Tag: Katarzyna Niewiadoma

  • Poniedziałkowy skrót#40

    Poniedziałkowy skrót#40

    Contador w formie. Majka w formie. Konwa w formie. Włoszczowska w formie. Niewiadoma w formie. Tylko francuskie szosy daleko od szczytowej dyspozycji. Poniedziałkowy skrót, czyli przegląd najciekawszych wydarzeń ostatnich dni.

    Contador przed Tour de France

    Alberto Contador w poszukiwaniu rytmu wyścigowego między Giro d?Italia a Wielką Pętlą wybrał czterodniową imprezę Route du Sud. To niewielka impreza kategorii 2.1 rozgrywana w Pirenejach. W 2009r zwyciężył tam Przemysław Niemiec, czasami startują w niej kolarze testujący formę przed Tour de France.

    W tym roku głównych rywalem Contadora był Nairo Quintana. Obaj zawodnicy najszybciej wspięli się na najważniejszy podjazd wyścigu, znany z TDF Port de Bales, ale Kolumbiczyk gorzej poradził sobie ze zjazdami. Dzięki temu to kolarz Tinkoff-Saxo, celujący w dublet Giro-Tour został liderem a w konsekwencji wygrał cały Route du Sud.

    Wygrana z Quintaną z pewnością dobrze wpływa na morale, ale warto zauważyć, że tempo jazdy na Port de Bales było dalekie od wymaganego od faworytów Tour de France. Contador jest kolarzem, z którym zawsze trzeba się liczyć, ale trzeba pamiętać, że by wygrać Wielką Pętlę będzie musiał pojechać nie tylko mocniej niż podczas Route du Sud, ale i wyraźnie lepiej niż podczas Giro d?Italia.

    Majka mocny na czas

    Na francuskich szosach Contadorowi pomagał będzie Rafał Majka. Polak sprawdzał swoją dyspozycję na trasie Tour de Suisse. Dobrze spisał się w górach, na podjeździe Rattenbach finiszował 11. Jeszcze lepiej pojechał podczas finałowej jazdy na czas, którą ukończył na 9. pozycji, co dało mu awans na 10. miejsce w klasyfikacji generalnej.

    Taktyka spokojnego budowania formy wydaje się sprawdzać. Majka zajął w tym roku 15. miejsce w Kraju Basków, 9. w Tour de Romandie i 10. w Tour de Suisse. W obu szwajcarskich etapówkach bardzo dobrze spisał się w jeździe indywidualnej na czas, co w przypadku górala świadczy o stabilnej i wysokiej dyspozycji. Z pewnością więc Contador będzie mógł na niego liczyć podczas kluczowych momentów Tour de France.

    Cały wyścig, również dzięki jeździe na czas, wygrał Simon Spilak z Katiuszy a podczas ?etapu prawdy? Tour de Suisse przegrał najlepszy w górach Thibaut Pinot.

    Konwa wygrywa z Gigerem

    Najtrudniejszy technicznie fragment trasy. Piąte okrążenie. Tak robi to Marek Konwa, a taki jest Turbo Doping!!! Posted by Maratony MTB / XC on Saturday, 20 June 2015
    Wyścigi najwyższej kategorii HC to rzadkość w kalendarzu kolarstwa górskiego. W tym roku awans do elitarnego grona zaliczyła impreza firmowana przez Maję Włoszczowską, rozgrywana w parku Paulinum w Jeleniej Górze. Na technicznej, wymagającej trasie gospodyni nie była zbyt uprzejma dla licznie zaproszonych rywalek i pewnie wygrała swoje zawody. O ile wygranej Włoszczowskiej można było się spodziewać (choć pokonanie Tanjiją Zaklej, która była 3. świadczy o dobrej formie Polki), o tyle pierwsze miejsce Marka Konwy to spore zaskoczenie. Mistrz Polski w tym roku ściga się ze zmiennym szczęściem a w Jeleniej Górze zwyciężł z nie byle kim, bo z Fabiane Gigerem. To nie tylko spora porcja punktów do rankingu UCI, ale też, miejmy nadzieję, punkt zwrotny w poddawanej rozmaitym fluktuacjom karierze najlepszego obecnie zawodnika XC w kraju.

    Niewiadoma z medalem w Baku

    Igrzyska Europejskie to twór nowy i sztuczny, tym bardziej, jeśli rozgrywane są w Azerbejdżanie. Dla części zawodników i działaczy mają jednak spore znaczenie. Bez względu na wątpliwą proweniencję, medal imprezy mistrzowskiej zawsze będzie medalem imprezy mistrzowskiej. Sądząc po zaangażowaniu ze strony Polskiego Związku Kolarskiego, w naszym przypadku zawody w Baku miały dość wysoki priorytet. Tym bardziej cieszą medale przywiezione przez Maję Włoszczowską (brąz w XCO) oraz Katarzynę Niewiadomą (srebro w wyścigu szosowym). W przypadku Niewiadomej wynik na Igrzyskach Europejskich to raczej potwierdzenie jej wielkiego talentu. W ciągu kilku dni wygrała bowiem wyścig etapowy w Kraju Basków, do którego dołożyła drugie miejsce w jednodniówce w Baku. Warto zauważyć, że medalistka z Baku jest wychowanką Zbigniewa Klęka i klubu WLKS Krakus, podobnie jak m.in. Rafał Majka czy Tomasz Marczyński.

    Problemy z trasą Tour de France

    https://twitter.com/ProCyclingNow/status/612477598199848960 Zaplanowany jako decydujący, 20. etap Wielkiej Pętli prowadzący przez przełęcz Galibier i z metą na Alpe d?Huez stoi pod znakiem zapytania. W ostatniej chwili organizatorzy zmuszeni są do zmian i improwizacji, ponieważ z powodu groźby lawin i osuwisk część trasy może być nieprzejezdna. Kłopotliwy jest tunel na zjazdach z Galibier. W związku z tym możliwy jest objazd przez przełęcz Glandon lub Croix de Fer. Oznacza to również, że najwyższy punkt wyścigu będzie niemal 500m niżej niż pierwotnie planowano. To kolejny przypadek, gdy stan dróg sprawia problemy organizatorom wyścigów. Osuwiska sprawiły, że odłożony został projekt utrudnienia końcowych kilometrów Mediolan-Sanremo. Remont szosy prowadzącej przez Pompeianę spowodował, że w tym roku "Primavera" wróciła do możliwie najbardziej klasycznego kształtu.

  • Loverove 15.06.2015

    Loverove 15.06.2015

    Poniedziałkowe loverove: coś naukowego, dobre wieści o Kasi Niewiadomej i rozrywkowe wideo z downhillu. Miłego klikania.

    1. O ile szybszy jest rower aero?

    Nowoczesny sprzęt, w którym kładzie się nacisk na zmniejszenie oporu aerodynamicznego wyraźnie przyspiesza tempo jazdy. O ile? Przekonacie się tutaj (zawiera podsumowujące cały tekst wideo).

    2. Katarzyna Niewiadoma wygrywa w Kraju Basków

    Polka triumfowała w nieźle obsadzonym wyścigu etapowym. Wyniki znajdziecie tutaj a entuzjastyczny komentarz Wolfganga Brylli tutaj. Wielkie gratulacje!

    3. Psuj dnia

    Aaron Gwin lubi trasę w Leogang. I lubi psuć na niej sprzęt. Tym razem zaraz po starcie zawodów Pucharu Świata urwał łańcuch, co nie przeszkodziło mu w uzyskaniu najlepszego czasu.

    https://www.youtube.com/watch?v=JksWvyUCMmA

    Pewnie pamiętacie, że rok temu w tym samym miejscu przejechał większość trasy bez tylnej opony!

  • Poniedziałkowy skrót#22

    Poniedziałkowy skrót#22

    Sierpień to najbardziej pracowity miesiąc dla kolarzy, choć na nieco niższym poziomie emocjonalnego zaangażowania. Po żółtej gorączce Touru przychodzi czas na codzienność rywalizacji w mniej prestiżowych imprezach. Norwegia, Niderlandy, USA, Polska, Hiszpania a to wszystko w oczekiwaniu na Vueltę i mistrzostwa świata.

    Norweski wyścig ASO

    Jak słusznie zauważyliście w komentarzach, Tour of Norway (kategoria 2HC) w tym roku już był i wygrał go Maciej Paterski. Obecnie rozgrywane zawody o nazwie Arctic Race of Norway są własnością ASO, organizatora Tour de France i mają kategorię 2.1. Oprócz tego, co powoduje dodatkową konfuzję, ścigają się panie w swoich zawodach ?Ladies Tour of Norway?, imprezie niezależnej od ASO. Co ważne, każde z tych wydarzeń ma dość krótką historię. Mimo kilku kolarzy na najwżyszym poziomie sportowym: Thor Hushovd, Edvald Boasson Hagen, Alexander Kristoff czy Lars Petter Nordhaug, Norwegowie dopiero zaczynają swoją przygodę z profesjonalnymi wyścigami. Najważniejszym wydarzeniem Arctic Race of Norway wydaje się być pożegnalne tournee Thora Hushovda. Były mistrz świata, dwukrotny zwycięzca klasyfikacji punktowej Tour de France oraz triumfator Gandawa-Wevelgem po tym sezonie, w wieku 36 lat kończy wyczynową karierę. Dla odmiany ?Ladies Tour of Norway? to domena młodości. Trzyetapowy wyścig był kolejną imprezą zdominowaną przez zawodniczki Rabo Liv. Tym razem pierwsza była Anna Van Der Bregen (24 lata) przed Marianne Vos (27 lat) i nasza Katarzyną Niewiadomą (20 lat, zwyciężczyni klasyfikacji młodzieżowej i górskiej)

    Kolarska enigma

    Chris Froome i Vincenzo Nibali po swoich spektakularnych sukcesach musieli tłumaczyć się z zarzutów o stosowanie dopingu. Tymczasem zawodnik, który w górach prezentuje taki sam poziom jak oni, po raz kolejny znika na wiele tygodni a gdy wraca, podjeżdża z mocą równą największym gwiazdom. Filigranowy kolarz z kolumbijskiego regionu Boyaca: miejsca, które wychowało wielu znakomitych specjalistów jazdy pod górę, w tym roku wygrał Giro d?Italia a teraz szykuje się do hiszpańskiej Vuelty. Nairo Quintana, bo o nim oczywiście mowa, przed włoskim tourem przejechał tylko Tour de San Luis w styczniu, następnie jednodniówki: Vuelta a Murcia, Classica Alemria i Roma Maxima w marcu oraz Tirreno Adriatico i Volta a Catalunya kilka dni później by następnie przez cały kwiecień w spokoju trenować. Pierwszy czerwca, gdy w Trieście po raz ostatni założył różową koszulkę lidera Giro, był jego ostatnim dniem wyścigowym do trzynastego sierpnia. W zeszłą środę Quintana powrócił do peletonu i zwyciężył Vuelta a Burgos, po drodze triumfując na górskim etapie oraz świetnie jadąc na czas (druga lokata we wczorajszej czasówce). Co robił przez ostatnie dwa miesiące, wie tylko kilka osób z najbliższego otoczenia zawodnika. Kolumbijczyk jest jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa Vuelta Espana. Dziwi fakt, że o ile Europejczycy są pod ciągłym ostrzałem mediów, Quintany nikt o nic nie pyta.

    ENECO Tour, czyli coś z niczego

    W Niderlandach wyścigów z wielką tradycją jest bez liku. Przeksztłacony z Ronde van Nederland na potrzeby uzasadnienia reform w kolarstwie i cyklu Pro Tour, transgraniczny wyścig ENECO początkowo był niechcianym dzieckiem UCI. Charakterem, a raczej jego brakiem przypominał Tour de Pologne sprzed kilku lat. Obecnie jednak oferuje ciekawą trasę i jest interesującą propozycją dla specjalistów wyścigów klasycznych. W tym roku rywalizowali tam Zdenek Stybar, Lars Boom, Greg Van Avermaet czy Philippe Gilbert. Zawodnicy ścigali się na trasach i podjazdach znanych z Dookoła Flandrii (m.in Muur van Geraardsbergen) Liege-Bastogne-Liege (meta na Cote de la Redoute) i Amstel Gold Race. Najmonicjeszymi kolarzami wyścigu wydawali się Zdenek Stybar i Lars Boom. Byli przełajowcy świetnie odnajdywali się w rywalizacji na niderlandzkich szosach: Stybar wygrał drugi etap a Boom objął prowadzenie po czasówce (był dziewiąty, najlepszy z czołówki klasyfikacji generalnej). Błysnął również Van Avermaet, zwyciężając na etapie piątym. Niestety Stybar ucierpiał w kraksie czwartego dnia i z rozbitą twarzą musiał zakończyć występ w ENECO Tour a pozostałych, bardziej utytułowanych faworytów pogodził Tim Wellens. Dwudziestotrzyletni Belg z ekipy Lotto – Belisol uciekł na etapie z metą na La Redoute, co zapewniło mu wygraną w całym wyścigu. Niderlandzka etapówka oceniana jest w tym roku jako interesujący wyścig, zachodnie media poświęciły jej o wiele więcej miejsca niż naszemu Tour de Pologne. Zawody bazujące na legendarnych miejscach wiosennych klasyków powoli zaczynają znajdować swoje miejsce w kalendarzu, jako określona impreza dla pewnego typu kolarzy. To cenne, ponieważ w dużym stopniu legitymizuje istnienie wyścigu i nadaje mu charakter. ENECO tour 2014 zostanie jednak zapamiętany z jeszcze jednego, mniej przyjemnego faktu: przepychanki Nikiego Terpstry z Maartenem Wynantsem, zakończonej dyskwalifikacją tego pierwszego.

    Ściganie w Stanach

    Po Tour of Utah przyszedł czas na US Pro Cycling Challenge, czyli Tour of Colorado. To kolejny, ciekawy wyścig, którego jedną z głównych trudności jest fakt rozgrywania kolejnych etapów na dużej wysokości (powyżej 2000 m n.p.m.). Startuje tam Rafał Majka, choć jak sam zapewniał w jego baku pozostało niewiele paliwa i w Kolorado będzie kończył swój sezon. Razem z nim do USA polecieli Paweł Poljański i Michael Rogers. To oczywiste, że mająca kategorię 2HC impreza jest ważna dla ekip amerykańskich i tych sponsorowanych przez tamtejsze marki. Stąd też bardzo silny skład BMC (Tejay Van Garderen), Treka (Frank Schleck i kończący karierę Jens Vogit), Garmin-Sharp (Tom Danielson) czy NetApp Endura (Konig). Oprócz tego kilka ciekawych drużyn spoza World Touru. Dla lokalnych herosów to jeden z wyścigów docelowych, zatem ich konfrontacja z kolarzami na co dzień ścigającymi się w Europie zawsze jest interesująca.

    Polskie klasyki

    Również u nas sierpień obfituje w ważne wydarzenia na szosie. Dla casualowych kibiców nie ma nic poza Tour de Pologne, ale warto przypomnieć, że Memoriał Henryka Łasaka to najwyżej notowany polski wyścig jednodniowy. Ma kategorię 1.1 a na szosach wokół Suchej Beskidzkiej dwukrotnie triumfował Luka Mezgec (2011, 2012) – czołowy kolarz ekipy Gianta, który w tym roku zwyciężył na finałowym etapie Giro d’Italia. W tym roku po ucieczce z niewielkiej grupy, rozegrany w sobotę klasyk wygrał Maciej Paterski. Kolarz CCC Polsat Polkowice niedawno wygrał klasyfikację górską Tour de Pologne, ma na swoim koncie triumf w majowym Tour of Norway (patrz wyżej) a teraz dołożył do tego sukces w prestiżowym, polskim klasyku. Mający w swoim portfolio kilka lat pracy w ekipie Cannondale Paterski wyraźnie złapał drugi oddech w rodzimej drużynie drugiej dywizji.

    Paterski pierwszy na mecie w Suchej Beskidzkiej
    Dzień po Memoriale Henryka Łasaka tradycyjnie rozgrywany jest Puchar Uzdrowisk Karpackich (kategoria 1.2, najniższa, ale wciąż międzynarodowa). Mając za tło malownicze plenery Beskidu Niskiego kolarze finiszują w Iwoniczu. Najszybszy był Paweł Franczak z Active Jet. Zdjęcie okładkowe: Edward Dalmulder, flickr cc by sa 2.0.

  • Poniedziałkowy skrót#19

    Poniedziałkowy skrót#19

    Przegląd wydarzeń, które umykają uwadze, gdy dominuje Tour de France a jeszcze do wczoraj cały świat i tak żył piłką nożną. Vos, Kennaugh, Poljański, Niewiadoma, studenci i zawieszony za doping, emerytowany Denis Mienszow.

    ?Merckx w spódnicy?

    Marianne Vos jest zdecydowanie najlepszą, współczesną kolarką a kto wie, może wkrótce przyćmi sławę Jeannie Longo, nie musząc prowadzić kariery przez kilka dekad. Holenderska kolarka pewnie wygrała Giro Rosa, najważniejszą etapówkę dla pań. Zwyciężyła na czterech etapach oraz w klasyfikacji punktowej a dodatowo jej kolejne dwie koleżanki z drużyny Rabobank Liv (Pauline Ferrand Prevot oraz Anna van der Breggen) stanęły na drugim i trzecim stopniu podium. Bohaterką wyścigu jest też Brytyjka Emma Pooley, która wygrała trzy odcinki, ale wystarczyło to jedynie do dziewiątego miejsca w klasyfikacji generalnej. Katarzyna Niewiadoma, pomagając Vos w wygranej ukończyła włoski tour na jedenastym miejscu i trzecim w klasyfikacji młodzieżowej. Gratulacje!

    Tour of Austria

    Wyścig pocieszenia dla tych, którzy nie przeszli selekcji do składów na Wielką Pętlę. Ściganie w Austrii to również dobry sprawdzian dla kolarzy budujących formę do dalszej części sezonu lub młodszych, zdobywających doświadczenie. Mimo nieobecności w serii World Tour, impreza dzięki kategorii 2.HC oraz sporej ilości ciężkich podjazdów na trasie (wszak Austria to mocno górzysty kraj) co roku gromadzi na starcie ciekawych kolarzy o uznanych nazwiskach. W tym roku zawody dość pewnie wygrał Peter Kennaugh z grupy Sky, co mimo wszystko jest marnym pocieszeniem dla tego zespołu po wycofaniu się Chrisa Froome?a z Tour de France. Z dobrej strony pokazał się młodszy brat Nairo Quintany, Dayer (wygrany etap i 9. miejsce w klasyfikacji końcowej). Paweł Poljański, który pierwszy rok jeździ w ekipie ze światowej elity, Tinkoff-Saxo, ostatecznie zajął dalsze miejsce, ale dobrze radził sobie w górach (11. miejsce na pierwszym etapie), biorąc dodatkowo pod uwagę, że liderem jego zespołu był Oliver Zaugg.

    Akademickie Mistrzostwa Świata

    Albo mamy tak usportowionych studentów, albo gdzie indziej sportowcy nie studiują albo? sam nie wiem co. W każdym razie gospodarze, czyli Polacy, zdominowali Akademickie Mistrzostwa Świata w dyscyplinach kolarskich. Nasi reprezentanci przywożą z Jeleniej Góry worek medali oraz tzw. miejsc punktowanych. Katarzyna Solus-Miśkowicz zwyciężyła w XCO oraz była druga na szosie ze startu wspólnego. Multimedalistką jest też Martyna Klekot (złota w jeździe na czas i trzecia ze startu wspólnego na szosie). Marek Konwa zdobył srebro w wyścigu mtb a w pierwszej dziesiątce było w sumie sześciu Polaków (Konwa, Kurczab, Kawalec, Jeziorski, Kozak, Hajda). Polek w top 10 było 5 (poza zwyciężczynią były to Staszel, Turoboś, Karchwiny i Drabik). Kolejne trzy brązowe medale to Adrian Kurek na czas, Emanuel Piaskowy w wyścigu szosowym i Monika Brzeźna na czas. O zawodach wspomniał nawet ?Dzień Dobry TVN? (co prawda w części poświęconej prognozie pogody) a imprezie patronowała Maja Włoszczowska. Dla zachowania pewnej równowagi trzeba przyznać, że polscy kolarze i kolarki mieli przewagę liczebną a same mistrzostwa portaktowali priorytetowo. Bez względu na okoliczności, medale cieszą, podobnie jak pozytywne zamieszanie wokół wydarzenia.

    Szosowe Mistrzostwa Europy

    Gorzej zaprezentowali się nasi reprezentanci w Nyonie, gdzie rozegrano szosowe mistrzostwa Europy. Walka o niebieską koszulkę w gwiazdki nie jest najbardziej eksponowanym wyścigiem w kalendarzu, ale warto się im przyglądać choćby po to, by śledzić wyniki kolarzy w młodszych kategoriach wiekowych. Niezły wynik na imprezie docelowej może świadczyć o potencjale przyszłego mistrza lub mistrzyni. Tym razem jednak obyło się bez dobrych rezultatów. Zdarza się.

    Emerytowany Denis Mienszow zawieszony na dwa lata

    Nieprawidłowości w paszporcie biologicznym w latach 2009-2012 spowodowały, że Rosjanin, dwukrotny zwycięzca Vuelta Espana, triumfator Giro d?Italia oraz czołowy kolarz Tour de France dostał dwuletnie zawieszenie. Tyle tylko, że zawodnik, gdy tylko zaczęły się nad nim zbierać czarne chmury (mniej więcej rok temu) czym prędzej ogłosił, że kontuzja kolana uniemożliwia mu dalsze ściganie, rozwiązał kontrakt z Katiuszą, odwiesił rower na hak i wycofał się z życia publicznego. Mienszow największe sukcesy święcił w barwach grupy Rabobank, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że korzystał ze zorganizowanego systemu dopingowego w tej ekipie. Miał być również częstym gościem wiedeńskiego laboratorium Human Plasma. W całej sprawie razi postępowanie Międzynarodowej Unii Kolarskiej, która (po raz kolejny) bardzo długo prowadziła postępowanie a niejasny werdykt (wybiórcze anulowanie wyników) ogłosiła po cichu, prawdopodobnie nie chcąc epatować kolejnymi dopingowymi sensacjami w czasie święta Tour de France.

  • Nie przegap w ten weekend – Go Kwiato!

    Nie przegap w ten weekend – Go Kwiato!

    Wczorajszy atak Michała Kwiatkowskiego rozbudził nasze apetyty, tym bardziej, że najbliższe etapy powinny sprzyjać polskiemu kolarzowi. Możliwe jednak, że plany pokrzyżują mu zawodnicy bezpośrednio zainteresowani żółtą koszulką Vincenzo Nibalego. Poza Tourem życie również się toczy, we Włoszech panie ścigają się w swojej najważniejszej etapówce, Giro Rosa, gdzie świetnie jedzie Katarzyna Niewiadoma. Co jeszcze kolarskiego będzie działo się w ten weekend?

    1. TdF – trzy szanse Kwiatkowskiego?

    Pierwszy tydzień Touru to nawiązania do wyścigów klasycznych. W Yorkshire mieliśmy ?małe Liege-Bastogne-Liege?, w środę w północnej Francji ?małe Paryż-Roubaix?. Jadąc na południowy wschód dostaniemy ?małe Mediolan-Sanremo? oraz analogię do ?Walońskiej Strzały?. Pytanie o szanse Michała Kwiatkowskiego na wygraną etapową aż cisną się na usta. Polak miał znakomitą wiosnę, błyszczał w Ardenach (dwa raz na podium) a nieco wcześniej wygrał Strade Bianche. Również na Tourze w takich warunkach spisuje się znakomicie, zatem być może któryś z odcinków padnie jego łupem.

    Piątkowy etap do Nancy
    Dziś (piątek) etap do Nancy: bardzo długi i płaski, ale w końcówce ma dwie niewielkie ?hopki? czwartej kategorii. Ze szczytu ostatniej do mety jest zaledwie pięć kilometrów. Kwiatkowski, Sagan, Valverde i Kristoff, to naturalni kandydaci do zwycięstwa. Podobieństwo przekroju trasy do Mediolan-Sanremo chyba nie jest przypadkowe. W sobotę peleton znów większość dnia spędzi na płaskim terenie, ale ostatnie kilometry są o wiele ciekawsze. Finałowa trzydziestka to dwa podjazdy drugiej kategorii (obrazowo to premie o trudności: dystansie, wysokości i przewyższeniu, najtrudniejszych podjazdów na Podhalu czy w Beskidach) oraz finisz pod górę w Gerardmer: 1,8km, średnio 10,3%, max. 13%. To nie jest tak stroma ściana jak Mur de Huy na Walońskiej Strzale, ale trzeba być tam i mocnym i szybkim. Zatem znów: Kwiatkowski, Valverde, być może nieliczący się w klasyfikacji ?Purito? Rodriguez będą tam na świeczniku. Pytanie, czy szyków nie popsują im Nibali, Contador oraz Van Den Broeck, którzy również dobrze spisują się w górzystych klasykach?
    Kwiatkowski trzeci na mecie w Sheffield
    Niedziela to przejazd przez Wogezy. Aż sześć premii, w tym jedna pierwszej kategorii (Grand Balon), jednak z jej szczytu do mety będzie jeszcze pięćdziesiąt kilometrów. Jeśli do mety dojedzie przetrzebiony peleton, znów będziemy zwracać uwagę na ?klasykowców?, ale serce chciałoby innego rozwiązania: zakończonej powodzeniem ucieczki z Bartoszem Huzarskim.
    Peleton Giro Rosa na podjeździe Sarmede

    2. Katarzyna Niewiadoma w top10 Giro

    Giro Rosa to najważniejsza etapówka kobiecego kolarstwa. Do końca rywalizacji pozostały jeszcze dwa etapy z metą na podjazdach, w tym ostatni będzie kończył się przy słynnym, kolarskim sanktuarium Madonna del Ghisallo. Póki co wyścig jest zdominowany przez drużynę Rabo-Liv. Prowadzi Marianne Vos (wygrała już trzy etapy), druga jest, znana również z tras MTB Pauline Ferrand Prevot, czwarta Anna Van der Bregen a Katarzyna Niewiadoma zajmuje świetne, siódme miejsce. Oprócz Niewiadomej, we Włoszech ściga się jeszcze pięć Polek, w klasyfikacji generalnej zajmują następujące lokaty: 7. Katarzyna Niewiadoma (Rabobank-Liv) +4?41? 21. Katarzyna Pawłowska (Boels Dolmans) +11?42? 26. Eugenia Bujak (BT City Ljubljana) +12?51? 68. Ewelina Szybiak (Vaiano Fondriest) +35?42? 99. Małgorzata Jasińska (Ale Cipollini) +46?49? 112. Sylwia Kapusta-Szydłak (Vaiano Fondriest) +54?52? Galerię z górskiego, szóstego etapu znajdziecie tu. 
    Solus-Miśkowicz i Klekot na podium Akademickich Mistrzostw Świata

    3. Akademickie Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy na szosie

    W Jeleniej Górze trwają zmagania studentów. Póki co gospodarze spisują się świetnie. W jeździe indywidualnej na czas kobiet Martyna Klekot wywalczyła złoto a Monika Brzeźna brąz. W wyścigu ze startu wspólnego Katarzyna Solus-Miśkowicz srebro a Klekot była trzecia. Z kolei w czasówce mężczyzn Adrian Kurek był trzeci a ze startu wspólnego również najniższy stopień podium przypadł w udziale Emanuelowi Piaskowemu. W sobotę na trasie w parku Paulinum rozegrane zostaną czasówki MTB, w niedzielę kolarze będą walczyć w olimpijskim formacie XC. Równolegle w szwajcarskim Nyonie o medale ?niestudenckich? mistrzostw europy walczą szosowcy. Nie jest to może impreza o najwyższym prestiżu, ale tytuł i koszulka zawsze mają swoją wagę. Nasza reprezentacja juniorów i orlików wygląda dość ciekawie, zatem z niecierpliwością czekam na wyniki. Zdjęcie okładkowe, peleton Tour de France 2014, fot. muffin/flickr CC BY 2.0

  • Poniedziałkowy skrót#16

    Andrew Talansky niespodziewanie wygrał Criterium du Dauphine a poobijany Chris Froome zaliczył pierwszy poważny kryzys. Julien Absalon uległ przykrej kontuzji na zawodach BMC Cup, gdzie z kolei Maja Włoszczowska zajęła drugie miejsce. Na maratonowych mistrzostwach Europy polscy kolarze górscy zaliczyli udany występ. Te i inne weekendowe wydarzenia w poniedziałkowym skrócie.

    1. Criterium du Dauphine

    Najpierw Chris Froome upadł na piątkowym etapie, następnie Alberto Contador w sobotę zaatakował i pokonał kolarza Sky a w końcu obu rywali pogodził Andrew Talansky. Młody Amerykanin zaprezentował nie tylko bardzo równą dyspozycję przez cały tydzień ścigania w Delfinacie, ale też nie bał się podjąć ryzyka ostatniego dnia zawodów. Znakomicie zaprezentował się również Contador, który choć przegrał z Talanskym, odniósł bardzo cenną, psychologiczną wygraną nad Froomem. Owszem, kenijski Brytyjczyk mocno ucierpiał w kraksie, ale mimo to liczy się fakt, że to ?Pistolero? był dominującą stroną pojedynku w końcowej fazie wyścigu. Alberto jest w tym roku wyraźnie mocniejszy niż w ubiegłym sezonie a z drugiej strony wydaje się, że i on i Froome powinni jeszcze podnieść dyspozycję do Tour de France. Do najważniejszych rozstrzygnięć Wielkiej Pętli jeszcze miesiąc, zatem obecna forma jest tylko pewną poszlaką, co może wydarzyć się w lipcu. Po dobrym występie w Delfinacie rosną notowania Talanskiego, wbrew pozorom coraz lepiej jeździ Nibali, zaskoczyć powinien Van Garderen. Criterium du Dauphine przyniosło wiele emocji i zaostrzyło apetyt przed Tour de France. Wyścig idealnie wywiązał się z przypisywanej mu roli „przystawki” przed daniem głównym.

    2. Afera inhalatorowa.

    Chris Froome ma TUE (zezwolenie na użycie terapeutyczne) na inhalator z prednizolanem. Leczy nim przeziębienie i alergię, stosuje nawet podczas wyścigu, co widać było podczas Criterium du Dauphine. Sęk w tym, że zezwolenie załatwiano mu na szybko, w okolicach wyścigu Liege-Bastogne-Liege, gdy problemy zdrowotne kolarza się nasiliły. Teoretycznie wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z procedurami, ale wszyscy pamiętamy, jak UCI i Lance Arsmtrong, będąc w komitywie, manipulowali receptami, zaświadczeniami i przepływem informacji. Po raz kolejny ekipa Sky jest więc pod baczną obserwacją mediów, co przy kłopotach na trasach wyścigów (porażka w Delfinacie), wewnętrznych napięciach (konflikt Froome-Wiggins) i problemach z dopingowym wizerunkiem może przynieść wiele nerwowych sytuacji podczas Touru.

    3. Tour de Suisse

    W cieniu ścigania we Francji, ruszyły prestiżowe zawody w Szwajcarii. Formy szukają bracia Schleck, motywacji Bradley Wiggins a Nino Schurter spełnia marzenia jazdy w zawodowym, szosowym peletonie. Na drugim etapie przyjechał już na ósmym miejscu, zobaczymy, czy pokaże się na kolejnych odcinkach wyścigu. Najciekawsze zaplanowano na dziś oraz na przyszły weekend. Z zachowaniem skali wydarzeń, najlepszy polski kolarz mtb, Marek Konwa w Małopolskim Wyścigu Górskim zajął dziesiąte miejsce.

    4. Mistrzostwa Europy w maratonie MTB

    Bartłomiej Wawak 6., Adrian Brzózka 9., Piotr Brzózka 18., Aleksander Dorożała 30, Dariusz Mirosław 33. a Michalina Ziółkowska 8. to bardzo miłe rezultaty uzyskane przez Polaków na mistrzostwach Europy w Irlandii. Zwyciężyli Christophe Sauser i Tereza Hurikova, na starcie stanęło sporo kolarzy i kolarek o uznanych nazwiskach. Czekamy na komentarze postartowe naszych reprezentantów. Mój komentarz jest krótki: dobrze, że pojechali i pokazali poziom, na jakim stoją nasze maratony.

    5. Puchary Polski

    Puchar Polski w obu odmianach kolarstwa górskiego zawitał w ten weekend do miejscowości na literę ?B?. Trasa XC wyścigu ?Górale na Start? zgodnie z oczekiwaniami była wymagająca technicznie, słyszałem opinie, że jak na pierwszy taki start w kraju w tym sezonie, może nawet nieco przesadzona. Tak czy inaczej ci, którzy nie ścigali się w Irlandii rywalizowali o punkty w kraju a zwyciężli Piotr Kurczab i Aleksandra Podgórska. Z kolei na Skandia Maratonie w Bytowie najszybszy był lokalny faworyt, Andrzej Kaiser, ale że nie ma w tym roku licencji elity, triumfatorem został Mariusz Kowal.

    6. Inne zagraniczne starty Polaków

    O tym, jaki prestiż ma Puchar Polski może świadczyć fakt, że Katarzyna Solus-Miśkowicz i Anna Szafraniec wybrały Puchar Czech, gdzie zajęły dwa pierwsze miejsca (Aleksandra Dawidowicz była 7. , wśród mężczyzn Piotr Kurczab 9.) a Maja Włoszczowska BMC Cup, gdzie przegrała tylko z Jolandą Neff. Na zawodach w szwajcarskim Granichen kontuzji kolana doznał Julien Absalon. Uszkodzona rzepka po pechowym upadku jest już zoperowana, ale znakomity sezon Francuza został przerwany. Jedyne pocieszenie dla niego to fakt, że kolejne zawody Pucharu Świata są dopiero na początku sierpnia. Ze Szwajcarii dochodzą jednak inne wiadomości, również te dobre. Katarzyna Niewiadoma zaliczyła dwa udane starty na szosie. W sobotę zwyciężyła w kryterium a w niedzielę we właściwym wyścigu GP Gippingem, co więcej druga była Eugenia Bujak. Patrząc na powyższy zestaw wyników aż prosi się, by po raz kolejny wspomnieć o ?Renesansie polskiego kolarstwa?, ale się powstrzymam.