Pamiętacie jeszcze, że w sobotę Tadej Pogacar wygrał Lombardię a Rafał Majka zakończył karierę?
Kolarski “superweekend” przyniósł wiele wydarzeń, ale nie zapominajmy o najważniejszym, zatem mam dla Was kilka słów i o ostatnim monumencie sezonu i zarazem ostatnim wyścigu Majki.
Linki do youtube i podcastowni poniżej:
📺 https://www.youtube.com/watch?v=R_Hj2xA56MY
💚 https://open.spotify.com/episode/3R61UaN6Jc1X1Uj37jGC5e?si=f5DaO8S_Ttacs8u4N9-sWw
🍎 https://podcasts.apple.com/us/podcast/lombardia-pogacara-kariera-majki/id1536016729?i=1000731556838
A co poza tym?
W Paryż-Tours kuriozalna sytuacja, gdy po solidnej jeździe i ucieczce Paul Lapeira (Decathlon) i Thibaut Gruel (Groupama FDJ) de facto stanęli na ostatnim kilometrze zapętlając się w taktycznej rozgrywce, przez co dogoniła ich czwórka zawodników, która wzięła miejsca na podium dla siebie. Laperię trochę tłumaczył fakt, że z w tej czwórce miał Bissegera ze swojej drużyny, ale ten na sześciu zawodników zajął szóste miejsce, więc kolarzom Decathlonu nie udało się nic (Lapeira był czwarty). Wygrał Matteo Trentin, po raz trzeci w karierze w tym wyścigu (ostatnio w 2017, szmat czasu) i kończąc swój czas bez zwycięstw trwający od lipca 2024.
W gravelowych mistrzostwach świata po dwóch srebrnych medalach złoto w końcu zdobył Florian Vermeersch, ponieważ to po pierwsze gravel a po drugie jazda w koszulce reprezentacji a nie grupy zawodowej, to ten sukces nie dokłada się do puli zwycięstw drużyny UAE. Drugie miejsce zajął nieco anonimowy zawodnik z holenderskiej grupy kontynentalnej Beat, Frits Biester a trzeci był Matej Mohoric. Szóste miejsce, tak jak dzień wcześniej w Lombardii zajął Tom Pidcock. Biorąc pod uwagę, że włoski monument trwał sześć godzin, miał 4500m przewyższenia, Pidcock miał na nim kraksę i musiał jeszcze odbyć podróż z Włoch do Holandii to jest to spore osiągnięcie.
Ach, no i brązowy medal w kategorii masters wygrał Wojtek Halejak!
Tymczasem w Kanadzie zakończył się Puchar Świata mtb. W ostatnich tygodniach Jenny Rissveds weszła w “tryb Pogacara”, demolując swoje rywalki w kolejnych wyścigach. W Mont Sainte Anne już na pierwszym okrążeniu zrobiła ponad 20 sekund przewagi nad swoimi rywalkami a do mety dojechała 3’30” przed zwyciężczynią klasyfikacji generalnej, Samarą Maxwell. W wyścigu mężczyzn triumfował Charlie Aldridge a w klasyfikacji generalnej Christopher Blevins. Muszę znaleźć czas na podsumowanie sezonu mtb, zwłaszcza, że choć Warner Bros jest pod wieloma względami słusznie krytykowana za zmiany wprowadzane do World Series trzeba im oddać jedno: transmisje i narracja skupione są wokół zawodników i zawodniczek a ci korzystają z okazji by udzielać wielu ciekawych i często poruszających wypowiedzi. Coś, co na szosie jest wydarzeniem, w mtb wydaje się standardem i jeśli interesujecie się sportem a nie tylko samym śledzeniem wyników, jest to bardzo cenne.
Cóż jeszcze? Ach, no tak, 94. zwycięstwo w sezonie kolarzy UAE, tym razem klasyk z metą na podjeździe w Oropie wygrał Adam Yates. Trzeci był Jay Vine (dzień wcześniej nadawał tempo na Passo di Ganda przed atakiem Pogacara), drugi był Mathys Rondel z Tudora. Jest tu jednak nieco dramy, ponieważ Scaroni z Astany, gdy do przodu pojechali Yates z Rondelem pytał kolarzy UAE, czy inni mogą powalczyć chociaż o ostatnie miejsce na podium, ale spotkało się to z odmową i pojechał po nie Jay Vine.
Z faktów pomijalnych, ale istotnych, siódme miejsce i 35 punktów UCI zgarnął Johannes Kulset z Uno-X odrabiając nieco strat związanych z dobrą postawą Cofidisu w postaci Aniołkowskiego w Chinach.
Do końca sezonu Uno-X ściga się jeszcze w dwóch klasykach we Włoszech a Cofidis tam, ale też w Tour of Guangxi i w Japan Cup. Liczyć się będzie każdy punkt, Francuzi trasą ich do Norwegów 337.

