Kronika Kolarska 23.11.2025

To prawdopodobnie jest ten moment, kiedy warto pochylić się nad tematem kolarskich transferów przed sezonem 2026. Od czego zacząć?

Wybieram temat najświeższy a równocześnie ten, który utrzymywał przynajmniej kilkadziesiąt osób (kolarzy i pracowników) w sporej niepewności. Od momentu antyizraelskich/propalestyńskich protestów na hiszpańskiej Vuelcie sytuacja drużyny Israel-Premier Tech była trudna. Zespół znalazł się pod poważną presją, opuścił kilka włoskich klasyków w końcówce sezonu, a kontrakt z nim przedwcześnie zerwał najlepszy zawodnik grupy, Derek Gee.

W ostatnich dniach pojawiały się kolejne informacje o problemach: najpierw o zakończeniu partnerstwa poinformowała firma Premier Tech a następnie dostawca rowerów, czyli Factor.

Właściwie dobrze, że listopadzie nie wrzucam materiałów tak często jak w sezonie, bo spora część z nich – opierająca się głównie o przypuszczenia lub wnioski a nie fakty – już zdążyłaby się zdezaktualizować.

Tu mam uwagę ogólną, bo zarówno indywidualni autorzy jak i duże media dysponujące teoretycznie większymi zasobami bazują na informacjach z social mediów zawodników i drużyn a do tego jednym z nielicznych źródeł jest substack Daniela Bensonam, byłego redaktora naczelnego Cyclingnews. Benson jest obecnie głównym kolarskich “scooperem”, na którego powołują się niemal wszyscy, co też jest obarczone pewnym ryzykiem błędu.

Konsensus był taki, że na drużynie Sylvana Adamsa nikt nie “położył krzyżyka”. Nie obserwowaliśmy jakiegoś szczególnego eksodusu zawodników, poza odejściem Gee (tu sprawa może zakończyć się procesem, choć w obecnej sytuacji już niekoniecznie), największa strata do transfer Matthew Riccitello do Decathlonu. Woods i Fuglsang odchodzą na emeryturę a pożegnanie się zespołu z Chrisem Froomem to – przykro mówić – po prostu ulga dla budżetu. Pascal Ackerman, który w barwach IPT jeździł dwa lata w tym czasie wygrał raz. Więc realnie nie są to poważne problemy dla drużyny.

Tym bardziej, że do ekipy ma dołączyć Biniam Girmay, o czym “mówiło się” właściwie od lata. A Girmay dołącza, ponieważ zespół ma, przynajmniej w teorii zapewnione finansowanie na sezon 2026.

I teraz dochodzimy do najciekawszej części. Nowymi sponsorami będą NSN oraz Stoneweg. Kto, zapytacie?

NSN to firma eventowa związana z byłym piłkarzem Barcelony, Andresem Iniestą. Z kolei Stoneweg to szwajcarska “platforma inwestycyjna”. Co również istotne, zespół będzie zarejestrowany w Szwajcarii.

Ciekawą sprawę podniósł Johan Bruyneel w podcascie The Move zwracając uwagę, że z dużym prawdopodobieństwem pojawienie się obu “sponsorów” było możliwe wciąż dzięki wsparciu fundatora ekipy, Sylvana Adamsa i że zapewne pochodzą z jego “sieci kontaktów”. Bruyneel sugeruje także, że grupa i tak będzie częściowo współfinansowana przez Adamsa, jak długo – nie wiadomo, ponieważ ten pod presją musi odsunąć się w cień.

Sam Adams, co też jest istotne, poza faktem, że mocno utożsamia się z państwem Izrael jest również bardzo zaangażowanym kolarzem-amatorem (był podwójnym mistrzem świata gran fondo w kategorii wiekowej M65), ale mimo jego miłości do kolarstwa zapewne nie mogąc realizować swoich polityczno-społecznych planów wcześniej niż później wycofa się z projektu.

NSN (której nazwę rozwija się jako “Never say Never") i Stoneweg mogą więc być realnie tylko sponsorami zastępczymi a w tle będą trwały poszukiwania faktycznych, którzy będą gotowi finansować funkcjonowanie ekipy worldtourowej przez kolejne sezony.

Taka sytuacja miała miejsce w przeszłości, gdy na drużynie będącej spadkobiercą “Telekomu” widniała nazwa “High Road” a zespół był finansowany przez Boba Stapletona (lub biznesmenów z jego “sieci kontaktów”), z kolei po wycofaniu się Rabobanku holenderski zespół (obecnie Visma, którą wspiera po latach znowu Rabobank) przez pewien czas ścigał się jako “Team Blanco”. Ekipą bez realnych sponsorów, tylko z bogatym mecenasem, Flavio Beccą był też de facto Leopard Cancellary i braci Schleck. Nie jest to więc sytuacja nietypowa, choć z pewnością nieidealna.

Być może NSN widzi w obecności w kolarstwie jakąś przestrzeń do ekspansji i dotarcia do nowych grup odbiorców, Stoneweg, która była zaangażowana we wspieranie IPT od kilku sezonów raczej nie korzysta z tej aktywności na zasadach stricte komercyjnych.

Ostatnia kwestia to sprzęt. Tu również doszło do ciekawej wymiany, ponieważ w ostatnich tygodniach dowiedzieliśmy się, że drużyna Q36.5 będzie współsponsorowana przez Pinarello. W obliczu odejścia Factora (ci z kolei będą wspierać nowy projekt Georga Hincapiego, amerykański “Modern Adventure Pro Cycling”), który wyrażał niezadowolenie w związku z kontrowersjami wokół izraelskiej ekipy fakt, że “zwolnił się” Scott to dla nowej drużyny NSN perfekcyjne zrządzenie losu.

Czy to koniec kontrowersji i problemów wokół teamu znanego jako Israel – Premier Tech a który teraz będzie się nazywać NSN? Z pewnością nie. Zorganizowanie finansowania na poziomie 25-30mln euro w ostatnim kwartale roku nie było prostą sprawą. Zespół choć zdobył dość punktów by zapewnić sobie licencję World Team na najbliższe trzy lata będzie musiał być aktywny na rynku transferowym. Sam Girmay nie wypełni luki po Gee i Riccitello. Dodatkowo trzeba pamiętać, że łaska inwestorów-pasjonatów jeździ na pstrym koniu a w sytuacji perturbacji geopolitycznych i finansowych na świecie może się okazać, że projekty takie jak NSN i Stoneweg pewnego pewnego dnia powiedzą “dość” niemal z dnia na dzień, co również obserwowaliśmy w przeszłości.

Cała sytuacja jest korzystna dla Dereka Gee. Jeśli zmienia się właściciel licencji będzie mu dużo łatwiej skutecznie uwolnić się od kontraktu z IPT (zapewne bez długotrwałej i skomplikowanej sprawy w sądach lub z udziałem mediatorów) i prawdopodobnie zakotwiczyć w Ineosie.

Do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze kwestia, czy zespół, którego licencję posiada inna firma, jest zarejestrowany w innym kraju, ma innych sponsorów a z Izraelem łączy go tylko przeszłość i były właściciel, który być może przez jakiś czas będzie obecny gdzieś w cieniu zasługuje na krytykę i bycie pod lupą propalestyńskich aktywistów czy już nie.

oryginalny post na facebooku