Nikt nie spodziewał się tak ciężkiego etapu. Jeśli spojrzycie na wyniki, to wszystko wygląda “w normie”. Wout van Aert wygrał po akcji z ucieczki dnia, wydaje się, że wszystko jest w porządku Ale za ucieczką grupa liderów przyjechała w bardzo okrojonym składzie.
Ponieważ do wspomnianej ucieczki zabrał się Mattjas Skjelmose, jednak trzeba ją było kontrolować i gonić. A że to nie była “ucieczka” a solidnych rozmiarów peleton ponad 30 kolarzy, nie było to takie łatwe.
W efekcie w grupie Masa razem przyjechało tylko 14 zawodników. A to oznacza, że taki pozornie nieistotny etap może mieć wpływ na przebieg wyścigu, ponieważ intensywne ściganie było pomiędzy dwoma, trudnymi dniami w górach.
Trzeba przyznać, że rywalizacja o zwycięstwo etapowe była znakomita. Ucieczka pełna znakomitych kolarzy i drużyny, które miały po kilku swoich przedstawicieli, do tego spora przewaga nad peletonem dały okazję do kolejnych ataków i testów kolarskiej taktyki.
Najlepiej radzili sobie z tym kolarze Vismy, nie tylko dlatego, że ostatecznie zajęli pierwsze i trzecie miejsce. Mieli po prostu dwóch najmocniejszych zawodników z opcjami na dwa różne scenariusze finiszu. W efekcie gdy do przodu pojechał van Aert – specjalista klasyków i sprinter a z nim zabrał się drobny góral Paret-Peintre, Brennan mógł po prostu z tyłu czekać na to, by wygrać rywalizację o trzecie miejsce. Szanse by w takiej konfiguracji WvA nie zdobył etapowego zwycięstwa były tylko hipotetyczne.
Belg sięgnął w ten sposób po swoją piętnastą wygraną etapową w wielkich tourach, co jest imponującym osiągnięciem. Zmierza pewnie po sukces w klasyfikacji punktowej a także nadal nie odpuszcza rywalizacji z Buitrago w klasyfikacji górskiej. Jak już jednak wiemy “zwycięzcy są na mecie”, wie o tym też sam van Aert który dwa lata temu będąc w rewelacyjnej formie upadł w drugiej części wyścigu a doznana wówczas kontuzja utrudniła mu życie na wiele miesięcy.
Zawodnikiem szczególnie wartym wyróżnienia jest Jarno Widar. Młody kolarz Intermarche – Lotto, anonsowany jako wielki talent jedzie tę Vueltę w celu rozpoznania swoich możliwości w wyścigu etapowym. I choć zdarzają mu się gorsze dni, wczoraj, jakby na to nie patrzeć na ciężkim etapie w drugiej części grand touru był świeży, dynamiczny i był jednym z zawodników decydujących o przebiegu rywalizacji.
Zobaczymy jak spisze się dziś, podczas jednego z cięższych testów w górach.
Na kolarzy czeka 4300m przewyższenia, cały czas “góra-dół” po niewiekich wzniesieniach a także trzy oznaczone premie, w tym ostatnia, bardzo wymagająca na metę.
Sierra de la Pandera to 12km i nieco ponad 7% średniej stromizny, ale cała druga część podjazdu to sekcje ponad 10%.
Ten podjazd, z bazą wojskową na szczycie może przypominać polskim kibicom zwycięstwo Rafała Majki w 2017r, zaskakujący finisz młodego wówczas Alejandro Valverde w 2003 oraz absurdalną rywalizację tegoż Valverde z Kazachami: Vinokourowem i Kashechkinem w 2006.
Finisz jak zawsze zaplanowano ok. 17.15-17.30. Transmisję włączyć warto przynajmniej godzinę przed końcem liczącego 155km etapu. na 123km jest premia lotna, więc pewnie do tego momentu z przodu będzie van Aert, następnie na 133km premia górska 2. kategorii. Zjazd z niej jest krótki, i od razu, niemal bez przejazdu bez dolinę zawodnicy zaczną wspinać się na Sierra de la Pandera. Bez względu na to, czy z ucieczki czy z peletonu, emocje będą gwarantowane.
Dla Enrica Masa to kluczowy dzień – jeśli utrzyma lub powiększy przewagę nad Roglicem powinien być bezpieczny przed przyszłotygodniową czasówką. Dla Roglica odwrotnie – jeśli myśli o wygranej, musi zacząć nadrabiać, ale nic nie wskazuje na to, by mógł. Z kolei drużyna Decathlonu straciła wczoraj Muhlbergera, więc być może zmienią taktykę i nie będąc aż tak dyktować tempa na podjazdach.
Partnerem codziennych materiałów z Vuelty i innych wydarzeń ze świata pro kolarstwa jest Stamox. Producent suplementu ze sproszkowanego buraka poprawiający wydolność.
Na ich stronie https://stamox.com/pl-pl możecie używać przy zamówieniach kodu rabatowego MAREK15
Zdjęcia: Miguel Ena, Toni Baixauli, Naike Erenozaga, materiały prasowe ASO







































