Kronika Kolarska 29.04.2025

Tour de Romandie to jedna z tych tygodniowych etapówek, które mają wszystko: tradycję, prestiż, punkty do zdobycia i kompletną trasę.

Tylko 6 dni, ale w kolejności:
Prolog, czyli bardzo krótka, 3km czasówka
Górzysty etap z końcówką w stylu wyścigów klasycznych
Górzysty etap z końcówką dla sprinterów
Górzysty etap z niewielkim podjazdem na metę
Etap górski z 20km 7% podjazdem na metę na wysokość 2100m n.p.m
17km czasówka w zmiennym terenie

Na starcie Remco Evenepoel, Carlos Rodriguez, Joao Almeida, Jay Vine, Aleksandr Vlasov, Eddie Dunbar, Lenny Martinez, Hugh Carthy, Emanuel Buchmann, Oscar Onley, David Gaudu, Aurelien Paret-Paintre, do tego kilku dobrych czasowców (Bisseger, Kung) a na dwa możliwe finisze z peletonu rewelacja Volta a Cataluyna Matthew Brennan, Pavel Bittner, ale i Stanisław Aniołkowski.

Są też fajne widoki, transmisje w streamingach eurosportu od 15:30 do 17:50, zatem wszystko brzmi optymalnie.

Główne pytanie to jak w tygodniowej etapówce spisze się Evenepoel. Po nierównej jeździe w ardeńskich klasykach (świetny w Brabanckiej Strzale i Amstel Gold Race, słaby w Walońskiej Strzale i Liege-Bastogne-Liege). Podjazd Thyon 2000, którym kończyć się będzie piątkowy etap to bardzo poważny test: 7,7% średniej stromizny, ponad 1500m przewyższenia i meta na odczuwalnej wysokości. Jeśli pogoda dopisze, liczby z tego podjazdu pokażą poziom, na jakim jest Remco, ale też Carlos Rodriguez, obrońca tytułu, wciąż nadzieja i Hiszpanów i Ineosu.

To zupełnie inna optyka niż przez ostatnie tygodnie, gdzie ekscytowaliśmy się dynamiczną rywalizacją w wyścigach klasycznych, ale równocześnie idealna okazja do zmiany mindsetu przed wielkimi tourami: Giro i TdF.

Zatem, krótko mowiąc, zachęcam do śledzenia wydarzeń na trasie Tour de Romandie. Ze swojej strony jak zawsze będę przygotowywał podsumowania/zapowiedzi w formule, która jak sądzę sprawdza się całkiem fajnie.

oryginalny post na facebooku