Kronika Kolarska 10.06.2025

Kolejny “sprinterski” etap na Criterium du Dauphine nie był wcale taki łatwy dla sprinterów. I choć wygrał go ostatecznie po bardzo dobrym rozprowadzeniu Jonathan Milan, wcześniej w pagórkowatym terenie miał nieco problemów gdy grupa się podzieliła a czołówka przyspieszała.

Na ostatnich kilometrach próbę ataku podjął Romain Bardet, można się tego będzie spodziewać niemal codziennie, bo jak dobrze wiecie Francuz żegna się na tym wyścigu z wyczynowym kolarstwem. Wygrać etap będzie mu bardzo trudno, ale woli walki nie można mu odmówić.

Na finiszu wspomniany Milan został perfekcyjnie rozprowadzony przez kolegów z drużyny. A że sam jest super mocny, drugi na mecie Fred Right był w stanie jedynie utrzymywać mu się na kole. Kontratakować próbował van der Poel, ale szybkości wystarczyło mu tylko na trzecie miejsce.

Milan dzięki bonifikatom został (pewnie na jeden dzień, ale wciąż) nowym liderem wyścigu. Kontynuuje w ten sposób niezwykle udany sezon Lidl-Trek.

Dzisiejszy etap zapowiada się bardzo fajnie. Znów górzysty, ze stromą “ścianką” 18km przed metą (1,2km, 9,2%). Na Paryż-Nicea wygrał tam Lenny Martinez, to podjazd w stylu Mur de Huy na Walońskiej Strzale, tym razem jednak za nim do mety będzie lekko górzysty teren prowadzący zawodników po mniejszych drogach. Ostatni kilometr prowadzi lekko pod górę.

Czy Château Jaune zachęci Pogacara, Vingegaarda i Evenepoela po raz kolejny do tego, by “sprawdzić nogę” i znów będziemy oglądali ekscytujące ściganie? Niewykluczone!

Finisz zaplanowany jest ok. 17.15, czołówka na Château Jaune powinna być ok. 16.45, warto włączyć transmisję jeszcze przynajmniej 15’ wcześniej.

oryginalny post na facebooku