Kolarski świat zachwyca się Jakobem Omrzelem. I słusznie. Jednak wczorajszy etap to coś więcej niż tylko popis młodego Słoweńca.
Omrzel wraz z bardziej doświadczonymi kolegami z drużny – Buitrago i Bilbao zabrał się do licznej, trzydziestoosobowej ucieczki dnia. Jego kompani dali mu pełne wsparcie a Ormzel znakomicie wykończył ich pracę dojeżdżając samotnie do mety przy obserwatorium Calar Alto. Piękna sprawa, potwierdzenie wielkich możliwości młodego Słoweńca, awans w klasyfikacji generalnej i młodzieżowej. A także bardzo udany dzień dla całego zespołu Bahrain – Victorious, ponieważ Buitrago umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji górskiej.
Czy Omrzel, który ma na swoim koncie Giro Next Gen to faktycznie będzie “the next big thing”? Z pewnością ma wielki potencjał, jest też bardzo pewny siebie (w wywiadzie powiedział wprost: “Wiedziałem, że takie dni nadejdą wcześniej czy później”), co jest charakterystyczne dla kolarzy jego pokolenia. Ma dwadzieścia lat, więc trudno mu wypominać, że trudny, górski etap Vuelty wygrał z ucieczki puszczonej na wiele minut do przodu. Ale tak się składa, że żyjemy w erze Tadeja Pogacara i to on jest punktem odniesienia. A w swoim debiucie w Vuelcie wygrał trzy etapy, bezpośrednio z grupy liderów.
Omrzel po tej akcji awansował na szóste miejsce w klasyfikacji generalnej, 30” za Oscara Onleya. Brytyjczyk, który w pierwszej części wyścigu spisywał się bardzo dobrze mimo infekcji, na Aitanie w niedzielę był drugi zaraz za Masem, wczoraj zaliczył upadek we wczesnej fazie etapu i poobijany stracił 2’ do lidera.
Lidera, czyli Enrica Masa, który jedzie wyścig życia. Co więcej, mimo obaw, kolarze Movistaru byli “taktycznie perfekcyjni”, tym razem nieironicznie. Odpowiednio wspierali Masa, mieli też przedstawiciela w ucieczce. Garcia Pierna skorzystał z wypracowanej przewagi i w kluczowych momentach dzięki temu wspomógł Masa na finałowym podjeździe.
To ważne, ponieważ wczoraj intensywne ściganie mieliśmy przez ostatnich kilkadziesiąt kilometrów. Zabawę zaczął Richard Carapaz, atakując na przedostatniej wspinaczce. Z kolei kolarze Decathlonu po raz kolejny nadawali bardzo mocne tempo (chcąc przede wszystkim pozbyć się Onleya) a już na 13,5km przed metą, na trudniejszej części finałowego podjazdu, zaatakował Felix Gall. Został jednak szybko (po 1,5km) skontrowany przez Masa, który po raz kolejny był najmocniejszy z grona faworytów.
Naprawdę z przyjemnością ogląda się kolarza, który po dłuższym czasie niepowodzeń nie tylko wraca do formy, ale jeździ najlepiej w swojej karierze. Jest nie tylko mocny, ale pewny siebie i nie unika ofensywnej jazdy.
Z kolei Gall, który jest tu numerem dwa, po niepowodzeniu swojej akcji pracował do samego końca, niwelując przewagę Masa z ponad 40 do 27”. Byli z nim jednak w stanie do mety dojechać i Roglic i Carapaz, co powoduje, że kwestia miejsc na podium jest wciąż otwarta.
Biorąc pod uwagę, w jak otwarte karty zagrali Mas, Gall i Carapaz, różnice na mecie były niewielkie, jednak liczy się to, że Enric Mas ma już w klasyfikacji generalnej 1’45” przewagi nad Roglicem i 2’06” nad Gallem. Dochodzi więc do momentu, gdy przed Słoweńcem może być bezpieczny w związku z przyszłotygodniową czasówką a przed Austriakiem w kontekście pozostałych górskich etapów.
Kolejny na kolarzy czeka w sobotę, bo dziś mamy raczej teren dla uciekinierów. Natomiast nie będzie to łatwa przeprawa, ponieważ dystans jest długi (ponad 190km) a suma przewyższeń przekracza 3200m. Co więcej, najcięższy podjazd jest zaraz po starcie, zatem jeśli ktoś będzie się źle czuł, będzie musiał się solidnie napracować, by zmieścić się w limicie czasu.
Konfiguracja terenu a także samego finiszu (ostatni kilometr prowadzi nieznacznie pod górę) wskazują na van Aerta. Belg wczoraj znów zabrał się w ucieczkę, zbierał punkty na łatwiejszych premiach górskich i przede wszystkim na premii lotnej. Dzisiejsza trasa wydaje się być idealną, by w końcu sięgnął po etapowe zwycięstwo.
Finisz w miejscowości Loja jak zawsze około 17.15-17.30.
Partnerem codziennych materiałów z Vuelty i innych wydarzeń ze świata pro kolarstwa jest Stamox . Producent suplementu ze sproszkowanego buraka poprawiający wydolność.
Na ich stronie https://stamox.com/pl-pl możecie używać przy zamówieniach kodu rabatowego MAREK15
Zdjęcia: Toni Baixauli, Angel Caramena, materiały prasowe ASO








