na Montelupone?

    Muro di Guardiagrele, fot. RCS
    Muro di Guardiagrele, fot. RCS

    Oprócz elity mężczyzn na trasy w ten weekend ruszą też kobiety. Brian Cookson, nowy szef międzynarodowej federacji kolarskiej spełnia przedwyborcze obietnice. Naciski, płynące głównie z anglojęzycznej części peletonu odnoszą skutek. Ściganie w wydaniu pań zaczyna być należycie promowane. Puchar Świata doczekał się nad wyraz godnego klipu promocyjnego. Również pirackie streamingi nie zamierzają ominąć Ronde van Drenthe, który rozegrany zostanie w sobotę. Pojadą w nim Eugenia Bujak, Katarzyna Pawłowska i Małgorzata Jasińska, zatem jest komu kibicować!

    Najciekawsze wydarzenia weekendowych etapów zaplanowane są mniej więcej na godziny 14-17. Po ponad miesiącu suszy i ciepła wraca jednak do nas właściwa dla tej pory roku aura. Ma być chłodniej, deszczowo i wietrznie. Możliwe, że sypnie nieco śniegu. Ale, ale? nie ma już zmiłuj, trzeba ćwiczyć. Jeśli do południa będzie lało a po południu wyjdzie słońce, zmagania zawodowców zostaw sobie na wieczór – powtórki na youtube nie są takie złe!

  • Dlaczego nie interesujesz się torem?

    Dlaczego nie interesujesz się torem?

    Torowe mistrzostwa świata łatwo przeoczyć. Gdyby się ktoś nie zorientował, właśnie rozpoczęły się w kolumbijskim Cali.

    To jedna z tych niedocenianych dyscyplin sportu, które nie cieszą się szeroką popularnością, nawet, jeśli reprezentanci danego kraju odnoszą w niej sukcesy. Cóż, jazda po torze nie występuje de facto w wydaniu masowym. To sport sensu stricto, do tego ograniczony niewielką ilością dostępnych obiektów. Tory służą do treningu i zawodów, są prawdziwą ?kuźnią talentów?. Spora część z najwybitniejszych gwiazd szosy zaczynało przygodę z kolarstwem od jazdy po drewnianym (a wcześniej betonowym) owalu.

    By na jeździć na torze w wydaniu amatorskim, trzeba być nie tyle pasjonatem, co pasjonatem szczególnie zdeterminowanym. Wraz z modą na ostre koło i wraz z ulicznymi wyścigami nieco się to zmienia, ale tak czy inaczej jest to nisza w niszy.

    Jeśli chodzi o ?medialność?, to widzę dwie strony medalu. Z jednej, zawody torowe to wymarzony sport do telewizji. Sporo przerw między kolejnymi wyścigami i konkurencjami daje miejsce na reklamy bez potrzeby przerywania właściwej akcji. Z drugiej, utrzymanie uwagi widzów wymaga to wysiłku od realizatorów i komentantorów. Podobnie ma się sprawa z oglądaniem na żywo. Rozwiązaniem jest wybranie się na tor w większej grupie znajomych – inaczej może być ciężko.

    Zwiastun Torowych Mistrzostw Świata w Cali

    Kolejnym problemem jest poziom skomplikowania zawodów. Mnogość dyscyplin, z których każda rozgrywana jest wedle innych reguł. Nawet, jeśli niektóre z nich są dynamiczne i spektakularne, poziom emocji dostępnych dla widza jest raczej umiarkowany. Punkty, sekundy, obco brzmiące nazwy (skracz, kejrin, omnium, WTF?), kawalifikacje, eliminacje, części finałów? można się w tym wszystkim pogubić, tym bardziej, że wszystko jest ?razy dwa?: dla kobiet i mężczyzn.

    Na potwierdzenie teorii, że naprawdę trudno pasjonować się kolarstwem torowym jest fakt, że mamy w tej dyscyplinie przynajmniej kilka gwiazd. Katarzyna Pawłowska jest dwukrotną mistrzynią świata, Krzysztof Maksel zdobył Puchar Świata. Mimo to próżno szukać ich na ?jedynkach? gazet. Widać taka karma, są w sporcie dyscypliny, które choć intrygujące i emocjonujące po prostu nie są w stanie się przebić do mainstreamu: kombinacja norweska czy lekkoatletyczny wielobój to pierwsze, jakie przychodzą mi do głowy.

    W tym roku trudno będzie śledzić mistrzostwa świata. Z powodu różnicy czasu najciekawsze wyścigi będą rozgrywane w środku naszej nocy. Do tego zasięg transmisji jest bardzo ograniczony. Właściciel licencji, Polsat Sport pokaże mistrzostwa na żywo, w zamian za to kanał UCI na youtube blokuje dostęp z naszego kraju.

    PS. Dziś w nocy Katarzyna Pawłowska do swojej kolekcji dołożyła srebrny medal w scratchu. Podium na trzecich kolejnych mistrzostwach to wielka rzecz. Gratulacje!

    Fot: Bradley Wiggin i Mark Cavendish w wyścigu Madison (MŚ 2008). johnthescone/flickr CC BY SA 2.0