Tadej Pogcar jeżdżąc przez rok w koszulce mistrza świata dostarczył kolejnych argumentów by traktować go jako jednego z najlepszych kolarzy w historii. “Klątwa tęczowej koszulki” nie dotknęła go w żaden sposób. Słoweniec zaliczył imponujący sezon łącząc skuteczność niemal we wszystkich kolarskich specjalnościach.
Od zdobycia tytułu rok temu w Zurychu stanął na podium wszystkich, kolejnie rozgrywanych monumentów, z których wygrał trzy. Zdominował Tour de France, w jego trakcie sięgnął po setne zwycięstwo w karierze nie mając jeszcze ukończonych 27 lat.
W ten weekend w Rwandzie startują kolarskie mistrzostwa świata. Po raz pierwszy w Afryce, do tego na górskich trasach i w ciepłym klimacie. Do obrony tytułu Pogacar przystąpi 28.09, czyli w przyszłą niedzielę. W tę, 21.09 spróbuje pokonać m.in. Remco Evenepoela w jeździe indywidualnej na czas.
Jak co roku przed mistrzostwami świata prezentuję kolejną odsłonę mojego “Rankingu Kolarskich Mistrzów Świata”. Podsumowuję w nim, jak przez rok spisywał się zawodnik jeżdżący w tęczowej koszulce – jednym z najbardziej ikonicznych symboli w globalnym sporcie.
W przypadku Pogacara odpowiedź jest prosta: spisywał się znakomicie ;) A jak dokładnie, dowiecie się z artykułu i rankingu, który znajdziecie u mnie na stronie: https://xouted.com/2025/09/ranking-kolarskich-mistrzow-swiata-edycja-2025/
(tak, to jeden z tych materiałów, które tradycyjnie lądują w medium bardziej trwałym niż facebookowy feed).

