Kronika Kolarska 08.05.2025

No więc jest :) Moja zapowiedź Giro d'Italia 2025. Na youtube i podcastowniach leży mniej więcej od południa, dlatego też zachęcam do subskrypcji kanałów ;) Ponieważ #życie mnie ścigało, post tutaj wjeżdża dopiero teraz, ale po pierwsze mamy jeszcze czwartek a po drugie nie jest to też najgorsza pora.

Jak widzicie po nagłówku, mój entuzjazm w stosunku do tegorocznego Giro jest średni. Bo i trasa wzbudza mieszane uczucia i lista startowa mogłaby być mocniejsza. Ale to jednak jest pierwszy wielki tour sezonu, zatem nie ma co narzekać.

Każdy wyścig to osobna historia a wielkie toury są wielkie nie tylko dlatego, że trwają trzy tygodnie, ale przede wszystkim dlatego, że tych historii wydarza się każdego dnia bez liku.

Zatem bez względu na to, że start jest w Albanii, brakuje kilometrów czasówek, finiszy na podjazdach i Pogacara w peletonie, zapowiada się święto kolarstwa. A jak zawsze przez ostatnich kilka lat będę szukał dla Was najważniejszych wydarzeń, podawał dane, harmonogramy, podsumowywał i zapowiadał.

Więc zapraszam do odsłuchania lub obejrzenia:

📺 Youtube: https://www.youtube.com/watch?v=SDa2G7OORpU
💚 Spotify: https://spotifycreators-web.app.link/e/Q4HrzffRcTb
🍎 Apple: https://podcasts.apple.com/us/podcast/%C5%9Brednia-trasa-i-%C5%9Brednia-obsada-ale-to-wci%C4%85%C5%BC-giro-zapowied%C5%BA/id1536016729?i=1000706801718

Wspomniane życie spowodowało też, że rano nie wpadł temat kobiecej Vuelty. Zatem w skrócie sprawa wygląda tak, że wycofała się Pauline Ferrand Prevot, wczorajszy etap wygrała po śmiałym i odważnym ataku na zjazdach wygrała Anna van der Breggen. Koszulkę liderki przez jeszcze jeden dzień zachowała Femke Gerritse. Nie na długo jednak, ponieważ dziś zawodniczki zmagały się z ciężkim podjazdem na metę. Lagunas de Neila jest typowy dla Vuelty, czy to męskiej czy damskiej. Stromy (6,8km, 8,7% stromizny, w końcówce nawet 14%), prowadzący po drodze o nienajlepszej nawierzchni. Bardzo konkretny test przygotowania fizycznego. I w takich warunkach nikt inny tylko Demi Vollering zdystansowała swoje rywalki. Nie tylko wygrała etap, ale też objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej z 45" przewagi nad swoją bardziej doświadczoną rodaczką. Katarzyna Niewiadoma straciła prawie trzy minuty i w klasyfikacji generalnej zajmuje 12. miejsce. Jutro etap płaski z niewielkim "hopkami w końcówce" a rozstrzygnięcie Vuelta Femenina w sobotę na ciężkim podjeździe Cotobello w Asturii.

oryginalny post na facebooku