Kronika Kolarska 08.09.2026

Drugi dzień przerwy na Vuelcie upłynął raczej pod kątem rozważań na temat tego, co wydarzy się na mistrzostwach świata niż w czasie trzeciego tygodnia wielkiego touru. Być może dlatego, że ostatni akt VaE rozpoczyna się spokojnie, od dwóch raczej płaskich etapów.

Tymczasem hype przed mistrzostwami świata w Kanadzie rośnie, tym bardziej, że w najbliższych dniach będziemy mieli przynajmniej kilka ciekawych sprawdzianów formy.

Zaczynają się bowiem włoskie, jesienne klasyki. A te zawsze są mocno obsadzone, rozgrywane na wymagających trasach i warto je obserwować. Kto tam wygrywa albo już jest znakomitym kolarzem albo na takiego się zapowiada.

W tym tygodniu mamy więc w planie Giro dell Toscana we środę i Memoriał Marco Pantaniego w sobotę a w niedzielę Trofeo Matteotti. W tym pierwszym na liście startowej są m.in. Lenny Martinez, Lipowitz, Pellizzari, Scaronni, Christen, Hindley, Tiberi, Hirschi. W tym drugim i trzecim zapewne będzie podobnie, ale jeszcze czekamy na potwierdzenie list startowych.

Ci, których nie ma na Vuelcie lub we Włoszech kończą powoli zgrupowania i już teraz pakują się do Kanady. Klasyki w Quebecu (w piątek) i w Montrealu (w niedzielę) będą idealną okazją, by zapoznać się z charakterem lokalnych dróg. Quebec jest wyścigiem bardziej otwartym, zostawiającym nieco szans dla sprinterów, Montreal zaś bardziej górzystym. W obu zobaczymy Evenepoela, Seixasa, del Toro, Pidcocka, Schmida, Ayuso, Jorgensona, Simmonsa czy Healy’ego. Krótko mówiąc “wow”. Transmisje będą wieczorami, ze względu na różnicę czasu, i szczerze mówiąc zachęcam do zarezerwowania sobie piątkowego i niedzielnego wieczoru właśnie na kanadyjskie klasyki. Dadzą przedsmak tego, co może wydarzyć się za dwa weekendy, ale też po prostu jako niezależne wydarzenia zapowiadają się po prostu rewelacyjnie.

Naprawdę szkoda, że z organizowania zawodów Pucharu Świata MTB zrezygnowała kanadyjska miejscowość Mont Saint Anne, gdzie od kilku lat kolarze górscy ścigali się właśnie jesienią. Byłby to znakomity festiwal kolarstwa. Ale to nic, bo do końca World Series pozostały jeszcze dwie eliminacje, które zostaną rozegrane w USA, czyli z europejskiej perspektywy “niedaleko” Quebecu. Podczas nich należy spodziewać się dalszych nowości sprzętowych spod znaku kół 32” a także newsów transferowych wywołanych przez kończenie działalności przez teamy Cannondale i Lapierre.

Biorąc pod uwagę, że na szosie przed mistrzostwami świata będziemy mieli jeszcze Tour de Luxembourg (tam będzie się ścigał van der Poel) a po nich Mistrzostwa Europy w Słowenii, Emilię, Coppa Agostoni, Lombardię i Paryż-Tours, przed nami jeszcze ponad miesiąc kolarskich emocji na najwyższym poziomie.

Będzie można oglądać wyścigi niemal 24/7, do tego dojdzie też śledzenie transferów, kolejnych premier sprzętowych, przecieków dotyczących tras wielkich tourów 2027 oraz postępów rekonwalescencji Tadeja Pogacara.

Ale nie zapominajmy, że zanim to wszystko, to jeszcze zakończyć się musi Vuelta.

A dziś mamy pierwszy etap ostatniego tygodnia wyścigu. 180km, 2200m przewyższenia, ale im bliżej finiszu tym bardziej płasko. Faworyci generalki muszą ten dzień po prostu bezpiecznie przetrwać a rywale zespołu Visma spróbować powalczyć z Brennanem i van Aertem. Temperatura po południu w Andaluzji ma nieznacznie przekraczać 30 stopni, co powinno być oddechem po weekendowej jeździe w ponad 40.

Finisz, zależnie od wiatru i chęci kolarzy, około 17.20. Do mety prowadzi dłuuuuga prosta.

A moje materiały z Vuelty wspiera Stamox . Przy zakupie ich suplementu z buraka czeka na Was kod rabatowy MAREK15. Sam używam ich produktu a także doceniam fakt wsparcia moich kanałów bez ingerencji w ich treść. #wspólpracareklamowa

oryginalny post na facebooku