Van der Poel kończy sezon, Pogacara zobaczymy na Mistrzostwach Europy, choć nie wiadomo w jakiej roli a w kalendarzu mamy jeszcze kilka ciekawych wyścigów.
Zacznę jednak od jeszcze kilku nawiązań do mistrzostw świata. Po pierwsze na youtube i podcastowniach od wczorajszego wieczora czeka na Was podsumowanie kanadyjskiego czempionatu. Facebook zbanował zamieszczanie linków jako alternatywę podając płatność za konto Meta One, więc zainteresowanych formą audio tym bardziej zachęcam do subskrypcji kanałów na platformach youtube, spotify lub apple.
W materiale znajdziecie syntezę tego, co czytaliście tutaj przez ostatni tydzień, plus oczywiście kilka dodatkowych obserwacji. TL;DR, tak jak głosi tytuł, to były udane mistrzostwa, z główną niespodzianką w wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn. Największe wrażenie zrobił na mnie jednak stan “przyszłości” kolarstwa, czyli niezmiernie wyśrubowany poziom sportowy w młodszych kategoriach wiekowych.
Tutaj dodam z kolei (it’s all connected, niczym w Marvelku za najlepszych czasów, krótko mówiąc wszystkie moje media się raczej uzupełniają niż dublują), że medale reprezentacji USA na dwa lata przed Igrzyskami w LA to może być szansa na reaktywację tamtejszej sceny kolarskiej. Amerykanie w tym momencie bardzo czekają na powrót wyścigów wyższej kategorii do siebie, podobnie jak na renesans tamtejszych grup zawodowych. I myślę, że obie te rzeczy wydarzą się wcześniej niż później.
Natomiast co do van der Poela, to Holender po tym, gdy znakomicie przygotował się do montrealskich mistrzostw i pojechał odważny wyścig (korzystając już z nowej grupy Shimano Dura-Ace R9300), który jednak zakończył się “zaledwie” brązowym medalem, zamyka sezon i nie wiadomo, kiedy znów pojawi się na trasach jakichś zawodów. Jego starty w przełajach stoją pod znakiem zapytania, podobnie jak harmonogram 2027.
Pewnie w którymś momencie nie wytrzyma i stanie na starcie jakichś przełajów, natomiast tuż po “kerstperiode” wraz z partnerką Roxanne Bertels spodziewają się dziecka. Zatem może być tak, że MVDP pojawi się albo tylko na mistrzostwach świata albo dopiero na wiosnę na szosie. A i jego kalendarz wyścigów w zawodowym peletonie może być inny niż zazwyczaj. Biorąc pod uwagę, że przyszłoroczne szosowe mistrzostwa świata będą stricte dla górali, być może to 2027 będzie rokiem, kiedy van der Poel bardziej skupi się na kolarstwie górskim i kolejnej próbie walki o tęczową koszulkę na mtb. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, by odpuścił starty w klasykach, zatem ze strony kibiców wszystko co pozostaje to śledzenie sociali i stravy Holendra.
Natomiast może być tak, że wcześniej niż później zobaczymy Tadeja Pogacara. Z dużym prawdopodobieństwem pojawi się w ten weekend w Słowenii, gdzie od piątku do środy będą rozgrywane szosowe Mistrzostwa Europy. Trudno sobie wyobrazić, by zabrakło na nich najlepszego słoweńskiego kolarza, choćby w roli gościa honorowego.
Tyle tylko, że mamy przesłanki wskazujące nie tylko na kurtuazyjną wizytę, ale na start Pogacara w wyścigu ze startu wspólnego. To tylko pogłoski, ale podają je La Flamme Rouge na twitterze, oraz hiszpański Eurosport powołując się na “El Pais”. Rzekomo Pogacar ma być zdeterminowany by stanąć na starcie w Ljubljanie, natomiast kierownictwo drużyny do tego planu ma go mocno zniechęcać. Od upadku na Vuelcie i operacji obojczyka minął już co prawda ponad miesiąc a Tadej jeździ już na zewnątrz wspólnie z Urską Zigart, ale oprócz obojczyka miał przecież jeszcze uszkodzony jeden z kręgów. Wyścig o ME jest wyraźnie krótszy niż o mistrzostwo świata, Pogacar ewidentnie czuje, że chce zamknąć ten sezon powrotem na rower podczas jednego z wyścigów, ale zarówno konfrontacja z rywalami w szczycie formy jak i ryzyko ponownej kontuzji będąc nie w pełni wyleczonym sugerowałyby, by jednak poczekał do wiosny. Zatem przed nami kilka dni spekulacji i podgrzewania tematu. Wyścig o mistrzostwo Europy elity mężczyzn w niedzielę.
Oprócz ME, których harmonogram i zapowiedź zamieszczę bliżej weekendu, w nadchodzących dniach czeka nas jeszcze kilka wydarzeń. Przede wszystkim we Włoszech mamy całą serię wysoko punktowanych klasyków. Wszystkie mają kategorię 1.Pro, sporą historię, a większość z nich prowadzi przez mniej lub bardziej górzysty teren.
Przed Il Lombardia, ostatnim monumentem sezonu w planie są jeszcze:
Giro dell’Emilia 03.10 w sobotę
Coppa Agostoni (to akurat kat 1.1) 04.10 w niedzielę
Coppa Bernocchi 05.10 w poniedziałek
Tre Valle Varesine 06.10 we wtorek
Gran Piemonte 08.10 we czwartek
10.10, jak zawsze we Włoszech w sobotę, Il Lombardia
a później jeszcze
Giro del Veneto 14.10
i Veneto Classic 18.10
Można zdobyć worek punktów UCI, awansować w rankingach, wyrobić sobie nazwisko, zasłużyć na nowy kontrakt lub przynajmniej sporą premię.
Co ważne, 10-11.10 w Australii mamy gravelowe mistrzostwa świata a szutrowe elementy ma na swojej trasie także Paryż-Tours 11.10
Na drugim krańcu kolarskich umiejętności stoi e-kolarstwo, które powoli rozpoczyna sezon zimowy, którego kulminacją będą grudniowe mistrzostwa świata. Póki co 02.10 w planach są półfinały zawodów rozgrywanych na trenażerach i na platformie MyWoosh.
A to wciąż jeszcze nie wszystkie imprezy końca sezonu. Bo do tego dojdą zapewne informacje o transferach oraz przecieki dotyczące tras Touru i Giro.
Prezentacja Wielkiej Pętli 2027 zapowiedziana jest na 22.10, Giro pokaże swoją trasę prawdopodobnie w listopadzie.
Partnerem codziennych materiałów przedstawiających i komentujących najważniejsze wydarzenia w wyczynowym kolarstwie jest Stamox , producent suplementu z buraka poprawiającego wydolność sportowców.
Na ich stronie możecie używać przy zamówieniach kodu rabatowego MAREK15
#współpracareklamowa

