Kronika Kolarska 02.09.2025

Egan Bernal, który nie wytrzymał tempa najmocniejszych zawodników i stracił na podjeździe El Ferial Larra Belagua 37” do grupy z Almeidą, Vingegaardem i Pidcockiem był i tak szybszy o półtorej minuty niż najmocniejsi kolarze Vuelty 2023…

Owszem, to inne wyścigi, choć ich podobna faza, wczorajszy etap był nieznacznie łatwiejszy a do tego nie ma jednej drużyny, która tak bardzo zdominowałaby hipszpański tour jak wówczas Visma, ale fakt jest faktem.

VAM 1632m/h przez 21’46” w jego wykonaniu daje 1680m/h w grupie faworytów. To mniej niż Vingegaard (ale też Almeida) w niedzielę na Valdezcaray. Najważniejszy, sześciokilometrowy odcinek finałowego podjazdu o stromiźnie 7% najmocniejsi zawodnicy pokonywali z mocą 6,2-6,4W/kg.

Do najlepszych performance’ów ostatnich dwóch lat jest temu daleko, ale z jednej strony obserwowaliśmy nadawanie mocnego tempa przez kolarzy UAE (w tym Juana Ayuso, który dał jedną żwawszą zmianę) i sporą selekcję, której nie wytrzymał m.in. wspomniany Bernal (ale również Felix Gall). A z drugiej strony do mety dojechało razem 11 kolarzy, zatem tempo było za słabe albo etap zbyt łatwy by powstały różnice w klasyfikacji generalnej.

Ekipa UAE ewidentnie postawiła wiele, by osiągnąć wczoraj sukces. Mieli kolarzy w ucieczce dnia, z których Mikel Bjerg został do pomocy Almeidzie, gdy pracę skończył Ayuso (a równocześnie Jay Vine pojechał po swój drugi etap na tym wyścigu), pojechali agresywnie, i nieźle taktycznie, ale to było za mało, by ich lider mógł coś zdziałać przeciwko Vingegaardowi. Zatem zespół ma swoje 77. zwycięstwo w sezonie, ale w klasyfikacji generalnej ich sytuacja pozostaje bez zmian.

Dodatkowo zgubili Torsteina Træena, dzięki czemu czerwoną koszulkę znów założył Vingegaard. Swoją drogą Træen wcale nie stracił tak wiele – minuta do grupy faworytów oznacza, że spadł o zaledwie jedną pozycję.

Poza wygraną etapową, Vine umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji górskiej. Zwycięstwo przyszło mu może nie całkiem łatwo, ale było przekonujące, choć należy zaznaczyć dobrą jazdę bohatera zeszłorocznej Vuelty, czyli Pablo Casrillo, który przyjechał drugi.

W miarę ważny fakt to również awans Vingegaarda w klasyfikacji punktowej – mimochodem awansował na trzecie miejsce i do Pedersena traci już tylko 15 punktów.

A co mamy w planie na dzisiaj? Być może jeden z najciekawszych etapów na tym wyścigu. Choć bez finiszu na podjeździe, to z siedmioma oznaczonymi premiami górskimi na dystansie 157km. Runda wokół Bilbao przypomina swoją charakterystyką Clasica San Sebastian lub niektóre etapy Dookoła Kraju Basków (bo przecież wyścig właśnie tam teraz przebywa). Może być ciekawszy niż wszystko, co do tej pory oglądaliśmy na tej Vuelcie.

Zatem bardzo dobrze, że mamy transmisję z całości. Start zaplanowano na 13.50, metę około 17.30. Przedostatni podjazd powinien zakończyć się ok. 16.55, ostatni, na szczycie którego jest premia bonusowa około 17.15-17.20. Do mety prowadzi zjazd.Organizator nie udostępnia profili podjazdów, są co do zasady krótkie, do ok. 4km, ale ostatnie trzy mają średnią stromiznę ponad 8%. Jest więc gdzie atakować!

Zdjęcia: Unipublic / Cxcling / Antonio Baixauli, materiały prasowe ASO

oryginalny post na facebooku