Zatem dziś Walońska Strzała. Ten wyścig, w którym liczą się ostatnie trzy minuty, w którym wyczucie chwili jest kluczowe, pozycja na dojeździe do finałowego podjazdów równie ważna co podczas sprinterskiej rozgrywki na płaskim etapie.
I tak, by wygrać na Mur de Huy trzeba posiadać określony zestaw cech fizjologicznych i byli w przeszłości wybitni specjalistki i specjalistki tego wyjątkowego podjazdu. Ale oprócz tego to ten wyścig, który trzeba przejechać w dobrej formie, oszczędzając energię, nie dając się sprowokować i unikając kraks, które niestety zdarzają się na Walońskiej Strzale dość często.
Dziś wyścig zarówno pań jak i panów. Co ważne, kobieca Strzała ma już całkiem sporą historię, bo rozgrywana jest od 1998r. Dziś jednak to panowie będą kończyć pierwsi, planowany finisz jest ok. godziny 16.30. I choć na tym wyścigu liczą się ostatnie 3 minuty podjazdu, myślę, że warto włączyć transmisję 30-40 minut wcześniej, by zobaczyć przygotowanie do niego i wcześniejsze ataki na podjeździe Chevare 6km wcześniej.
Dystans wyścigu mężczyzn to 205km. Na starcie Tadej Pogacar, zwycięzca z 2023 z podrażnioną ambicją po Amstel Gold Race, niespodziewany triumfator z zeszłego roku, Stephen Williams, pokazujący dobrą dyspozycję Julian Alaphilipe, który wygrywał na Mur de Huy trzy razy, ale też i Marc Hirschi, który wygrał covidową strzałę 2020, do tego będący w gazie Remco Evenepoel, Pidcock w niewiadomej formie, czasami skuteczny na stromiznach Enric Mas, sensacyjny zwycięzca Amstel Gold Race (i co ważne, drugi za Pogacarem na Strzele 2023), Mattjas Skjelmose i wielu innych. Sam Skjelmose stawia na Thibau Nysa, który specjalizuje się w takich końcówkach. Emocje na dojeździe do Mur de Huy i sam podjazd są często równie ekscytujące co końcówka Mediolan – San Remo. Gra nerwów i oczekiwanie na ostateczny cios podnoszą tętno siedzącym przed ekranem prawie tak jak kolarzom walczącym na 20% stromiźnie.
Dystans wyścigu kobiet to 141km, finisz zaplanowano na 17.40, więc po prostu można kontunuować oglądanie po transmisji z wyścigu mężczyzn. Rekordzistka pod względem liczby zwycięstw, Anna van der Breggen niestety nie startuje – przegrała z przeziębieniem. Poza nią są jednak wszystkie faworytki: obrończyni tytułu, czyli Katarzyna Niewiadoma, faworytka nr 1, czyli Demi Vollering, Lotte Koepcky, Elisa Longo Borghini, Juliette Labous i inne.
Dziś oczywiście możecie widzieć nieustające heheszki związane z nazwą miejscowości, w której znajduje się słynny “Mur”, czyli podjazd o parametrach 1,3km, średnio 9,6%, max 17%. Ja zamiast tego mam dedykowaną na dzisiejszy dzień kawę 😉
PS czas do pobicia na Mur de Huy to 2'41", należy do Alaphilippe'a i Valverde.
A co poza Walońską Strzałą? Tour of the Alps z kolejnym górskim etapem z metą na zjeździe. Czy to znaczy, że nie będzie ciekawie? Ależ będzie! Wczoraj po fajnej akcji wygrał Michael Storer, który dzięki przewadze i bonifikacie objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Osobiście bardzo mnie to cieszy, bo lubię powroty do formy zawodników, którzy przez pewien czas zmagali się z niemocą. Po świetnej Vuelcie 2021 Storer miał za sobą nieco gorszy czas, odnalazł się jednak w ekipie Tudor, w tym roku wygrał już etap Paryż-Nicea a teraz dołożył do tego etap na TotA i koszulkę lidera. Finisz dziś ok. godz. 14.00.

