Peleton Giro jest już we Włoszech, na samym południu i dziś będzie przemierzał 190 płaskich kilometrów. Finisz w Lecce na miejskiej rundzie co oznacza okazję dla zawodników takich jak Kooji, Bennett, Fretin, Groves, którzy teoretycznie mają większe szanse niż Pedersen.
“Płaski etap na Giro” to także sugestia, że realnie w czasie transmisji nie będzie działo się zbyt wiele. Transmisja od 12.45 to 17.45 to zajęcie zdecydowanie dla koneserów.
Ze względu na to, że okazji dla sprinterów w tym wyścigu jest niewiele, szanse ucieczki na dojechanie do mety są marne. Runda ulicami Lecce może być jednak interesująca. Mam tylko nadzieję, że obejdzie się bez kraks.
Sam finisz co do zasady jest płaski i prosty, choć ostatnie metry prowadzą nieco po łuku. Znaczenie będzie więc miała dobra pozycja w peletonie i właściwe rozprowadzenie.
Premia lotna RedBulla zaplanowana jest ok. 15.00, wjazd na rundę w Lecce ok, 16.40, finisz ok. 17.10. Po dniu przerwy wiele jednak zależy od tego, jak do rywalizacji podejdą kolarze, czy będą się spieszyć czy jednak potraktują ten etap jak rozruch do dalszej rywalizacji.

