Kronika Kolarska 16.02.2026

Rok temu na etapie z taką samą końcówką atakować próbował Tadej Pogacar, ale nie dał rady sprinterom. Tym razem podobny manewr przeprowadził Isaac del Toro a jego akcja zakończyła się powodzeniem. Młody Meksykanin jest pierwszym zwycięzcą etapowym i liderem wyścigu UAE Tour 2026.

Jednak w ramach nieustająco powracającego motywu, że w kolarstwie co roku oglądamy to samo a jednak nie to samo, okoliczności tego zwycięstwa były zupełnie inne niż porażki Pogacara.

Etap został skrócony o ponad 20km przez nawiewany na szosę piasek z pustyni, silny wiatr w ogóle sprawiał kolarzom problemy. Dodatkowo w końcówce na jednym z rond upadł Jonathan Milan co sprawiło, że na finiszu zabrakło najmocniejszego sprintera w peletonie tegorocznego UAE Tour.

W zeszłym sezonie o wygraną po wyprzedzeniu Pogacara ścigali się Milan z Philipsenem, tym razem njlepszym sprinterem w czołówce był Cees Bol. Jest to jakby na to nie patrzeć różnica jakościowa. Na drodze prowadzącej nieznacznie (5%) do góry Bol nie był w stanie doścignąć del Toro, ten zatem wygrał etap i został liderem. Ponieważ Milan upadł w strefie ochronnej, ma zaliczony czas zwycięzcy (a bonifikata z premii lotnej powoduje, że jest na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej). Co ważne, po popołudniowych badaniach wygląda na to, że nie doznał poważniejszej kontuzji i ma jechać dalej.

Dziś to raczej nie dzień dla niego, ponieważ mamy etap dla Remco Evenepoela. 12km płaska czasówka nie daje mu szczególnie dużo przestrzeni do wypracowania wyraźnej przewagi, ale np. rok temu Tarling wygrał ją z Pogacarem o 18”. Warto więc śledzić wyniki i włączyć transmisję (w streamingach Eurosportu zaplanowana jest między 10.50 a 12.50) by zobaczyć jak Remco prezentuje się w tym roku na rowerze czasowym. Mistrz Świata w tej specjalności wystartuje dwudziesty od końca.

Wczoraj mieliśmy też wyścig niższej kategorii (1.1) w Hiszpanii. O Clasica Jaen mogliście słyszeć rok temu, ponieważ wygrał tam Michał Kwiatkowski. To impreza w południowej Hiszpanii, która wzorem Strade Bianche wykorzystuje szutrowe drogi. Faworytem był Pidcock, ale stracił czas zdejmując kurtkę, w związku z czym wyścig na solo wygrał Tim Wellens a Pidcock dojechał drugi.

W związku z tym UAE Team Emirates XRG ma w połowie lutego już 12 zwycięstw w sezonie 2026 (a jeśli doliczyć do tego podwójne mistrzostwo Meksyku z jesieni 2025, to aż 14). Dla porównania w całym sezonie 2025 12 wygranych miały zespoły EF Education – EasyPost oraz Bahrain Victorious.

PS ponieważ jesteśmy w Emiratach i musi być prestiżowo, sponsorem tytularnym etapu jazdy na czas jest Breitling.

oryginalny post na facebooku