Przed dniem przerwy zmienił się lider wyścigu. Ben Healy – modelowy uciekinier, mocny, dzielny, aerodynamiczny napracował się jak wół w ucieczce dnia oraz skorzystał z dobrego układu planet ;) i faktu, że ekipa UAE jest osłabiona brakiem Almeidy oraz niedyspozycją Siwakowa a także tym, że zawodnicy Vismy byli zajęci własnymi interesami.
Bo wczorajszy etap zdecydowanie wygrał Simon Yates, który po cichych pierwszych dniach, gdzie z pewnością łapał wyścigowy rytm po powrocie do ścigania po wygranym Giro d’Italia, ale to Healy zrobił sporą część roboty w ucieczce budując na tyle dużą przewagę, by odbrać Pogacarowi koszulkę lidera.
Słoweniec z kolei przez większość dnia chował się w peletonie. Wspomniany Siwakow wyglądał na chorego, co może sugerować obecność jakiegoś wirusa w ekipie UAE. Brak Almeidy i Siwakowa spowodował, że najpierw ciężko pracowali Politt i Wellens a następnie Soler, Narvaez i Adam Yates kontrolowali kolejne szarże kolarzy Vismy.
Realnie obecność S.Yatesa i Campenaertsa Pogacara nie musiała interesować, podobnie jak ataki Kussa, ale już przyspieszenia Jorgensona jak najbardziej. Tyle, że dzięki nim to nie Pogacar musiał martwić się o selekcję a gdy w końcu nieco zirytowany sam przyspieszył, na kole został mu tylko Vingegaard. A że Pogacar go nie zerwał można tłumaczyć na różne sposoby: albo niepełną dyspozycją albo po prostu faktem, że podjazd stał się już zdecydowanie mniej stromy, więc znaczenie zaczęła mieć jazda na kole.
Zapowiadany jako etap, na którym miały powstać duże różnice, przejazd przez Masyw Centralny był więc raczej kolejną próbą sił, testem, czy da się zmęczyć tylko pomocników Pogacara czy może jednak samego mistrza świata.
Póki co, mimo niezliczonych prób w pierwszej części wyścigu, kolarze Vismy nie byli w stanie ugrać nic ponad to, że z wyścigu wypadł Almeida, co może mieć znaczenie w nadchodzących dniach. Ale to Pogacar ma minutę przewagi nad Eveepoelem i 1’17” nad Vinegaardem. A to, że Healy będzie przez dwa dni liderem działa tylko na jego korzyść.
Jutro etap rozruchowy do Tuluzy a tymczasem mam dla Was podcastowo-youtubowe podsumowanie pierwszej części wyścigu. Fajnie, że części z Was podobał się chwilowy powrót do pisemnej zapowiedzi wyścigu, ale cóż… poza facebookiem chęć do czytania zamiera, patrząc po wyświetleniach było ich pięciokrotnie mniej niż materiałów audio/video. I mimo wszystkich niedoskonałości moich nagrywek, podsumowania wyścigów, w tym kolejnych części TdF będą właśnie w takiej formie.
Ale nie martwcie się, codzienne wrzutki tutaj będą nieustająco, więc mam nadzieję, że tekstowo-głosowy kompromis udało mi się mimo wszystko w jakiś sposób zachować.
Zatem dzięki wielkie za pierwszych dziesięć dni Touru i walczymy dalej :)
Linki do youtube i podcastów:
📺 https://youtu.be/6zMCGcoV2EA
💚 https://open.spotify.com/episode/5XAf5b4lSnCq0ITB9PCG30?si=0hbrea0ZSLm5VY58H58hyw
🍎 https://podcasts.apple.com/us/podcast/kto-przetrwa%C5%82-igrzyska-s-mierci-czyli-podsumowanie/id1536016729?i=1000717383332
Zdjęcia: charly lopez, Billy Ceusters – materiały prasowe ASO

