Sezon 2025 kończył się śrubowaniem rekordu zwycięstw przez kolarzy UAE. Ten zaczynają w podobnym stylu. Drugi etap Tour Down Under miał na trasie kilka podjazdów, w tym Corkscrew Road niedaleko przed metą. Wystarczył on by Jay Vine i Jonatan Narvaez zdobyli niemal minutę (!) przewagi nad resztą stawki. Dziękuję, do widzenia. Biorąc pod uwagę formę, jaką zaprezentowali, trudno wyobrazić sobie, by na Willunga Hill w sobotę rozstrzygnięcie było inne. Przy okazji Vine z Narvaezem poprawili też rekord Corkscrew Road o 6 sekund.
A co działo się wcześniej? Wcześniej, czyli na inaugurację męskiego World Touru prolog TdU wygrał Samuel Watson z Ineosu, uwagę widzów przykuł przede wszystkim jego strój, ponieważ Brytyjczyk pojechał w wersji z czarnymi spodenkami (a oficjalny zestaw ekipy ma spodenki w budzącym kontrowersje fanów kolorze, nazwijmy go “szarawym”).
Z kolei etap numer jeden z finiszem z peletonu wygrał dla zespołu Decathlon CMA CGM Duńczyk Tobias Lund Andresen. Ekipa Decathlonu wzmocniła się przed tym sezonem, Andresena pozyskali z Picnic PostNL. Ten nie będzie pewnie sprinterem numer jeden w zespole, do którego dołączył również Olav Kooij, ale swoją szansę na worldtourowym wyścigu wykorzystał. Najszybszy na finiszu był Matthew Brennan, ale w końcówce był zamknięty, więc sprint rozpoczął nieco później, przez co Andresenowi wystarczyło przewagi by pewnie wygrać etap. Rewanż i druga szansa dla Brennana jutro.
W Australii pod nazwą Santos Women’s Tour Down Under – One Day Race (nie mylić z Santos Women’s Tour Down Under oraz z Santos Tour Down Under) rozegrano też klasyk dla kobiet. Nie będący, w przeciwieństwie do pozostałych Santos Tour Down Under, wyścigiem worldtourowym, tylko kategorii 1.Pro ;)
Tak czy inaczej trzecie miejsce zajęła w nim Marta Lach (za Noemi Ruegg i Maggie Coles-Lyster). Zarobiła w ten sposób 140 punktów UCI, co w połączeniu ze zdobyczą Dominiki Włodarczyk z etapowego Santos Tour Down Under stawia kobiecą reprezentację Polski w dobrym miejscu na początku sezonu jeśli chodzi o narodowy ranking UCI.
Cóż jeszcze? Zaprezentowano trasę Strade Bianche, nieco krótszą niż w ostatnich dwóch latach ze zredukowanym kilometrażem odcinków szutrowych, ale to raczej detale.
Jeśli myślicie o kolarskich emocjach w najbliższych dniach, to poza obejrzeniem skrótów z Tour Down Under czas w ten weekend warto zarezerwować sobie na ostatni przełajowy weekend przed mistrzostwami świata. Mamy dwa wyścigi Pucharu Świata: w sobotę w Maasmechelen a w niedzielę w Hoogerheide. Van der Poel zapowiedział start w obu.

