Złapałem chwilę oddechu wczoraj i dzisiaj rano, ale nie ma obaw, codzienne kolarskie materiały wracają. Bo i wraca ściganie, przede wszystkim w ten weekend rozpoczynają się mistrzostwa świata na szosie. W związku z tym mam zmianę okładki profilu, które ze względu na restrykcje narzucane przez UCI ma tęczowy element w postaci jednorożca ;)
I nie ma się z czego śmiać, kolarska federacja bardzo restrykcyjnie pilnuje, by nikt bezpodstawnie, bezprawnie i przede wszystkim bezpłatnie nie używał charakterystycznej, tęczowej symboliki. Jeśli się zastanowić, to nie ma się czemu dziwić. “Tęczowa koszulka” to tak naprawdę najcenniejszy zasób UCI. Najsilniejsze marki w kolarstwie są w rękach prywatnych organizatorów imprez, często większych i zamożniejszych niż sama Unia.
Program Mistrzostw Świata w kanadyjskim Quebecu prezentuje się nastepująco:
20.09, niedziela – jazda indywidualna na czas elity kobiet i mężczyzn
21.09, poniedziałek – jazda indywidualna na czas U23 kobiet i mężczyzn
22.09, wtorek – jazda indywidualna na czas juniorów i juniorek
22.09, wtorek – jazda drużynowa na czas drużyn mieszanych
24.09, czwartek – wyścgi ze startu wspólnego kobiet U23 i juniorów
25.09, piątek – wyścigi ze startu wspólnego mężczyzn U23 i juniorek
26.09, sobota – wyścig ze startu wspólnego elity kobiet
27.09, niedziela – wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn
Harmonogram większości dni zaczyna się o 9.00 a kończy ok. 16.00 czasu lokalnego, co przekłada się na 15-22 naszego czasu, więc z punktu widzenia śledzenia tego, co dzieje się w Montrealu i okolicach jest to całkiem wygodne.
O faworytach, faworytkach i trasach będę Wam pisał na bieżąco, w standardowej formie znanej przez cały sezon.
W weekend będzie też Puchar Świata MTB w amerykańskim Soldier Hollow, czyli miejscowości, gdzie podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Salt Lake City były rozgrywane konkurencje narciarstwa biegowego oraz biathlonu. Zawody będą warte obserwowania, bo to końcówka sezonu, rywalizacja o punkty w klasyfikacji generlanej oraz rankingowe UCI. Na zamykające World Series eliminacje w Ameryce Północnej często nie przyjeżdżają już wszyscy, w tym roku dodatkowo mamy pertyrubacje związane z zamykaniem się kilku teamów. Ale widziałem przecieki, wedle których w Soldier Hollow i dwa tygodnie później w Lake Placid można spodziewać się prezentacji nowości sprzętowych oraz transferowych. Więc myślę, że warto przynajmniej rzucić okiem.
Tu muszę jeszcze raz podkreślić, że wielka szkoda z wycofania się kanadyjskiego Mont Saint Anne z organizacji Pucharu Świata właśnie w tym roku. W połączeniu z szosowymi mistrzostwami świata, które są w tej samej prowincji, czyli Quebecu, mogło to być prawdziwe, multidyscyplinarne święto kolarstwa. Ale nawiązując do początkowej myśli o UCI, federacja musiałby pomyśleć o tym nie tylko odpowiednio wcześniej, ale i bardziej elastycznie.
Oprócz tego, przed Mistrzostwami będę miał dwa materiały tekstowe, które trafią na stronę, a nie tutaj. Będzie to kolejna edycja corocznego “Rankingu Kolarskich Mistrzów Świata”, w której podsumuję sezon Tadeja Pogacara i jak jego rok w tęczowej koszulce można porównać do dokonań poprzednich jej właścicieli. Sam Pogacar po kontuzji, której doznał na Vuelcie trenuje już na trenażerze i wygląda na to, że ma się dobrze. Natomiast jego partnerka, Urska Zigart po raz drugi w tym roku złamała szczękę na wyścigu Faun Tour Femmes.
Kolejnym będzie recenzja książki – wywiadu “Rafał Majka – Zawsze z przodu” współautorstwa samego zawodnika i Tomasza Kalemby. Już przeczytałem, więc bardzo chętnie podzielę się wrażeniami i rekomendacją.
“A co dzisiaj” zapytacie? A dzisiaj mamy w programie cztery wyścigi: Grand prix de Wallonie, czyli górzysty klasyk w Belgii z finiszem przy cytadeli w Namur (transmisja w streamingach Eurosportu od 15.30-17.30, w peletonie m.in. de Lie, Gregorire, Cosnefroy), wcześniej od 13.15-15.00 damska wersja tej imprezy (na liście startowej m.in. Balsamo, Lippert, Gery), we Włoszech jest etapówka Giro d’Abruzzo, gdzie ścigaja się głównie Włosi i Francuzi, którzy nie jada na Mistrzostwa Świata (Godon, Rondell, Ulissi, w streamingach dostępne 13.30-15.30), ale najważniejszym tematen jest Tour de Luxembourg. Cztery etapy, trzy pagórkowate a na koniec czasówka. I co istotne, formę przed Montrealem szlifuje tam Mathieu van der Poel (transmisja od 16.20-19.00).
Ach, no i Słowacy mają swój Dookola Slovenska, który zakończy się w niedzielę na podjeździe na Kralovą Holę, gdzie położono niedawno świeży asfalt. A to oznacza, że dla kolarzy będzie od teraz dostępny niebagatelny sprawdzian. Prawie 13km, średnia stromizna 8,7%, meta na wysokości 1927m m.p.m. Niektórzy z Was pewnie już tam kiedyś byli, ale raczej na gravelu lub rowerze mtb. Teraz będzie tam można śmigać szosówką, a biorąc pod uwagę parametry, które można porównać z Alpe d’Huez lub innymi, “kultowymi” podjazdami w Europie, jestem ciekaw, jak Słowacy wykorzystają swoją górę do promocji kraju i regionu wśród pasjonatów kolarstwa.
Dziękuję firmie Stamox, producentowi suplementu z buraka za wsparcie codziennych materiałów komentujących najważniejsze wydarzenia w wyczynowym kolarstwie.
Na ich stronie https://stamox.com/pl-pl możecie używać przy zamówieniach kodu rabatowego MAREK15
#współpracareklamowa
Zdjęcie Kralovej Holi: Lestat, wikimedia commons.
Zdjęcie Cytadeli w Namur: Jean-Pol GRANDMONT, wikimedia commons






