Oczekiwanie na czasówkę podczas mistrzostw świata to nie te same emocje, co przed startem wspólnym, ale i tak warto zaznaczyć. Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym rozpoczynają się już za dwa dni.
Czy mamy w związku z tym ciszę w eterze? Nie do końca.
Wczoraj “newsem dnia” była premiera nowych pedałów szosowych Shimano. A nawet nie tyle “nowych pedałów” co zmiany systemu bloków, co jest sporym wydarzeniem – poprzednio w systemie szosowym wydarzyło się to 20 lat temu.
O zmianie z SPD SL na SPD SLR kolarski świat dowiedział się przypadkiem podczas Paryż-Roubaix. A konkretnie w Lasku Arenberg, gdy van der Poel miał defekt a Jasper Philipsen odruchowo oddał mu swój rower. MVDP nań wsiadł i 💩nie mógł się wpiąć. Philpsen już wtedy testował SPD SLR, które, jak się dowiedzieliśmy, nie są kompatybilne z SPD SL, którego używał van der Poel.
Więc gdy kupicie sobie nowe pedały Dura Ace, będzie to miało dodatkową zaletę. Kolegom posiadającym jeszcze stare SPD SL na pytanie “dasz się karnąć” będziecie mogli z czystym sumieniem odpowiedzieć “nie” ;)
A poważnie, to nowe pedały zapewniają niższy stack, dzięki czemu polubią je bikefitterzy oraz specjaliści aerdoynamiki, większe podparcie, są nieznacznie lżejsze, a według pierwszych komunikatów prasowych oferują także lepsze wpięcie. Ceną jest nieco mniejsza możliwość regulacji ustawienia bloków gdy przykręcimy je do innych butów niż nowe S-Phyre. Bo choć współpracują ze wszystkimi butami z tradycyjnym, szosowym mocowaniem, nowe buty S-Phyre, wraz z którymi były projektowane dają właśnie to, czego pozbyto się w nowych blokach SLR. Czyli możliwość większej regulacji bloku. Buty same w sobie są szersze i są produkowane w trzech szerokościach.
Informacje prasowe mówiły coś o “rewolucji”, jednak nie przesadzajmy. Owszem, Shimano zmieniło sporo i wierzę, że będą to ich najlepsze pedały. A mówimy tu o produkcie, który jest swoistym “industry standardem” i tak już bardzo dobrym, sprawdzonym i lubianym.
Swoją drogą obserwowanie takiego ewolucyjnego rozwoju produktu na przykładzie pedałów Shimano pokazuje, w jakim miejscu jesteśmy. Sprzęt, który wydają się “skończony” co jakiś czas dostaje aktualizację, czego przykładem są górskie XTRy. Każda kolejna ewolucja jest a to odrobinę lżejsza a to zapewnia trochę większą powierzchnię podparcia i koniec końców przez lata takiego rozwoju różnica robi się spora.
Natomiast w kwestii bloków, to pozornie kosmetyczna zmiana w kształcie bloku SPD (górskiego) faktycznie zaskakująco poprawia komfort wpięcia. Więc na tej podstawie mogę przypuszczać, że szosowe SPD SLR też będzie “lepsze niż kiedykolwiek”. Nawet, jeśli nie jest to rewolucja.
W kwestii nowości sprzętowych, potwierdziły się przecieki związane z amerykańskimi pucharami świata MTB. Trek zateasował nowy model XC na kołach 32”, na którym być może Evie Richards wystartuje już jutro w Soldier Hollow (to nowa miejscówka na mapie UCI World Series). Rower wyposażony jest w zawieszenie Flight Attendant, zatem równocześnie jest to nieoficjalna prezentacja Rock Shoxa SIDa do kół 32. Jedyna wątpliwość, jaka się pojawia, to w przeciekach, które widziałem, było wspomniane, że Trek w modelach 32” ma stosować koła na piastach boost a nie superboost, co może być pewnym mankamentem (zgodnie m.in z raportem firmy Newmen z wiosny superboost pozwala utrzymać sztywność kół na poziomie 29”).
A to prawdopodobnie nie wszystko, co zobaczymy w Soldier Hollow i dwa tygodnie później w Lake Placid.
Poza sprzętem najciekawiej zapowiada się po prostu rywalizacja. Nowa trasa na terenie olimpijskiego ośrodka sportów zimowych wygląda spektakularnie (zdjęcia z instagrama UCI) a do tego kwestia zwycięstwa, jak i miejsc na podium w klasyfikacji generalnej jest otwarta. Więc to może być świetny weekend dla fanów mtb.
Jedynym problemem będzie godzina transmisji, ponieważ wyścigi (i short tracki w sobotę i w formacie olimpijskim w niedzielę) kobiet będą się zaczynały o 21.30 naszego czasu, panowie będą jechać po nich.
Jutro z kolei będę miał dla Was z podsumowanie ostatnich newsów transferowych i mniejszych wyścigów szosowych, które wciąż są rozgrywane w Europie a zapowiedź mistrzowskich czasówek wjedzie w niedzielę rano. Więc stay tuned!
Partnerem codziennej porcji komentarzy do najważniejszych wydarzeń w wyczynowym kolarstwie jest Stamox, producent suplementu z buraka poprawiającego wydolność sportowców.
Na ich stronie https://stamox.com/pl-pl możecie używać przy zamówieniach kodu rabatowego MAREK15
#współpracareklamowa
PS Podobno zdjęcia Pogacara na trenażerze nie były przypadkowe. Rzekomo Słoweniec jest zdeterminowany, by wystartować na mistrzostwach Europy rozgrywanych u niego w kraju. Natomiast Paul Seixas ma odpuścić ME, bo bardzo, ale to bardzo pragnie wygrać Lombardię.
Więc jak widzicie #dziejesię









