Tag: Jens Voigt

  • Blast from the Past: Jak Jens Voigt wygrywał Tour de Pologne

    Blast from the Past: Jak Jens Voigt wygrywał Tour de Pologne

    Popularny Niemiec, obecnie już emerytowany kolarz, ma na swoim koncie sporo zwycięstw. Wiele z nich odniósł nie tylko dzięki sile mięśni, ale przede wszystkim woli walki i hartowi ducha. W 2008r, gdy na Tour de Pologne panowały koszmarne warunki, było zimno i non stop lało, Jens Voigt uciekł na jedynym, górzystym etapie i rozstrzygnął na swoją korzyść cały wyścig.

    UCI Pro Tour dopiero raczkował a Tour de Pologne szukał swojego miejsca wśród najwyżej punktowanych imprez. Rozgrywany był we wrześniu, zatem do Polski przyjeżdżali ci zawodnicy, którzy nie wybrali startu w hiszpańskiej Vuelcie.

    W sezonie 2008 Lang Team zakończył wieloletnią współpracę z Jelenią Górą oraz Karpaczem, przenosząc ciężar i odpowiedzialność organizacji kluczowych etapów na gminy podhalańskie. Główną trudnością przestał być Orlinek, jednak w programie nie znajdował się jeszcze Gliczarów.

    Powiedzmy sobie szczerze: z dzisiejszej perspektywy trasa była mało ciekawa i niezbyt selektywna. Od startu w Warszawie i podczas przejazdu całą ?ścianą wschodnią? kolarze, ich ekipy jak również dziennikarze pracowali w koszmarnych warunkach. Lało jak z cebra, co gorsza zaplanowane etapy były wyjątkowo długie.

    Zniechęceni zawodnicy postanowili zaprotestować i w Lublinie udało im się nawet odwołać rundy ulicami miasta.

    Ze względu na niewielkie różnice, wyścig miał się rozegrać ?w górach? a konkretnie na etapie z Krynicy do Zakopanego. Aura nadal nie sprzyjała organizatorom. Oprócz deszczu spadła też temperatura. Nawet, jeśli Spisz i Podhale nie oferują szos prowadzących tak wysoko jak w Alpach, kilkaset metrów nad poziomem morza wystarczyło, by zawodnicy zaczęli niemal przymarzać do rowerów.

    Jens Voigt, który polskim kibicom znany jest głównie jako autor powiedzenia ?Shut Up Legs? w ciągu swojej kariery pełnił różne funkcje w drużynach, które reprezentował. Jego charakterystykę najlepiej określa francuskie słowo ?Rouleur?: to uniwersalny zawodnik, dobry w każdym terenie, często będący pomocnikiem wielkich gwiazd. Voigt, który wywodził się jeszcze z ?enerdowskiej? szkoły kolarstwa, to sztandarowy przykład takiego kolarza. Wśród zawodowców w sumie spędził siedemnaście sezonów.

    W 2008r miał już 37 lat, jednak ani myślał o zakończeniu kariery. Zaledwie dwa miesiące przed Tour de Pologne był jednym z kluczowych ogniw w drużynie CSC, doprowadzając Carlosa Sastre do zwycięstwa w Tour de France. Z kolei wiosną błysnął na trasie Criterium International a także wygrał etap Giro d?Italia.

    W Polsce jego najgroźniejszym rywalem miał być Marek Rutkiewicz. Znany z umiejętności zjazdowych Polak przegapił jednak atak Niemca, który mimo wysiłków zarówno gospodarzy jak i konkurentów z innych grup zawodowych, w strugach deszczu i przy temperaturze zaledwie trzech stopni powyżej zera poradził sobie z podjazdem do Rzepisk, następnie ?poprawił? w Bukowinie od strony Jurgowa i do mety w Zakopanem wjechał z ponad minutową przewagą nad peletonem.

    W takim układzie podkrakowskie pagórki (ostatni etap również skrócono) nie mogły wprowadzić większych zmian w klasyfikacji. Voigt wygrał cały wyścig a swoją karierę zakończył dopiero sześć lat później! W ciągu siedemnastu lat swojej przygody z kolarstwem zawodowym triumfował w wielu etapówkach: zaczynając od Wyścigu Pokoju, idąc przez Criterium International (pięć razy!), Deutchland Tour, Tour Mediterranen a kończąc na Bayern Rundfahrt. W tak zacnym gronie Tour de Pologne prezentuje się naprawdę dobrze, nawet, jeśli edycja 2008 została storpedowana przez pogodę i w związku z tym mało kto wspomina ją dobrze.

    Zdjęcie okładkowe: Kuebi, wikimedia commons, CC BY SA 3.0

  • L?verove 29.12.2014

    L?verove 29.12.2014

    Loverove wraca po świątecznej przerwie :)

    1. Brawo za promocję

    Przełajowy Puchar Polski w Tarnowie rozegrano wczoraj w bardzo trudnych warunkach. Jednak nie w tym rzecz. Zawody, jak mało które miały całkiem dobrą promocję w internecie, bardzo szybko pojawiło się też sporo materiałów. Tutaj możecie zobaczyć wideo:

    2. Ciężka zima?

    Nie bez powodu ptaki ze Skandynawii przylatują do nas, niczym do ciepłych krajów. A teraz pomyśl, co by było, gdyby „Festive 500” trzeba było robić w Norwegii

    http://vimeo.com/55896769

    3. Ambasador zajebistości

    jens-ambasador-zajebistości

    Jens Voigt na emeryturze nie może zachowywać się jak stetryczały starzec. Przyjął rolę „Amabasadora zajebistości” w Treku. Firma spodziewa się poprawy efektywności o jakieś 600%.

  • Godzina Voigta

    Godzina Voigta

    Dziś wieczorem Jens Voigt pobije rekord w jeździe godzinnej i otworzy nowy rozdział w hisotrii tej pięknej konkurencji. Czy można wątpić w to, że mu się uda? Oczywiście, ale szanse porażki są niewielkie. Nowy rekord będzie miał o wiele większe znaczenie, niż tylko dzisiejszy show popularnego Niemca.

    Większość aspektów oraz historii rekordu godzinnego opisał Jakub Zimoch w swoim tekście dla rowery.org. Kilka tygodni temu również wspomniałem ten temat, przy okazji odroczonej próby Fabiana Cancellary. A propos Cancellary, pojawia się pierwszy istotny element dzisiejszego wydarzenia.

    Super gregario (nawet na emeryturze)

    Jens Voigt to kolarz, który przez większość swojej kariery wypruwał sobie żyły, by sukcesy mogli odnosić inni. Oczywiście, ma w sportowym CV wiele znakomitych rezultatów, ale jego zadaniem było nadawanie tempa, gonienie ucieczek, kontrolowanie sytuacji w peletonie czy ochrona lidera przed wiatrem. Basso, Schleck czy Cancellara (a także Jan Ullrich podczas Igrzysk Olimpijskich w Sydney) korzystali z jego pomocy i cenili ją niezmiernie. Voigt był także kluczowym ogniwem swoich zespołów podczas prób jazdy drużynowej, by przypomnieć choćby sensacyjną wygraną zespołu Credit Agricole podczas Tour de France 2001. Wiele wskazuje na to, że również jako niemal-emeryt, Voigt nie będzie pracował tylko na własne konto. Obiegowa opinia głosi, że godzinna próba niemieckiego kolarza to tylko preludium do późniejszego podejścia Fabiana Cancellary.

    Nowe otwarcie

    Tor w szwajcarskim Grenchen będzie areną nowej ery w historii rekordu godzinnego. Międzynarodowa Unia Kolarska dopuszcza do tej próby rowery, które spełniają przepisy dotyczące wymiarów, kątów i aerodynamiki. Nie ma pełnej dowolności, ale współczesne maszyny do jazdy na czas czy też torowych wyścigów na dochodzenie to bardzo zaawansowane konstrukcje, dopracowane pod kątem stawianego oporu powietrza. Również przyjmowana pozycja jest zaprojektowana w najmniejszych szczegółach. Ostatni rekordziści: Chris Boardman i Ondrej Sosenka mierzyli się z ?Rekordem Merckxa? na rowerach o klasycznej geometrii, z ramami zbudowanymi z okrągłych rur, kołami zaplecionymi na tradycyjnych szprychach oraz kierownicą ?barankiem?. Tymczasem Voigt pojedzie na aerodynamicznej ramie Treka, z pełnymi kołami a jego ręce będa oparte na wymyślnej, współczesnej wersji ?lemondki?. Choćby z tego względu jest niemal pewne, że Voigt pobije dziś rekord i to o więcej niż kilkadziesiąt metrów. Średnia prędkość powyżej 50km/h wydaje się całkiem realna.

    Początek wyścigu

    Niemiecki kolarz był przynajmniej bardzo dobrym czasowcem. W związku z tym jego rezultat stanie się znakomitym punktem odniesienia dla kolejnych zawodników, którzy zmierzą się z godzinną próbą. Co więcej, w rowerze Voigta znajdzie się precyzyjny miernik mocy (SRM), w związku z tym możliwa będzie nie tylko pełna analiza jego pracy, ale też szacunek rezultatu kolejnych herosów w realiach nowych przepisów UCI. Stąd też podejrzenie, że rekord Voigta to tylko przymiarka do dalszej batalii. O przejściu do historii sportu myśli nie tylko wspomniany Cancellara, ale także Tony Martin czy Bradley Wiggins a kto wie, może znajdzie się więcej chętnych. Tym samym, tak jak przez większość swojej kariery, Voigt i jego drużyna znajdą się w sytuacji win-win. On ugra coś dla siebie (będzie zapisany w kronikach jako kolejny rekordzista) a przy tym wykona bezcenną pracę dla kolegi z drużyny.

    Zapowiada się więc interesujący okres w dziejach kolarstwa. Wyścig herosów będzie rozgrywany równolegle z wyścigiem technologicznym, ale ciągle regulowanym przez restrykcyjne przepisy UCI. Rozpoczyna Trek, wkrótce dołączą Pinarello (Wiggins) i Specialized (Martin), zatem będzie to na wielu płaszczyznach starcie światowych gigantów.

    Idol ?Jensie?

    W tym wszystkim jest jeszcze jeden, istotny aspekt. Ten cały, poważny proces uruchamia zawodnik nie tylko ceniony w zawodowym peletonie ale też będący idolem kibiców na całym świecie. To świetny krok wizerunkowy dla UCI, Treka, Voigta i samego kolarstwa. Relacja na żywo w Eurosporcie od 18.30.

    Zdjęcie okładkowe: William Warby, flickr CC BY 2.0

  • L?verove 25.08.2014

    L?verove 25.08.2014

    Jens Voigt zakończył karierę.

    1. Jens Voigt vs Chuck Norris

    Podobno ludzie noszą piżamy z Supermanem, Superman piżamę z Chuckiem Norrisem a Chuck Norris z Jensem Voigtem. Ten i inne czerstwe dowcipy o cesarzu kolarskiego bólu, który właśnie odszedł na emeryturę tutaj. Odświeżajcie do woli ;)

    2. Screenshot dnia

    3. Przyjaciele żegnają „The Jensie”

    4. Ice bucket challenge

    Trudno, by ktoś taki nie przyjął wyzwania!

    I to by było na tyle