Kronika Kolarska 27.09.2025

Magdeleine Vallieres mistrzynią świata w wyścigu elity kobiet. Kto?

Dwudziestoczteroletnia Kanadyjka z ekipy EF najpierw zabrała się do kluczowej akcji na przedostatniej rundzie, następnie solidnie pracowała w ucieczce by zgubić te rywalki, które zostały z nią na czele do ostatniego podjazdu wyścigu.

Druga na mecie była Niamh Fisher-Black, trzecia Mavi Garcia. Z grupy faworytek, które przespały decydujący moment na siódmym miejscu finiszowała Demi Vollering, Kasia Niewiadoma była dziesiąta.

Największe gwiazdy przetestowały siły po ataku Longo Borghini na przedostatnim okrążeniu, ale co do zasady jechały dość pasywnie. Mimo, że Holenderki miały przez pewien czas z przodu Shirin van Anrooij, nie wykorzystały przewagi taktycznej i przegrały wyścig prawdopodobnie licząc na to, że uciekinierki nie wytrzymają trudów zawodów.

Longo Borghini wprost wskazała na pasywną jazdę faworytek i przyznała, że po medale pojechały najodważniejsze zawodniczki. Z kolei Niewiadoma taki właśnie przebieg wyścigu tłumaczy ogólną trudnością mistrzostw w Rwandzie: kumulacją przewyższenia, wysokością nad poziomem morza i męczącą pogodą.

Wygrana Vallieres to póki co największe zaskoczenie tych mistrzostw. Do tej pory wygrała na zawodowym poziomie tylko raz, rok temu na Majorce (pokonując klasowe rywalki, to fakt). W drużynie EF pełni raczej pomocniczą funkcję, choć kilka razy pokazywała już oznaki dobrej dyspozycji. Na Tour de France Femmes na etapie z metą na Madeleine była trzynasta (ale z ucieczki), na jednym z górzystych etapów zmieściła się w top 10, na Walońskiej Strzale była czternasta. To pokazuje pewien potencjał, ale by od razu mówić o materiale na mistrzynię świata to do dziś była pewna przesada. Te rezultaty mogli zauważyć wyłącznie najwięksi koneserzy a bez dostępu do procyclingstats prześledzenie jej dotychczasowej kariery byłoby trudne. Czy tęczowa koszulka nada rozpędu jej karierze, czy będzie największym osiągnięciem w karierze? To będzie z pewnością interesujące do obserwowania.

Dziesiąte miejsce Niewiadomej, która, tak jak Vollering, Longo Borghini, Le Court czy Prevot była zaliczana do grona faworytek to jednak kolejne miejsce w top10 dla reprezentacji Polski. Po znakomitych występach Jackowiaka i Gajdulewicza, po dziewiątą lokatę w wyścigu juniorek sięgnęła Maria Okrucińska (wygrała Paula Ostiz z Hiszpanii).

Na tym jednak kończą się polskie emocje w Rwandzie. W dzisiejszym wyścigu elity mężczyzn zabraknie naszych reprezentantów. Będą za to:
Pogacar
Evenepoel
Pidcock
Roglic
Skjelmose
Ciccone
Onley
Hindley
Matthews
Simmons
Ayuso
Del Toro
Christen
Bernal
Carapaz
Healy

I wielu, wielu innych.

Start o 9.45, finisz około 16.45. Do pokonania 267,5km, ponad 5500m przewyższenia. Piętnaście okrążeń, po dziewięciu, dla zwiększenia selektywności trasy zawodnicy pojadą objazdem przez Mont Kigali (5,9km, 6,9%) i chwilę później przez Mur de Kigali (brukowane zaledwie 400m, ale aż 11%). Czy to będzie punkt zwrotny wyścigu czy tylko miejsce do częściowej selekcji?

Z pewnością taka zmienna powoduje, że wyścig elity panów może przebiegać inaczej niż wszystkie poprzednie dla pozostałych kategorii. Są to poważniejsze trudności i miejsce do ataku, tyle, że z Mur de Kigali do mety pozostanie jeszcze 100 kilometrów na znanych już rundach, co do zasady po głównych drogach, zatem bez szczególnych stromizn i częściowo w ostatnim terenie.

Czy panowie pojadą ofensywnie, czy rundy w stolicy Rwandy będą dość selektywne, by na jednym z podjazdów odpalić jakiś dynamiczny atak czy raczej będziemy oglądać taktyczny wyścig i męczenie rywali przez pomocników najliczniejszych i najsilniejszych drużyn?

I tak, Tadej Pogacar jest faworytem, ale zawody mogą być trudne do kontrolowania a liczne grono rywali może spowodować, że Słoweńcowi i jego pomocnikom wynik się wymknie z rąk jak podczas wyścigu kobiet.

Zatem nie pozostaje nic innego jak śledzić ostatni akt pierwszych kolarskich mistrzostw świata rozgrywanych w Afryce. Jak się nie skończą, i tak będzie to kawałek historii sportu rowerowego, więc warto być tego świadkiem.

oryginalny post na facebooku