Kronika Kolarska 06.05.2026

W dzisiejszym wpisie:
– Kopecky w końcu ma etap Vuelty
– Prezentacja Giro d’Italia – bo tak, włoski Tour startuje już jutro!

Lotte Kopecky albo nie dawała rady, albo faulowała, za co czekała ją relegacja na ostatnie miejsce w grupie albo ktoś ją zaskakiwał i długim atakiem zwyciężał na etapie Vuelta Femenina. Tym razem, korzystając z przedostatniej szansy w tym wyścigu liderka SDWokx zrobiła wszystko jak należy. Ma te zawody rozliczone a przy tym skompletowała wygrane etapowe we wszystkich najważniejszych wyścigach etapowych dla kobiet.

Nie przyszło jej to wcale łatwo, ponieważ jeszcze na 6km przed metą peleton tracił do dwóch uciekinierek (Marty Jaskulskiej z Human Powered Health i Lauretty Hanson z Lidl Trek) minutę. I choć zawodniczki SDWorkx nadawały mocne tempo a przewaga szybko topniała, było trochę nerwów: w lekko górzystym terenie trzeba było zarówno gonić jak i pilnować kolejnych ataków.

Jaskulska z Hanson zostały złapane ok. 2,5km przed kreską. Na krętym finiszu Kopecky pilnowała Liane Lippert z Movistaru i była asekurowana przez Annę van der Breggen. W wygranej nie przeszkodziły jej nawet przewrócone tuż przed metą barierki. Dziewiąte miejsce zajęła Agnieszka Skalniak – Sójka.

Dzięki bonifikacie Kopecky przejęła koszulkę liderki wyścigu od Franziski Koch a ponieważ dziś mamy w planie płaski etap (finisz około 17.15), jest całkiem prawdopodobne, że utrzyma ją do piątkowego popołudnia. Bo w piątek mamy już etap z solidnym podjazdem do mety i choć Kopecky potrafi sobie radzić także w trudniejszym terenie, raczej to już nie ona będzie bohaterką gdy trzeba będzie się wspinać przez 4km o średniej stromiźnie 12,9%.

Dzisiejszy etap Vuelta Femenina będzie ostatnim z metą około godz. 17.15. W piątek zaplanowano koniec rywalizacji pół godziny później. Wcześniej (ok. 16 naszego a 17 lokalnego czasu), w bułgarskim Burgas finiszować będą kolarze startujący w 109 Giro d’Italia.

W związku ze startem włoskiego wielkiego touru który gospodarze nieskromnie uważają za najpiękniejszy wyścig na świecie mam dla Was zapowiedź w formie youtubowo-podcastowej.

Omawiam w nim trasę i listę startową. Znajdziecie go tutaj:

📺 https://www.youtube.com/watch?v=L4dtrIlpVqw
💚 https://open.spotify.com/episode/5f5xZqkiLObcJje44cNs4E?si=CVGi2ecnSQ-9RhXa1W2ZpA
🍎 https://podcasts.apple.com/us/podcast/vingegaard-i-d%C5%82ugo-d%C5%82ugo-nikt-ale-za-to-trasa-jest/id1600566890?i=1000766516452

W skrócie wygląda to mniej więcej tak: tegoroczne Giro to grand tour z najmniejszym łącznym przewyższeniem w tym sezonie. Spadła także średnia długość etapów (do 165km). W planie jest za to pięć trudnych, górskich etapów a w sumie takich, na których może dochodzić do zmian w klasyfikacji generalnej jest osiem. Mniej więcej siedem szans dla siebie mają sprinterzy, obecność kilku mocnych nazwisk z tej specjalizacji wyraźnie podbija jakość listy startowej. Ta jest nieznacznie lepsza niż w ostatnich sezonach, ale często to Vuelta ma lepszą obsadę, przynajmniej jeśli patrzeć na sumę punktów w różnych rankingach.

Faworyt klasyfikacji generalnej jest jeden i tylko jeden. To Jonas Vingegaard. Jeśli nie dotknie go jakieś przykre zdarzenie losowe, powinien ten wyścig wygrać w cuglach i skompletować zwycięstwa we wszystkich trzech wielkich tourach. I to przed Tadejem Pogacarem. Na jego zapleczu mamy za to grono zawodników, dla których tegoroczne Giro może być albo zwieńczeniem kariery albo momentem dla niej przełomowym. Ponieważ trasa jest różnorodna i dająca możliwości zaistnienia wielu kolarzom, impreza mimo umiarkowanie ekscytującej listy startowej zapowiada się ciekawie.

Jasne, to będzie trochę “Giro dla koneserów”, ale zakładam, że na tym profilu gromadzę właśnie taką publiczność.

Zapraszam więc do zapoznania się z przygotowanym przed wyścigiem materiałem a od jutra do codziennych wizyt właśnie tutaj. Jak zawsze będą zapowiedzi, analizy, komentarze, dane i ciekawostki. O ile oczywiście, tak jak Vingegaarda ominą mnie jakieś przykre zdarzenia losowe. Bo jak wiadomo wielkie toury rządzą się swoimi prawami.

Zdjecia: materiały prasowe ASO oraz RCS

oryginalny post na facebooku