Kronika Kolarska 11.06.2025

Criterium du Dauphine at its best! Najpierw ściganie o sekundy bonifikat na premii między Pogacarem a Evenepoelem. Następnie ucieczka, w której znaleźli się zawodnicy, którzy mogą powalczyć w klasyfikacji generalnej: Lipowitz i Dunbar, ale też mocny na czas Romeo a także van der Poel (bo czemu nie!). Następnie kontrolowanie przewagi tej ucieczki, lekkie sprawdzenie nogi na ostatniej premii górskiej a tymczasem z przodu walka o etap i koszulkę lidera.

Ostatecznie po serii ataków w ucieczce od reszty rywali na 5km przed metą oderwał się Ivan Romeo i to młody Hiszpan został zwycięzcą etapu i nowym liderem (w obu przypadkach najmłodszym na tym wyścigu od 2012r). Bardzo aktywni byli i Tejada i Lipowitz, ale to zawodnik Movistaru najlepiej wyczuł chwilę do ataku i dojechał do mety z kilkunastosekundową przewagą.

Co jest istotne, to strata grupy największych gwiazd tego wyścigu. Pogacar, Evenepoel i Vingegaard wraz z kilkudziesięcioma innymi kolarzami przyjechali 1’8” za Romeo, 54” za Lipowitzem i 41” za Dunbarem.

To z jednej strony sporo, z drugiej w kontekście i czasówki i trzech ciężkich etapów w górach raczej nie dość.

Dzisiaj będziemy wiedzieć więcej, ponieważ przed zawodnikami pierwszy poważny test już nie tylko formy, taktyki i szeroko pojętego “kolarstwa”, ale po prostu przygotowania fizycznego (i aerodynamiki).

Niespełna 18km jazda indywidualna na czas, w połowie której na zawodników czeka stromy podjazd: 2km o średnim nachyleniu 9% przez moment sięgającym nawet 15%.

Faworytem jest Evenepoel, jak to na czasówce, ale trzeba bacznie obserwować performance i Vingegaarda i Pogacara. A także zwrócić uwagę, jak zaprezentują się bohaterowie wczorajszej ucieczki. Odpuszczenie zwłaszcza Lipowitza wydawało się dość ryzykownym zagraniem. To zawodnik z dużym potencjałem, który w tym roku był już bardzo dobry i w Paryż-Nicea i w Kraju Basków (w obu też bardzo dobrze pojechał na czas).

Śledzenie, czy będzie w stanie nawiązać do poziomu graczy największego kalibru to najciekawszy temat zarówno na dziś jak i na najbliższe dni.

O ile oczywiście wczoraj nie zużył za wiele energii szarpiąc się w ucieczce.

Jeśli chodzi o kolejność startów, Evenepoel rusza o 16.33, Vingegaard o 16.35, Pogacar o 16.37, Lipowitz o 16.42 a lider Romeo o 16.45.

oryginalny post na facebooku