Zaczynamy drugi tydzień Giro d’Italia. Po wywróceniu klasyfikacji generalnej na toskańskich “białych drogach” dziś szansa na:
ustabilizowanie sytuacji, wyrównanie strat i “spłaszczenie” klasyfikacji
dalsze niespodzianki i powiększenie różnic
Dzisiejsza jazda indywidualna na czas to 28,6km z jednym podjazdem w środku. O ile samo wzniesienie nie jest szczególnie wymagające, o tyle zjazd jest dość kręty, więc większe różnice mogą powstać na nim a nie podczas wspinaczki.
To ostatnia okazja dla zawodników silniejszych i bardziej aerodynamicznych by zniwelować straty z białych dróg lub zrobić przewagę przed bardzo ciężkim, trzecim tygodniem Giro.
Faworytem etapu jest Tarling, który nie liczy się w klasyfikacji generalnej. Punktem odniesienia dla zawodników rywalizujących o różową koszulkę powinien być Roglic, ale nie wiemy jak realnie czuje się po upadku na etapie szutrowym.
Teoretycznie drugim najlepszym czasowcem w czołówce jest Ayuso, trzecim Tiberi (jest te McNulty, ale on w UAE jest pomocnikiem). Nowy lider, czyli del Toro potrafi również nieźle pojechać taką próbę, zatem krótko mówiąc, wiemy, że nic nie wiemy. Mądrzejsi będziemy ok. 17:10 gdy tenże del Toro dotrze do mety w Pizie.
Wszystko wcześniej to spekulacje, bo na wielkim tourze liczą się nie tylko bezwzględne umiejętności w danej specjalizacji, ale przede wszystkim dyspozycja w danej fazie wyścigu. Dynamika ostatnich dni przed przerwą wskazywałaby więc na zawodników UAE a nie na Roglica, ale Słoweniec jest bardzo doświadczonym kolarzem, zatem mimo problemów na szutrach i braku błysku na zeszłotygodniowych podjazdach wciąż może mieć wszystko pod kontrolą.
Zatem nie pozostaje mi nic innego niż zachęcić Was do śledzenia dzisiejszej czasówki. Tym bardziej, że poza nią w tym tygodniu raczej nie będzie wielu okazji do rywalizacji w klasyfikacji generalnej (trzy etapy są co do zasady dla sprinterów, dwa górskie mogą być raczej dla ucieczek niż dla czołówki).
Transmisja w streamingach Eurosportu od 13 do 17.30. Miejmy nadzieję że technicy grupy WBD uporali się z kłopotami, bo w zeszłym tygodniu transmisje miały problemy ze stabilnością i trzeba było kombinować z przełączaniem się między różnymi ich wersjami.

