Już dosłownie za chwilę zaczyna się najbardziej zajęta pora w kolarskim kalendarzu. Od teraz do początku października będziemy mieli tylko wydarzenia ważne lub bardzo ważne.
Jeszcze dzisiaj mamy luźny dzień, ale od jutra zaczyna się festiwal wyczynowego kolarstwa, który będzie trwał do 10. października (no dobrze, później jest jeszcze Tour of Guangxi, ale bądźmy poważni).
Zatem mam dla Was harmonogram na najbliższych kilka dni. I mam nadzieję, że jesteście gotowi.
Jutro (19.08) rusza Renewi Tour. Czyli teoretycznie ta kolejna, mniej ważna worldtourowa etapówka. Ale po pierwsze, jest rozgrywana w jednym z mateczników kolarstwa, czyli na belgijskich górkach i brukach a po drugie ma bardzo mocną listę startową. Owszem, większość to sprinterzy i klasykowcy, ale biorąc pod uwagę dostępny teren, w jakim będą się ścigać, to może być całkiem emocjonujące pięć dni. Z Kapelmuurem, Bosbergiem czy rundami w Leuven będą mierzyć się Philipsen, Girmay, Milan, Kooij, De Lie, Merlier, Groenewegen, Pithie, Vermersch, Wærenskjold i inni. Brzmi jak połączenie spritnereskiego etapu Tour de France z wiosennym klasykiem. I tak codziennie od środy do niedzieli.
Z kolei w czwartek (20.08) rusza Tour de l’Avenir. Najważniejsze wydarzenie w kolarstwie młodzieżowym. To “Tour de France U23”, z którego regularnie wywodzą się przyszłe gwiazdy. Owszem, młodzieżowe Giro d’Italia też ma znaczenie, ale Tour de l’Avenir jest istotniejszy. Wygrywali go ostatnio m.in. Seixas, del Toro, Uijtdebroeks, Johannessen, Pogacar czy Bernal (nie wchodząc w szczegóły triumfatorów na etapach, zawodników z podium czy top 10), Na starcie mamy mieszankę zawodowych drużyn “development” oraz reprezentacji narodowych. Jadą więc młodzieżowe: RedBull, Astana, Soudal QuickStep, EF, Visma, Lidl-Trek, Tudor, Groupama, Ineos, Hagens-Bermans, Decathlon, Lotto, Bahrain, ale też, USA, Francja czy Włochy oraz reprezentacja Polski. Na starcie m.in. znakomity Lorenzo Mark Finn. A także w Bahrainie Jan Jackowiak, który kilka dni temu zdemolował rywali na klasyku we Włoszech oraz w Vismie Patryk Goszczurny. W programie dwa etapy sprinterskie, dwa “klasykowe”, czasówka pod górę oraz dwa bardzo konkretne dni w Alpach, z metami na Iseran oraz Ceresole Reale.
W sobotę (22.08) w Monako jazdą na czas rozpoczyna się Hiszpańska Vuelta, gdzie pojedzie “Tadej Pogacar i inni”. Ale po pierwsze “zwycięzcy są na mecie”, po drugie kandydatów do podium będzie przynajmniej kilku (o tym od jutra) a bardzo interesująco zapowiada się rywalizacja na etapach dla “mocnych sprinterów” między Vismą z van Aertem i Brennanem oraz Lidl-Trek z Pedersenem.
Co ważne, to będzie faktyczny “kolarski super weekend” (20-23.08). Bo we francuskich Alpach mamy jeszcze Puchar Świata MTB. Do rywalizacji w XCO kobiet wraca Samara Maxwell, ale przede wszystkim wszyscy bedą patrzeć na to, jak na wymagającej trasie poradzi sobie Mathieu van der Poel. Wybitny specjalista przełajów i wyścigów klasycznych nadal marzy o koszulce mistrza świata oraz medalu Igrzysk Olimpijskich w cross country.
Ale to jeszcze nie wszystko. 19.08, czyli tak jak Renewi Tour kobiecy peleton wraca do rywalizacji na worldtourowym poziomie w czasie Tour of Britain. Jest pięć etapów, nieprzesadnie trudnych, raczej wszystko zapowiada się na rywalizację sprinterek ze specjalistkami wyścigów klasycznych. Najcięższą końcówkę zaplanowano na piątek. Na starcie Wiebes, Kopecky, Bredewold, Backstedt, Le Court. W peletonie tylko dwie Polki: Jaskulska i Rysz.
Poniżej World Touru też będzie się działo, bo od 19-23.08 w Niemczech będzie tamtejszy “Deutschland Tour” (z kategorią 2.Pro). Cztery etapy: na początek króciutka czasówka, następnie płaski i trzy dni “klasykowo-górzyste”. Lista startowa może nie porywa, ale będą dwie sporego formatu gwiazdy, czyli del Toro (na klasyfikację generalną) i Magnier na etapy, gdzie będzie szansa na finisz z peletonu.
Zatem trzeba będzie sporo uwagi, zwłaszcza, że mamy jeszcze sezon transferowy. W nawiązaniu do wczorajszego wpisu muszę uzupełnić, że do Human Powered Health dołączy Leticia Paternoster zaś jednym z ciekawszych newsów jest przejście bardzo utalentowanego i młodego Amerykanina, Andrew Augusta z Netcompany Ineos do Pinarello Q36.5. Szwajcarska ekipa zbroi się na potęgę, Tom Pidcock będzie miał nieco luźniejszą głowę i będzie na nim spoczywała mniejsza presja.
I mniej więcej tak będzie wyglądał kalendarz już do końca sezonu! Zachęcam do śledzenia pro kolarstwa razem ze mną, jeśli nie wydarzy się nic złego, to poranna pora wpisów powinna po krótkiej przerwie wrócić aż do Lombardii.
Będzie się to działo m.in dzięki firmie Stamox , czyli producentowi suplementu ze sproszkowanego buraka poprawiający wydolność.
Na ich stronie https://stamox.com/pl-pl możecie używać przy zamówieniach kodu rabatowego MAREK15
#współpracareklamowa

