Kronika Kolarska 17.03.2026

Trwa odliczanie do Mediolan – San Remo. I słusznie, bo być może zobaczymy jeszcze bardziej zaciekły pojedynek między Pogacarem a van der Poelem. Ale zanim zapowiedzi i spekulacje, to dziś w programie mamy dwa fajne wyścigi.

Po pierwsze Mediolan – Turyn, impreza z bardzo długą historią (z przerwami jest organizowana od 1876r, co powoduje, że jest najstarszym klasykiem w kalendarzu, możecie sobie to zapamiętać na okoliczność jakiś trivia quizów 😉 ), na przestrzeni lat rozgrywana o różnych porach roku i na różnych trasach.

Obecnie kończy się na podjeździe do Bazyliki Superga w Turynie. To podjazd o długości 4,9km i stromiźnie 9,1%, zatem “konkretny”. Po przejechaniu 150km ze 174km kolarze pokonują go dwa razy, za pierwszym odbijają 500m przed szczytem jadąc na drugą, finałową rundę. Rekordzistą podjazdu jest – z ubiegłego roku – Isaac del Toro, który tym razem nie startuje.

Obsada jest jednak zacna: Pidcock, Roglic, Pellizzari, Storer, Johanessen, Gee-West, Uijtdeboreks i wielu innych. UAE, które zmaga się z kontuzjami z wczesnej fazy sezonu musi dość mocno rotować składem, ale mają “długą ławkę”, tu ich liderem będzie Jan Christen. Szwajcarowi uchodzącemu za niesfornego niewątpliwie przydałby się sukces w prestiżowej imprezie. Tym bardziej, że na Tirreno – Adriatico bardzo solidnie pracował dla del Toro.

W streamingach Eurosportu transmisja od 14.20-16.20. Na wspomnianym 150km, przyli przed pierwszym podjazdem czołówka powinna być chwilę przed godz. 15. na mecie powinni być 45 minut później

Równolegle w Belgii będzie się rozgrywać klasyk Nokere-Koerse, zarówno pań jak i panów. Ta impreza rozpoczyna swoją historię w roku 1944 i jak to we Flandrii prowadzi przez niezliczone pagórki i odcinki brukowane. No dobrze, niezliczone są pagórki, odcinków brukowanych jest 27 na wyścigu panów (w sumie do pokonania jest 186km) i 22 na wyścigu pań (trasa ma 134km). Panie ścigać się będą wcześniej (transmisja od 12.15 do 14.00), panowie później (dostęp od 16-17.30). Pewną ciekawostką jest też, że Noekere-Koerse to impreza niezależna, nie jest własnością żadnej dużej firmy organizującej wydarzenia sportowe (Mediolan – Turyn należy do RCS, większość klasyków we Francji i Belgii do ASO lub Flanders Classics). Mimo wymagającej trasy zawody mają raczej sprinterską obsadę, ale trzeba ją traktować jako ważny sprawdzian przed bardziej prestiżowymi klasykami na brukach, które będziemy obserwować już od kolejnego tygodnia.

Tak to już jest tej wiosny.

Ale to jeszcze nie wszystko. Bo wiosenne klasyki, poza tym, że są emocjonujące od strony stricte sportowej mają też jeszcze jeden, istotny aspekt. A jest nim sprzęt. Na wyjątkowe imprezy zawodnicy często dostają wyjątkowe konfiguracje rowerów, zachęcam więc do uważnego śledzenia relacji. Biorąc pod uwagę, że w transmisjach TV z jakiegoś powodu te kwestie są często traktowane bardzo pobieżnie (zawsze bawią mnie te zastrzeżenia związane z rzekomą kryptoreklamą – nie rozumiem ich zupełnie bo jakby na to nie patrzeć sprzęt odgrywa w tym sporcie istotną rolę – w imprezach motosportu komentatorzy jakoś nie obawiają się podawać nazw producentów maszyn czy opon), będę się starał śledzić temat uważnie i na ile się da również informować o co ważniejszych nowościach lub niestandardowych rozwiązaniach.

Będziecie mi jednak musieli wierzyć na słowo, ponieważ co do zasady staram się opierać na materiałach prasowych aby za bardzo nie naginać praw autorskich (choć co jakiś czas posiłkuję się też np. screenshotami), więc nie wklejam zdjęć pochodzących np. z cyclingnews i innych stron, które same produkują treści.

Linkowanie galerii też nie bardzo wchodzi w grę, ponieważ cyclingnews czy outside są za paywallem. Sam oczywiście dostęp mam, bo bez cyclingnews trudno jest tworzyć treści. Nikogo oczywiście nie zmuszam, natomiast pierwszy miesiąc subskrypcji kosztuje tylko zaledwie 1eur a sezon klasyków to chyba nawet lepsza okazja by ją włączyć niż Tour de France.

Zdjęcie Bazyliki Superga – Barbara Vico, wikimedia commons

oryginalny post na facebooku