Kronika Kolarska 10.04.2025

Po wczorajszym etapie widzieliście pewnie informacje o kuriozalnym rozstrzygnięciu kwestii zwycięstwa. W skrócie: Alex Aranburu pierwszy minął linię mety, następnie wygrana została mu odebrana, trofeum na podium wzniósł zdziwiony Romain Gregorie a po dalszym czasie etap powrócił do Aranburu. Bask z Cofidisu w końcówcw pojechał prawą stroną ronda, tak jak w roadbooku, jednak wbrew postawionej barierze. Reszta grupy wybrała lewą, zgodnie z oznaczeniem, jednak wbrew roadbookowi. I w zasadzie tyle kontrowersji, ale klika się dobrze.

Kluczowa kwestia to nie tyle przykrość, jaka spotkała i Aranburu i Gregorie a fakt, że to nie pierwsza tego typu wtopa w tym sezonie (choćby z zawodnikami finiszującymi po złej stronie pasa zieleni w Algarve). Więc z jednej strony mamy ekstremalną profesjonalizację, marginal gains i szukanie pojedyńczych watów przewagi a z drugiej tak kuriozalne sytuacje, które często są też niebezpieczne (bo i zdarzają się źle postawione barierki, nieoznaczone słupki itd).

Ogólnie szkoda zawodników, ale też tego, że kontrowersje przyćmiły świetną rywalizację. Było bowiem i ściganie o sekundy na lotnych premiach i ataki najważniejszych graczy: Schachmanna, Almeidy, Lipowitza i jazdy drużynowej (aktywna jazda UAE z atakiem Solera), jak to w Kraju Basków.

Dziś w planie pewnie mniej chaosu, za to równie dużo bezpośredniej rywalizacji liderów. Profil etapu jest podobny do wczorajszego: 170km, siedem premii górskich, ale ostatnia ze szczytem 11km przed metą jest dłuższa i trudniejsza niż wczoraj. Finisz około 17.30, gdzieś od 17.00 warto włączyć transmisję.

Tymczasem w Antwerpii podczas najbardziej sprinterskiego z belgijskich klasyków, czyli Scheldeprijs najszybszy był Tim Merlier, mimo, że w końcówce musiał radzić sobie sam (jego rozprowadzający nieco się pogubili). Merlier pokonał Philipsena, pokazując, że póki co jest w tym sezonie najlepszym specjalistą finiszy z peletonu. Dobre, zwłaszcza biorąc pod uwagę mocną obsadę, szóste miejsce zajął Stanisław Aniołkowski.

W wyścigu pań również zwycięstwo dla czołowej sprinterki, czyli Elisy Balsamo.

oryginalny post na facebooku