Kategoria: Bez kategorii

  • Loverove 30.06.2017

    Loverove 30.06.2017

    Piątkowe loverove. Zalewa nas żółć ;)

    1. Skoncentrowani lecz uśmiechnięci

    Czyli galeria zdjęć z prezentacji drużyn Tour de France. Na zdjęciach Kristofa Ramona (klik) można przyjrzeć się, kto jest szczupły, kto tylko udaje zadowolonego a kto do Duseldorfu przyjechał w 100% pewny swego.

    2. A teraz wchodzą oni… cali na biało

    Czy to „marginal gains” i chęć zapewnienia jak największego komfortu w upalne dni, czy też pomysły działów marketingu, tak czy inaczej biel jest dominującym kolorem w peletonie Tour de France. Team Sky, Trek-Segafredo oraz Katusha-Alpecin wyprały swoje stroje w proszku reklamowanym przez Chajzera-Ojca. Oto efekty:

    https://twitter.com/michalkwiatek/status/880387878446137344

    A TUTAJ znajdziecie całą galerię Teamu Sky ze świetnymi zdjęciami Russa Ellisa. 

    Fajne, czyż nie?

    3. Zaczynamy festiwal customu

    Stroje to jedno, ale to, czym będą próbowały przykuć naszą uwagę kolejne drużyny, to specjalnie przygotowane na Tour rowery. Zaczyna Canyon ze specjalnym Speedmaxem dla Tony’ego Martina oraz limitowaną serią 21 sztuk modelu Ultimate. Malowanie nawiązuje do ikony muzyki elektronicznej, grupy Kraftwerk, autorów utworu „Tour de France” (z 1983r):

    Sam „kraftwerkowy” Canyon wygląda imponująco:

    A więcej zdjęć i informacji o tym projekcie znajdziecie na stronie https://www.canyon.com/pl/kraftwerk/

    Również Cervelo S5 Marka Cavendisha również robi niesamowite wrażenie.

    Galerię oraz opis, jak uzyskano taki efekt znajdziecie TUTAJ.

  • Ostatni tydzień Giro

    Ostatni tydzień Giro

    Ostatnie dni Giro d?Italia to nieustanna rywalizacja w wysokich górach. Po dwóch tygodniach jazdy kolarze muszą, prócz siły i dynamiki wykazać się czujnością i wytrzymałością. Wiele może się wydarzyć, co pokazuje historia wyścigów z poprzednich lat.

    Zaczynając finałowy tydzień zmagań w różowej koszulce nie można być pewnym dotarcia w niej na podium w Mediolanie.

    W tym roku organizatorzy Giro przygotowali dla kolarzy morderczą końcówkę, która przynosi wiele emocji.

    W ostatnich 15 latach prowadzenie wielokrotnie zmieniało się niemal w ostatniej chwili. Wymagająca końcówka wyścigu dawała się we znaki nawet, pozornie, najlepiej prezentującym się liderom.

    2016 – Zmartwychwstanie Nibalego

    Giro 2016 od początku nie układało się po myśli Vincenzo Nibalego. Włoch a to tracił czas nie mogąc nadążyć za mocniejszymi rywalami a to zawodził go sprzęt. Ostatnie etapy prowadziły jednak przez położone bardzo wysoko przełęcze a jedna z nich, Agnello, okazała się kluczowa dla losów wyścigu.

    To tam, na zjazdach, rozbili się Steven Kruiswijk i Ilnur Zakarin a rewelacyjną pracę dla Nibalego wykonał Michele Scarponi. Kolarze Astany przypieczętowali swoje zwycięstwo na ostatnich kilometrach ostatniego podjazdu wyścigu, dzień później w Risoul Sant’Anna di Vinadio, gdzie Nibali złamał opór Estebana Chavesa.

    2015 – Contador vs Astana

    Giro 2015 to była nieustająca wojna między kolarzami Astany i Tinkoffa. Contador leżał w kraksach i miał defekty, do tego Mikel Landa i Fabio Aru prezentowali naprawdę wysoką dyspozycję.

    Rywale Contadora jechali jednak nierówno, był on od nich lepszy również w jeździe na czas. Nie tylko wykorzystywał ich słabość, ale też popisał się spektakularną pogonią na przełęczy Mortirolo. Następnie, dzięki śmiałej akcji na etapie 18. zapewnił sobie bezpieczne 5? nad Landą i 6? nad Aru.

    Dzięki temu mógł pozwolić sobie na chwile gorszego samopoczucia na przełęczy Finestre i dowiezienie 2? przewagi nad Fabio Aru.

    Gdyby jego rywale wykazali się chłodniejszą głową i większą konsekwencją, Contador mógł ten wyścig przegrać. Ale dzięki ofensywnej jeździe zarówno jego jak i Astanowców oglądaliśmy jeden z bardziej emocjonujących wielkich tourów XXIw.

    2014 – Neutralizacja na korzyść Quintany

    Nairo Quintana nie miał lekkiej przeprawy z rywalami podczas Giro 2014. Dorównywali mu w górach i wyraźnie lepiej pojechali na czas. Kolumbijczyk wykorzystał jednak chwilę zawahania konkurentów podczas 16. etapu. Warunki na przełęczach Gavia i Stelvio spowodowały komunikacyjny chaos i sugestię ?neutralizacji? zjazdów z tej drugiej.

    Mimo tego, Quintana pognał do przodu, zbudował przewagę, którą powiększył na finałowym podjeździe do Val Martello. W ten sposób przekuł 2?40? straty w 1?40? przewagi.

    Na prowadzeniu umocnił się na trasie jazdy na czas pod górę a następnie bez większych problemów obronił różową koszulkę na słynnym Monte Zoncolan. Ostatni tydzień Giro dał również podium Fabio Aru, który podczas tego wyścigu wyrósł na poważnego pretendenta w wyścigach trzytygodniowych.

    2012 – Hesjedal vs Rodriguez

    Jeśli Joaquim ?Purito? Rodriguez był kiedyś najbliżej wygrania wielkiego touru, to było to właśnie podczas Giro d?Italia 2012. W tamtym roku koszulka lidera kilkakrotnie przechodziła z rąk do rąk a Rodriguez skutecznie, w swoim stylu zyskiwał czas na ostatnich metrach etapów z finiszami na podjazdach.

    Choć cały wyścig przegrał z Ryderem Hesjedalem ostatniego dnia, podczas czasówki w Mediolanie (w sumie w ?generalce? obu rywali dzieliło 16?), dla losów wyścigu ważny był również etap 18. z metą w Alpe di Pampeago, gdzie Hesjedal zgubił Rodrigueza na 13? (oraz sekundy bonifikaty na mecie).

    Co więcej, o mały włos zwycięstwo w całym Giro nie uciekło oglądającym się na siebie faworytom, gdy przedostatniego dnia, na etapie prowadzącym przez Mortirolo i z metą na Stelvio etap po ucieczce wygrał Thomas de Gendt, odrabiając wiele minut i awansując do ścisłej czołówki. W połączeniu ze skutecznie przejechaną czasówką dzień później, Belg zepchnął z najniższego stopnia podium Michele Scarponiego, gdy dwa dni wcześniej tracił do niego 4?.

    2010 – Pościg Basso

    Odpuszczona na wiele minut liczna ucieczka na etapie 11 wywindowała w górę klasyfikacji m.in. młodego wówczas Richiego Porte oraz Davida Arroyo. Choć trudno było sobie wyobrazić któregoś z nich jako zwycięzcę całego wyścigu, faworytom, w tym przede wszystkim Ivanowi Basso grunt zaczął się palić pod nogami.

    Arroyo wcale nie był łatwy do zgubienia i Basso, wspomagany przez Vincenzo Nibalego musiał mocno cisnąć do samego końca, by objąć prowadzenie dopiero na etapie 19.

    2005 – Basso pokonany przez Stelvio

    Ivan Basso w barwach ekipy CSC, pod kierownictwem Bjarne Riisa i, z dużym prawdopodobieństwem, namaszczony hematolgiczną magią Eufemiano Fuentesa, błyszczał w górach i świetnie jeździł na czas.

    Cóż z tego, skoro problemy żołądkowe dopadły go na podjeździe na przełęcz Stelvio (etap 14.), gdzie stracił wiele minut i przegrał szansę na wygranie całego wyścigu.

    Na kłopotach Basso zyskali rywale, którzy do końca walczyli o zwycięstwo. Rywalizacja świetnie zjeżdżającego, choć de facto pozbawionego wsparcia drużyny Paolo Savoldellego z Gilberto Simonim, Danilo di Lucą i Wenezuelczukiem Rujano była bardzo zacięta. Pierwsza trójka zmieściła się w zaledwie 45?, di Luca ostatecznie poddał się i stracił niespełna 3?.

    Z perspektywy czasu można podejrzewać, co napędzało rywalizujących o róż zawodników, co nie zmienia faktu, że ciężka, górska końcówka Giro po raz kolejny w historii wyścigu zdecydowała o wynikach.

    2002 – Młodość Evansa

    W czasach, gdy kolarze ochoczo korzystali z niedozwolonego wspomagania, obecność w czołówce wywodzącego się z MTB, młodego Australijczyka była dla wszystkich sporym zaskoczeniem.

    Cadel Evans utrzymał się w czołówce do 16 etapu prowadzącego przez ?Marmoladę?, po którym, niespodziewanie założył koszulkę lidera, przejmując ją od Jensa Heppnera (Niemiec we wcześniejszej fazie wyścigu zdobył przewagę w jednej z ucieczek).

    Już dzień później, na etapie do Flogarii został jednak złamany przez dyktujących mordercze tempo rywali. Prowadzenie objął Paolo Savoldelli a do czołówki niespodziewanie powrócił zwycięzca etapu. Paweł Tonkow.

    Równie wielką, co Evans porażkę poniósł Dario Frigo, który jeszcze kilkanaście godzin wcześniej typowany był do zwycięstwa w wyścigu (w Australijczyka nikt tak naprawdę nie wierzył). Jak widać, nawet takiemu entuzjaście EPO jak Frigo, nielegalne wspomaganie nie dawało gwarancji wygranej.

    Klasyfikację generalną ustaliła czasówka w 19. dniu wyścigu, która dała awans na drugie miejsce Tylerowi Hamiltonowi i potwierdziła prowadzenie Savoldellego, który wówczas reprezentował barwy małej, włoskiej drużyny Index – Alexia.

    Zdjęcie okładkowe:  ANSA/CLAUDIO PERI, materiały prasowe RCS

  • Loverove 22.12.2016

    Loverove 22.12.2016

    Czwartkowe loverove z dobrymi wideo i dobrą wiadomością :)

    1. Życzenia od UCI

    „Sezonowe”, czyli świąteczne wideo podsumowujące sezon i przekazujące życzenia od UCI. Co ważne, w tym krótkim materiale właściwie po równo znalazło się miejsce dla każdej z kolarskich dyscyplin. Lokalnym władzom polecam wzięcie przykładu z „centrali” :)

    2. Jak trenowało się w latach ’80 XXw.

    Różnica jest zasadnicza. Hinault czy Kelly jeździli zupełnie inaczej niż Bardet czy Majka. A jak? GCN porównuje metody treningowe sprzed 30 lat ze współczesnymi:

    3. Najpopularniejszy blog o kolarstwie to…

    Tak, ten, który właśnie czytacie! W dorocznej, obszernej ankiecie MTB-XC.pl, którą wypełniło prawie 2000 osób z różnych środowisko rowerowo-kolarskich jako najczęściej czytany blog wskazaliście właśnie XOUTED! Prawie 20% dało rekordową liczbę głosów i sporą przewagę (ponad 100 głosów) nad kolejnymi. Co ważne, spada również liczba osób, które nie czytają kolarskich blogów w ogóle. Zatem, choć statystyki ruchu niekoniecznie to potwierdzają, mogę mówić, że XOUTED jest kolarskim blogiem nr1 w kraju :) Całe zestawienie znajdziecie tutaj. 

  • Kto wygra Tour de France 2016

    Kto wygra Tour de France 2016

    Żółta gorączka nadciąga. Walka o żółtą koszulkę zaczyna się w sobotę i będzie nas pasjonowała przez najbliższe trzy tygodnie. Pora wskazać faworytów. Zatem: kto wygra Tour de France 2016?

    Typ oczywisty

    Dwukrotny zwycięzca Wielkiej Pętli wspierany przez najsilniejszą ekipę, teoretycznie mający wszystko, co trzeba, by po raz trzeci założyć żółtą koszulkę na podium w Paryżu. ?Wszystko? oznacza nie tylko najlepszych pomocników i każdy element układanki dopracowany w najmniejszych detalach, ale też Forda Mustanga jako samochód serwisowy.

    Chris Froome świetnie jeździ w górach, potrafi dynamicznie zaatakować, jest znakomity w jeździe na czas. Jeśli zdobędzie przewagę w pierwszej fazie wyścigu, niezmiernie trudno będzie go złamać, choć wbrew pozorom w przeszłości wcale nie było do tego daleko.

    Typ racjonalny

    Nairo Quintana potrafi jeździć pod górę równie dobrze a może nawet lepiej co Froome. Ma podobnie mocną ekipę a czasówki na trasie tegorocznego TdF są raczej górzyste niż płaskie a w takich próbach potrafi spisać się bardzo dobrze.

    Enigmatyczny (wyjeżdża do swojej ojczyzny na długie tygodnie, w Europie pojawia się tylko na czas kontrolnych startów) Kolumbijczyk twierdzi, że przygotował się tak dobrze, jak ostatnio, co oznacza nie tylko moc, ale też wytrzymałość.

    Ostatnie dni Wielkiej Pętli tym razem wydają się cięższe niż w poprzednich sezonach, zatem jeśli Quintana nie blefuje, możemy się spodziewać opowieści o odrabianiu strat i walce do ostatnich metrów ostatniego podjazdu wyścigu. Tak czy inaczej stawianie Nairo Quintany na równi z Chrisem Froomem nie jest na wyrost.

    Typ emocjonalny

    Jeśli Alberto Contador wygra tegoroczny Tour de France, jego pierwsze od ostatniego zwycięstwo będzie dzieliło 9 lat i w ten sposób Hiszpan ustanowi rekord. Wszyscy typujący wskazują na jego doświadczenie, zmysł taktyczny i samodzielność w trudnych chwilach.

    Ja powiem nieco na przekór: jeśli nie popełnił żadnego błędu w przygotowaniach, Contador wciąż może się równać z Froomem, Quintaną czy młodymi Francuzami. Ma naprawdę dobry sezon a wszyskie siły: fizyczne i psychiczne rzuca na Wielką Pętlę. Rafał Majka i Roman Kreuziger to równorzędni, górscy pomocnicy do Landy, Poelsa, Thomasa czy Valverde a na płaskim, wietrze i w pagórkach Tinkoff być może ma nawet silniejszą ekipę niż Movistar czy Astana.

    Wygrana Alberto Contadora, który mimo dopingowej wpadki, jest jedną z najważniejszych, najbardziej wyrazistych i najbardziej charyzmatycznych postaci w peletonie XXIw byłaby więc historią szczególną, imponującą i wzruszającą.

    Typ romantyczny

    Niewielu komentatorów otwarcie wskazuje na kolarzy francuskich jako tych, którzy mogą sięgnąć po żółtą koszulkę. Thibaut Pinot i Romain Bardet kolarsko dojrzeli już jednak na tyle, by mówić o nich jako o pełnoprawnych pretendentach do tronu. Jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, gdy właśnie Pinot lub Bardet zakłada żółtą koszulkę, przynajmniej po jednym z górskim etapów.

    Patrząc na obu tych kolarzy, Pinot jest bardziej kompletnym zawodnikiem, potrafi zarówno dobrze się wspinać jak i pojechać na czas. Bardet ma w sobie więcej z typowego ?górala?, który nie stroni od ryzyka i potrafi postawić wszystko na jedną kartę. Warren Barguil to, przynajmniej teoretycznie, wciąż nieco niższy poziom niż wspomniana dwójka, ale nie brakuje mu wiele, by wskoczyć do najwyższej ligi kolarzy zawodowych.

    Ponieważ Francuzi czekają na zwycięstwo w Tour de France podobnie długo co my na dobry wynik piłkarzy, oczekiwania wobec młodego pokolenia kolarzy są tam ogromne. Podobnie jak w przypadku Contadora, kibicuję im nie tylko ze względów sportowych, ale właśnie historii, która może powstać w przypadku sukcesu reprezentanta gospodarzy.

    Typ niespodziewany

    Nie będzie niespodzianką, jeśli jeden z wymienionych niżej zawodników stanie na podium. Sporym zaskoczeniem będzie jednak, jeśli zdoła wygrać 103. Tour de France.

    Teoretycznie Tejay Van Garderen, Richie Porte, Fabio Aru a nawet Wilco Kelderman czy, jakimś cudem zmęczony po Giro Vincenzo Nibali (a gdyby w tym roku ugrał ?dublet?, to by dopiero była sensacja!) ma argumenty, by myśleć o zwycięstwie. Van Garderen i Porte muszą poza parametrami fizjologicznymi wspiąć się na wyżyny siły mentalnej. Aru, pojechać bez wahnięć formy a przy tym zminimalizować straty na czas, co w jego przypadku musi oznaczać pojechanie czasówki życia a Kelderman musiałby pomyśleć o powtórzeniu eksplozji formy Kruijswijka z Giro.

    Do tego dochodzą postaci takie jak Daniel Martin, Bauke Mollema, Jurgen van den Broeck czy Pierre Rolland, dla których szczytem możliwości będzie miejsce w top5.

    Vincenzo Nibali w służbie Fabio Aru i Alejandro Valverde wspierający Nairo Quintanę teoretycznie jadą jako pomocnicy, planują powalczyć też o etapowe zwycięstwa oraz zbudować formę na Igrzyska w Rio, ale z takimi szczwanymi lisami jak oni nigdy nic nie wiadomo. Mimo wszystko ich dobra pozycja w klasyfikacji generalnej będzie sporym zaskoczeniem.

    Typ zielony, czyli najlepszy sprinter

    Rywalizacja o zieloną koszulkę, którą nagradzany jest zwycięzca klasyfikacji punktowej jest często równie ciekawa co walka o wygraną w całym wyścigu. Peter Sagan chce sięgnąć po piątą ?zieleń? z rzędu, ale w tym roku ma utrudnione zadanie.

    Etapy płaskie ewidentnie preferują czystych sprinterów, mniej jest też odcinków pagórkowatych, na których Sagan jako jedyny z walczących o punkty przyjeżdżał w ścisłej czołówce. Niewykluczone, że Słowak w koszulce mistrza świata bardziej będzie chciał wygrać na jednym z etapów niż powalczyć o zielony trykot. Ostatecznie jednak jego regularność jak zawsze będzie atutem w tej rozgrywce.

    Myśląc o najlepszym sprinterze w peletonie Tour de France należy oczywiście wskazać Marcela Kittela a im bardziej będzie się liczyła wytrzymałość a nie tylko czysta szybkość, także Andre Greipela i Alexandra Kristoffa. Mark Cavendish został ograny na mistrzostwach Wielkiej Brytanii przez Adama Blythe?a. W jego przypadku ważne jest jednak to, że ma imponującą liczbę zwycięstw etapowych w wielkich tourach (44. cztery dzielą go od trzeciego w klasyfikacji wszech czasów Alessandro Petacchiego, w samym TdF wygrywał 26 razy, dwa mniej niż drugi Bernard Hinault) i choć szybkość u niego już nie ta co kilka lat temu, szansa napisania kawałka historii kolarstwa z pewnością jest dla niego szczególną motywacją.

    Tak jak w przypadku Sagana, regularność może być atutem Bryana Coquarda czy Johna Degenkolba.

    A jakie są Wasze typy na zwycięzcę całego wyścigu i najlepszego sprintera Tour de France 2016?

    Zdjęcie okładkowe: filip bossuyt, flickr, CC BY 2.0

  • Loverove 27.06.2016

    Loverove 27.06.2016

    Loverove na dobry początek tygodnia: dobre informacje, dobre wideo i dobre zdjęcia :)

    1. Koszulki z orłem w World Tourze

    Katarzyna Niewiadoma wygrywa w Świdnicy, fot. materiały prasowe Lang Team/ Dariusz Krzywański/s24.pl
    Katarzyna Niewiadoma wygrywa w Świdnicy, fot. materiały prasowe Lang Team/ Dariusz Krzywański/s24.pl
    Rafał Majka mistrzem Polski ze startu wspólnego, fot. materiały prasowe Lang Team/Szymon Gruchalski
    Rafał Majka mistrzem Polski ze startu wspólnego, fot. materiały prasowe Lang Team/Szymon Gruchalski

    Katarzyna Niewiadoma i Rafał Majka zdobyli w Świdnicy tytuły mistrzów Polski w wyścigach ze startu wspólnego elity kobiet i mężczyzn. Oznacza to, że przez najbliższy rok na najwyższym poziomie kolarskiego wyczynu będziemy oglądali koszulki mistrza i mistrzyni Polski, w tym na trasie Tour de France. Niewiadoma oraz Maciej Bodnar są także najlepsi w jeździe na czas, zatem i w tego typu próbach barwy narodowe będą reprezntowane.

    2. Łabędzi śpiew „dokładek do kasety”?

    Niewykluczone, że wraz z rozwojem oferty SRAMa i Shimano czas „dokładek do kasety” wkrótce się skończy. Tak czy inaczej, jeden z najważniejszych producentów tego rozwiązania, czyli OneUp prezentuje bardzo miłe dla oka wideo reklamujące swój wyrób. Taki marketing to ja mogę oglądać :)

    3. Aviva Women’s Tour na świetnych zdjęciach

    strava-stories-women's_tour

    Fotoreportaż dostarczony przez Stravę, sponsora koszulki w pomarańczowe grochy dla najlepszej „góralki”. Dobre, duże zdjęcia, „Strava Stories” jak zawsze gwarancją jakości :)

  • Loverove 15.06.2016

    Loverove 15.06.2016

    Środowe loverove pod znakiem ekwilibrystyki

    1. Sztukmistrz z Lublina dnia

    Nie wiem, jakim cudem Danny van Poppel wyszedł z tego cało, ale wyszedł i to jest najważniejsze. Czwarty etap Tour de Suisse padł łupem Maximiliano Richeze, ale z finiszu zapamiętamy wyczyn Holendra z teamu Sky:

    2. Tłuste gravelovanie, czyli Kross Road Tour na szutrach w Tłuszczu

    Nie aż takie umiejętności, ale technika jazdy była też potrzebna na zawodach Kross Road Tour rozegranych w Tłuszczu. Wyścig inspirowany „Strade Bianche” i zachęcający do użycia roweru typu „gravel” na zdjęciach z drona prezentuje się całkiem ciekawie:

    3. Młodzieżowcy szlifują formę

    Rekonesans trasy Mistrzostw Świata w Novym Mescie, fot. Sebastian Żabiński
    Rekonesans trasy Mistrzostw Świata w Novym Mescie, fot. Sebastian Żabiński

    Nasza kadra U-23 XCO przygotowuje się do najważniejszejszego startu sezonu, czyli mistrzostw świata, które już za dwa tygodnie (28.06-03.07) zostaną rozegrane w czeskiej miejscowości Nove Mesto. Sebastian Żabiński, trener kadry młodzieżowej przesyła informację o tym, co nasi kolarze robią w ostatnich dniach przed tą imprezą:

    Od niedzieli, zawodnicy Młodzieżowej Kadry Narodowej MTB przebywają  w Novym Mescie na Morave. Celem jest rekonesans trasy zbliżających się Mistrzostw Świata. Na konsultacje trener kadry powołał sześciu zawodników, wyselekcjonowanych na podstawie obserwacji dotychczasowych startów. Podczas konsultacji, kadrowicze zapoznają się z nieco zmodyfikowaną rundą mistrzostw.

    ?Skupiamy się na dobrym, pamięciowym zapoznaniu szybkich, krętych fragmentów- zwłaszcza zjazdów. Szukamy optymalnej linii pokonywania trasy oraz ekonomiki i optymalizacji wydatku energetycznego zawodników. Mamy znakomite możliwości sprawdzenia sprzętu, zwłaszcza pod względem doboru ogumienia i przełożeń napędu. Pogoda nam sprzyja i wierzę, że w pełni wykorzystamy możliwości jakie otrzymaliśmy aby optymalnie przygotować się do najważniejszego startu w tym sezonie.?

    Skład reprezentacji jest już praktycznie znany, choć ostateczne decyzje zapadną tuż po najbliższym Pucharze Polski. Pewne startu w MŚ zdają się być Aleksandra Podgórska i Rita Malinkiewicz, które wypełniły kryteria kwalifikacji PZKol. Reszta zawodników zostanie powołana na wniosek trenera kadry. Pod znakiem zapytania stoi występ Gabrieli Wojtyły, która doznała poważnego urazu ręki. Wśród Panów, największe szanse na wyjazd do Czech mają Marceli Bogusławski, Filip Helta i Jakub Zamroźniak. Ten ostatni, z bardzo dobrej strony pokazał się podczas majowych Mistrzostw Europy w Szwecji.

  • Loverove 23.09.2015

    Loverove 23.09.2015

    Loverove na środę. Dziś nadchodzi jesień, ale dla kogoś ten dzień zakończy się zdobyciem tęczy.

    1. Czym zaskoczy nas Marcin Białobłocki?

    Dziś wyścig elity o mistrzostwo świata w jeździe indywidualnej na czas. Sebastian Parfjanowicz przybliża postać jednej z największych niespodzianek tego sezonu, czyli Marcina Białobłockiego. Warto przeczytać. 

    2. Co czyni czasowca?

    Moc na progu, aerodynamika, technika jazdy… Znakomita synteza zagadnienia z archiwum GCN:

    3. Wygrać z czasem, wygrać z bólem…

    Jednym z najbardziej utytułowanych (trzykrotne mistrzostwo świata) specjalistów jazdy indywidualnej na czas jest Tony „Panzerwagen” Martin. Niemiec stara się utrzymywać jak najbardziej stabilną i optymalną pozycję w czym pomaga mu do bólu antypoślizgowe siodło oraz kierownica – pokryte papierem ściernym.

    https://twitter.com/CyclingHubTV/status/646422810026508288

  • Cycle chic w praktyce

    Cycle chic w praktyce

    Codziennie po rannym treningu zdejmuję lycrę i dokonawszy rytualnych ablucji przebieram się w codzienny strój do pracy. Wsiadam na rdzewiejącego przed kamienicą mieszczucha i jadę do biura.

    Wpis jest efektem współpracy z marką Bristen.

    Przez całą zimę byłem jedyną osobą, która w firmie dojeżdżała na rowerze. Znak, przy którym parkuję jest oparciem dla jeszcze jednego mieszczucha, stojak po drugiej stronie ulicy również nie świecił pustkami. Wraz z ociepleniem w centrum Krakowa zacznie się problem ze znalezieniem miejsca na postawienie i przypięcie roweru co będzie jednoznacznie wskazywało na pełnoprawne nadejście wiosny.

    #bristenbikes #cycling #cap #cyclechic #czapka #rower #urban @bristenbikes

    A photo posted by Marek Tyniec (@xouted) on

     

    Gdy już dotrę za biurko, dość regularnie zdarza mi się odpowiadać na pytania dotyczące ubrania. Koledzy z pracy są zaintrygowani, co robię, jeśli pada deszcz albo śnieg, gdy jest zimno albo gdy żar leje się z nieba. Cóż, potrzeba jeszcze sporo czasu, by rower miejski przestał być traktowany jako narzędzie rekreacji. Moja odpowiedź jest zawsze taka sama. Ubrałem się normalnie, tak samo jak ty. Jeansy, kurtka, jedyną różnicą są szalik, czapka i rękawiczki, które noszę dłużej niż piesi. Bywa, że cały rok. Commuting, czy jak już ustaliliśmy ?dojeżdżactwo? jest mniej energochłonne niż chodzenie a przy tym wolniejsze niż rekreacyjna lub sportowa jazda rowerem. W ?wielokulturowym, tolerancyjnym otoczeniu? każdy ubiera się jak chce. A że wszyscy jesteśmy hipsterami, dominują jeansy i tenisówki ;) Jeśli nie pracujesz w turbokorporacji i nikt nie zmusza Cię do stosowania się do zasad opresyjnego dress-code?u, wygodny ?casual? będzie tym, co ubierzesz na dojazd rowerem do pracy. Gdy zejdziesz z jednośladu, nikt nie zwróci uwagi, że jesteś cyklistą a w głębi duszy pragnącym władzy nad światem masonem.

    #bristenbikes #cycling #cyclechic #urban #czapeczka #rower #commuting #bike @bristenbikes

    A photo posted by Marek Tyniec (@xouted) on

    Jeśli chcesz się wyróżnić, możesz pomyśleć o jakimś rowerowym gadżecie. Jednym z pomysłów może być kolarska czapeczka. Dostałem taką od firmy Bristen. Jest wykonana z nietypowego materiału. Na metce napisane jest, że to wełna, chociaż organoleptycznie bardziej przypomina garnitur. Wybrałem dla siebie szarą, żebym mógł ją nosić do kolorów i pasków, których na co dzień nie unikam. Jest dość nietypowa. To raczej – modne słowo – dekonstrukcja tematu klasycznej czapeczki kolarskiej niż takowa per se. Ma nieusztywniony daszek, i jest uszyta z podłużnych paneli. ?Wełniany? materiał nie jest gruby a mimo to fajnie izoluje w chłodniejsze dni, równocześnie nienajgorzej oddychając (to zaleta wełny). I to właściwie tyle. W końcu to przecież czapeczka. Miły gadżet, który dla przechodniów będzie jednym z wielu nakryć głowy na ulicy a wtajemniczonym powie: ?ten gość jest rowersem?.

    Plusem jest fakt, że Bristen, mimo obcobrzmiącej nazwy, jest polską marką a czapeczki szyte są ręcznie w Łodzi. Demo-eko-fair-traid-cycle-chic w praktyce. Możecie się wpisać w ten trend i kupić sobie podobną za 45-60zł na stronie firmy.

  • Nie przegap w ten weekend – ułóż kalendarz, zabij rutynę

    Nie przegap w ten weekend – ułóż kalendarz, zabij rutynę

    Co robić w weekend? Trenować, kibicować a może już startować? Ja dokończę planowanie kalendarza wyścigów na ten sezon. A do tego proponuję jeszcze kilka aktywności uzupełniających.  

    1. Ułóż kalendarz, zabij rutynę

    Właściwie wszystkie serie imprez kolarskich podały już swoje terminarze. Można więc spokojnie sprecyzować swoje plany. Dzięki pracy kilku entuzjastów, do dyspozycji są wygodne zestawienia. Skorzystaj z kalendarza na mtb-xc.pl, bikecalendar.pl lub bikeworld.pl (nie zaktualizował jeszcze swojej propozycji). Połowa lutego to dobry czas na podejmowanie decyzji: zaplanowanie szczytu formy, zmierzenie się z kosztami (na wiele droższych imprez wpisowe wpłacone wcześniej jest niższe), wzięcie urlopu. Nie chcę promować lub degradować konkretnych imprez. Sam(a) wiesz najlepiej, co Cię najbardziej kręci, co jest najciekawszym wyzwaniem i wreszcie, czemu realnie będziesz w stanie podołać. Moja propozycja jest prosta: dodaj do planu coś czego nigdy wcześniej nie doświadczyłeś. Próbuj nowych rzeczy: dyscyplin (szosa, xc, maraton, eliminator, orientacja, coś ekstremalnego), miejsc (a może start za granicą, choćby u sąsiadów?) czy dystansów. Zbieraj wrażenia a nie punkty do klasyfikacji, za które i tak nikt Cię nie doceni. Bez względu na to, czy planujesz wykupić licencję PZKol, czy nie, pomyśl o ubezpieczeniu OC i NNW.
    Ja już wiem, gdzie będę startował. A Ty?

    2. Śledź medialny entuzjazm

    Złoto Justyny Kowalczyk na 10km stylem klasycznym ze złamaną kością stopy to jedno z wydarzeń, które po tych Igrzyskach zapamiętają wszyscy. Wokół biegaczki zazwyczaj jest głośno, sama też nie stroni od kontrowersyjnych wypowiedzi. W wolnej chwili warto więc zerknąć na to, jak nasze media dyskontują sukces gwiazdy sportu. Nieustająco mnie to zadziwia.

    3. Rzuć okiem na kolarstwo

    Tour Mediterraneen to pierwszy poważniejszy sprawdzian formy w Europie. Cztery dni, pięć etapów, coś jakby tour w miniaturze. W niedzielę zawodnicy zostaną poddani testowi na podjeździe Mont Faron. Warto zwrócić uwagę na wyniki, ponieważ to może być przesłanka o wysokiej dyspozycji w nadchodzących tygodniach. W planie nie ma transmisji TV, zatem wystarczy wieczorem zajrzeć na cyclingnews.

     

    4. (a w zasadzie 1.) Idź na rower!

    Dla hardkorowych kibiców Igrzysk zostaje oczywiście konkurs skoków na dużym obiekcie, sztafety biegaczy czy biathlon. Pogoda znów ma być wiosenna, zatem nie ma czym się przejmować i lepiej pójść na rower. KOMy na Stravie same się nie zrobią!