Iii… proszę państwa, mamy suspens do samego końca! Wczorajszy etap Tour de Suisse, owszem, zakończył się zwycięstwem Joao Almeidy, ale symbolicznym. Portugalczyk solidnie napracował się na ostatnim podjeździe najpierw kontrolując atak Felixa Galla, następnie dyktując tempo w niechętnej do współpracy czołówce a na koniec kontrując przyspieszenie Kevina Vauquelina.
Lider wyścigu przeżywał trudne chwile pod presją stawianą przez Almeidę, ale utrzymał się w czołowiej grupce do finiszu i gdy wydawało się, że zaraz puści koło, rozpoczął dość długi finisz. Jak się przekonał, nieznacznie przecenił swoje siły, bo wyprzedzili go Onley i Almeida, ale dla Francuza z grupy Arkea B&B Hotels ten dzień nie mógł zakończyć się lepiej.
Do finałowej czasówki przystępuje z przewagą 33” nad Almeidą, 1’19” nad Onleyem, między nimi jest jeszcze Alaphilippe, który trasu 41” do lidera.
Czasówka prowadzi niemal wyłącznie pod górę (płaskiego jest mniej niż kilometr), zatem nie będzie zmian rowerów. 9,2km o średniej stromiźnie 9% to będzie po prostu test mocy do masy, choć z pewnością warto będzie przyjrzeć się konfiguracjom sprzętu, kół, ubioru na jaki zdecydują się walczący o zwycięstwo zawodnicy.
Rozstrzygnięcie poznamy o 17.
Almeida jest faworytem, w tym roku prezentuje znakomitą i stabilną formę. Na czas, zwłaszcza pod górę jest bardzo dobry, ale nie wybitny. Czy zatem niesiony na skrzydłach koszulki lidera Vauquelin będzie w stanie utrzymać przewagę 33”? W tym roku wygrał czasówkę z podjazdem na przedsezonowym Etoile de Bessèges, bardzo dobrze pojechał też górzystą próbę indywidualną na zeszłorocznym tourze (był szósty, zaraz za Campenaertsem i nieznacznie przed Jorgensonem i Almeidą właśnie). Może to być zatem jedna z ciekawszych czasówek w tym sezonie.
W ogóle dzisiejszy dzień to taka mini, ale jednak “superniedziela”. Oprócz finału Tour de Suisse mamy debiutujący w World Tourze klasyk “Copenhagen Sprint” (wczoraj edycję kobiecą zgodnie z przewidywaniami wygrała Lorena Wiebes), do tego finał młodzieżowego Giro Next Gen (z wyścigu wycofał się po upadku Jarno Widar, jedna z największych gwiazd kolarstwa U23), finał Baloise Belgium Tour, gdzie na zwycięstwo będą mieli szansę Hayter, Ganna i Baroncini a w Andorze kolejna nowa pozycja w kalendarzu, czyli górski klasyk z metą na podjeździe, Andorra MoraBanc Clàssica. A do tego Puchar Świata XCO w Val di Sole.
Obstawiam jednak (choćby patrząc po mniejszej liczbie reakcji na posty w ostatnich trzech dniach), że korzystając z początku lata i długiego weekendu sami po prostu pójdziecie na rower. I BARDZO DOBRZE :D Jeśli coś przegapicie, to podsumuję sprawy w poniedziałek rano :)

