Ostatnie dwa tygodnie, w czasie których przez Europę przetacza się atak zimy (a raczej, w czasie których w zimie jest zimowa pogoda, co w ostatnich latach wydaje się być anomalią) dały kilka argumentów w temacie rozgrywania wyścigów kolarstwa przełajowego na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.
Exact Cross w Mol, Puchar Świata w Zonhoven a także niektóre mistrzostwa krajowe (w tym u nas) odbyły się “na lodzie i śniegu”. I tak, jasne, wielokrotnie zdarzały się wyścigi w takich warunkach, co więcej rozgrywano też testowe zawody w Val di Sole na przygotowanej, zaśnieżonej trasie.
Teraz jednak mieliśmy kilka imprez z rzędu, w których trzeba było zmagać się z takimi warunkami a wyniki takiego, wydłużonego testu są, cóż, “niejednoznaczne”.
Co więcej, oficjalna dyskusja pomiędzy UCI a MKOLem na temat włączenia cyclocrossu do programu zimowych Igrzysk trwa a jej wynik poznamy dopiero latem.
O ile podczas testów w Val di Sole w latach 2021-23 nie zawsze ścigali się najlepsi, teraz, w momencie w którym dyskusja i decyzja są faktycznie w decydującej fazie mieliśmy imprezy, podczas których rywalizował ze sobą top zarówno męskich jak i kobiecych przełajów.
Efekt? Co do zasady wygrywali najlepsi. Ale trzeba przyznać, że nie było im łatwo. W Mol van der Poel zmarzł tak bardzo, że gdyby nie upadek van Aerta, miałby problem by z Belgiem wygrać. Ten sam van Aert upadł tam na oblodzonym zakręcie i doznał kontuzji kostki. Dziesięć dni po kraksie i zabiegu wsiadł na rower, jest więc szansa, że jego przygotowania do sezonu szosowego nie będą bardzo zaburzone. Wout ma w planie starty w klasykach zaczynając już od Omloop Het Nieuwsblad, zamierza wystartować w Mediolan-San Remo, Flandrii i Paryż-Roubaix.
Upadek spowodował, że mistrzostwa Holandii przegrała Puck Pieterse, tracąc prowadzenie w wyścigu na rzecz Ceylin del Carmen Alvarado. Choć nawierzchnia w Huijbergen nie była śnieżna, to jednak zdradliwa (bo rozmarzająca) a sama Pieterse upadała też kilka razy na wcześniejszych wyścigach, tych rozgrywanych na “śniegu i lodzie” właśnie. Holenderka opuści Puchar Świata w Benidormie, zobaczymy czy kumulacja kraks wpłynie na jej dyspozycję i teraz i w zbliżającym się sezonie szosowym.
I nie piszę tego, by podkreślić, jak ściganie w zimowych warunkach jest złe. Wszystko ma swoją specyfikę, często tym, co w ostatnich dniach sprawiało zawodnikom i zawodniczkom największe kłopoty nie były warunki same w sobie a ich zmienność i szybkie pogarszanie się (jak nagły opad śniegu i spadek temperatury).
Przytoczę jednak wypowiedź Thibaut Nysa, który również zaliczył niedawno spektakularny upadek. Na zalodzonym odcinku trasy w Zonhoven pechowo wypadł z trasy, przelatując nad zabezpieczeniem trasy i łamiąc kierownicę o drewniany słupek.
Nys nie nawiązuje wprost do ścigania na śniegu – to zapewne zdarzało mu się w karierze przynajmniej kilka razy (choć w testach w Val di Sole nie brał udziału, był wówczas jeszcze młodzieżowcem). W rozmowie ze Sporzą stwierdził, że wprowadzanie przełajów do programu Igrzysk wydaje mu się wymuszone, zastanawia się też, czy przełaje faktycznie tego potrzebują. Jak zauważa, całkiem dobrze radzą sobie bez przynależności do rodziny olimpijskiej. Mówi to jednak z perspektywy dobrze opłacanego zawodnika, czerpiącego zyski i z kontraktu z worldtourową drużyną i z nagród i ze startowego, które może nie jest tak imponujące jak w przypadku van der Poela, ale tak czy inaczej stanowi dodatek do budżetu.
W oglądaniu kolarzy zmagających się z tak trudnymi warunkami jest coś fascynującego, ale realnie nie chciałbym, by taki hardcore, jakiego doświadczali w ciągu ostatnich dwóch tygodni był codziennością.Tak samo jak Paryż-Roubaix rozgrywany w deszczu i błocie – każde pokolenie kolarzy zasługuje na jeden taki sprawdzian, ale właśnie jeden to liczba wystarczająca.
Jeśli zaś chodzi o obecność cyclocrossu na Igrzyskach Olimpijskich, to tak, chętnie widziałbym tę konkurencję w ich programie, ale bez wymuszania sztucznego naśnieżania trasy. Przełaje, tak, są zimową odmianą kolarstwa. Ale na “śniegu i lodzie” rozgrywane mogą być wtedy, gdy ten faktycznie się pojawi naturalnie. Co w sumie daje im sporą przewagę nad większością pozostałych sportów z programu ZIO.

