Dziś małe podsumowanie nie tylko samego Touru, ale też tego, co działo się tutaj. Co do samego TdF, to trochę później niż planowałem nagrałem poniedziałkowy materiał podscastowo-youtubowy. Oficjalnie uploadował się jeszcze wczoraj, ale liczmy, że ukazuje się dziś ;).
Jest w nim nieco bardziej wysokopoziomowo o tym wszystkim, co obejrzeliśmy przez ostatnie trzy tygodnie. I tak jak mówi tytuł, w mojej ocenie to był znakomity Tour. Owszem, zabrakło w nim aspektu zaciętej rywalizacji o zwycięstwo, ale tego się przecież spodziewaliśmy, czyż nie? Upadek i DNF Vingegaarda nie zmienił za wiele, ten symboliczny obrazek z początku wyścigu, gdy Tadej odjeżdża jak chce na niewielkiej górce do mety a Jonas obraca się sprawdzając, z kim będzie rywalizował o drugie miejsce zestarzał się całkiem dobrze.
Bo po Giro d’Italia lider Vismy ewidenentnie nie był na poziomie, na którym mógłby rywalizować z Pogacarem. Nawet jeśli ten poziom był bardzo wysoki. A do tego jego rywale również okazali się być super mocni. Obejrzeliśmy znakomitego Evenepoela, najlepszego Remco w jego karierze. Na tyle dobrego, że początkowa drama z Lipowitzem o przywódctwo w RedBullu wydaje się być nieistotna i podobnie jak w przypadku Vingegaarda DNF Niemca raczej nic tu nie zmienił.
Mieliśmy znakomitego, bardzo dojrzalego fizycznie, mentalnie i taktycznie Seixasa, bardzo dobrych sprinterów i rywalizującego z nimi o punkty Pedersena, rewelacyjny duet Alpecinu, czyli Philipsena i MVDP, których współpraca jest mniej kontrowersyjna i raczej odbierana pozytywnie niż wspieranie del Toro przez Pogacara.
Czego nie ma w materiale, poza wspomnieniem planów Pogacara to rozważań “co dalej”. Nie chciałem, by był on za długi a jest to jednak ważna i tradycyjna część zamkykania każdego wielkiego touru. Bo w momencie, gdy zawodnicy mijają metę w Rzymie, Paryżu czy Madrycie, rozpoczyna się dyskusja o kolejnej edycji wyścigu. Trasie, faworytach i możliwych zmianach w układzie sił.
Tegoroczny Tour de France był jednak na tak wysokim poziomie sportowym (poziom emocji i odbioru może być różny, natomiast obiektywna ocena samego performance’u jest raczej jednoznaczna), że trudno w tym momencie wyjść poza ramy tego, co właśnie obejrzeliśmy. Pierwsza dziesiątka na ekstremalnym poziomie, wyjątkowe prędkości średnie i czasy podjazdów topowe grono sprinterów. Bardzo dobrze sprawdził się też układ trasy, który zapewniał rozrywkę i różnorodność wrażeń każdego dnia. Od strony sportowej nie zabrakło właściwie nic a wygląda na to, że Tour de France 2027 (ze startem na Wyspach Brytyjskich) będzie kontynuacją tego, co obejrzeliśmy teraz.
Po takiej dawce wrażeń trudno będzie przejść do codzienności pro kolarstwa, ale pro kolarstwo nie zasypia. Przed nami już za chwilę Tour de France Femmes, Classica San Sebastian a od 03.08 Tour de Pologne.
Więc już za moment zajmę się TDFF, po drodze komentując bieżące wydarzenia i zacznę przygotowania do TdP. Gdzie nie będzie łatwo, bo p. Czesław Lang już zaczął sezon ogórkowy dramą z Kasią Niewiadomą przy okazji Tour de Pologne kobiet (wygranego w ogóle i szczegółach przez Lorenę Wiebes, co pokazuje, że to Niewiadoma miała rację).
Łapcie więc linki do nagrań:
📺 https://www.youtube.com/watch?v=7hvLWCrgiNI
💚 https://open.spotify.com/episode/5MwQ0myzjUu2wg5AqYTRu0?si=e2qmBYnxT4C_eXsIRLtBrQ
🍎 https://podcasts.apple.com/us/podcast/nieironicznie-to-by%C5%82-pi%C4%99kny-tour-de-france-i-d%C5%82ugo/id1536016729?i=1000778611323
Natomiast co do tego “co działo się tutaj”, to mogę tylko powiedzieć WOW. Przepięknie dziękuję za Wasze zaangażowanie w codzienne relacje, za bardzo fajne dyskusje, których próżno szukać gdzie indziej w rowerowych internetach. Statystyki tego profilu wystrzeliły w kosmos, przebiły 600tys wświetleń a treści dotarły do ponad 100tys użytkowników. A lipiec jeszcze się nie skończył. Dla jednoosobowego projektu, który dostarcza większe treści a nie memy i jednolinijkowe newsy to wartości super duże. Zatem jeszcze raz dzięki za wspólnie spędzony czas i zapraszam do śledzenia wraz ze mną dalszych wydarzeń tego sezonu kolarskiego.
A ja na koniec Touru jeszcze raz chcę podziękować firmie Stamox za partnerstwo w trakcie tych ostatnich trzech tygodni. Ich sproszkowany koncentrat z buraka stosuję i polecam. #współpracareklamowa

